Czy warto kupować eltaxy

IP: *.rzeczpospolita.pl 28.01.04, 17:06
Kupiłem zestaw yamahy (AV 440 i DVD 540). Gram na starych kulumnach (altusy po przeróbce)
ale zamierzam kupi szybko coś nowego. W sklepach oferują do yamahy eltaxy w różnych
odmianach, np. discovery lub universe. Mam pytanie, czy wchodzić w te eltaxy, bo słyszałem, że
nie warto. A co w zamian, gdziś do 2 tys zł. Muza to rock progresywny, art rock, trochę metalu,
ale i pisenka ogólnie.
Dzięki za pomoc, Stempur
    • Gość: Nicky Re: Czy warto kupować eltaxy IP: 213.17.235.* 28.01.04, 23:25
      Hm, trzeba było brać zestaw - amp+dvd+głośniki - w tym zestawie głośniki
      wyszłyby za darmo i byłaby okazja przetestować za friko i nie byłoby żal się
      ich pozbyć. Do 2 tys. - stereo czy 5.1?
      Na warunki domowe nieaudiofilowe grają całkiem przyjemnie - na kino i muzyczne
      DVD bardzo dobrze, na muzę audio - nieco gorzej, ale chciałbym te głośniki
      usłyszeć na zwykłym wzmacniaczu, bo w tej chwili wydaje mi się, że słabszym
      ogniwem są możliwości amplitunera. A najsłabszym - terkoczące DVD.
      Przesłuchując płyty CD (zestaw mam od 2 miesięcy) zauważyłem, że sporo zależy
      od jakości nagranej płyty - te dobrze zrealizowane, czy odnowione jak remastery
      P. Gabriela na przykład chodzą bardzo przyjemnie. Choć słyszałem zestawy
      brzmiące lepiej, ale cóż - kwestia kieszeni.
      Najprostsze wyjście - CD, które cieszy ucho w tej chwili odsłuchać, zapamiętać
      dźwięk, wziąć do sklepu (te zestawy nadal można spotkać) i porównać (na pewno
      trzeba podciągnąć treble)
      • soso_soso Re: Czy warto kupować eltaxy 29.01.04, 07:09
        Eltaxy te czysto do kina domowego nie rzucaja na kolana ale takze i cena
        przystepna. Natomiast poczawszy od serii Monitor, poprzez Liberty az do Linear
        Responce Eltax jest wedlug mnie wrecz firma wybitna bo za jakze skromna cene
        oferuje naprawde wiele. Nie ma tam moze jakies specjalnego blasku ale za to
        zadna istotna cecha dzwieku nie jest zawalona. Jest bas, jest gora, jest
        przestrzen i jest szczegolowosc. Balans ogolny dzwieku swietnie zachowany choc
        oczywiscie maja one nachylenie rockowe. Uwazam, ze te trzy serie dostarczaja do
        kina bardzo dobre glosniki a i czasami mozna je dostac za 50% ceny katalogowej
        i wtedy naprawde warto. Szczegolnie Linear Responce to naprawde kolumny bez
        wpadki

        pzdrw

        soso
      • Gość: Stempur Re: Czy warto kupować eltaxy IP: *.rzeczpospolita.pl 29.01.04, 16:26
        Z treści wniskuję, że też miałeś lub masz problem z terkoczącym napądem odtwarzacza DVD.
        Mapisz coś więcej, czy udało się to wyelimnować?
        Taż miałem ten problem ? o oddaniu swojej 540 do serwisu i wymianie napędu na razie jest
        spokój.
        Pozdro
        • Gość: Spiralarchitect Re: Czy warto kupować eltaxy IP: *.streamcn.pl 29.01.04, 17:20
          Mozesz kupic Eltaxy. Ja jednak zupelnie ich nie polecam. Szukaj Radmorow LS 30
          lub QBA Elements 1. Zalezt jaki lubisz dzwiek. To czego sluchasz wazy tutaj
          mniej.
          • Gość: Art Re: Czy warto kupować eltaxy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 21:32
            Dlaczego Eltax, spróbuj Kef, choćby Q1, jak usłyszałem padłem na kolana,
            niestety wymagaja silnego wzmacniacz. Ale do 2tys to tylko na pare wystarczy. Wg
            mnie ta para brzmi dużo lepiej niż średnie kino domowe.
            Miłego wyboru
        • Gość: Nicky Re: Czy warto kupować eltaxy IP: 213.17.235.* 30.01.04, 01:16
          Owszem - mam. Od 2 miesiecy używam tego zestawu. Niestety przegapiłem pierwsze
          7 dni na wymianę, więc teraz biegnie gwarancja. Odtwarzacz ma 10 miesięcy
          czasu, żeby paść całkowicie, a jeżeli nie padnie, to ja mam 10 miesięcy
          gwarancji. Dlatego wstrzymuję się z oddaniem do serwisu, tym bardziej że
          czytałem, że oddanie go w ręce serwisu niewiele daje. Poprzednio miałem model
          S510. Przez pierwszy rok grał świetnie, ale potem zaczęły się pojawiać efekty,
          z jakimi mam do czynienia obecnie podczas użytkowania S540 (niemal od
          pierwszego dnia). Po dwóch latach padł - laser i płyta główna. Mechaniczne
          zakłócenia dorzuciły tu niewątpliwie swoje 3 grosze. Toteż spodziewam się, że
          S540 roku nie przetrzyma, a wtedy może będzie już stosowane rozwiązanie, w
          którym ta ewidentna niedoróbka zostanie wyeliminowana. Wziąwszy pod uwagę
          powszechność skarg, uważam, że model S540 jest stanowczo za drogi. Ewentualnie
          Yamaha powinna zrobić to, co robią firmy samochodowe - jeżeli zostaje odkryty
          jakiś feler seryjny, wzywają użytkowników do wymiany części za darmo.
          Oczywiście, jeśli terkoty staną się nie do zniesienia, oddam srzet do serwisu
          wcześniej.
          Pozdrawki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja