Dodaj do ulubionych

Po co wam kino domowe?

IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:01
Ostatnio polski rynek audio został zasypany tanimi zestawami kina domwego.
Nawet popularność tzw. mini-wież spada kosztem takiego zestawu "kina".
Zastanawiam się tylko, po co ktoś kupuje zestaw 5+1 np. za 2000zł. Czy
rzeczywiście aż tyle filmów oglądacie, że musicie mieć dekodery DD, DTS i
czego tam jeszce nie wymyślą? Przecież kupując zestaw stereo za 2000zł, to
oczywiste, że będzie on dużo lepszej jakości od takiego KD. I efekty
przestrzenne także można bardzo dobre uzyskać z 2 kolumn, już nie
wspomninając o dynamice, basie itp. które byłyby pewnie lepsze. Bawią mnie
też tacy, którzy chcą wpchnąć amliturer A/V z subem w 14m2 :). I do tego
dobrze je rostawić.
Może dlatego ludzie kupują kino, bo jest modne, a nie dlatego że im go
naprawdę potrzeba?
Obserwuj wątek
    • Gość: fragi Re: Po co wam kino domowe? IP: *.zebyd.com.pl 20.12.04, 23:12
      A co w tym złego, że coś jest modne ? A jak ktoś ma kaprys obejrzeć jeden film
      na miesiąc i posłuchac dobrego dźwięku to dlaczego ma sobie odmawiać ?
      Równie dobrze można się zapytać po co się kupuje samochody z klimatyzacją,
      przecież lato trwa tylko 2 miesiące. A Ty po co założyłeś sobie neostradę nie
      wystarczy Ci chleb i woda ?
      • Gość: Grieg Re: Po co wam kino domowe? IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:31
        W tym że jest modne, nie ma nic złego. Ale jak ktoś chce połsuchać dobrego
        dźwięku, to zestaw stereo będzie wierniej odtwarzał ulubioną muzykę, niż taki
        zestaw kina.
        > Równie dobrze można się zapytać po co się kupuje samochody z klimatyzacją,
        > przecież lato trwa tylko 2 miesiące

        Porównanie do samochodu z kimatyzają jest nietrafione. Klimatyzacja w
        samochodzie zwiększa komfort podróżowania, a słuchanie muzyki z wielokanałowego
        amplitunera wydaje się mniej przyjemne niż ze wzmacniacza stereo (gorsza jakość
        ampl.)
        Chodziło mi o to, że ludzie kupują kino domowe do słuchania muzyki, a kupując
        zestaw stereo mieliby taniej i lepiej.
        • Gość: fragi Re: Po co wam kino domowe? IP: 80.54.254.* 27.12.04, 17:46
          Gość portalu: Grieg napisał(a):
          >Klimatyzacja w samochodzie zwiększa komfort podróżowania, a słuchanie muzyki z
          >wielokanałowego amplitunera wydaje się mniej przyjemne niż ze wzmacniacza
          >stereo (gorsza jakość ampl.)

          Masz rację WYDAJE SIĘ MNIEJ PRZYJEMNE. Tobie się wydaje. A komuś innemu może się
          wydawać zupełnie co innego. A wracając do samochodu nie wszyscy lubią chłód w
          podróży. Dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości, że istnieją tzw."piecuchy"?

          Życzę udanej zabawy sylwestrowej, i więcej wyrozumiałości dla innych ludzi w
          nowym roku.
          --
          fragi
      • Gość: Rafał Re: Po co wam kino domowe? IP: 217.17.35.* 28.12.04, 11:21
        Rynek elektroniki konsumpcyjnej w tym segmencie znacznie się spolaryzował. W
        ostatnich latach popyt na samodzielne urządzenia stereo low-end ( czyli tanie
        zestawy wieżowe)znacznie spadł. Stało się to właśnie za sprawą kompaktowych
        zestawów Home Theater. Są funkcjonalne , uniwersalne ,niedrogie i oferują dość
        dobrą jakość dźwięku ( chociaż bas emitowany jest z subwoofera ). W ich
        konstrukcji powszechne wykorzystywane są cyfrowe wzmacniacze mocy klasy D - o
        niezłych parametrach i znacznych mocach. Produkowane w Chinach głośniki są
        tanie , a zastosowana technologia ( tzn. inżynieria materiałowa , a nie
        highendowa mitologia ) powoduje , że grają całkiem nieźle.
        Oczywiście audiofil nie jest zainteresowany takim sprzętem ( bo i po co...),
        natomiast przeciętny zjadacz chleba - jak najbardziej. I nie ma w tym nic
        dziwnego ...
      • Gość: guszec Re: Po co wam kino domowe? IP: 80.244.138.* 28.12.04, 11:29
        Z doświadczenia wiem,że nie ma żadnej różnicy jakościowej( poza oczywiście ilościową kanałów i ceną) pomiędzy zwykłą wieżą stereo a zwykłym kinem domowym.Jeśli szukamy czegoś więcej to niestety trzeba sporo się dowiedzieć, doświadczyć i posłuchać, ale to zagwarantuje nam,że kupimy coś co naprawdę potrzebujemy.Stare przysłowie , które mówi,że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego jest jak najbardziej zawsze aktualne.
        Pod pojęciem zwykłego sprzętu rozumiem taki dostępny w pierwszym lepszym markecie i reklamowany masowo w roznoszonych ulotkach.
        • Gość: Jacek Re: Po co wam kino domowe? IP: *.abhsia.telus.net 30.12.04, 04:44
          O co ci wlasciwie chodzi? Juz w latach 30 i 40-tych wiadomo bylo ze 2 kanaly
          nie wystarcza to poprawnego 'odwzorowania' muzyki. I wedlug ciebie nie ma to
          znaczenia czy sluchamy (na sprzecie z Supermaketu) filmu np. 'Saving private
          Ryan'? I tak samo jest z muzyka. Nagrania wielokanalowe to juz nie jest
          przyszlosc, to jest terazniejszosc. Jesli ktos zmienia sprzet to dlaczego nie
          isc z tzw. duchem czasu? Nie jest trudno, z odrobina 'kasy' zrobic przyzwoicie
          grajacy sprzet stereo, z tymi samymi pieniedzmi multichannel bedzie gral po
          prostu lepiej (bo musi). Nie starajmy sie bronic czegos co jest przezytkiem
          (technologicznym), choc w dalszym ciagu dobrze sie trzymajacym.
          No to na razie
          Jacek
          • bwv1004 Re: Po co wam kino domowe? 30.12.04, 09:23
            >Juz w latach 30 i 40-tych wiadomo bylo ze 2 kanaly
            nie wystarcza to poprawnego 'odwzorowania' muzyki

            Oczywiście, że wystarczą. Wynika to w prosty sposób z faktu, że na wejściu do
            człowieka są dwa kanały (tzw. "uszy"). które całkowicie wystarczają.
            • bwv1004 Re: Po co wam kino domowe? 30.12.04, 09:26
              >jest trudno, z odrobina 'kasy' zrobic przyzwoicie
              grajacy sprzet stereo, z tymi samymi pieniedzmi multichannel bedzie gral po
              prostu lepiej (bo musi).

              Nie zgadzam się, choćby dlatego, że dwie kolumny głośnikowe zrobione za 2000 zł
              mogą być zrobione ze znacznie lepszych materiałów i komponentów oraz większym
              nakładem pracy, niż 5+1 głośników za 2000 zł. Tak samo z elektroniką, choć
              pewnie w mniejszym stopniu.
              • pacio Re: Po co wam kino domowe? 30.12.04, 14:12
                skoro wielokanałowe systemy sa lepsze bo muszą, dlaczego jest taka mała liczba
                płyt do właściwego odtwarzania muzyki wielokanałowej ?
                nie wiem czy 1% rynku to płyty "wielokanałowe"

                • rafal.gtv Re: Po co wam kino domowe? 30.12.04, 16:07
                  Twierdzenie , że "wielokanałowe jest lepsze" wynika z niezrozumienia istoty
                  rzeczy i nie wymaga komentarza...
                  Surround i stereo to dwa różne światy. Systemy wielokanałowe w obecnej formie
                  (DD , DTS , PL2 ) powstały z myślą o filmie , a nie muzyce.

                  Eksperymenty "artystyczne" (ostatnio pana J.M Jarre'a) z zapisem wielokanałowym
                  muzyki wzbudzaja raczej zażenowanie...
                  • Gość: Jacek Re: Po co wam kino domowe? IP: 205.206.127.* 30.12.04, 17:17
                    Rafal, dlaczego od razu zakladasz 'niewiedze' ?
                    Moze troche przesadzilem z tym 'musi', ale w dalszym ciagu twierdze ze majac te
                    same warunki W WIEKSZOSCI PRZYPADKOW roznica bedzie slyszalna (na plus).
                    Oczywiscie to prawda o DD, itp., ale jak wytlumaczysz ze najlepsze studia
                    wypuszczaja wiele plyt multichannel (jesli by nie bylo kupcow to tylko strata
                    pieniedzy). Co do Jarre to nie jest to najlepszy przyklad, moglbym odbic
                    pileczke i powiedziec o koncercie orkiestry ze 100 chorem.
                    To na razie,
                    • bwv1004 Re: Po co wam kino domowe? 30.12.04, 17:57
                      >jak wytlumaczysz ze najlepsze studia
                      > wypuszczaja wiele plyt multichannel (jesli by nie bylo kupcow to tylko strata
                      > pieniedzy).

                      A jak wytłumaczysz, że wielkie firmy wypuszczają mnóstwo płyt z muzyką poniżej
                      wszelkiego poziomu artystycznego, w dodatku nagranych z potężną kompresją
                      dynamiki i często z clippingiem? Nie sprzedaje się tego, co jest dobre, tylko
                      to, co ludzie kupią (najczęściej po wmówieniu im, że mają to kupić). Ot,
                      popkultura.
            • Gość: Jacek Re: Po co wam kino domowe? IP: 205.206.127.* 30.12.04, 17:01
              Ha, z tymi uszami to dobre. Wyobrazmy sobie, powiedzmy 8 osobowy zespol
              jazzowy, grajacy na zywo. Po co sie meczyc z tyloma kablami i wzmaczniaczami na
              scenie, moze 2 by wystarczyly? Polecam tez koncert muzyki powaznej na zywo,
              pozniej posluchanie tego samego w stereo i w systemie wielokanalowym. Innym
              dobrym przykladem bylby powiedzmy koncert rockowy, etc. 'live'. Moze jest tu
              specjalista akustyk.
              Czolem
              • rafal.gtv Re: Po co wam kino domowe? 30.12.04, 17:14
                Muzykę estradową ( gatunek nieważny ) nagłaśnia się w 99% przypadków do systemu
                stereo. Często głośniki L i R podzielone są na grupy ( w dużych obiektach i
                stadionach ) , ale ustawione po dwóch stronach sceny. To , że na scenie jest
                sporo mniejszych zestawów - nie znaczy że widz je słyszy - bo są to wzmacniacze
                instrumentalne i monitory . Maja za zadanie współpracować z instrumentami i
                zapewnić muzykom odsłuch.
                  • Gość: RafałGTV Re: Po co wam kino domowe? IP: 217.17.35.* 30.12.04, 18:42
                    Gość portalu: Jacek napisał(a):

                    > Zgoda. Nie za bardzo lapie natomiast (powaznie) stwierdzenie: 'Muzykę
                    estradową
                    >
                    > (..) nagłaśnia się w 99% przypadków do systemu
                    > stereo'. Czy mozesz to wyjasnic bardziej?
                    > Pzdr

                    Postaram się. Otóż konfiguracja scenicznych systemów nagłośnieniowych zakłada
                    mix końcowy instrumentów i mikrofonów do DWUGŁOŚNIKOWEGO (Lewy i Prawy) zestawu
                    nagłośnieniowego*. Czyli - Stereo.

                    Realizator dźwięku tak układa proporcje, poziomy i barwy instrumentów , żeby
                    wrażenie przestrzenne u słuchacza było jak najpełniejsze. W granicach
                    ustalonych rozmieszczeniem głośników...
                    W technice scenicznej ( w odróżnieniu od domowej ) z dźwiękiem odbitym walczy
                    się , a ideałem są wytłumione sale widowiskowe .
                    ( w odróżnieniu od muzyki akustycznej , gdzie poprzez różne zabiegi z
                    rozmieszczeniem instrumentów uzyskuje się współgranie z obiektem , oczywiście z
                    definicji mającym określone właściwości akustyczne)


                    *) - "Dwugłośnikowego" jest tu pojęciem nieprecyzyjnym. Na dużej estradzie
                    używa się zespołu różnorodnych głośników i wzmacniaczy scenicznych (
                    tzw. "przody") , pogrupowanych w segmenty i otrzymujących rozszyty sygnał z
                    miksera dźwięku. ( np. osobny mix perkusji i basu , osobny tor - wokalu , a
                    jeszcze osobny - gitar ) W samych kolumnach stosuje się aktywne zwrotnice -
                    crossovery i końcówki mocy pracujące dla pojedynczych głośników.
                    Zestawy ułożone są w blok lewy i prawy - czyli system Stereo
                    Oczywiście im mniejszy obiekt do nagłośnienia - tym bardziej sprzęt przypomina
                    domowe stereo.

                    **) olbrzymie imprezy stadionowe są często nagłaśniane przy użyciu więcej niż
                    dwóch bloków głośnikowych . Ale ma to na celu jedynie równomierne pokrycie
                    przestrzeni dźwiękiem , a nie efekty surround ( poza zabawami niejakiego
                    J.M.Jarre'a..)
              • bwv1004 Re: Po co wam kino domowe? 30.12.04, 17:53
                > Ha, z tymi uszami to dobre.

                Nie takie złe, jak Ci się wydaje.

                Fakt istnienia tylko dwóch kanałów wejściowych dowodzi niezbicie, że istnieje
                możliwość przekazania całej informacji przestrzennej dwoma kanałami. Nie
                twierdzę, że obecnie dostępne na rynku systemy stereofoniczne to potrafią,
                tylko że jest możliwość. Problemem jest symulacja oddziaływania głowy, uszu i
                ciała słuchacza z polem fali dźwiękowej. Pewnym rozwiązaniem są nagrania
                wykonywane z uzyciem "sztucznej głowy", odsłuchiwane następnie przy użyciu
                słuchawek. Wrażenia przestrzenne są wtedy bardzo sugestywne. Jednak są w tej
                metodzie dwa ograniczenia. Po pierwsze, niezgodność obrazu dźwiękowego z
                ruchami głowy - scena obraca się z głową. Po drugie sztuczna głowa jest jedna,
                a rzeczywiste głowy i uszy są różne. Dawno już w badaniach psychoakustycznych
                pokazano, że lokalizacja źródeł dźwięku jest gorsza, gdy w słuchawkach
                dousznych przedstawia się dźwięk nagrany mini-mikrofonami w uszach innej osoby,
                niż gdy był nagrany w uszach osoby słuchającej. Możliwe jest stworzenie systemu
                (i zdaje się eksperymentalne już działają), w którym najpierw bada się
                charakterystykę odziaływania głowy danej osoby z polem akustycznym (tzw. head-
                related transfer function, HRTF). Następnie osobie zakłada się słuchawki i
                urządzenie pozwalające komputerowi określić położenie i orientacje głowy. Do
                słuchawek podaje się dźwięk, który w czasie rzeczywistym jest modyfikowany
                według HRTF i z uwzględnieniem położenia głowy, tak, że wskazówki przestrzenne
                są zgodne z tym, co by wprowadziła prawdziwa głowa, a ponadto przy ruchach
                głową scena pozostaje na miejscu.

                Aha, muzykę poważną często nagrywa się małą liczbą mikrofonów (2-4).

                I jeszcze uwaga terminologiczna. Z formalnego punktu widzenia nie można
                przeciwstawiać dźwięku wielokanałowego stereofonii, jako że "stereofonia"
                oznacza ogólnie "dźwięk przestrzenny", niezależnie od liczby użytych kanałów.
                Tylko z przyzwyczajenia mówiąc "stereofonia" ma się na myśli stereofonię
                dwukanałową. sjp.pwn.pl/haslo.php?id=58843
                  • Gość: fragi Re: Po co wam kino domowe? IP: 80.51.214.* 30.12.04, 18:37
                    Dyskusja skręciła na inne tory. Jeśli ktoś kupuje kino domowe i wstawia je do
                    pokoju w którym nie ma telewizora z zamiarem słuchania muzyki to jest idiotą.
                    Kino domowe jest głównie do oglądania filmów, a przy okazji odtwarza też płyty
                    audio i zazwyczaj ma tuner radiowy. To trochę tak jak z samochodami kombi. Służy
                    do przewozu ludzi, a przy okazji można zawieźć żwirek na działkę. Jak ktoś chce
                    przewozić codziennie tonę towaru to kupuje dostawczak, a jak czasem chce
                    przewieźć 2 worki ziemniaków to kombi. Każdy wybiera co chce. Ot i cała filozofia.
                      • Gość: RafałGTV Re: Po co wam kino domowe? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 22:24
                        Nie do końca...
                        Jest to system stosowany pod wiernej kątem rejestracji z zachowaniem akustyki
                        sali.
                        Mikrofony w układzie x4 pracują w określonym trójwymiarowym polu akustycznym.
                        Ponieważ muzykę w systemie surround miksujemy zasadniczo w układzie: lewy i
                        prawy przód ,lewy i prawy tył ( centralny przy muzyce klasycznej jest raczej
                        wyłączany ) , to do pełnego oddania wrażenia przestrzennego wystarcza układ w
                        którym dwa mikrofony o charakterystyce kardioidalnej ustawione są obok siebie ,
                        rozchylone o kąt 45 stopni w kierunku orkiestry , a dwa pozostałe - skierowane
                        w tył mają charakterystykę półkolistą ( dobiera sie to w trakcie prób w
                        konkretnym obiekcie ). Tylne mikrofony zbierają głównie dźwięki odbite.
                        Mikrofony ustawiane są w miejscu "wirtualnego słuchacza" ( pewne podobieństwo
                        logiczne do historycznego już systemu "sztucznej głowy" )
                        Technika ta jest najbliższa ideałowi - aczkolwiek kapryśna i stosunkowo
                        wrażliwa na kalibrację sprzętu odtwarzającego. ( Słuchacz musi z definicji
                        wyłączyć wszelkie delaye w dekoderze , pozostaje tylko wzajemne spoziomowanie
                        głośników. Polecana kalibracja "różowym szumem", lub automatyczna , jeśli
                        wzmacniacz posiada mikrofon kalibrujący).
                        Z tych względów "software" tą metodą uzyskany znajduje odbiorcę głównie wśród
                        szukających nowych wrażeń audiofilów , gdyż jego główną cechą pozytywną jest
                        oddanie akustyki sali koncertowej ( co wprzypadku niektórych obiektów jest
                        większym walorem niż muzyka;) ).
                        Pzdr
                        • Gość: Jacek Re: Po co wam kino domowe? IP: 205.206.127.* 30.12.04, 22:58
                          Piekne dzieki za to wyjasnienie. Dokladnie tak to robie, uzywam tylko 'SPL
                          meter'. Czy dlatego wiekszosc producentow SACD nie daje zadnej mozliwosci
                          ustawienia 'delay' w odtwarzaczach? BTW, co sadzisz o kalibracji zakresow
                          czestotliwosci z uzyciem w/w SPL meter & specjalnego CD (mam taka mozliwosc,
                          ale jakos nie moge sie to dego zabrac, czy to warte zachodu?).
                          Z gory dzieki.
                          • Gość: RafałGTV Re: Po co wam kino domowe? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 23:20
                            Gość portalu: Jacek napisał(a):

                            > Czy dlatego wiekszosc producentow SACD nie daje zadnej mozliwosci
                            > ustawienia 'delay' w odtwarzaczach?

                            Bo one tkwią raczej w dekoderach. Porządne playery SACD z wyjściem multichannel
                            są z definicji pozbawione zbędnych "dodatków"

                            > BTW, co sadzisz o kalibracji zakresow
                            > czestotliwosci z uzyciem w/w SPL meter & specjalnego CD (mam taka mozliwosc,
                            > ale jakos nie moge sie to dego zabrac, czy to warte zachodu?).

                            IMHO szkoda czasu... Wystarczy klasyczna , precyzyjna regulacja poziomów.
                            Korekta częstotliwości to zły sen audiofila....



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka