Wzmacniacze z lat 90-tych

19.10.07, 14:57
Witam!
Czy ktoś z Was ma wiedzę nt stanu technicznego wzmacniaczy
użytkowanych kilkanaście lat? Chodzi mi o to na ile sam wiek stanowi
o awaryjności mimo, że sprzęt był zadbany i nadal gra ok. Które
podzespoły mogą najszybciej nawalić tak "ze starości"?
Pytam bo zastanawiam się czy kupić niezłego wzmaka z 1992 roku czy
tę samą kasę potraktować jako jedynie pierwszą ratę i kupić coś
nowego.
Pozdrawiam.
T.
    • Gość: Kornik Re: Wzmacniacze z lat 90-tych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.07, 15:38
      > Pytam bo zastanawiam się czy kupić niezłego wzmaka z 1992 roku
      Jeśli wzmak gra naprawdę nieźle to kupuj.
      > Chodzi mi o to na ile sam wiek stanowi
      > o awaryjności mimo, że sprzęt był zadbany i nadal gra ok. Które
      > podzespoły mogą najszybciej nawalić tak "ze starości"?
      Kilkunastoletni wzmak ma szansę mieć trzeszczące potencjometry
      (czasmi wystarczy wyczyścic i nie trzeba wymieniać), trochę
      zaśniedziałe styki w przełącznikach. Ponoć w wiekowym sprzęcie
      wysychają kondensatory elektrolityczne i niektórzy je za wczasu
      wymieniają. Jesli ktoś dbał o wzmaka, to ma on szansę jeszcze długo
      pochodzić.
    • volpo Re: Wzmacniacze z lat 90-tych 19.10.07, 23:50
      Odpusc sobie...
      • Gość: dede Re: Wzmacniacze z lat 90-tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 11:02
        sprawa nie jest pros. Sprzęt elektoniczny sie starzeje - to fakt , ale nie jest
        tez tak ze to złom . Zwykle małym kosztem da sie zroić z tych gratów dobre
        sprzety grające przyzwoicie. Podstawa to wymiana kondensatorów.
        Poza tym nawet super wzmak nic nie da jeśłi będzie nie spasowany z kolumnami a
        całośc nie będzie dopasowana do pokoju w którym ma to grac
    • ing.elec Re: Wzmacniacze z lat 90-tych 20.10.07, 12:11
      Wlasciwie odpowiedzial Kornik. Przy czym fenomen wysychania kondensatorow odnosi
      sie glownie do tych pracujacych w wysokiej temperaturze. Wysoka temperatura na
      kondensatorach moze byc spowodowana konstrukcja wzmacniacza (np. starsze NADy)
      lub/i warunkami pracy wzmacniacza (otwory wentylacyjne przykryte serwetkami albo
      innym sprzetem).

      Kondensatory elektrolityczne pracujace w temperaturze niewiele wyzszej od
      otoczenia wytrzymuja 50 000..100 000 godzin pracy.

      Stan tych kondensatorow mozna latwo stwierdzic oscyloskopujac napiecie na nich
      podczas pracy obciazonego wzmacniacza. Ewentualna wymiana nie bedzie problemem.

      Jak Kornik podal, problemy moga sprawiac elementy mechaniczne (potencjometry,
      przelaczniki), ale te problemy da sie usunac stosujac minimalne ilosci oleju
      typu Balistol (__nie__ WD40!) i wielokrotne zadzialanie danym elementem.

      Pozostale elementy pasywne i polprzewodnikowe w normalnych warunkach pracy i
      skladowania nie starzeja sie znaczaco.

      Pozdr.

      I.
    • 0xygene Re: Wzmacniacze z lat 90-tych 20.10.07, 12:13
      > Pytam bo zastanawiam się czy kupić niezłego wzmaka z 1992 roku
      Jaki to wzmak (nazwa, symbol, model..) i za jaką kasę jeśli można
      pytać ?
      > sprzęt był zadbany i nadal gra ok
      Zadbanie o sptrzęt ogranicza się do wycierania kurzu i żeby nie był
      uderzony czy porysowany... A w środku? Jak użytkownik ma zadbać?

      Tak jak Kornik pisał, jak go kupisz to warto wymienić przede
      wszystkim te duże kondensatory filtrujące tętnienie bo ze starości
      mogą tracić już pojemność spowodować uszkodzenie końcówki mocy
      biorąc pod uwagę, że jakość kondensatorów w latach 90-tych nie była
      tak wysoka i trwała jak teraz. Jak końcówki tranzystorowe to pół
      biedy, a ze scalaka to może trudno teraz znaleźć. Warto też
      sprawdzić przed kupnem czy wzmak nie nagrzewa się nadmiernie
      włączając go przez co najmniej godzinę.

      Pozdro
      • Gość: wowo5 Re: Wzmacniacze z lat 90-tych IP: *.dyn.optonline.net 21.10.07, 00:22
        Prawidlowo uzytkowane wzmacniacze moga wytrzymac wiele lat. Jezeli
        cena jest wystarczajaco niska to czemu nie. Jak juz pisali
        przedmowcy (przedpiscy?) problemy w wielu przypadkach mozna latwo i
        stosunkowo tanim kosztem naprawic.
Pełna wersja