Usg przezciemiączkowe

10.01.10, 23:01
Witam
Może mam pytanie, gdzie można zrobić w Białymstoku usg głowki dla
niemowlaka. Chodzi mi oczywiście o prywatny gabinet godny
polecenia :)
Pozdrawiam
    • justynaszol Re: Usg przezciemiączkowe 11.01.10, 08:48
      ja robilam to byla jak dobrze pamietam ulica Nowy Swiat
    • 0-jus-tyna Re: Usg przezciemiączkowe 11.01.10, 20:57
      Ja robilam w DSK. Po 13 robia prywatnie i kazdego dnia mozesz sie
      wybrac.
      • chodorek13 Re: Usg przezciemiączkowe 11.01.10, 21:24
        Masz może jakiś numer telefonu do DSK??? Do jakiej poradni dzwoniłaś
        żeby się umówić??? Czy po badaniu lekarz wyjaśnił Ci wynik?? Będę
        wdzięczna za pomoc
    • zona_mi wklejone przez moderatora - Autor: kinia.0 12.01.10, 20:00
      Na Św. Rocha 14 DH"WENUS" lok.35. Lekarz nazywa się Stanisław
      Boczoń.USG kosztuje 50 zł.Numer telefonu:602 345 272.
      • fili-pola Re: wklejone przez moderatora - Autor: kinia.0 17.02.10, 01:08
        bardzo dobry fachowiec to dr olenski,przyjmuje w klinice na zamenhofa, zajmowal
        sie moją córeczka
        • doro_rara Re: wklejone przez moderatora - Autor: kinia.0 06.05.10, 00:06
          Nie mam niestety dobrego zdania o dr Oleńskim. Byłam u niego na Zamenhofa na bioderkach, bo ktoś mi mówił, że taki dobry, że często u dzieci coś wykrywa, kiedy w państwowej przychodni niby jest ok. Byłam tam z 4tygodniowym dzieckiem i wyszłam z diagnozą "dysplazja 2b". Niestety lekarz nie chciał mi nic powiedzieć co to znaczy i jak mam postępować poza zdawkowym, że on nie jest od rehabilitacji i że mam szukać lekarza rehabilitacji. Bardzo mu się śpieszyło, nie chciał powiedzieć gdzie mam dalej iść i był bardzo zdenerwowany że dziecko nasiusiało na kozetkę.

          Nie to jednak było najgorsze. Tydzień później wylądowałam z malutką w szpitalu z ciężkim obustronnym zapaleniem płuc. Okazało się przy okazji, że mała ma bardzo słabe napięcie mięśniowe, nie trzyma główki ani trochę a już powinna i że wymaga konsultacji neurologicznej. Dużo złych wieści naraz i jeszcze ciężka choroba (z krytycznymi momentami, 24 dni w szpitalu). I mnóstwo pytań w stylu dlaczego żaden z lekarzy i położna, które widziały dziecko, trzymały, badały nikt nie zwrócił nam uwagi, że warto sprawdzić czy wszystko porządku z malutką. Po wyjściu ze szpitala zaczęła się nasza wędrówka po lekarzach (pulmonolog, poradnie somatyczna, neurolog, lekarz rehabilitacji, kilku specjalistów o d refluksu itd.).
          Żaden z lekarzy nie wiedział co znaczy ta diagnoza: dysplazja 2b...nawet lekarz rehabilitacji (dr Kuchlewska). w końcu trafiliśmy na drugie usg do eskulapu tym razem do dra Szuleckiegie( Szulina??) a on wyśmiał diagnozę Oleńskiego. Nie dość że bioderka były w porządku to powiedział, że dysplazji 2b nie da się stwierdzić u 4tygodniowego dziecka.
Pełna wersja