Konkurs. Dlaczego w trawie piszczy?

23.01.10, 03:27
Dlaczego nie można tej książki kupić?
    • kiczkis "Pytania retoryczne".. 23.01.10, 16:04
      totyczyja napisała:

      > Dlaczego nie można tej książki kupić?
      ---------------------------------------------

      Naiwne pytanie.. - Dlatego że ważniejszym jest by upowszechniać i "zaspokoić
      popyt" na tak ważną pozycję jak pedalski „Tęczowy elementarz” cioci
      Biedroniowej
      ..

      A nawet z artykułu wynika ze książka o prof. S.Kossak - czy tez raczej jej
      wysiłek edukacyjny i propagatorski - niesie w sobie treści i oddziaływania o
      "wysoce niepożądanym kierunku" w pracy nad społeczeństwem przez różnych
      "Senyszynów".. "Palikotów".. "Biedroniów".. "Gretkowskich".. "Wojewódzkich"..
      "Jacyków".. - etc.itp.itd..
      • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 23.01.10, 17:49
        kiczkis napisał:

        - Dlatego że ważniejszym jest by upowszechniać i "zaspokoić
        > popyt" na tak ważną pozycję jak pedalski „Tęczowy elementarz”
        > ] cioci
        > Biedroniowej
        ..

        www.wiadomosci24.pl/artykul/teczowy_elementarz_czyli_swiat_staje_na_glowie_50876.html

        Znowu Kiczkis nie jesteś lewomyślny.
        Stachkonwa zaraz przyleci z gilotyną:)
        Ostatnio zagustował w pewnych wystawach, które są w bardzo ścisłym związku z tematem, który poruszyłeś.
        • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 09:05
          a dlaczego ty tak gustujesz we mnie? to jest naprawde niepokojace
          • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 09:49
            Gdzie podziała się twoja gilotyna?
            Czyżbyś stał się prawomyślny po ostatniej wpadce ze wspomnianą wystawą?
            • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 10:24
              adziszewski dostał nagrodę nie za ta jedną wystawę, to raz. A po
              drugie- znudziło mi się zniżanie do poziomu talibskiej retoryki
              prezentowanej przez was. Niestety, ani ty, ani kiczkis ksiązki pani
              Kossak nie macie, dlatego nie wiecie, że wiele gawęd tam
              zamieszczonych jest z ducha "lewackich", rzekłbym. Tyle, że nie ma
              to znaczenia, gdyż zwnywanie świata natury ze światem kultury
              dokonane wyżej przez kiczkisa jest naturalistycznym błędem
              rozumowania dawno obśmianym przze filozofów i to wcale nie
              współczesnych w dodatku.
        • kiczkis Nic wbrew naturze.. :)) 24.01.10, 17:05
          prawdziwyzenek napisał:

          (...)
          > Znowu Kiczkis nie jesteś lewomyślny.
          > Stachkonwa zaraz przyleci z gilotyną:)
          > Ostatnio zagustował w pewnych wystawach, które są w bardzo ścisłym związku z te
          > matem, który poruszyłeś.
          -----------------------------------------------------------------

          Pamiętaj tylko że funkcją kundla jest ujadanie - obszczekiwanie..
          - Wiec już na wstępie jest usprawiedliwiony..

          Nienormalnym (w odniesieniu do kundla) byłoby nagle zaprzestanie przez niego,
          nieprzytomnego ujadania - byłoby to wyraźnie wbrew naturze (kundla ofcourse)..

          - Jego "opinie" i zachwyty nad "rodzimym tfurcom" też nie są
          przypadkowe.
          - Przypomnij sobie tylko słowa Antoine'a Saint-Exupéry - "Jeśli pozwolisz by
          robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy
          będą je wysławiać."
          - No i "wysławiają" pod niebiosa ci "piewcy"..

          Zaś bzdury i pierdoły z tym "zrównywaniem natury i kultury", i z tymi
          "niewspółczesnymi filozofami" - świetnie sumuje Jean Cocteau -
          genialnie zauważając iż: - "Dramatem naszej epoki jest to, że głupota zabrała
          się do myślenia."


          - No "zabrała się".. i w efekcie mamy najróżniejszego autoramentu
          "stasiu-kunewki" - e tutti quanti..

          Jedno przy tym nie ulega wątpliwości, - że ma prawo i "myśleć" i ujadać..
          No ma..

          - Tyle że, tak czy inaczej będzie to zaledwie adept jakiejś rabinackiej
          szkółki.. - Taki podwórkowy "intelektualista z Lumzy"((czy gdzieś spod
          Lumzy)..

          Niech więc ujada i obszczekuje "do woli".. Jego to święte prawo - a
          przecież każdy robi to, co najlepiej potrafi.. On też..
          • stachkonwa Re: Nic wbrew naturze.. :)) 24.01.10, 18:01
            "funkcją kundla jest ujadanie - obszczekiwanie.. "

            No przecież to jest twoje [b]wyłączne [b]zajęcie na tym forum

            > Zaś bzdury i pierdoły z tym "zrównywaniem natury i
            kultury"
            , i z tymi
            > "niewspółczesnymi filozofami" - świetnie sumuje Jean
            Cocteau
            -
            > genialnie zauważając iż: - "Dramatem naszej epoki jest to, że
            głupota zabrał
            > a
            > się do myślenia."


            Jeśli twierdzenia np. Kanta ( a to on jako pierwszy pisał o
            naturalistrycznym błędzie rozumowania) to dla ciebie są bzdury i
            pierdoły, to wykluczasz sam siebie z normalnej rozmowy

            Pogardzam ludźmi, którzy nie mają szacunku dla tradycji
            intelektualnej Europy i ważne idee filozoficzne określaja jako
            pierdoły


            Pierdoły to ty notorycznie wypisujesz, burku. Przejdę na zrozumiały
            dla ciebie język: hau hau, hau, gdyż w sumie empatyczny ze mnie
            człowiek i "zgodnie z lewacką modą" nie mam obyczaju tłuc zwierząt
            kijaszkiem
            Dobra psinka, dobra, kośc chce?
            • prawdziwyzenek Re: Nic wbrew naturze.. :)) 24.01.10, 18:30
              stachkonwa napisał:

              > Przejdę na zrozumiały
              > dla ciebie język: hau hau, hau,

              Ty możesz co najwyżej gdakać a w porywach piać.
              A więc kukuryku ............i nic ponad to!
              • stachkonwa Re: Nic wbrew naturze.. :)) 24.01.10, 19:04
                Przynajmniej znam się na filozofii w przeciwieństwie do was obu
                • prawdziwyzenek Re: Nic wbrew naturze.. :)) 24.01.10, 20:53
                  Jaki góró takie znawstwo:)
                  • stachkonwa Re: Nic wbrew naturze.. :)) 24.01.10, 21:35
                    prawdziwyzenek napisał:

                    > Jaki góró takie znawstwo:)

                    Powiedziała groupie od kiczkisa
                  • kiczkis Re: Nic wbrew naturze.. :)) 24.01.10, 22:09
                    prawdziwyzenek napisał:

                    > Jaki góró takie znawstwo:)
                    -----------------------------------------------------------

                    No tak.. Ale tez każdy rabin to urodzony filozof - i pewnie by nawet i kosiarkę
                    do trawy filozofii nauczył, a co mówić o takim intelektualiście jak
                    "stasiek-kunewka"??

                    I należy przyznać ze jest to "filozofia" na niebotycznych
                    "poziomach", gdyż ja - głupek to głupek - ale za cholerę nie mogę pojąć
                    co ma "naturalistyczny błąd rozumowania" - czyli "zrównywanie świata
                    natury - ze światem kultury"
                    - wspólnego z Kantem, profesor S.Kossak i tym,
                    dlaczego NIE MOŻNA KUPIĆ książki s.p. Pani Profesor??

                    - Jak??? - NIE rozmawiając o Kancie (nie nie.. nie d.py),
                    ani o filozofii, ani tez o prof.Kossak, - tylko o WYDAWNICTWIE dwóch różnych
                    KSIĄŻEK
                    , wpaść w konflikt FILOZOFICZNY "zrównywania świata natury
                    ze światem kultury"
                    ?? :)))

                    - Tymbardziej ze książka p.Profesor to nie "świat natury" tylko książka
                    "O" świecie natury - zaś niemożliwym dla NORMALNEGO
                    człowieka jest uznanie pedalskiego "elementarza" za "świat
                    KULTURY"
                    ..
                    • stachkonwa Re: Nic wbrew naturze.. :)) 25.01.10, 10:33
                      "A nawet z artykułu wynika ze książka o prof. S.Kossak - czy tez
                      raczej jej
                      wysiłek edukacyjny i propagatorski - niesie w sobie treści i
                      oddziaływania o
                      "wysoce niepożądanym kierunku" w pracy nad społeczeństwem przez
                      różnych
                      "Senyszynów".. "Palikotów".. "Biedroniów".. "Gretkowskich".. "Wojewód
                      zkich"..
                      "Jacyków".. - etc.itp.itd.."

                      Przeczytaj to, co sam wyżej napisałeś, zastanów się nad tym, a
                      domyslisz się w końcu, że w cytowanym fragmencie zestawiasz z sobą
                      świat natury ze światem kultury i to jest właśnie naturalistycznym
                      błędem rozumowania. Mam też dla ciebie złą informację: w świecie
                      zwierząt stosunki homoseksualne się zdarzają, więc diagnoza
                      postawiona wyżej przez ciebie jest nietrafna.

                      Prawdziwy z ciebie chłop "mit eier", miastowy (może nawet z Brańska)
                      i w dodatku wszędzie widzący żydów, rabinów i ich spiski. jeśli
                      naprawdę sądzisz, że pisząc iż ktoś jest "spod Łomży"
                      względnie "rabin" lub "uczeń rabina" tego kogoś obrazisz, to jesteś
                      jeszcze bardziej żenujący niż sądziłem.

                      Choć powinienem się domyślić, że tak będzie: przecież są na świecie
                      rzeczy, które się filozofom nie śniły.

          • prawdziwyzenek Re: Nic wbrew naturze.. :)) 26.01.10, 15:57
            Pamiętaj tylko że funkcją kundla jest ujadanie - obszczekiwanie..
            - Wiec już na wstępie jest usprawiedliwiony..
            ............
            Nienormalnym (w odniesieniu do kundla) byłoby nagle zaprzestanie przez niego,
            nieprzytomnego ujadania - byłoby to wyraźnie wbrew naturze (kundla ofcourse)..
            ...............
            Jedno przy tym nie ulega wątpliwości, - że ma prawo i "myśleć" i ujadać..
            No ma..
            ...............
            Niech więc ujada i obszczekuje "do woli".. Jego to święte prawo - a
            przecież każdy robi to, co najlepiej potrafi.. On też..


            Moim zdaniem, psiaki (obojętnie - kundle czy rasowe) to mają sporo rozumu i inteligencji wrodzonej.
            W tym przypadku bardziej właściwe byłoby porównanie do gdaczącej kury. Co to tylko skubie i dziobie, i na tym jej świat się kończy. Ptasi móżdżek i już.
            • stachkonwa Re: Nic wbrew naturze.. :)) 27.01.10, 19:54
              > Moim zdaniem, psiaki (obojętnie - kundle czy rasowe) to mają sporo
              rozumu i int
              > eligencji wrodzonej.
              > W tym przypadku bardziej właściwe byłoby porównanie do gdaczącej
              kury. Co to ty
              > lko skubie i dziobie, i na tym jej świat się kończy. Ptasi móżdżek
              i już.

              Czasem bywasz zadziwiająco samokrytyczny. To komplement. Jednak
              mylisz się, takie np. gęsi są niezwykle inteligentne w porównaniu z
              psami. Kury też nie są takie głupie, jak sądzicie obaj (np. sa
              mistrzyniami wartości rodzinych: w razie stresu natychmiast uciekają
              do domu; i jeszcze jak swoich mężczyzn kochają- a to wszak dla was
              takie ważne przy waszych kompleksach). Odpadacie obaj z nimi w
              przedbiegach.
              • prawdziwyzenek Re: Nic wbrew naturze.. :)) 28.01.10, 09:23
                No tak. Mieszkasz w kurniku? I to kury kochają ciebie? Jesteś dla nich mężczyzną?
                Rozbawiłeś mnie do łez:)
      • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 09:03
        Nie można tej książki kupic, ponieważ dostała dofinansowanie z
        WFOŚiGW, a w umowie zapewne jest klauzula, że ksiązki sprzedawac nie
        wolno. W artykule jest też napisane, gdzie ta ksiązka trafiła. Skoro
        tak bardzo zależy ci na komercyjnym rozpowszechnieniu tej ksiązki,
        nic nie stoi na przeszkodzie, byś sfinansował jej wydanie z własnych
        środków...
        ++++
        Niepokoi mnie twoja i zenkowa obsesja na punkcie gejow. Czyzby
        skrywane tesknoty ...I skad takie zainteresowanie grafomania
        Biedronia.Nie masz co czytac chyba
        • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 10:03
          stachkonwa napisał:

          Skoro
          > tak bardzo zależy ci na komercyjnym rozpowszechnieniu tej ksiązki,
          > nic nie stoi na przeszkodzie, byś sfinansował jej wydanie z własnych
          > środków...

          Co z pewnością i ty będziesz musiał uczynić przy wydawaniu własnej książki:)

          > Niepokoi mnie twoja i zenkowa obsesja na punkcie gejow.

          I kto to pisze?
          Przecież to ty piałeś z zachwytu nad pewnym artystą rodem z Białegostoku.
          • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 10:29
            >
            > Co z pewnością i ty będziesz musiał uczynić przy wydawaniu własnej
            książki:)

            Przynajmniej własnej, a nie cudzej, jak w przypadku kiczkisa

            " I kto to pisze?
            > Przecież to ty piałeś z zachwytu nad pewnym artystą rodem z
            Białegostoku.
            >

            Łżesz, syneczku. Ja tylko pogratulowaem uzysaknia nagrody. To ty
            natychmiast wyskoczyłeś z gejostwem. Ciekawe, dlaczego ten temat tak
            cię fascynuje...
            • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 14:24
              stachkonwa napisał:

              > Ja tylko pogratulowaem uzysaknia nagrody.

              Dobry jesteś:)
              Nagroda dla samej nagrody.

              To ty
              > natychmiast wyskoczyłeś z gejostwem. Ciekawe, dlaczego ten temat tak
              > cię fascynuje...

              Ktoś kto jest pełen podziwu dla kogoś kto umieścił obrzydliwy gejowski film porno na wystawie.....
              Jest to namacalny dowód na twoje zafascynowanie tym tematem.
              • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 14:32
                Głosisz teorię naciaganą jak stąd do księżyca. Przestań w końcu
                bredzic albo załóż bloga i tam uprawiaj te swoje spiskowe teorie.
                Strasznie cię ten film podniecił, skoro o nim bez przerwy gadasz.
                Widocznie bardzo żałujesz, że nie dane było ci go obejrzec...
                Ponieważ mam wiele poważania i podziwu dla pani Simonyy Kossak to co
                teraz wymyślisz: skłonnośc do staruszek czy nekrofilię? Skocz ze
                schodów na głowę, to może ci się myśli wyprostują, a jeszcze lepiej
                idź do spowiedzi, ponieważ myśli masz grzeszne i świadectwo fałszywe
                przeciw bliźniemu swemu na dodatek składasz!
                • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 14:44
                  Przestań chrzanić, że białe jest czarne i odwrotnie.
                  Napisz po prostu, że się pomyliłeś.
                  To takie proste.
                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 15:42
                    Pogratulowałem krajanowi prestiżowej w moim odczuciu nagrody nie
                    wnikając w to, co ten moj krajan robi, gdyz nie miałem takiego
                    obowiązku. Nie pomyliłem się. To takie proste. Tylko kretyn nie jest
                    w stanie tego pojąc. Obawiam się, że to dlatego ty nie jesteś w
                    stanie.
                    • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 18:40
                      Czyli nieważne komu i za co:)
                      Ważne, że prestiżowa nagroda.
                      Gdakaj dalej.
                      • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 19:05
                        Gdyby papiez przyznał jakąś nagrodę białostoczaninowi ty byś na
                        pewno pogratulował z miejsca nieważne dla kogo i za co. ja zresztą
                        też. Czy zrozumiałeś wreszcie?
                        • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 20:19
                          stachkonwa napisał:

                          > Gdyby papiez przyznał jakąś nagrodę białostoczaninowi ty byś na
                          > pewno pogratulował z miejsca nieważne dla kogo i za co. ja zresztą
                          > też. Czy zrozumiałeś wreszcie?

                          Tylko idiota mógłby postawić papieża na równi z "Polityką".
                          Nie dotrze. Nigdy. W związku z tym - bez odbioru.
                          • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 21:29
                            "W związku z tym - bez odbioru."

                            Jak zwykle łżesz.
                            • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 08:46
                              Nie dotarło.
                              Ani niestosowność zestawienia papieża z "Polityką" ani "bez odbioru".
                              Ale to było do przewidzenia.
                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 15:49
                    www.galeria-arsenal.pl/arsenal.php?id=451
                    I tylko kretyn ocenia kogokolwiek na podstawie jednej
                    wystawy, ktorej zresztą z pewnością nie widział.
                    • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 18:45
                      Tylko kretyn gratuluje gościowi nagrody tylko dlatego, że jest to "prestiżowa nagroda".
                      • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 19:05
                        prawdziwyzenek napisał:

                        > Tylko kretyn gratuluje gościowi nagrody tylko dlatego, że jest
                        to "prestiżowa n
                        > agroda".

                        To tylko zdanie kretyna.
                        • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 19:18
                          Weźmy bowiem taką np. literacka Nagrodę Nobla. To dobry przykład,
                          gdyż w ostatnich latach było sporo kontrowersyjnych werdyktów.
                          Jednak każdemu nagrodzonemu się gratuluje ze względu na fakt
                          otrzymania samej nagrody. Oczywiście nie zmienia to faktu, że sam
                          werdykt można różnie oceniac. ja jednak nie oceniam werdyktu. Cieszy
                          mnie sam fakt otrzymania nagrudy prze białostoczanina.Nawet gdy w
                          wyborach wygrywa przeciwnik polityczny, uprzemy człowiek składa
                          gratulacje. Ocen atego zwycięstwa to inna sprawa.
                          ----
                          Teraz trochę o Radziszewskim. Widziałem jego wystawy dwa razy
                          w "Arsenale". Nie było w nich absolutnie nic kontrowersyjnego. Były
                          bardzo dobre, miały w sobie fajną ironię i spontanicznosc. Nie
                          przeszkadza mi jego orientacja seksualna tak, jak nie przeszkadza mi
                          orientacja seksualna da Vinci, Michała Anioła, Caravaggio czy chocby
                          Francisa Bacona. Wystawy w Zachęcie nie widziałem, ale nawet z
                          twoich linków wynika, że ten film, o którym piszesz był tylko jednym
                          z elementów wystawy. W jakiś sposób można to interpretowac jako
                          nawiązanie do tego jak się współcześnie kojarzy gejów i gejostwo,
                          czego ty jesteś żywym dowodem. Poza tym nie znam żadnego artysty,
                          który nie miałby ani jednego głupiego pomysłu. Nawet niektóre
                          etiudki tak cenionego prze ciebie Chopina to prościutkie pitu pitu,
                          ale nie za to się go ceni.

                          Wersja skrócona: pani jellinek pogratulowałbym nagrody nobla,
                          chociaż z jednym wyjątkiem nie cenię jej książek, a jest to
                          sformułowanie delikatne.
                          • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 20:39
                            stachkonwa napisał:

                            > Nawet niektóre
                            > etiudki tak cenionego prze ciebie Chopina to prościutkie pitu pitu,
                            > ale nie za to się go ceni.

                            Konwa - daj ty spokój Chopinowi (cenionemu nie tylko przeze mnie). Nie tobie oceniać jego twórczość. Żeby móc zagrać albo ocenić wspomniane przez ciebie "etiudki" musiałbyś kształcić się muzycznie przez 17 lat. A i też twoja edukacja w tej dziedzinie mogłaby skończyć się totalną klęską (mając na uwadze rodzaj słuchu jakim dysponujesz).
                          • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 20:42
                            Orientacja seksualna - tak to brzmi dzisiaj w ustach osób poprawnych politycznie, do których ty oczywiście należysz.
                            Kiedyś mówiło się po prostu zboczenie.
                            • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 24.01.10, 21:30
                              To jt to twoje "bez odbioru". Ty po prostu nie chcesz rozmawiac. Ty
                              po prostu wyłącznie chcesz mnie obrażac. Won.
                              • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 08:43
                                Sam się obrażasz nieustannie a w dodatku nie zdajesz sobie z tego sprawy.
                                Brak mi słów na określenie kogoś, kto ośmiela (lub ośmiesza się) zestawiać jakiegoś śmieciowego performera a ostatnio gościa propagującego chamskie pornole, z Chopinem.
                                Facet pojmij to wreszcie. Ci "artyści" będąc w wieku wczesnodziecięcym klepali łopatką babki w piaskownicy (ty też) podczas gdy Chopin i jego późniejsi odtwórcy klepali też, ale palcami w klawisze fortepianu. I tak do skończenia studiów - łącznie z przedszkolem, to 20 lat ciężkiej ale pasjonującej pracy. A poza tym, a może przede wszystkim, wielki talent. A taki gn.j jak ty śmie coś bąkać o "etiudkach". Bąki to sobie puszczaj w bardziej odpopwiednim miejscu.
                                Śmiech mnie ogarnia jak pomyślę o tym jakie wykształcenie i rodzaj "talentu" trzeba mieć, żeby usiąść wraz z bezdomnym w śmietniku albo zaprezentować na wystawie wspomniany film porno. No chyba, że selekcjoner wystawy sam wystąpił w nim jako "aktor":)

                                Więc proszę cię, żebyś łaskawie raczył przymknąć twarz. Bo z pewnością nie masz pojęcia o czym piszesz.

                                O zestawianiu papieża z "Polityką" nie chcę nawet wspominać.
                                • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 10:42
                                  A ty myślisz, że współcześni muzycy, malarze i performerzy nie
                                  pracowali ciężko na swoje sukcesy? Spróbuj dostać się do
                                  jakiejkolwiek uczelni artystycznej, a zobaczysz jakie to "łatwe".
                                  Spróbuj chwilę poznosić obelgi takich "kulturalnych znawców" jak ty,
                                  a zobaczysz, jakie to "łatwe". Życzę ci, by ktoś potraktował to, co
                                  robisz tak, jak ty na tym forum traktujesz to, co robią inni.

                                  " Brak mi słów na określenie kogoś, kto ośmiela (lub ośmiesza się)
                                  zestawiać jaki
                                  > egoś śmieciowego performera a ostatnio gościa propagującego
                                  chamskie pornole, z
                                  > Chopinem.

                                  Brak mi słów na kogoś, kto w ordynarny kojarzący się z
                                  najciemniejszymi czasami stalinizmu manipuluje faktami. Wtedy były
                                  kroniki filmowe, które w twoim stylu oburzały się na współczesną
                                  sztukę (np. Picassa) przeciwstawiajac ją zdrowy socrealizm i
                                  proletariackiego (a jakże, tak uważano wtedy) Chopina.
                                  Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Wszystko jest w twoim przypadku
                                  jak najbardziej aktualne. Wystarczy zmienić słowo "socrealizm" na
                                  takie, jakie ci pasuje, no i tego "proletariackiego" zmienić też. I
                                  możesz czerwona propagandą lecieć dalej.

                                  Bez odbioru.
                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 12:12
                                    Odpowiedz więc, ile lat studiował taki performer, żeby móc wleźć do śmietnika i robić "wielką" sztukę? I jakiego rodzaju talenty posiada.
                                    Podobnie jak następny twój idol.
                                    Niech sobie robią swoją "sztukę". Widać jest ona potrzebna bufonom takim jak ty, co to ośmielają się bąkać coś o Chopinie i w ogóle muzyce będąc głuchym jak pień.
                                    Spróbuj dostać się do jakiejkolwiek uczelni artystycznej, a zobaczysz jakie to "łatwe".
                                    Dla ciebie niemożliwe na 100%.
                                    Konwa, nie rozśmieszaj mnie. Naprawdę. I skończ pisać o rzeczach dla ciebie nie do pojęcia.
                                    Resztę twoich bąków olewam. Bo tylko na to zasługują.
                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 12:40
                                    stachkonwa napisał:

                                    > A ty myślisz, że współcześni muzycy, malarze i performerzy nie
                                    > pracowali ciężko na swoje sukcesy? Spróbuj dostać się do
                                    > jakiejkolwiek uczelni artystycznej, a zobaczysz jakie to "łatwe".

                                    Malarze i performerzy nie tak ciężko jak muzycy.
                                    Dostać się do uczelni artystycznej - dla uzdolnionych łatwe. Gorzej mają ci, co im Bozia talentu poskąpiła i patentowane lenie.

                                    Skoro pozujesz na wybitnego znawcę, to odpowiedz mi, który zawód oprócz zawodu muzyka - pianisty, skrzypka, kompozytora, dyrygenta itd., wymaga 17 letniej edukacji w zawodzie - 6 lat podstawowej szkoły muzycznej, 6 lat średniej i 5 lat studiów. Nie liczę studiów podyplomowych i przedszkola muzycznego (wiele utalentowanych dzieci zaczyna uczyć się muzyki w wieku 3 lat). A pomyśl jeszcze, że ta edukacja przebiega równolegle z kształceniem ogólnym. Ciągnąć dwie szkoły przez 12 lat. I do tego ćwicząc godzinami na instrumencie, żeby wykonać tzw. "etiudki" (oczywiście w pojęciu takiego ignoranta jak ty). Łatwe, buraku?
                                    Przestań wypowiadać się na temat muzyki bo nie ręczę za dalszy dobór słów używanych przeze mnie w stosunku do twojej osoby.
                                    • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 13:00
                                      > Dostać się do uczelni artystycznej - dla uzdolnionych łatwe.
                                      Gorzej mają ci, co
                                      > im Bozia talentu poskąpiła i patentowane lenie.

                                      Doprawdy, zabawny jesteś chłopcze, najpierw piszesz, że dostać się
                                      do uczelni artystycznej uzdolnionym tw órcom jest łatwo, po czym
                                      piszesz, jakiej to ciężkiej pracy wymaga zawód muzyka. Czyzbyś
                                      sugerował, że muszą tyle pracować, gdyż in Bozia talentu poskąpiła?
                                      A może sugerujesz, że uczelnia muzyczna nie jest uczelnią
                                      artystyczną? Sam sobie zaprzeczasz.
                                      Inne zawody powiadasz: taki np. taniec baletowy wymaga równie wiele
                                      wyrzeczeń i wysiłku i to od najwcześniejszego dzieciństwa,
                                      poównywalny wysiłek wiąże się z uprawianiem niektórych rodzajów
                                      sportów wyczynowych (i też od najwcześniejszego dzieciństwa). itd.
                                      itp. Tak jest z każdym zawodem, który wymaga szczególnie wysokich
                                      umiejętności w określonej technice. Są też zawody, w których trzeba
                                      sie uczyć całe życie, całe życie jest się z tego, co się zrobiło
                                      rozliczanym i nigdy nie ma sie pewności, że nie będzie się na lodzie.

                                      Poza tym znowu łżesz i manipulujesz. Nie napisałem, że łatwo jest
                                      być muzykiem. Napisałem jedynie, że Chopinowi zdarzało się
                                      komponować utwory prostsze i nic więcej. Ty dorobiłeś do tego całą
                                      ideologię no i, oczywiście, nie omieszkałeś rutynowo obrzucić mnie
                                      obelgami. A także wspomnianych artystów, z których jeden już od
                                      dawna jest klasykiem obecnym we wszystkich możliwych encyklopediach
                                      zawierającycch informacje o sztuce współczesnej, a którego pozycji
                                      ani sławy nie osiągnie zdecydowana większość tych wymienionych przez
                                      ciebie muzyków nigdy. I nie zmieni tego fakt, że jakiś białostocki
                                      anonimowy zenek ma inne zdanie.

                                      Widzę, że Gombrowicz się kłania. jesteś jak wzorowy uczeń pewnego
                                      profesora (zgadnij z jakiej książki, mędrcze, nie powinno to być dla
                                      ciebie trudne, skoro ja "kunewka, gnój burak spod łomży" jak to mnie
                                      w swoim wyrafinowaniu estetycznym raczycie określać), który jak pies
                                      pawłowa, gdy mu każą się zachwycać to się zachwyca nad wszystkim,
                                      bez wyjątku i bez żadnego słowa sprzeciwu. A może po prostu
                                      reagujesz na słowa, a nie dźwięk...
                                      Nie wiem, nie obchodzi mnie to.
                                      • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 15:25
                                        Właściwie to powinienem napisać, że rację miał Rychukalisz - durnyś po prostu i tyle.
                                        Mówię ci, nie pisz więcej o muzyce bo nie masz o tym zielonego pojęcia. W muzyce talent, który nie jest poparty ciężką pracą nie wystarczy. Tylko idiota albo kompletny ignorant tego nie wie.
                                        Co ty teraz bąkasz o balecie i sporcie wyczynowym. Przecież chciałeś porównać muzyka z malarzem i performerem. Więc ci odpowiedziałem.
                                        Z tego co wiem, to żaden inny zawód nie wymaga 17 lat kształcenia. W większości przypadków wystarczy zwykła zawodówka a co najwyżej 5 lub 6 letnie studia. Ewentualnie studia podyplomowe.

                                        Chopinem sobie gęby nie wycieraj. Jak przejdziesz (jakimś cudem) wszystkie stopnie edukacji muzycznej ( 17 lat to ci zabierze) to wtedy racz się wypowiedzieć o jego twórczości. W tej chwili to możesz tylko klepać babki w piaskownicy.
                                        • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 19:35
                                          W żadnej pracy twórczej talent bez pracy nie wystarczy. Zgadzam się
                                          z tobą, że w muzyce też absolutnie nie wystarczy.

                                          > Chopinem sobie gęby nie wycieraj. Jak przejdziesz (jakimś cudem)
                                          wszystkie stop
                                          > nie edukacji muzycznej ( 17 lat to ci zabierze) to wtedy racz się
                                          wypowiedzieć
                                          > o jego twórczości. W tej chwili to możesz tylko klepać babki w
                                          piaskownicy.

                                          A skąd wiesz, że nie przeszedłem tych stopni zarozumialcze?
                                          • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 12:38
                                            Skromny się odezwał.
                                            Skąd wiem? Puszczane nieustannie przez ciebie bąki świadczą o tym doskonale.
                                            • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 14:27
                                              Skromny się odezwał.
                                              > Skąd wiem? Puszczane nieustannie przez ciebie bąki świadczą o tym
                                              doskonale.

                                              Możemy przejśc na zapis nutowy, że tak się wyrażę. Nie ma problemu
                                              wierny wąchaczu moich bąków. Korzyśc z tego taka, że może jakaś
                                              etiudka się z tego wykroi..Po co pyszczyc po próżnicy i ku uciesze
                                              innych uczestników tego forum, którzy dawno już nazwali
                                              te "dialogi" "Pat i Patafian"
                                              • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 14:55
                                                Możemy przejśc na zapis nutowy
                                                Bardzo chętnie.
                                                Jestem ciekaw jaką to "etiudkę" może wykroić taki wytrawny "kompozytor" jak ty (mogę jedynie przyznać, że jesteś wybitnym twórcą w zakresie produkcji liter na sztuki). Ale miej to na uwadze, że nie mam zamiaru czekać 17 lat.

                                                Twoje bąki i wypociny, to niestety muszę wąchać nie tylko ja.
                                                Ale dzięki temu niektórzy mają wesoło śledząc te twoje nieustanne forumowe boje z wieloma osobami. Przecież zawsze ty musisz mieć ostatnie słowo. Innej wersji nie przewidujesz.
                                                Cóż......... Zakompleksiona miernota udającego znawcę w każdej dziedzinie tak ma.
                                                • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 15:25
                                                  Bardzo chętnie? To dawaj. Tylko swój, a nie podlinkowany. Czekam z
                                                  niecierpliwością
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 15:39
                                                    Zgłoś się do mnie za 17 lat:)
                                                    Bo w tym momencie, to w dziedzinie muzyki jesteś chłopaczkiem klepiącym łopatką babki. Jak przejdziesz na klawisze to pogadamy. Im szybciej to pojmiesz tym lepiej dla ciebie.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 18:19
                                                    Dobrze, lecz pod jednym warunkiem. W ciągu tych 17 lat opublikuj 1
                                                    (słownie: jeden) wiersz w liczącym się pismie literackim w Polsce
                                                    względnie przeprowadź 1 (słownie) jedno tzw. wydarzenie artystyczne
                                                    w dowolnej galerii artystycznej w Polsce.
                                                    ---
                                                    Takie proste zadanie ci postawiłem, smiało, zrealizuj je, a potem
                                                    porozmawiamy o umiejętnościach gry na instrumenckie (jakimkolwiek,
                                                    nie klawiszowym, uświadamiam ci to, gdyż widzę, że nie masz za
                                                    bardzo pojęcia o tym, że istnieją inne)
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 08:37
                                                    Zgoda, ale pod jednym warunkiem.
                                                    Jako wybitny artysta i osobowość:) pomożesz mi w tym przedsięwzięciu.
                                                    Moja żona upiecze pyszny torcik. Ty zaś wypij beczkę piwa. Spotkajmy się w Galerii Arsenał. Ja wyciągnę torcik a ty coś innego.
                                                    Dalej to możesz sam sobie dośpiewać..........
                                                    Cóż za wspaniały performance z tego wyniknie:)
                                                    I żaden z nas nie będzie musiał przedtem skończyć studiów artystycznych, ani nawet szkoły podstawowej. A jaką przy tym sławę zyskalibyśmy:)
                                                  • silwersuffer Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 08:56
                                                    :)

                                                    duże brawa będą. to pewne.
                                                    przybędę obejrzeć ten spektakl.tak,wyjątkowo sie wybiore.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 09:23
                                                    silwersuffer napisał:

                                                    > :)
                                                    >
                                                    > duże brawa będą. to pewne.
                                                    > przybędę obejrzeć ten spektakl.tak,wyjątkowo sie wybiore.
                                                    >

                                                    Dzięki:)
                                                    Tylko uważaj, bo on może kazać publiczności zjeść ten torcik na koniec:)
                                                  • silwersuffer Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 09:30
                                                    spox, nie lubie słodyczy.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 10:36
                                                    silwersuffer napisał:

                                                    > spox, nie lubie słodyczy.
                                                    >

                                                    Obawiam się, że po tym, jak konwa wypije beczkę piwa i wykona wiadomy performance, to torcik straci na pewno całą swoją słodycz. Ale on go sam zje ze smakiem. Jestem tego pewien. Przecież dla tzw. sztuki współczesnej(w jego mniemaniu oczywiście), jest gotów zrobić wszystko. Naprawdę wszystko. Nawet pośmiewisko z samego siebie.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 09:56
                                                    Nie mój drogi, pomagac ci byłoby za łatwe. Poza tym znając twoją
                                                    mentalnosc wszystko byś pochrzanił, a na koniec ewentualny sukces
                                                    przypisałbyś sobie. Męcz się sam albo przyznaj, że nie potrafisz.
                                                    Bozia talentu poskąpiła
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 10:42
                                                    Przyjrzyj się sobie dokładnie, konwa. I odpowiedz na pytanie:
                                                    Czy ktoś, kto ma w głębokiej pogardzie twórczość Chopina a zachwyca się performerem siedzącym w śmietniku, ma choćby odrobinę talentu?
                                                    Co tam talentu. Odrobinę przyzwoitości i zdrowego rozsądku?
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 11:18
                                                    "Czy ktoś, kto ma w głębokiej pogardzie twórczość Chopina "

                                                    O Chopinie napisłem tyle:
                                                    - zdarzyło mu się napisac parę prostszych utworów, co jest
                                                    powszechnie wiadome, nie wymaga dowodzenia i nie umniejsza wagi
                                                    najlepszych dzieł tego artysty
                                                    - jego twórczośc była przez wielu mu współczesnych początkowo ostro
                                                    krytykowana, dopiero później krytykujący zmienili zdanie,
                                                    - nie lubię, gdy jakiś średnio utalentowany pianista po raz n-ty
                                                    klepie bezdusznie ten sam utwór
                                                    - przy okazji napisałem, że bardziej od pianistów cenię pianistów,
                                                    którzy są równocześnie kompozytorami (czyli, że cenię artystów
                                                    takich, jak Chopin właśnie)
                                                    - i pamietam, ze npisałem iz Norwid napisał piękny wiersz "Fortepian
                                                    szopena" o artystach, którzy przerastaja swoja epoke i dlatego nie
                                                    są rozumiani

                                                    Jeśli to jest głęboka pogarda dla twórczości Chopina, to albo naucz
                                                    się czytac z rozumieniem, albo zacznij się leczyc.

                                                    Otóż tym się różnimy, ze ja cenię różnych artystów i różne sztuki,
                                                    ty zaś najwyraźniej zawiesiłeś się na tej muzyce klasycznej i w
                                                    kółko ją międlisz. A ten "śmieciowy performer" jest jednym z
                                                    najwybitniejszych artystów przełomu XX i XXI wieku i jego wizyta w
                                                    Białymstoku była dla miasta zaszczytem.

                                                    Naprawdę aż taki kiep z ciebie, czy tylko udajesz?
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 11:20
                                                    > - nie lubię, gdy jakiś średnio utalentowany pianista po raz n-ty
                                                    > klepie bezdusznie ten sam utwór

                                                    To zdanie zaś nie dotyczy Chopina, ale tych, którzy grają jego
                                                    utwory, chociaż jeszcze nie bardzo potrafią względnie go nie czują.
                                                    Takich ludzi przykro słuchac
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 12:50
                                                    stachkonwa napisał:

                                                    > > - nie lubię, gdy jakiś średnio utalentowany pianista po raz n-ty
                                                    > > klepie bezdusznie ten sam utwór
                                                    >
                                                    > To zdanie zaś nie dotyczy Chopina, ale tych, którzy grają jego
                                                    > utwory, chociaż jeszcze nie bardzo potrafią względnie go nie czują.
                                                    > Takich ludzi przykro słuchac

                                                    Jak zwykle nie masz pojęcia jakich ludzi powinieneś słuchać.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 12:59
                                                    stachkonwa napisał:


                                                    > O Chopinie napisłem tyle:

                                                    Nic nie pominąłeś, manipulancie? Albo sklerotyku?
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 14:39
                                                    Napiszę ci kiepie wołami:
                                                    CHOPIN BYŁ WYBITNYM KOMPOZYTOREM TAK, JAK "SMIECIOWY ARTYSTA" JEST
                                                    WYBITNYM PERFORMEREM, A KAROL RADZISZEWSKI BARDZO OBIECUJĄCYM ARTYSTĄ
                                                    Zrozumiałeś w końcu? Wątpię.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 16:03
                                                    stachkonwa napisał:

                                                    > CHOPIN BYŁ WYBITNYM KOMPOZYTOREM

                                                    No i widzisz ciołku - wreszcie dotarło. I po co było pisać o pitu, pitu.......?
                                                    Ale jeszcze postaraj się nie wkładać go do jednego worka z jakimiś performerami od..........nie będę się powtarzał. Bo jak do tej pory to nikt nie ogłosił Roku Radziszewskiego lub tego drugiego. Możesz sobie ich wielbić prywatnie. Ale nie mieszaj do tego Chopina.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 17:24
                                                    Do ciebie nie dotarł prosty przekaza, że "ten drugi" jest artysta
                                                    wybitnym, porównywalnym klasą z Chopinem. Nie dotrał i nie dotrze.
                                                    Dla takich jak ty ta prawda dotrze dopiero za jakieś sto lat, więc
                                                    może twój wnuczek kiedyś będzie się za twoje "fachowe" uwagi
                                                    wstydził. Ziemia potrzebuje obornika, nie perfum, a ty wierny ziemi
                                                    syn jesteś i potrawisz konsumowac tylko to, co inni dawno zjedli,
                                                    przetrwali i przerobili na nawóz. Jakieś 150 lat od powstania danego
                                                    dzieła to dla ciebie dystans akurat odpowiedni.

                                                    "Bo jak do tej pory to nikt nie ogłosił Ro
                                                    > ku Radziszewskiego lub tego drugiego. "

                                                    Rok ogłasza się na ogól tym, którzy juz zmarli i zdążono ich
                                                    twórzcośc w sposób j.w. przetrawic. "Ten drugi" jest w szanujących
                                                    się encyklopediach obok Chopina, a Radziszewski dostał najwazniejszą
                                                    w tym kraju nagrodę dla młodych twórców. Możesz sobie prywatnie nie
                                                    znac się na twótrczości artystycznej, ale Chopina do tego nie
                                                    kieszaj, gdyż kiedyś zdarzy ci się wypadek i Chopin z Dodą ci się
                                                    pochrzani albo innym Scorpions...

                                                    "Mżesz sobie ich wielbić prywatnie."

                                                    Co za łaskawca. Swojemu psu rozkazuj. Żonie nie radzę, gdyż na ogół
                                                    tacy "prawdziwi mężczyźni mit eier" to pod pantoflem siedzą i na
                                                    forach się yżywają udając prawdziwych napakowanyc testosteronem
                                                    samców.

                                                    Kiep nad kiepy, imię zenek bardzo stosowne.

                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 17:25
                                                    potrafisz: to tak a propos literówek, którymi zapewne "błyskotliwie"
                                                    mnie zaatakujesz z braku argumentów.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 18:34
                                                    stachkonwa napisał:

                                                    > Do ciebie nie dotarł prosty przekaza, że "ten drugi" jest artysta
                                                    > wybitnym, porównywalnym klasą z Chopinem.

                                                    To jest twój przekaz, a swoje opinie i ekspertyzy "znawco" możesz wsadzić głęboko.
                                                    Ale zgadzam się, że taka swoista twórczość jest potrzebna pewnym kręgom samozwańczej tzw. elyty. Przecież muszą się na czymś "znać". A Chopin to trochę poza waszym zasięgiem.

                                                    > Nie dotrał i nie dotrze.

                                                    Do twojego ptasiego móżdżku nie dotrze, że zrównywanie Chopina do poziomu śmietnika to profanacja albo prowokacja.

                                                    > Dla takich jak ty ta prawda dotrze dopiero za jakieś sto lat, więc
                                                    > może twój wnuczek kiedyś będzie się za twoje "fachowe" uwagi
                                                    > wstydził.

                                                    Pożyjemy zobaczymy. Śmiem wątpić, że performance w śmietniku będzie ktokolwiek pamiętał, a jeśli nawet, to jako zabawną anegdotę a nie arcydzieło na skalę światową.

                                                    > Ziemia potrzebuje obornika, nie perfum, a ty wierny ziemi
                                                    > syn jesteś i potrawisz konsumowac tylko to, co inni dawno zjedli,
                                                    > przetrwali i przerobili na nawóz. Jakieś 150 lat od powstania danego
                                                    > dzieła to dla ciebie dystans akurat odpowiedni.

                                                    Ale ty może byś spróbował jakiś perfum, żeby zagłuszyć smród swoich nieustannych bąków?

                                                    > "Bo jak do tej pory to nikt nie ogłosił Ro
                                                    > > ku Radziszewskiego lub tego drugiego. "
                                                    >
                                                    > Rok ogłasza się na ogól tym, którzy juz zmarli i zdążono ich
                                                    > twórzcośc w sposób j.w. przetrawic. "Ten drugi" jest w szanujących
                                                    > się encyklopediach obok Chopina, a Radziszewski dostał najwazniejszą
                                                    > w tym kraju nagrodę dla młodych twórców.

                                                    Cieszę się, że masz w swoich obszernych zbiorach jakieś encyklopedie. Przejrzyj je czasem, dobrze to zrobi dla twego ogólnego rozwoju.

                                                    > Możesz sobie prywatnie nie
                                                    > znac się na twótrczości artystycznej, ale Chopina do tego nie
                                                    > kieszaj, gdyż kiedyś zdarzy ci się wypadek i Chopin z Dodą ci się
                                                    > pochrzani albo innym Scorpions...

                                                    Akurat wymienieni przez ciebie wykonawcy doskonale pasują do takich typów jak ty. Też blisko śmietnika. Dlatego wpadli ci do głowy.

                                                    > Co za łaskawca. Swojemu psu rozkazuj. Żonie nie radzę, gdyż na ogół
                                                    > tacy "prawdziwi mężczyźni mit eier" to pod pantoflem siedzą i na
                                                    > forach się yżywają udając prawdziwych napakowanyc testosteronem
                                                    > samców.

                                                    Już kiedyś pisałem tak o tobie. Widzę, że moje słowa zapadły ci głęboko w pamięci.

                                                    > Kiep nad kiepy, imię zenek bardzo stosowne.

                                                    Jakie jest moje prawdziwe imię to nie masz pojęcia.
                                                    Zenek to pseudo, po to, żebyś ciągle pamiętał o swojej zenkowej obsesji.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 19:38
                                                    > Do twojego ptasiego móżdżku nie dotrze, że zrównywanie Chopina do
                                                    poziomu śmiet
                                                    > nika to profanacja albo prowokacja.
                                                    >

                                                    Typowa opnia dla osoy, która odżywia się obornikiem. Sztui tego
                                                    performera jescze nikt nie przetrawił i nie wydalił. Stąd twoja
                                                    niewiedza.

                                                    > Pożyjemy zobaczymy. Śmiem wątpić, że performance w śmietniku
                                                    będzie ktokolwiek
                                                    > pamiętał, a jeśli nawet, to jako zabawną anegdotę a nie arcydzieło
                                                    na skalę świ
                                                    > atową.

                                                    Pożyliśmy, zobaczyliśmy. Ty nie. Nieoczytany i niezorientowany
                                                    jesteś.

                                                    > Jakie jest moje prawdziwe imię to nie masz pojęcia.
                                                    > Zenek to pseudo, po to, żebyś ciągle pamiętał o swojej zenkowej
                                                    obsesji.
                                                    >

                                                    Oczywiście, że nie wiem. Osobniki twoje autoramentu są odważne
                                                    inaczej i zawsze są anonimowymi muchami plujkami.


                                                    > Cieszę się, że masz w swoich obszernych zbiorach jakieś
                                                    encyklopedie. Przejrzyj
                                                    > je czasem, dobrze to zrobi dla twego ogólnego rozwoju.

                                                    Ty nie masz żadnych, jak widzę, ewentualnie encyklopedię pwn z roku
                                                    1974. Tam faktycznie nie ma tego performera, o którym piszę. Ae to
                                                    komunistyczna encyklopedia. Nie ma tam też Jeziorańskiego, a nawet
                                                    Gombrowicza.

                                                    > Już kiedyś pisałem tak o tobie. Widzę, że moje słowa zapadły ci
                                                    głęboko w pamię
                                                    > ci.

                                                    Znowu łżesz
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 28.01.10, 09:10
                                                    1. Mam poważne obawy, że jego dzieła są po prostu niestrawne i powodują jedynie obstrukcję. U osobników twego rodzaju niestety sraczkę. Weź stoperan.
                                                    2. To ty konwa masz powyżej 100 lat? To wyjaśnia sprawę. To dlatego męczy cię uwiąd starczy i te bąki nieustanne. Uważaj bo w tym wieku coś oprócz bąków może ci się przydarzyć.
                                                    3. No konwa - odważny jesteś, jak prawdziwy lew. Przedstaw się na forum. Jakoś nie pamiętam, żebyś to już zrobił. Ale może coś przeoczyłem.
                                                    4. A ty masz w domu oprócz najnowszych encyklopedii, gęsi i kury? To wiele wyjaśnia. Pewnie są takie "mądre" (jak twierdzisz powyżej), że siedzą przed komputerem i piszą zamiast ciebie. Niestety nie trafiają w klawisze, stąd te niby twoje literówki. A to wszystko wina gęsi. Sorry, nie wiedziałem.
                                                    5. Jeśli uwiąd starczy to skleroza też.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 28.01.10, 10:13
                                                    Widzę, że ogarnia cię już desperacja. Cóż za popis wyrafinowania i
                                                    kultury w tych twoich obelgach.

                                                    Nie martw sie o mój księgozbiór. Mimo, że niejaki Kosno uważa, że
                                                    ksiązki to przeżytek, ja tych "przeżytków" mam pokaźną ilośc, ale to
                                                    n ie jest forum do przedstawiania spisu inwentarza (nawiasem mówiąc
                                                    płyt też mam pokaźną ilośc; Chopina też mam). Na tym polega różnica
                                                    między nami, że ty się zawiesiłeś na muzyce klasycznej, w dodatku
                                                    nie bardzo odróżniasz, co jest tam bardziej, a co mniej wartościowe,
                                                    więc bierzesz hurtem jak leci, a ja zwyczajnie interesuję się
                                                    różnymi formami artystycznymi i cokolwiek w przeciwieństwie do
                                                    ciebie o nich wiem. W dodatku jesteś wyjątkowo bezczelny-
                                                    recenzujesz to, czego nigdy nie widziałeś. Gratuluję tupetu.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 29.01.10, 09:46
                                                    Ty zaś gratulujesz za całokształt, więc także za projekcje gejowskich pornoli. Obejrzałeś czy gratulujesz w ciemno?

                                                    A przedstawisz się z nazwiska, skoro komuś zarzucasz, że pisze anonimowo?
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 29.01.10, 12:23
                                                    Kiedy piszę recenzję, [b]zawsze [b] podpisuję ją imieniem i
                                                    nazwiskiem. Także tę bardzo krytyczną.
                                    • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 14:01
                                      Poza tym opluwając tych artystów, opluwasz też i unieważniasz
                                      wysiłek tych muzyków, o których piszesz, gdyż otwierasz furtkę
                                      takim "fachurom" jak ty tyle, że tym razem opluwających kompozycje
                                      współczesnych muzyków, którzy przeszli przez ten kierat...taka jest
                                      ta twoja zenkowa logika. Dzielenie sztuki na jedynie słuszną i
                                      niesłuszną i oczywiście to akurat zenek jest jedynym, który ma prawo
                                      oceniać, co jest słuszne, a co nie...A że świat się z zenkiem nie
                                      zgadza, furda świat, przecież kiczkis napisał itd. itp.
                                      -----
                                      Proponuję, żebyście siebie ogłosili prorokami nowej ery, nowego
                                      odrodzenia- co się będziecie anonimowo na jakimś prowincjonalnym
                                      forum marnować.
                                      • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 15:33
                                        Widzę, że długo wpatrywałeś się w swoje lustro, że taki dokładny swój autoportret przedstawiłeś. Zawsze to lepiej późno niż wcale.
                                      • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 19:21
                                        Nawet niektóre
                                        etiudki tak cenionego prze ciebie Chopina to prościutkie pitu pitu...........


                                        Bardzo jestem ciekaw, które to etiudki Chopina to prościutkie pitu, pitu.. Tylko konkretnie proszę. Bardzo mnie to interesuje:)
                                        Konwa, już się śmieję:)
                                        Walisz na oślep jak łysy o beton. Myślisz, że przypadkiem trafisz.
                                        Jak takie pitu, pitu......... to bardzo proszę o twoją osobistą interpretację. Co, nie dasz rady? Na pewno nie. Bo do tego nie wystarczy piaskownica, wiaderko i łopatka.
                                        Więc przestań pitolić 3 po 3.
                                        • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 19:36
                                          Nie wiesz? Czyli to tobie koń na ucho nadepnął. Nie mi.
                                          • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 21:08
                                            A to dobre.
                                            To tyle w kwestii konkretów?

                                            Poczytaj tępy ignorancie:
                                            pl.chopin.nifc.pl/chopin/genre/detail/id/2
                                            Zajrzyj w nuty, posłuchaj....... oceń:)
                                            Które to są twoim zdaniem pitu pitu..........?
                                            Tylko postaraj się dobrze uzasadnić swoje stanowisko zamiast puszczać bąki.
                                            Już pękam ze śmiechu.
                                            • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 25.01.10, 21:13
                                              To nie wiesz? Żadnej nie grałeś? Widocznie patentowanym leniem
                                              byłeś. Dlatego powołujesz się na cudze opinie. Tylko tyle potrafisz.
                                              • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 12:11
                                                konwa - może wymyślisz wreszcie coś swojego a nie gdaczesz w kółko o tym co przeczytasz?

                                                Te twoje żałosne pitu, pitu to opinia pewnie jakiegoś wybitnego specjalisty, tyle, że od klepania babek w piaskownicy. Bo nie wierzę, żeby jakiś muzyk, który choć przez sekundę zetknął się z etiudami Chopina odważył się na wygłoszenie takiej "ekspertyzy". To tylko taki arogancki tępak jak ty, mógł wpaść na takie coś.
                                                Spadaj na bambus, bo od tych twoich nieustannych bąków smród jest na forum nieopisany.
                                                • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 14:28
                                                  Wracaj do "Ferdydurke" (bo to o tę ksiązkę chodzi, nieuku)
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 15:17
                                                    Coś dla ciebie, konwa:)
                                                    Etiuda Ges-dur:
                                                    www.youtube.com/watch?v=NlUiYUOuwKg&feature=related
                                                    Czy to ta "pitu, pitu...."?
                                                    Spróbuj. Będziesz miał bardzo "łatwe" zadanie. Prawa ręka pomyka "tylko" po
                                                    czarnych klawiszach (tak dla "ułatwienia"). Białe klawisze masz z głowy.
                                                    Powodzenia :)
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 15:24
                                                    No i znowu youtube jako sztuczna inteligencja.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 15:34
                                                    Nie odbiegaj od tematu, muzyczny matołku.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 26.01.10, 18:24
                                                    Śmiało, porozmawiajmy o muzyce, nie ma sprawy. Ale pod warunkiem, że
                                                    nauczysz się czegokolwiek o sztuce konceptualnej i przestaniesz na
                                                    nią pluc. Inaczej nie mam zamiaru się zniżac do twojego "poziomu".
                                                    Co prawda trudno będzie rozmawiac z "koneserem", co to się zatrzymał
                                                    w XIX wieku i nic współczesnego nie zna, ale jakoś to zniosę. Zniosę
                                                    też fakt, że rozmwianie o uzyce przypominja śpiewanie o powietrzu,
                                                    ale nie ma rzeczy niemożliwych. Możemy tez przejśc na zapis nutowy i
                                                    urządzic zawody kto lepszą etiudkę skomponuje. Mnie tam bez róznicy.
                                                    I tak wygram.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 08:44
                                                    I tak wygram.

                                                    Wygrać to ty możesz tylko i wyłącznie zawody w szczekaniu i ujadaniu.
                                                    W tej dziedzinie jesteś mistrzem nad mistrzami.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 10:00
                                                    Ja po prostu realnie oceniam twoje możliwości. Doskonale widac, żeś
                                                    zwyczajny kiep albo nie rozumiejacy tego, co czyta, albo (co jeszce
                                                    gorsze) po prostu ordynarnie manipulujący cudzymi wypowiedziami.
                                                    Cała ta twoja "argumentacja", te twoje wysiłki, żeby mnie zaatakowac
                                                    są przezabawne po prostu. bawię się tobą jak kot myszką i
                                                    przyglądam, co jeszcze wymyślisz, co zmanipulujesz oraz czy znajdzie
                                                    się granica absurdu w wiązaniu przez ciebie rzeczy, których związac
                                                    się nie da.

                                                    " Wygrać to ty możesz tylko i wyłącznie zawody w szczekaniu i
                                                    ujadaniu.
                                                    > W tej dziedzinie jesteś mistrzem nad mistrzami."

                                                    I kto to pisze. Osoba, która pana Radziszewskiego na publicznym
                                                    forum nazwała zboczeńcem.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 10:48
                                                    Osoba, która pana Radziszewskiego na publicznym forum nazwała zboczeńcem.
                                                    Jaką osobę masz na myśli?

                                                    Chętnie za to nazwę ciebie - jesteś zboczeńcem umysłowym.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 11:22
                                                    Ty go tak nazwałeś. Sklerozę masz?

                                                    >
                                                    > Chętnie za to nazwę ciebie - jesteś zboczeńcem umysłowym

                                                    Skoro tak chętnie się ze mną zadajesz, to znaczy, ze ty też. Ciągnie
                                                    swego do swego...

                                                    A tak w ogóle to zaprojektowane przez ciebie wystąpienie artystyczne
                                                    ma charakter plagiatu. Wymyśl coś własnego.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 12:48
                                                    stachkonwa napisał:

                                                    > Ty go tak nazwałeś. Sklerozę masz?

                                                    Zacytuj, zboczeńcu umysłowy i manipulancie.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 14:40
                                                    Brzydzę się cytowac homofobiczne pawie.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 15:53
                                                    A ja brzydzę się kłamcą takim jak ty.

                                                    Orientacja seksualna - tak to brzmi dzisiaj w ustach osób poprawnych politycznie, do których ty oczywiście należysz.
                                                    Kiedyś mówiło się po prostu zboczenie.


                                                    Dokładnie tak to było. A w dodatku przecież to szczera prawda.
                                                    Więc odszczekaj burku.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 17:28
                                                    Nie ma sprawy. Zenek uzywa określenia orientacja seksualna
                                                    zamiast zboczenie
                                                    . Chyba, że uważa inaczej, w takim razie
                                                    rozumie się samo przez się, jak pana Radziszewskiego określa.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 18:09
                                                    No nie - jednak jak przystało na koguta, masz naprawdę ptasi móżdżek.
                                                    Jaki móżdżek taka logika.
                                                    Orientacja seksualna - to jest twoje określenie i tobie podobnych. Nie moje.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 27.01.10, 19:40
                                                    Tym samym mówiłem prawdę, że uważasz Radziszewskiego za zboczeńca.
                                                    Co własnym wpisem potwierdziłeś.
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 28.01.10, 09:19
                                                    Oczywiście jak zawsze twoja logika jest porażająca.
                                                    A jeśli chodzi o odmienne orientacje - pracujesz już usilnie nad tym, żeby
                                                    zoofilia, nekrofilia, pedofilia zostały się w przyszłości (w twoim wymarzonym
                                                    świecie) ochrzczone tym poetyckim określeniem?
                                                    Tylko co o tych twoich staraniach powiedzą w przyszłości twoje gęsi i wnuki. A i
                                                    ty będziesz się w grobie przewracał. Pomyśl o tym.
                                                  • stachkonwa Re: "Pytania retoryczne".. 28.01.10, 10:05
                                                    Twoja logika jest zaś przerażajaca. Ewentualny związek
                                                    homoseksualny dorosłych osób spełnia wszystkie warunki społeczeństwa
                                                    wolnościowego, to znaczy jest to związek dwóch świadomych, wolnych i
                                                    dobrowolnie działających osób. Ma się to nijak do wymienionych przez
                                                    ciebie z podejrzaną lubością "-filii". Jednak osoba o skłonnościach
                                                    homoseksualnych będąca osobą wierzącą i serio traktującą swoją wiarę
                                                    moim zdaniem powinna życ w celibacie. Tyle w kwestii
                                                    homoseksualizmu. Zmieniac słowników nie zamierzam. To ty musiałbyś
                                                    zmienic, gdyż homoseksualizm już z samej nazwy nie ejst żadną "-
                                                    filią".
                                                  • prawdziwyzenek Re: "Pytania retoryczne".. 29.01.10, 09:41
                                                    A czy dasz gwarancje, że w twoim wymarzonym przyszłym świecie, jakieś głąby nie wymyślą, że DOROSŁY człowiek czujący pociąg do dzieci, zwierząt też powinien mieć prawo do zaspokojenia swoich potrzeb?

                                                    Już teraz DOROŚLI homoseksualiści domagają się przyznania im praw do adopcji dzieci (bo własnych nie mogą sobie zrobić - normalna dyskryminacja :)? Może z czasem jak społeczeństwo się oswoi z tym faktem pójdą jeszcze dalej?
    • rafal.kosno10 Konkurs. Dlaczego w trawie piszczy? 24.01.10, 20:32
      Szkoda drzew wyciętych na taki bubel, aktualizowane strony internetowe w
      wersji tez na tel. komórkowe byłyby praktyczniejsze i bardziej dostępne dla
      prawdziwych turystów

      Takie papierowe wydawnictwa szybko się dezaktualizują i trafiają przeważnie
      niewykorzystane na dno szaf lub do śmietników
      • stachkonwa Re: Konkurs. Dlaczego w trawie piszczy? 24.01.10, 21:32
        Co ty powiesz? To przecież ty, za przeproszeniem obsrywasz całe
        miasto papierowymi ulotkami. Simonie Kossak to ty nawet pięt
        całowac nie jesteś godzien hochsztaplerze.
        • morfeusz_1 Re: Konkurs. Dlaczego w trawie piszczy? 26.01.10, 18:26

          Ty nie mów tak do niego bo nas wciągnie nosem a wcześniej naśle
          oddział zbrojnych Rumunów z Norwegii i będzie po herbacie,już sobie
          nie pogadasz na forum :(
          • stachkonwa Re: Konkurs. Dlaczego w trawie piszczy? 27.01.10, 10:01
            Dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja