Konwersja audio-kaseta -> audio CDR ?

IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 14:49
Mam w domciu ponad 100 kaset audio - oryginalnych,jeszcze
w dobrym stanie. Chciałbym je uwiecznić na CDR-ach. Aby ocalić
od zniszczenia. Dysponuję :

1) Wieża Philips FW-650 C z Dolby-NR rocznik 1997
Wieża Panasonic SA-PM27 bez Dolby,rocznik 2002
Obie wieże nie mają niestety wyjścia audio. Jedynym
źródłem dźwięku z kasety jest wyjście słuchawkowe.
Uwaga:w instrukcji przeczytałem że Panasonic posiada 'optical fiber
out terminal',czyli 'światłowodowe gniazdo wyjściowe. W instrukcji
anglojęzycznej jest pokazane jak specjalnym kabelkiem można podłączyć
wyjście z wieży (optical-out) do wejścia innego urządzenia (optical-in).
2) Kabelek dwustronny mini-jack łączący kartę TV z Kartą dźwiękową
3) PC z nagrywarką CD-RW Yamaha CRW 4416E,karta Sound Blaster 64 PCI,programy
Nero oraz CeQuadratt.

Doradźcie mi,jak mogę teraz przegrać kasetę na płytę?
Mój pomysł jest taki:połączyć wyjście słuchawkowe z wejściem karty dźwiękowej,
nagrać zawartość kasety do wielkiego pliku *.wav lub innego,podzielić na
ścieżki,zbudować płytę audio za pomocą Nero bądź CeQuadratt. Przy tym
rozwiązaniu pojawia się problem : jak ustawić głośność nagrywania i
odtwarzania? (Panasonic ma zakres od -78 dB do 0 dB, Philips ma od 0 do 40
jakichś jednostek). Jak ustawić głośność nagrywania na karcie?
Poza tym Philips ma Dolby,można tego użyć. Zapewne trzeba wyłączyć różne
wzmocnienia (SuperSound EQ w Panasonic,Incredible Surround i DBB w
Philipsie). Wszystko to aby uniknąć sprzężeń i innych tam ryków i
dudnień. Ciekawe jaki będzie tego efekt ? Alternatywne rozwiązanie to
skorzystanie z cyfrowego wyjścia optycznego w Panasonicu. Ciekawe czy są
karty dźwiękowe które mają optical-in ? Ile kosztują ?. A ile kosztuje
kabelek optyczny ? Przydałby się w końcu jakiś software'owy odszumiacz plików
dźwiękowych (mój Panasonic nie ma Dolby).

Ciekawy jestem czy to ma sens? Możecie mi doradzić,bawił się ktoś z Was
kiedyś w takie coś? Czekam z niecierpliwością na rady.
    • franzmaurer Re: Konwersja audio-kaseta -> audio CDR ? 10.12.02, 12:17
      Gość portalu: michał napisał(a):

      > Ciekawy jestem czy to ma sens? Możecie mi doradzić,bawił się ktoś z Was
      > kiedyś w takie coś? Czekam z niecierpliwością na rady.

      Osobiscie radze Ci pozyczyc jakiejs dobrej klasy deck kasetowy.
      Wyjscia sluchawkowe maja raczej kiepskie wzmacniacze na jednym scalaku ;)
      Duzo zalezy od tego jak byly nagrywane kasety - czy z Dolby czy bez -
      kasety nagrane bez redukcji szumow nie odtwarzaj z urzyciem NR bo to dosyc
      zaburza dynamike - owszem szum znika ale w cichszych fragmentach wyraznie
      slychac ze cos jest nie tak.

      Lepiej taka kasete wgrac bez dolby do komputera a potem pobrac probke szumu np.
      z przerwy miedzy utworami i na jej podstawie ustawic filtr w programie do
      edycji dzwieku - np. Cool Edit Pro albo jeszcze lepiej w dedykowanym do
      czyszczenia programie Clean firmy Steinberg
      • Gość: Ing. elec. Re: Konwersja audio-kaseta -> audio CDR ? IP: proxy / 212.6.124.* 10.12.02, 14:16
        Hi

        franzmaurer napisał:

        >
        > Osobiscie radze Ci pozyczyc jakiejs dobrej klasy deck kasetowy.
        > Wyjscia sluchawkowe maja raczej kiepskie wzmacniacze na jednym scalaku ;)

        Akurat deki kasetowe nigdy nie grzeszyly jakoscia wyjsc. Impedancje wyjsciowe
        lezaly przewaznie w granicach 1,5..3 (!) kOhmy. Przy nieznanej impedancji
        wejsciowej urzadzenia nagrywajacego (tudziez nieco dluzszych kablach) wyjscie
        sluchawkowe (impedancja wyjscia rzedu kilkudziesieciu Ohmow) moze byc
        bezpieczniejszym rozwiazaniem.

        Poza tym nie ilosc scalakow ma znaczenie, ale ich jakosc :-)

        POzdr.

        I.
    • Gość: maro Re: Konwersja audio-kaseta -> audio CDR ? IP: *.bogucicka7.com.pl 10.12.02, 18:39
      Gość portalu: michał napisał(a):

      > Mam w domciu ponad 100 kaset audio - oryginalnych,jeszcze
      > w dobrym stanie...

      Wszystko zależy od tego co dla Ciebie znaczy ten dobry stan. Istniejące
      programy na PC-ta umożliwiają często uzyskanie znacznie "lepszej" jakości
      nagrania niż posiadane oryginały (odszumianie, poprawa brzmienia instrumentów,
      itp). Obróbka nagrań jest pracochłonna (można stracić na 1 utwór kilkaset
      godzin) i może stać się uzależnieniem. Najprostszym rozwiązaniam w Twoim
      przypadku jest zakup (wykonanie) kabelka łaczącego wyjście słuchawkowe z
      wejściem na karcie dźwiękowej PC-ta a następnie zainstalowanie prostego
      programu do przechwytywania dżwięku (np Audio Grabber) i zapisać coś z kasety
      na dysku w formacie WAW lub MP3. Następnie nagrać zapisane pliki na płytkę i
      odtworzyć. Jeśli jakość będzie wystarczająca to nie robić nic więcej. Jeśli
      nie, są dwie drogi poprawy jakości.
      Jeden to "eksperymenty" sprzętowe (wymiany kart dżwiękowych, decków kasetowych,
      kabli)
      Dwa to zaprzęgnięcie software (odszumianie, wypruwanie bebechów ze ścieżki
      dźwiękowej, dodawanie efektów itp) co jak pisałem jest czasochłonne, ale dla
      wielu stanowi dobrą zabawę.

      PS.
      Gdybyś próbował coś z Audio Grabberem, to chociaż to programik prosty,
      poeksperymentuj z dostępnymi ustawieniami programu i karty.


      Pozdrowienia
      maro
    • Gość: michał To znowu ja... IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 21:35
      Teraz zegrałem jedną kasetę do wave (za pomocą wieżyczki która nie ma Dolby).
      Za pomocą kabla z obustronnym jackiem,przez wyjście słuchawkowe i wejście
      liniowe karty dźwiękowej. Wyłączyłem wszystkie "dopalacze" dżwięku,ustawiłem
      głośność podczas odtwarzania kasety na -33 dB (wieża ma od -78 dB do 0 dB).
      Głośność nagrywania na karcie ustawiłem na maxa. Wave zrzuciłem na CD-RW i
      odtworzyłem na wieży. Brzmi tak samo dobrze jak kaseta,przy różnych poziomach
      głośności. Teraz mam pytanie : Na ile procent muszę ustawić głośność nagrywania
      na sound-karcie i na ile głośność na wieży,aby nie było za głośno i nie było
      charczenia przy zwiększeniu głośności. Na razie jest chyba OK,ale nie wiem czy
      jest to optimum. W celu odszumienia będę miał szansę pobawić się chyba
      SoundForge z plug-in NoiseReduction. Poza tym chciałbym aby płyta brzmiała tak
      samo dobrze jak oryginalna płyta audio (która brzmi zapewne głośniej i czysto
      przy tych samych ustawieniach volume na wieży). Czy jest to w ogóle możliwe ?
      Czy mogę posłużyć się podbiciem volume w edytorze dźwięku i zastosować redukcję
      szumu ? Czy nie otrzymam dziwnych niespodzianek ?
      • Gość: maro Re: To znowu ja... IP: *.bogucicka7.com.pl 19.12.02, 13:37
        Gość portalu: michał napisał(a):

        >...ustawiłem głośność podczas odtwarzania kasety na -33 dB (wieża ma od -78 dB do 0 dB).
        > Głośność nagrywania na karcie ustawiłem na maxa. Wave zrzuciłem na CD-RW i
        > odtworzyłem na wieży. Brzmi tak samo dobrze jak kaseta,przy różnych poziomach
        > głośności. Teraz mam pytanie : Na ile procent muszę ustawić głośność nagrywania
        > na sound-karcie i na ile głośność na wieży,aby nie było za głośno i nie było
        > charczenia przy zwiększeniu głośności.
        Stara zasada mówi, że wszystkie urządzenia przetwarzające sygnał analogowy najlepiej działają w okolacach
        srednich nastawów. Trzeba przy tym mieć na uwadze poziom sygnału pokazywany na pulpicie programu
        obsługującego przechwytywanie dzwięku. w komputerze. Dobrze też dać szansę swojemu słuchowi. Jesli masz w
        miarę dobrą kartę audio to podłacz na jej wyjscie sprzęt audio i odsłuchuj w trakcie przechwytywania.

        >Poza tym chciałbym aby płyta brzmiała tak
        > samo dobrze jak oryginalna płyta audio (która brzmi zapewne głośniej i czysto
        > przy tych samych ustawieniach volume na wieży). Czy jest to w ogóle możliwe ?
        Audiofile powiedzą zapewne, że możliwe nie jest bowiemwszelkie straty wynikłe najpierw z nagzywania na kasetę a
        potem podczas przenoszenia tego na CDR na kiepskim sprzęcie są nie do odkręcenia. Niemniej jak pisano tutaj można
        pobawić się różnymi programikami ożywiającymi wav-y.

        > Czy mogę posłużyć się podbiciem volume w edytorze dźwięku i zastosować redukcję
        > szumu ? Czy nie otrzymam dziwnych niespodzianek ?
        Spróbuj, pamiętając przy tym, że wszelkie tego typu operacje nie powodują przywrócenia źródłowych parametrów
        nagrania, a jedynie powodują jego zmiany, które są miłe dla ucha ale efekt może być odwrotny.

        Pozdrawiam

        maro
      • Gość: pk Re: To znowu ja... IP: *.giccs.georgetown.edu 20.12.02, 03:20
        Gość portalu: michał napisał(a):
        Na ile procent muszę ustawić głośność nagrywania
        >
        > na sound-karcie i na ile głośność na wieży,aby nie było za głośno i nie było
        > charczenia przy zwiększeniu głośności.

        Ja bym ustawil wieze na stany srednie a w karcie dzwiekowej dobral tak, zeby
        glosnosc byla jak najwyzsza ale bez osiagniecia maksimum
        (clipping=charczenie). Wtedy najlepiej wykorzystasz dynamike karty, zarowno
        teoretyczna (6*liczba bitow) jak i praktyczna, zalezna glownie od szumow jakie
        karta dostaje po magistrali za calego komputera.
        Z clippingiem jest jeden haczyk. Spotkalem sie z kartami (ktoras z wersji
        SBLive!) ktore nie pozwalaja na normalny clipping w ten sposob ze same ucinaja
        sygnal na ok -1dB. Jest to wkurzajace, bo moze byc clipping, ktorego nie
        zauwazysz. Dlatego najpierw przesteruj karte, zobacz dokad dochodzi sygnal i
        ustaw przynajmniej 1dB ponizej. Jesli karta zezwala na normalny clipping,
        zobaczysz go latwo np w CoolEdit - ma dobre wskazniki wysterowania, na ktorych
        mozesz przesledzic co sie dzieje.
        Zarowno szumy z kasety jak szumy wlasne karty mozesz probowac usunac wieloma
        programami, np wspomianym CoolEdit. Zbierasz charakterystyke szumow zanim
        zacznie sie nagranie (z pustego kawalka tasmy) a potem "odejmujesz" je od
        nagrania. Radze pobawic sie najpierw przez czas dluzszy parametrami i nie
        szarzowac, bo nagranie niedoodszumione brzmi znacznie lepiej niz
        przeodszumione. Odrobina szumu jeszcze nikomu nie zaszkodzila (vide Eroica pod
        Kempem na plycie EMI), a artefakty z przesadnego odszumiania sa paskudne.

        Jesli nagrasz dzwiek na komputer na prawie maksa, wtedy jakies przetwarzania
        (np filtrowanie) moga wprowadzic clipping. Rada - przejdz na 32-bit - w
        CooledEdit bedziesz zabezpieczony. Potem przed zgraniem na CD zrobisz zrzucisz
        na 16-bit, mozna w CoolEdit poprobowac nawet ditheringu zeby bylo ladniej:)).

        Trzaski (o ile beda) daje sie czasem poprawic niezle manipulujac wartosciami
        poszczegolnych probek, ale jest ogromnie zmudna praca.Powodzenia
        • Gość: Lucjansz Re: To znowu ja... IP: 62.233.173.* 29.12.02, 15:44
          Szykuje się do podobnej operacji.(digitalizacja nagrań) W związku z tym dwa
          pytanka:

          1. Czy warto kupić do tego celu karte dźwiękową i jeśli tak to jaką? (w tej
          chwili mam zintegrowaną :(

          2. Słyszałem, że przy odszumianiu/odklikowaniu :) lepszy jest CoolEdit 2000 od
          CoolEdita Pro?
          • franzmaurer Re: To znowu ja... 03.01.03, 16:53
            Gość portalu: Lucjansz napisał(a):

            > 2. Słyszałem, że przy odszumianiu/odklikowaniu :) lepszy jest CoolEdit 2000
            > od CoolEdita Pro?

            IMHO to kwestia przyzwyczajenia - ja uzywam Pro, ale jezeli rzeczywiscie chcesz
            sie bawic na powaznie to najlepsze sa chyba toolsy Steinberg'a - Clean (obecnie
            wersja 4 - dedykowany do czyszczenia nagran) i WaveLab
Pełna wersja