Dodaj do ulubionych

szumy na kasecie magnetofonowej

15.09.06, 08:33
Witam

Mam nagrany materiał na kasecie magnetofonowej (przez dyktafon). Niestety
kasecie towarzyszą głośne szumy i głosy ludzkie są niewyraźne a momentami
wręcz "nieczytelne". Czy istnieją firmy, instytucje, które zajmują się poprawą
jakości ngrania? Gdzie się kierować ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kornik Re: szumy na kasecie magnetofonowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 08:49
      Instytucje takie są, jedną z nich jest np. polskie radio. Nadawano nawet kiedyś
      taki program, gdzie puszczano fragmenty odrestaurowanych nagrań z
      przemówieniami Piłsudskiego, Paderewkiego itd. Jesli Twoje nagrania są
      rzeczywiscie cenne, to warto poszukac firmy zajmującej sie tym profesjonalnie
      (studia nagraniowe?). Ale to pewnie będzie kosztowało kupe kasy. Jeśli nagranie
      nie jest tak cenne, to spróbuj sam poprawić jakośc na kompie. Sam używałem
      swego czasu programu MAGIX Audio Cleaning Lab i miał calkiem fajne funkcje
      usuwania szumów kaset, trzsków płyt a nawet uprzestrzenniania dźwięku. Darmową
      starszą wersję można chyba ściągnąć tutaj:
      www.popularshareware.com/MAGIX-audio-cleaning-lab-4-screenshot-8181.html
                      • bwv1004 Re: szumy na kasecie magnetofonowej 16.09.06, 03:29
                        Ja też bym się zdziwił. Ostro sobie poczynając można zredukować szum kosztem
                        powstania brzydkich artefaktów. No, ale chodzi o zrozumiałość, nie o urodę.
                        Rzecz w tym, że zrozumiałość też się mało poprawia. Bo problemem w mniejszym
                        stopniu są szumy - problemem jest bardzo silny pogłos zamazujący mowę. Niestety
                        nie zachowano najświętszej zasady nagrywania zwłaszcza w pomieszczeniach z
                        pogłosem - mikrofon umieszczamy BLISKO mówcy!

                        rapidshare.de/files/33275167/nagranie_nr.flac.html
                            • bwv1004 Re: szumy na kasecie magnetofonowej 16.09.06, 17:28
                              > Słyszę Noise Reduction, ale wydobycie głosu z tła mnie tak ładnie się nie
                              > udawało.

                              Oj, Noise reduction bardzo paskudnie tam słychać :-).

                              Jeśli dobrze pamiętam, robiłem jakos tak:

                              Puściłem trzy razy noise reduction na poziomie około 30% (pierwszy raz chyba
                              nawet 50%), z parametrami: FFT 8192, Reduce by 40dB, Precision factor 11,
                              smoothing amount 0.3, Transition width w okolicach -5 do 5 dB, Spectral decay
                              rate 5%. Oprócz pierwszego razu ustawiałem wykres częstotliwości, żeby noise
                              reduction dotyczyło w szczególności wybranych przeze mnie obszarów. Ludzie,
                              którzy siedzą na poważnie (a nie amatorsko, jak ja) w odszumianiu przy pomocy
                              AA często twierdzą, że kilkakrotna delikatna redukcja szumów daje lepsze
                              rezultaty niż jedna mocna. Oczywiście w ich przypadku delikatnie znaczy raczej
                              10-15% a nie 30-50% jak tutaj.

                              Po, a także pomiędzy redukcjami szumów, robiłem korekcję częstotliwości Graphic
                              Equalizer lub FFT filter. Przede wszystkim praktycznie wyciąłem wszystko
                              poniżej 100 Hz bo tam nie było nic wartościowego, podciąłem też okolice od
                              mniej wiecej 100 do 300 Hz gdzie najbardziej dudniło, i podciągnałem góre w
                              szerko pojętych okolicach mniej więcej 1-4 kHz. Tam było przytłumione, a to
                              obszar ważny dla wyrazistości mowy. Szzczególnie jak dół jest zamazany przez
                              pogłos. To było na ucho.

                              Ponieważ cały czas było bardzo słychać dudnienie pomieszczenia, popracowałem
                              też na oko: zrobiłem analizę częstotliwości skanowaną po całym pliku - wyszły
                              nadal dwa garby koło 100-200 Hz i 400-700 Hz z dziurą przy 300 Hz i dość
                              szybkim spadkiem powyżej 700 Hz. Więc trzymając tem wykres otwarty (pomagają
                              kolorowe guziki 1-4, żeby przypadkiem nie stracić skanu po całym pliku, jak się
                              gdzieś kliknie) włączyłem filtr FFT i przyciąłem te garby i podciągnąłem górę.
                              Z wyjątkiem najwyższej - powyżej 7 czy 10 kHz był tylko szum.
                              Na koniec postanowiłem zająć się tymi wolno zmiennymi pasmami częstotliwości -
                              ponieważ się zmieniała częstotliwość, Noise reduction ich nie łapało. Więc po
                              prostu wyciąłem największe z nich przy pomocy Lasso tool w Spectral Frequency
                              View.

                              Na koniec Dynamic Processing przyciąłem piki pochodzące od stukania w pulipit
                              itp i znormalizowałem głośność.

                              Jakby nad tym posiedziec dłużej i popróbowac różnych podejść, pewnie udało by
                              się jeszcze poprawić - mnie dłubanie w Twoim pliku bawiło, ale nie aż tak ;-).

                              Poza tym zawsze przy takich trudnych plikach trzeba wiedzieć, czy intencją jest
                              jak najlepsza zrozumiałość, czy zachowanie naturalnego brzmienia. Tak jak
                              pisałem, bardziej starałem się o pierwsze, stąd wyraźnie słyszalne artefakty NR.
                              • Gość: dżejms łotr Re: szumy na kasecie magnetofonowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 20:39
                                Dzięki za ten mały tutorial (ja się uczyłem podstaw z
                                www.republika.pl/gliniecki/wav.html). Ale mam jeszcze parę pytań w
                                związku z tym wszystkim:

                                Po pierwsze, dlaczego smoothing amount ustawiłeś właśnie na 0.3?

                                > Puściłem trzy razy noise reduction na poziomie około 30% (pierwszy raz chyba
                                > nawet 50%)

                                Jesteś pewien że trzykrotnie przy tych parametrach? Bawię się właśnie drugą
                                częścią nagrania, nagraną na tym samym sprzęcie, i takie postępowanie już dość
                                mocno daje po uszach.

                                > Na koniec Dynamic Processing przyciąłem piki pochodzące od stukania w pulipit

                                Jak to zrobiłeś? Też kombinowałem, ale nie byłem w stanie uchwycić tego
                                precyzyjnie. Co dokładnie wyciąłeś?


                                • bwv1004 Re: szumy na kasecie magnetofonowej 16.09.06, 21:20
                                  Gość portalu: dżejms łotr napisał(a):

                                  > Dzięki za ten mały tutorial (ja się uczyłem podstaw z
                                  > www.republika.pl/gliniecki/wav.html).

                                  O, przejrzę sobie, moze też czegos się nauczę :-)


                                  > Po pierwsze, dlaczego smoothing amount ustawiłeś właśnie na 0.3?

                                  Hm. Po dotychczasowych doświadczeniach z NR doszedłem do wniosku, ze smoothing
                                  amount między 0 a 1 daje mi najlepsze rezultaty. Nie próbowałem innych ustawień
                                  na Twoim materiale - tak jak pisałem, dłubanie mnie bawiło, ale nie aż tak, by
                                  siedzieć nad nim godzinami :-) .

                                  >
                                  > > Puściłem trzy razy noise reduction na poziomie około 30% (pierwszy raz ch
                                  > yba
                                  > > nawet 50%)
                                  >
                                  > Jesteś pewien że trzykrotnie przy tych parametrach? Bawię się właśnie drugą
                                  > częścią nagrania, nagraną na tym samym sprzęcie, i takie postępowanie już
                                  dość
                                  > mocno daje po uszach.

                                  Niestety nie jestem pewien, nie robiłem notatek. Na pewno moje postępowanie też
                                  dało po uszach. Druga sprawa, to użycie wykresu częstotliwości - to, co było
                                  ustawione suwakiem Noise Reduction level na 30 czy 50% mogło być (i w
                                  niektorych przebiegach na pewno było) zmniejszone w niektórych zakresach
                                  częstotliwości przez ustawienia na wykresie. Ważną sprawą jest też wybranie
                                  odpowiedniego fragmentu do Capture Profile - żeby był w nim na ile to mozliwe
                                  tylko szum i nic więcej (np żeby nie było cichego puknięcia w pulpit) i zeby
                                  był w miarę długi - mój miał chyba ze 2-3 sekundy. czaem warto spróbować z
                                  innym fragmentem - tu potrzeba też szczęścia. Oczywiście, przy kolejnych
                                  przebiegach NR robiłem kolejne pobranie profilu - tym bardziej, że robiłem
                                  korekcje częstotliwości pomiędzy.

                                  >
                                  > > Na koniec Dynamic Processing przyciąłem piki pochodzące od stukania w pul
                                  > ipit
                                  >
                                  > Jak to zrobiłeś? Też kombinowałem, ale nie byłem w stanie uchwycić tego
                                  > precyzyjnie. Co dokładnie wyciąłeś?

                                  Po wszystkim miałem stosunkowo niski poziom właściwego nagrania, ale
                                  pogłośnienie było utrudnione przez ostre i głośne piki ze stuknięć. Chodziło o
                                  przyciszenie tylko tych pików, żeby mozna było podciągnąć cały plik. Ustawiłem
                                  Dynamic processing na

                                  compress 11.8 : 1 above -11.8 dB
                                  flat 1 : 1 below -11.8 dB
                                  Compensation Gain = .7 dB

                                  (Compensation Gain samo takie weszło). To są wartości z zakładki Traditional.
                                  U Ciebie może nie być -11.8 dB - to zależy od tego, co wyszło z poprzednich
                                  przekształceń. Ja na pewno gdzieś między NRami i korekcjami częstotliwości
                                  pogłaśniałem. Oczywiście pracowałem w 32-bit, żeby nie było problemów z
                                  wielokrotnymi operacjami - ale o tej zasadzie mam nadzieję wiesz? W każdym
                                  razie -11.8 ustawiłem patrzac na obraz fali dźwiekowej ze skalą pionową
                                  ustawiona na dB i patrzac mniej więcej do jakiej wysokości sięgają najwyższe
                                  piki związane z normalnym sygnałem, a nie z puknieciami. I było to koło -10 dB.
                                  To, że kompresja była 11.8:1 i próg był -11.8 to przypadkowa zbieżność.

                                  Na zakładce Attack release ustawiłem Gain processor na 0 dB, 0 ms, 33 ms i
                                  Level Detector na 0 dB, 0.5 ms, 90 ms, RMS. Mówiąc szczerze do końca nie czuje
                                  tych ustawień (rzadko używam kompresora) i było to nieco na pałę.


                                  >
                                  >
                                  • Gość: dżejms łotr Re: szumy na kasecie magnetofonowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 01:56
                                    Próbuję oczyścić drugą część nagrania i wszystko idzie dobrze, ale... tego
                                    diabelnego pogłosu nie mogę się do końca pozbyć. Nawet przycinając te - jak to
                                    określiłeś - "garby" na 200 i 500-700 Hz filtrem FFT. Dalej jest echo jak w
                                    kościele, niezależnie od kombinacji, a po radykalniejszym zadziałaniu
                                    korektorami z głosu zostaje bełkot. I nie pomaga nawet to, że druga część
                                    nagrania jest ciut wyraźniejsza od pierwszej.
                                    Na dziś sobie daruję, spróbuję posiedzieć jeszcze nad tym jutro:)

                                        • bwv1004 Re: szumy na kasecie magnetofonowej 18.09.06, 19:54
                                          Naturalny dźwięk? Hm... Moim zdaniem jest mało naturalny. Ale jeśli Ci sie
                                          podoba... Może udało mi się po prostu dobrze dobrac EQ, a może drugie nagranie
                                          jest troche inne? Bo zakładam, że nie przesterowujesz na etapie importu na
                                          komputera czy na jakimkolwiek innym.

                                          Uczyłem się głównie z pomocy (CoolEdit 96, CoolEdit 2000, Audition 1.0 i 2.0),
                                          z uważnego experymentowania i słuchania co wychodzi, oraz z forów. Jedno jest
                                          na serwerze Audition, drugie (niezależne) pod
                                          audiomastersforum.net/amforum/index.php . Co prawda na obu bywają mniej
                                          więcej ci sami ludzie, zwłaszcza jeśli chodzi o tych, co się znają.

                                          Można też próbować na forum Estrada i Studio
                                          www.eis.com.pl/virtual/modules.php?name=Forum ale tam raczej rzadko jest
                                          o Audition.
                                          • Gość: dżejms łotr Re: szumy na kasecie magnetofonowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 20:13
                                            > Naturalny dźwięk? Hm... Moim zdaniem jest mało naturalny. Ale jeśli Ci sie
                                            > podoba... Może udało mi się po prostu dobrze dobrac EQ, a może drugie
                                            nagranie
                                            > jest troche inne? Bo zakładam, że nie przesterowujesz na etapie importu na
                                            > komputera czy na jakimkolwiek innym.

                                            Pisząc "dźwięk", miałem na myśli barwę głosu - w Twoim przypadku wyszła po
                                            prostu ciepła i dość naturalna (nie chodzi mi tu o zrozumiałość), a u mnie za
                                            każdym razem ostrzejsza, uboższa o pewne alikwoty. Brzmi tak, jakby nagrać to z
                                            małą częstotliwością próbkowania (np. 16 kHz), a więc prawdopodobnie (?) za
                                            agresywnie działam Noise Reduction. Ale to nagranie tego wymaga.

                                            > audiomastersforum.net/amforum/index.php

                                            To mi się przyda, dzięki.

                                            • bwv1004 Re: szumy na kasecie magnetofonowej 18.09.06, 23:56
                                              > Pisząc "dźwięk", miałem na myśli barwę głosu - w Twoim przypadku wyszła po
                                              > prostu ciepła i dość naturalna (nie chodzi mi tu o zrozumiałość), a u mnie za
                                              > każdym razem ostrzejsza, uboższa o pewne alikwoty.

                                              Z formalnego punktu widzenia "ostrość" jest związana dużą ilością energii w
                                              górnych częściach widma, czyli z nadmiarem wyższych alikwotów. Vide:

                                              von Bismarck G (1974) Timbre of steady sounds: A factorial investigation of its
                                              verbal attributes. Acustica 30: 146-159.
                                              von Bismarck G (1974) Sharpness as attribute of the timbre of steady sounds.
                                              Acustica 30: 159-172.

                                              Ale oczywioście teraz sobie żartuję, powodzenia w pracy na AA.
                                                • bwv1004 Re: szumy na kasecie magnetofonowej 19.09.06, 16:10
                                                  To może stąd różnica wynika? Algorytmy mogły się trochę zmienić.

                                                  Jakbys rozważał jedbak zmianę, to CEP 2 i AA1.0-1.5 mają podobne wymagania i
                                                  nie sa one specjalnie wygórowane. Co zresztą nie jest dziwne, zważywszy, że CEP
                                                  2.1=AA1.0, a 1.5 ma dodane tylko kilka rzeczy.

                                                  AA2.0 to już jednak ciężka waga - wiele głebokich zmian (nie wszystkie do końca
                                                  sensowne) ale wymagania sprzetowe bardzo wyśrubowane.

                                                  Przyszło mi też do głowy, że usunięcie przeze mnie niektórych wolnozmiennych
                                                  składników w okolicach o ile pamiętam 1-2 kHz mogło mieć znaczenie dla
                                                  ostrości. Choć zdziwiłbym się, gdyby efekt był az tak zauważalny. Tak czy owak,
                                                  zrobiłem to Lasso tool (czyli zaznaczeniem i poddaniem obróbce fragmentu o
                                                  dowolnym kształcie na spektrogramie), które jest dostępne od wersji 2.0
            • bwv1004 Re: szumy na kasecie magnetofonowej 15.09.06, 18:54
              Adobe Audition potrafi naprawdę dużo. Mam nadzieję, że używałeś noise
              reduction, a nie hiss reduction. Ale jeśli szumu jest dużo, to nic nie zrobisz -
              zanim szum zacznie znikac pojawią się artefakty: dzwonienia, zniekształcenia
              itp.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka