Gość: waldek
IP: *.interq.pl
16.04.08, 11:03
Warto przeczytać tym którzy zamierzają tam cokolwiek zamawiać przez
internet.
Wszystko dobrze przebiega gdy zamówiony sprzęt zostawiamy w
domu.Schody zaczynają się wówczas gdy trzeba zrobić ZWROT.
Zamówiłem w www.marketmedia.pl/ kompakt.Po pewnym czasie
dotarła do mnie przesyłka.Zapłaciłem kurierowi i zabrałem się do
otwierania jej.Po otwarciu okazało się że to nie jest rzecz o którą
mi chodziło..Gdy wyciągnąłem sprzęt z pudełka od razu zorientowałem
się że to coś innego.Nie wyciągałem nawet towaru z foliowego
worka.Ponownie zabezpieczyłem styropianem,przód i tył i zapakowałem
do pudełka.Po sprawdzeniu zamówienia okazało się że nastąpiła
pomyłka z mojego powodu. Po kilku minutach z kontaktowałem się z
przez gg i powiedziałem że będę odsyłał im ten sprzęt z
powrotem.Wyjaśniłem w czym rzecz (co zostało przyjęte) i po
wypełnieniu formularzy rano odesłałem jako przesyłkę ostrożną,za
dodatkową opłatą.
Po tygodniu otrzymałem wiadomość listem poleconym.
Komisja w składzie 3 osób - prac.obsługi i 2 prac.magazynowi
stwierdzili że zawartość została naruszona.Opakowanie nosiło ślady
interwencji zewnętrznej.Po dokładnych oględzinach komisja
stwierdziła na wyświetlaczu oraz w górnym prawym rogu przy kieszeni
do czytnika płyt ślady zarysowań.Na tej podstawie "oskubano" mnie z
60 zł zaliczając towar jako nie pełno wartościowy.
Logicznie rozumując jaki miał bym cel podłączać sprzęt który mnie
nie interesował.Na sprzęcie nie ma nawet 1 mojego odcisku nie mówiąc
już o tym abym go uszkodził. Czym niby miał bym go uszkodzić
wkładając płytkę do kieszeni.Po otwarciu przesyłki już po kilku
minutach był z powrotem w pudełku i zabezpieczony.Zastanawiające
jest w jaki sposób miało by powstać to zarysowanie w transporcie
skoro właśnie w tym miejscy było zabezpieczone styropianem.Ciemnota.
Jestem teraz pewny skoro doszukano się tam jakichś wad to sprzęt
taki został mi dostarczony nie mówiąc mi o tym i dodatkowo zaliczono
go jako towar pełno wartościowy.
Oczywiście odwołałem się od decyzji i też powołałem swoją komisję w
składzie "ja-żona-córka".
Komisję tą olali bo zamiast jakichś dodatkowych wyjaśnień po dwóch
tygodniach odesłano mi pieniądze okrojone o wspomnianą kwotę.