Nowe oblicze stawów na Dojlidach

12.02.10, 00:19
PO=łączyc stawów się nie da bo szlam z tych hodowlanych z rybami zatruwałby
kąpielisko

A wszelkie koszty modernizacji utrzymania itp. PO=winien PO=nieść sąsiadujący
obok Browar tak jak sponsoruje PO=znański zalew Malta

W Białymstoku maja niższe koszta zamiast zrobić cos dla miasta i jego
mieszkańców trują środowisko rozjeżdżają ulice tirami w razie awarii
załatwiliby pół miasta a w zamian nie daja miastu nic
    • macrow Slucham??? 12.02.10, 11:03
      Nie wierze wlasnym oczom! Od dawna tak przykrej wiadomosci nie czytalem.

      Stan rzeczy jest taki:
      mamy zalew i kilka sasiadujacych stawow, w ktorych hodowane sa karpie.
      Nad duzy zalew moge pojsc, kiedy chce mi sie rozlozyc wedki, maly namiot i na
      kilka godzin oderwac od szarej rzeczywistosci. Nikt nie usiluje mi niczego
      sprzedac, nikt mnie nie zaczepia. Jesli mam ochote, moge podejsc do starszego
      Pana, ktory niedlako mnie moczy bambusowke i saczy piwko... pogadac. Albo
      wziac do reki lornekte, poogladac kormorany, ktore zbieraja sie na wyspie.
      Taki maly raj, niedaleko domu.
      Jesli chce mi sie poobserwowac najrozniejsze gatunki ptakow, posluchac ich
      spiewu, pojde kilkaset metrow dalej na poludnie. Spotkam tam rowniez wydry,
      bobry, lisy... nie slychac juz szumu drogi krajowej, ulicy plazowej. Jest za
      to bogata roslinnosc, przepiekne zapachy. Kiedys spotykalo sie tu niemieckie
      autokary z amatorami ornitologii - juz nawet oni nie zaklocaja mojego spokoju.

      Zapraszam wszystkich chetnych na wspolny spacer w kierunku Henrykowa, a moze
      na dluzsza wycieczke do Kamionki albo Bobrowej.

      Nie zgadzam sie, by niszczono te perle naszego regionu tylko dlatego, ze banda
      spragnionych kolejnych dyskotek idiotow jej nie docenia. Jak oni sobie to
      wyobrazaja? Hotel, pole namiotowe i parking dla przyczep campingowych,
      "zagospodarowanie" wyspy, wypozyczalnia sprzetu motorowodnego, plaze, muzyka,
      chlanie, balanga? Palm Beach?? Niech sie w koncu oczyszcza z tych
      zasciankowych kompleksow! Niszcza wszystko, co piekne, pozyteczne, naturalne.
      Potrzebuja miejsca na drogie, glosne, chamskie! Jak juz "zagospodaruja"
      Dojlidy, to zapewne postawia tez swoje "Billboardy" czy "Citylighty", ktore
      oslepiaja nas na miejskich skrzyzowaniach. Wypas!
      A co z ludzmi szukajacymi spokoju? Ten dziadek z bambusowka? On sobie nie kupi
      samochodu, by spieprzac od nich jak ja!
      Co z parami nastolatkow, ktore szukaja samotnosci na "dzikiej plazy"?
      Najwazniejsze: co z ptakami, bobrami, wydrami, lisami? Chyba nie beda chlac
      piwa i tanczyc Disco-Banjo w swietle "Billboardow" i "Citylightow"!
      • w.koronkiewicz Re: Slucham??? 12.02.10, 11:31
        idea połaczenia stawów dojlidzkich pojawia się już nie po raz pierwszy. do tej
        pory jej największymi orędownikami byli żeglarze, którzy chcieli powiększyć
        akwen, by móc po nim żeglować. największymi przeciwnikami, byli ornitolodzy,
        którzy podkreślali bogactwo gatunków występujących tu ptaków. co roku spotkac
        można tu wycieczki ornitologów z całego świata. po połączeniu stawów w jeden
        wielki akwen i rozwijaniu bazy turystyczno sportowej - ptaki opuszczą to miejsce.
        tymczasem w artykule czytam: "Według wstępnych wyliczeń na połączenie stawów
        potrzeba by było około 8 mln zł w pierwszym wariancie i 20 mln zł w drugim.
        Pieniądze miasto chciałoby pozyskać ze środków unijnych lub funduszu ochrony
        środowiska"

        pozyskiwanie pieniędzy z funduszu ochrony środowiska na niszczenie środowiska -
        na to mógł wpaść tylko białostocki magistrat. szczerze gratuluję pomysłu.

        stworzenie ośrodka sportów wodnych gdy zaledwie 100 km dzieli miasto od jezior
        mazurskich jest pomysłem po prostu chorym. akwen w odjlidach jest nie tylko
        mały, ale przede wszystkim płytki. i latem zarasta zielem. dlatego z akwenu
        korzystają kajakarze, ale już żeglarzom on nie pasuje. miecz zaczepia o zielsko.

        chcecie remontować kąpielisko - w porządku, chcecie kładkę na wyspę - szafa gra,
        kamping dla wozów i ścieżka rowerowa też jest pomysłem niczego. ale po co łaczyć
        stawy? po co niszczyć przyrodę w imię nierealnych mżonek?
        • azp11 Re: Slucham??? 13.02.10, 00:11

          Jeżeli kiedykolwiek Koro przeszedłeś się między dojlidzkimi stawami,
          to zapewne zauważyłeś, jak bardzo zaawansowany jest proces nich
          zarastania.
          Jeżeli tego nie zauważyłeś, to dokładniej przeczytaj opracowania
          ornitologów.
          Oni też zwracają uwagę na to zjawisko. Tylko w ciągu kilkudziesięciu
          ostatnich lat w miejscu kilku stawów wyrósł las. Widziałeś tam wodne
          ptactwo?
          Niestety, tam można teraz znaleźć najwyżej grzyby. Czy powiększenie
          zalewu
          spowoduje, jak sugerujesz, wyniesienie się stamtąd ptactwa wodnego?
          Nie sądzę.
          Jestem natomiast pewien, że dalsza degradacja tego terenu powodowana
          bardzo
          intensywnym zarastaniem spowoduje, że ptaki z Dojlid będziesz mógł
          znaleźć
          tylko w starych kronikach ornitologów.
          Śmieszysz mnie Koro, nazywając rewitalizację tego terenu
          niszczeniem środowiska.
          Piszesz Koro: "stworzenie ośrodka sportów wodnych gdy zaledwie 100
          km dzieli
          miasto od jezior mazurskich jest pomysłem po prostu chorym..."
          To tak jakbyś powiedział: budowa boisk w Białymstoku to chory
          pomysł,
          bo w Suwałkach jest stadion. Pewnie ścieżki rowerowe to też chory
          pomysł,
          przecież Kajdy , kto chce pojeździć rowerem, może wyskoczyć w tym
          celu do np.
          Augustowa. Taka jest ta Twoja logika. Mogę zrozumieć, że nie lubisz
          wody, ale
          zrozum, że w Białymstoku mieszka wielu pasjonatów przyrody, a woda
          jest jednym
          z najwspanialszych jej elementów. Wodniacy nie protestują, kiedy
          buduje się boiska,
          ścieżki rowerowe i dlatego zdziwienie budzi takie zacietrzewienie
          hydrofobów, kiedy
          wreszcie ktoś chce zadbać, by miasto nie było zapyziałą dziurą.
          Jeżeli chodzi o zabudowywanie terenu plaży hotelami i podobnymi
          atrakcjami,
          to, delikatnie rzecz ujmując, również mam mieszane uczucia.
          Widziałbym tam dużo wody
          i zieleni, natomiast nie widzę potrzeby ładowania pieniędzy w beton
          asfalt i inne
          wytwory fantazji architektów.
        • stachkonwa Re: Slucham??? 17.02.10, 11:57
          "akwen w odjlidach jest nie tylko
          mały, ale przede wszystkim płytki. i latem zarasta zielem."

          To w końcu zarasta, czy nie zarasta? Wojtku, jakoś uzgodnij sam ze
          sobą twoje własne wersje. A może gdy Wojtek pisze, że zarasta, to
          jest "cacy", a gdy stach pisze to samo to jest to "be"? I soro stawy
          nie zarastają, dlaczego w artykule jest mowa o eksploatacji torfu z
          zarośniętych stawów?
    • velobit Trasa narciarstwa biegowego? 12.02.10, 13:21
      Bez sensu, gdyż teren jest zupełnie płaski i nieciekawy. Niech lepiej
      zrobią trasy narciarskie na Pietraszach, gdzie jest odpowiednie
      ukształtowanie terenu i klub uczniowski w pobliskiej szkole. Właściwie
      niewiele trzeba robić, ale trasę trzeba utrzymać jak to jest w
      supraskich glinkach.

      • w.koronkiewicz Re: Trasa narciarstwa biegowego? 12.02.10, 15:43
        "Właściwie niewiele trzeba robić, ale trasę trzeba utrzymać"

        ująłes istotę problemu. bo naprawdę niewiele trzeba zrobić by utworzyć ścieżkę
        rowerową czy trasę dla narciarzy biegowych. wystarczy postawić znak i gotowe.
        tak swego czasu wyglądała ścieżka rowerowa biegnąca wzdłuż białki po dawnym
        nasypie kolejowym. a potem można wykazywać w rozmaitych opracowaniach ile to się
        dokonało dobrego.
        w miejscowości Dzikie istnieje wypożyczalnia nart i żadnych tras tam nie ma.
        pierwszy biegacz wyznacza tracę, po której biegną inni. proste? ale widocznie
        magistrat wie lepiej.
        świetne trasy do biegania na nartach znajdują się wokół Supraśla. swego czasu
        istniała tam zresztą bardzo silna ekipa biegaczy. zdobywali medale. dziś jak
        velobit słusznie zauważa, medale zdobywaja uczniowie na Pietraszach - zamiast
        tam więc stworzyć naprawdę dobrą bazę - opowiada się bajędy o dojlidzkich
        stawach. już widzę te mijanki narciarzy na wąskich groblach. przecież tam nie ma
        nawet jak zjechać na bok. nie ma żadnej górki, żeby podbiec, nie ma z czego
        potem zjechać. ech szkoda nawet słów!
        w ręce wpadło mi opracowanie Białostockiego Klubu Ekologicznego pod tytułem
        "Stawy Dojlidzkie przyszły Zespół Przyrodniczo Krajobrazowy". Pozwolę sobie
        zacytować kilka fragmentów
        "Ogółem stwierdzono tu występowanie 210 gatunków, zaś spośród ptaków
        wodno-błotnych, najbardziej zagrożonych w Europie ustalono, że około 40 gnieździ
        się tu na pewno, zas 54 można zobaczyć w okresie przelotów"
        Przypomnieć chciałem Panu Prezydentowi i Panu Marszałkowi, że kiedy odrzucili
        Krywlany jako propozycję nowoczesnego lotniska - sami powoływali się na raport
        środowiskowy, mówiący o znacznej ilości przelatujących ptaków.
        na Dojlidach ilość tych ptaków jest nie tylko większa, ale poza przelotami - one
        się tu po prostu gnieżdżą.
        odpowiedzcie mi zatem panowie - jak to jest, że lotnisko powstać nie może, gdyż
        są ptaki, ale ośrodek wypoczynkowy może, choć ptaków jest jeszcze więcej?
        co jest ważniejsze dla rozwoju miasta , lotnisko czy plaża?

        "Lista rzadkich i zagrożonych gatunków ptaków. Gatunki spotykane na Stawach
        Dojlidzkich, wpisane do polskiej Czerwonej Księgi Zwierzą:
        - nur czarnoszyi, kormoran czarny, bąk, świstun, rożeniec, gągoł, błotniak
        zbożowy, błotniak łąkowy, orzeł bielik, orzeł przedni, orlik krzykliwy, rybołów,
        kropiatka, zielonka, sieweczka obrożna, siewka złota, biegus zmienny, batalion,
        kulig wielki, mewa mała, rybitwa białoskrzydła, rybitwa białowąsa, rybitwa
        białoczelna, sowa błotna"

        i żeby pozbawić tych ptaków miejsc lęgowych i miejsca odpoczynku podczas
        przelotów, magistrat zamierza wziąć pieniądze z funduszu ochrony przyrody.
        chłopaki, plażę to wy macie w głowach!
        • azp11 Re: Trasa narciarstwa biegowego? 13.02.10, 00:27
          Koro napisał:
          Przypomnieć chciałem Panu Prezydentowi i Panu Marszałkowi, że
          kiedy odrzucili
          Krywlany jako propozycję nowoczesnego lotniska - sami powoływali się
          na raport
          środowiskowy, mówiący o znacznej ilości przelatujących ptaków.
          na Dojlidach ilość tych ptaków jest nie tylko większa, ale poza
          przelotami - one
          się tu po prostu gnieżdżą.
          odpowiedzcie mi zatem panowie - jak to jest, że lotnisko powstać nie
          może, gdyż
          są ptaki, ale ośrodek wypoczynkowy może, choć ptaków jest jeszcze
          więcej?
          co jest ważniejsze dla rozwoju miasta , lotnisko czy plaża?


          Ptaki w pobliżu lotniska mogą zagrażać startującym i lądującym
          samolotom. Czy stanowią podobne zagrożenie dla zalewu? Widzę że
          piszesz, aby pisać, ale pomyśl trochę nad sensem.

          Te wszystkie ptaki, które dalej wymieniasz potrzebują środowiska
          wodnego. Rozbudowa zalewu poprzez przyłączenie ginących stawów
          zapewni im takie warunki. Las rosnący w miejscu zdegradowanych stawów
          - nie. Zastanów się więc, o co ci chodzi.
    • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 12.02.10, 22:21
      Wypadałoby, żebyś zapoznał się z projektem, zanim zaczniesz wyciągać
      wnioski. Chyba w artykule nie przeczytałeś, że woda ze stawów
      rybnych ma spływać do zalewu. To tylko twoja wyobraźnia podpowiada
      ci taki scenariusz. Świat realny do niej nie musi przystawać.
      • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 09:10
        azp napisał: "Jeżeli kiedykolwiek Koro przeszedłeś się między dojlidzkimi
        stawami, to zapewne zauważyłeś, jak bardzo zaawansowany jest proces nich
        zarastania. Jeżeli tego nie zauważyłeś, to dokładniej przeczytaj opracowania
        ornitologów.
        Oni też zwracają uwagę na to zjawisko. Tylko w ciągu kilkudziesięciu
        ostatnich lat w miejscu kilku stawów wyrósł las. Widziałeś tam wodne
        ptactwo?"

        opracowanie ornitologów, które przytoczyłem już na tym forum zostało
        opublikowane w roku 2001.

        "Niestety, tam można teraz znaleźć najwyżej grzyby. Czy powiększenie
        zalewu spowoduje, jak sugerujesz, wyniesienie się stamtąd ptactwa wodnego?
        Nie sądzę."

        Przepraszam Cię azp, ale na czym opierasz swe sądy? Dysponujesz jakimiś
        opracowaniami naukowymi, które mówią, że budowa ośrodka wypoczynkowego i toru do
        nart wodnych sprzyja gnieżdżeniu się ptaków? Chętnie się z takimi opracowaniami
        naukowymi zapoznam.

        "Śmieszysz mnie Koro, nazywając rewitalizację tego terenu
        niszczeniem środowiska."

        Jaką rewitalizację? Co Ty tam rewitalizujesz? Karczowanie puszczy Białowieskiej
        też nazwiesz rewitalizacją? To nie jest żadna rewitalizacja, tylko właśnie
        klasyczny przykład niszczenia środowiska naturlanego. Niszczenia naturalnych
        ostoi ptactwa, by stworzyć ośrodek wypoczynkowy.

        "Piszesz Koro: "stworzenie ośrodka sportów wodnych gdy zaledwie 100
        km dzieli
        miasto od jezior mazurskich jest pomysłem po prostu chorym..."
        To tak jakbyś powiedział: budowa boisk w Białymstoku to chory
        pomysł, bo w Suwałkach jest stadion."

        nie wiem azp czy Ty rzeczywiście jesteś tak głupi, czy tylko udajesz
        naiwnego? ale skoro nie widzisz różnicy między stadionem, a jeziorami, to
        postaram się pokrótce Ci wyjaśnić. otóż jak już wczesniej pisałem, na stawach
        dojlidzkiech świetne warunki mają kajakarze. istnieją tam aż dwie sekcje. ale
        żeglarzy jest jak na lekarstwo. i raczej ich tam nie będzie. nie dlatego, ze
        Koronkiewicz wymyślił sobie to czy tamto. ale dlatego, ze akwen jest zbyt
        płytki. miecz zaczepia o zielsko. tam można pływac na desce (ma mniejszy miecz),
        na optymistach. ale duże jednostki nie mają czego na stawach dojlodzkich szukać.
        nie chodzi nawet o wielkość akwenu, co o jego szerokość. piszesz, ze jesteś
        miłośnikiem sportów wodnych, więc wiesz, ze wiatr przy brzegu kręci. że odbija
        się od ściany lasu i zmienia swój kierunek. halsowanie w takich warunkach jest
        dość trudne. i powiększenie stawów tego nie zmieni. wystarczy zerknąć na mapę.
        wydłuzy tylko istniejący staw plażowy aż pod Sobolewo. ale warunków żeglarskich
        nie poprawi. będzie nadal płytko, będzie zielsko, będzie wąsko i wiatr będzie
        kręcił.
        tymczasem 100 km od Białegostoku jest olbrzymia ilość jezior. akwenów wodnych o
        rozmaitych powierzchniach i charakterze. naturalnych zbiorników, połaczonych ze
        soą, po których można podróżowac przez wiele wiele dni. powuiedz mi azp, kto
        przy zdrowyuch zmysłach mając pod bokiem jeziora Augustowskie i mazury, zwoduje
        swój jacht na sztucznym wąskim i płytkim zbiorniku? Dla Ciebie stadion w
        Białymstoku i Suwałkach to jest to samo, ale nie wmawiaj proszę normalnym
        ludziom, że Mazury i Dojlidy to identyczne obiekty.
        "Pewnie ścieżki rowerowe to też chory pomysł,
        przecież Kajdy , kto chce pojeździć rowerem, może wyskoczyć w tym
        celu do np. Augustowa. Taka jest ta Twoja logika. Mogę zrozumieć, że nie lubisz
        wody, ale zrozum, że w Białymstoku mieszka wielu pasjonatów przyrody, a woda
        jest jednym z najwspanialszych jej elementów. Wodniacy nie protestują, kiedy
        buduje się boiska,
        ścieżki rowerowe i dlatego zdziwienie budzi takie zacietrzewienie
        hydrofobów, kiedy wreszcie ktoś chce zadbać, by miasto nie było zapyziałą dziurą."

        to plaża w Dojlidach sprawi, że przestaniemy być zapyziała dziurą?

        Szanowny azp. wcale nie uważam, ze jestem najmądrzejszy i że moje racje to
        jedyne racje. chętnie zapoznam się z wszystkimi planami i wezmę udział w każdej
        dyskusji dotyczącej tego terenu.
        ale chciałbym, by ludzie, którzy zarzucają mi złą wolę czy wybujała fantazję,
        również ujawnili swe nazwiska i stanęli do dyskusji z otwartą przyłbicą.

        bardzo chciałbym też, aby przed wyborami samorządowymi i wyborami na prezydenta
        miasta zarówno urzędujący prezydent miasta, jak też i inni kandydaci jasno
        określili swe plany wobec stawów dojlidzkich. skoro uważają, ze to rzeczywiście
        taka wspaniała inwestycja, rewitalizacja i szansa na wyjście z zapyziałości -
        niech poddadzą swój projekt pod publiczną ocenę.
        i wtedy przekonamy się, czy rzeczywiście jest to rzecz warta realizacji, czy
        kolejna wydumka urzędnika, który budował już w Białymstoku Ambasadę Parlamentu
        Europejskiego, Stolicę Kultury i kilka podobnych rzeczy.
        warto też sprawdzić, kto sobie ostrzy zęby na ajencję lokalu przy plaży, a także
        do kogo należą grunty przy rybnym stawie (weszło już tam budownictwo), bo coś mi
        się zdaje, ze cena owych gruntów wzrośnie znacznie, gdy będzie można sobie przed
        willa postawić nad woda pomościk.
        napisałeś "Wypadałoby, żebyś zapoznał się z projektem, zanim zaczniesz wyciągać
        wnioski". zapewniam Cię azp, że zapoznam się ze wszystkimi dokumentami i że
        poszukam bardzo dokładnie.
        • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 13:06
          Nie pisałem Koro, że zabudowa plaży ma sprzyjać ptakom, bo nie
          będzie sprzyjać. Jeżeli odnosisz się do tego co pisałem, to najpierw
          uważnie to przeczytaj. Pisałem natomiast, że rozbudowa zalewu
          poprzez przyłączenie zanikających stawów przyniesie korzyści zarówno
          ptakom wodnym jak i licznym mieszkańcom Białegostoku i okolic,
          którzy lubią spędzać wolny czas nad wodą. Pytasz, na czym opieram
          swe sądy? Na obserwacjach. Znam dokładnie te tereny jeszcze z
          czasów, kiedy nie było tam zalewu. W międzyczasie przestało istnieć
          kilka stawów, które zostały oddane w użytkowanie hodowców ryb. Weź
          jakąś starszą mapę tych okolic i porównaj ją ze stanem na dzień
          dzisiejszy, może wtedy przestaniesz wypisywać dyrdymały o
          zachowaniu naturalnych ostoi ptaków.(Nawiasem mówiąc, wszystkie te
          akweny są tworami sztucznymi, co nie zmienia faktu, że wzbogacają
          środowisko naturalne)
          Kolejna sprawa, jeżeli nawet doszłoby do budowy hotelu, to nie
          będzie on w żaden sposób szkodzić ptakom, ponieważ one przy ulicy
          pod lasem nie gniazdują. Faktem jest jednak, że byłby on elementem
          niepasującym do przyrodniczego charakteru tego miejsca. Pomysł
          postawienia tam hotelu nie ma nic wspólnego z zamiarem powiększenia
          zalewu. Są to dwie zupełnie odrębne koncepcje.

          > nie wiem azp czy Ty rzeczywiście jesteś tak głupi, czy tylko
          udajesz
          > naiwnego? ale skoro nie widzisz różnicy między stadionem, a
          jeziorami, to
          > postaram się pokrótce Ci wyjaśnić.

          Jaka jest różnica między stadionem a jeziorami, wiem doskonale, ale
          najwyraźniej nie potrafisz wychwycić analogii.

          istnieją tam aż dwie sekcje. ale
          > żeglarzy jest jak na lekarstwo. i raczej ich tam nie będzie. nie
          dlatego, ze
          > Koronkiewicz wymyślił sobie to czy tamto. ale dlatego, ze akwen
          jest zbyt
          > płytki. miecz zaczepia o zielsko. tam można pływac na desce (ma
          mniejszy miecz)
          > ,
          > na optymistach. ale duże jednostki nie mają czego na stawach
          dojlodzkich szukać
          > .

          Tak się Koro składa, że to właśnie żeglarze najaktywniej lobbują za
          powiększeniem akwenu i zapewne wiedzą dlaczego.
          Ponadto ciągle mieszasz różne wątki. Nie będę tu dyskutować o
          Puszczy Białowieskiej, ambasadzie Parlamentu Europejskiego, stolicy
          kultury i kilku podobnych rzeczach.
          Piszesz też:

          ale nie wmawiaj proszę normalnym
          > ludziom, że Mazury i Dojlidy to identyczne obiekty.

          a to już jest wytwór twojej wyobraźni. A czy plaża w Dojlidach
          sprawi, że przestaniemy być zapyziałą dziurą? Byle jaka nie sprawi.
          Piszesz też:

          chętnie zapoznam się z wszystkimi planami i wezmę udział w każdej
          > dyskusji dotyczącej tego terenu.


          To może od tego zacznij, tzn. od zapoznania się z planami
          • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 14:59
            Wojtek pisał o ekspertyzach, badaniach itd. Ale po co to wszystko?
            Na poziomie szkoły średniej uczy się o zjawisku sukcesji i o tym, że
            jeziora (stawy, łąki) naturalnie zarastają i w ostateczności w koncu
            wyarsta las, który dla wymienionych gatunków ptasich nie jest ich
            siedliskiem. W tych miejscach, o których pisdałeś las jest
            rzeczywiście i opisywanych przez Wojtka gatunków tam się nie
            uświadczy. Poza tym owo "zaledwie 100 km" dla wielu ludzi nie
            śmierdzących groszem niekoniecznie jest "zaledwie" zwłaszcza, że
            trzeba doliczyc koszty noclegów itd.
    • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 11:27
      "W Białymstoku maja niższe koszta zamiast zrobić cos dla miasta i jego
      mieszkańców trują środowisko rozjeżdżają ulice tirami w razie awarii
      załatwiliby pół miasta a w zamian nie daja miastu nic"

      Zaraz, zaraz, przecież browar zapłacił ci sporo pieniędzy za twoją ekspertyzę.
      Jeśli te wszystkie zagrożenia są nadal aktualne, to wynika ztego, że albo
      sfuszerowałeś robotę, albo masz w nosie, czy ktokolwiek proponowane przez
      ciebnie rozwiązania wykorzysta. Ważne, żeby zapłacili. W normalnym cywilizowanym
      kraju nazywa się to KORUPCJA
      • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 12:32
        rozumiem stachu, że cytujesz rafała.
        • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 14:54
          Niestety tak. Niestety, gdyż ktoś taki rzuca bardzo mocny cień na
          ludzi, którym naprawdę zależy na ochronie środowiska.
          • ultramontanist1 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 17:55
            Wracam do samej propozycji "nowego oblicza stawow"; jakie to projektowane
            oblicze ma byc?
            Oblicze o madrym wyrazie? Czy oblicze o wyrazie cwaniaczka, polglupka czy innego
            lewusa?
            Bywaja inwestycje madre, bo przemyslane i potrzebne dla tego wlasnie miejsca tu,
            i teraz. Inwestycje, ktorych wszyscy dookola doczekac sie nie moga.
            Bywaja tez inwestycje bezmyslne, nic nie wnoszace do ogolnej wartosci terenu,
            ba, obnizajace range miejsca, jego unikalnosc.
            Po przeczytaniu powyzej, dosc alarmujacych uwag "macrowa", nie sposob nie
            przyznac mu racji w wielu punktach.
            Zupelnie odrzucajacym elementem jest propozycja hotelu akurat w tak
            newralgicznym miejscu ekosystemu miasta jakim jest to zdziebelko wody.
            Bialystok, miasto calkowicie pozbawione wody. Miasto, ktore glupimi decyzjami
            niegdysiejszych wladz komunistycznych wybetonowalo rowek pod jedyna rzeczke -
            Bialke, zamieniajac ja odtad w otwarty sciek niszczac calkowicie niegdys bogaty
            uklad wodny w wysuszony i trwaly step, powinno odtad robic wszystko by zachowac
            w swoich granicach, kazdy otwarty staw, basen, oczko wodne.
            A tu?
            Hotel, tam wlasnie!
            Horrendum!
            Plan zalaczony do artykulu pokazuje jakies obrzydlistwo przypominajace
            monstrualnie brzydkie, typowe projekty niegdysiejszych komunistycznych PGR-ow -
            oto tu beda takie hotele.
            Dla zapelnienia hoteli w klientele one beda musialy nalezec do jakiejs tam sieci
            rezerwacji, tak by "oblozenie" bylo maksymalne, by inwestycja sie zwrocila, by
            miec forse na aktualna eksploatacje.
            Wszyscy ci sila sciagani obcy, nolens volens, beda zostawiali po sobie
            niezliczone tony odchodow i sciekow i to wlasnie w tym,jedynym miejscu gdzie
            Bialostoczanie beda szukali przyjemnosci w kontakcie z czysta woda.
            Juz widze oczyma wyobrazni jak lokalne hotelowe szamba beda plukane wiosennymi
            podtopami zalewu i pobliskich stawow.
            Czy te wyplukane wiosennymi podtopami szamba hotelowe zdaza opasc na dno zalewu
            do czasu kiedy pod koniec Maja dzieci beda na brzegu zalewu zaczna robic babki z
            piasku?
            Trzeba miec odwage by dzisiaj, w dobie rozkwitu swiadomosci ekologicznych
            zaleznosci pomiedzy czlowiekiem a przyroda wyjsc publicznie z czyms tak bezmyslnym.
            Ma Bialystok jakies zupelnie unikalne cudenka wazne dla ekologii terenu? A, to
            otoczyc je murem i fosa by zaden pomylony "inwestor miejski" nie zadeptal tego,
            nie zmeliorowal i nie "unowoczesnial".
            • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 19:03
              planujac hotel, trzeba sie zastanowic, komu on ma sluzyc.
              bialostoczanom? -nie.
              mieszkancom okolicznych wsi? -maja u kogo sie przytulic w
              bialymstoku :)
              zagranicznym gosciom? -...

              kto ma na tym hotelu skorzystac, poza tymi, ktorzy go planuja,
              buduja, zlecaja, wykonuja...

              i po to mamy sie zgodzic na niszczenie oazy spokoju?
              • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 13:46
                Hotel ma byc miejski. Przeczytaj artykuł.
    • miro_x Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 18:35
      Kiedyś mieszkałem w Białymstoku i bardzo mi brakowało zalewu z prawdziwego
      zdarzenia. Często odwiedzam moje rodzinne miasto i mam nadzieję, że już
      niebawem będę mógł popływać na desce po dużym zalewie. Obecnie warunki do
      windsurfingu są raczej kiepskie.
      Gdy mieszkałem w Białymstoku często żeby popływać na desce jeździłem do
      Augustowa. Jeśli był weekend to nie było problemu ale po pracy raczej nie ma
      co myśleć o wypadzie 100 km za miasto.
      Zróbmy w końcu coś fajnego w Białymstoku, bo poza wycinaniem pięknych drzew w
      centrum miasta i budowaniem nowych galerii handlowych to nie mamy zbytnio czym
      się szczycić.
      A jeśli chodzi o ptaki to znajdą sobie na pewno miejsce przy większym
      zbiorniku. Na Mazurach jest mnóstwo ptaków...
      • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 13.02.10, 19:17
        "Często odwiedzam moje rodzinne miasto i mam nadzieję, że już
        niebawem będę mógł popływać na desce po dużym zalewie. Obecnie warunki do
        windsurfingu są raczej kiepskie."

        dlaczego uważasz, że warunki są kiepskie? w ubiegłym roku kręciłem dla telewizji
        materiał o sportach wodnych na dojlidzkich stawach. i widziałem właśnie malutkie
        optymisty, widziałem jeden jachcik do szkolenia na patent żeglarzy i widziałem
        deskarzy.
        akwen w Dojlidach jest znakomitym akwenem, dla tych, którzy rozpoczynają swą
        przygodę z żeglarstwem. dla tych którzy chcą poznać co znaczy ostrzenie i
        odpadanie. i wcale nie trzeba go powiększać. gdyż jak słusznie zauważyłeś 100 km
        na pólnoc są jeziora augustowkie. 100 km na południe jest zalew Siemianówka.
        jest gdzie popływać podczas weekendu czy wakacyjnych wizyt w mieście.
        skoro już o sztucznych zbiornikach mówimy, to może warto wspomniec sprawę sinic?
        i bakterii coli. to własnie w płytkich, a co za tym idzie ciepłych zbiornikach -
        rozwijają się najlepiej. i jak słusznnie ktoś zauważył - zbudowanie hotelu
        oznacza, że zwięszy się ilość szamba. które przy pierwszej ulewie, może dostać
        się do wody.
        już widzę, z jaką radością pędzisz ze swą deseczką do wody po której pływają klocki.
        chłopie, pomyśl czasem. jeśli jeździsz do Augustowa widzisz zapewne w Korycinie
        nowowykopany zalew. dużo się osób tam zatrzymuje? dużo z niego osób korzysta? Ty
        się tam kiedyś zatrzymałeś, by się wykąpać? a czemu? czemu jedziesz kolejne 50
        km do Augustowa czy nad Wigry?
        bo tam masz gwarancję, że woda będzie czysta, jezioro duże, a wiatry silne.
        W Białymstoku i w Korycinie bracie tego nie uświadczysz.
        nawet tak duży zbiornik jak Siemianówka nie może jakoś stać się bazą żeglarską.
        zastanawiałeś się czemu?
        a tak a'propos na jakiej desce pływasz?

        "poza wycinaniem pięknych drzew w centrum miasta i budowaniem nowych galerii
        handlowych to nie mamy zbytnio czym się szczycić."

        kiedy przeczytałem Twoją wypowiedź odnośnie powodów do szczycenia się, to
        obawiam się, że jednak się nie zrozumiemy.

        • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 14.02.10, 20:23

          Koro napisał:
          już widzę, z jaką radością pędzisz ze swą deseczką do wody po
          której pływają klocki.

          Brakuje ci argumentów, więc sprowadzasz problem do szamba. Jako
          znawca spraw związanych z Dojlidami,zapewne doskonale wiesz, że ten
          teren jest skanalizowany i że żadnych szamb nikt tam budować nie
          zamierza, ale co szkodzi postraszyć ludzi g....m? Taki jest twój
          żałosny poziom. Pewnie wybory się zbliżają, więc za wszelką cenę
          starasz się zwrócić na siebie uwagę, chociażby za cenę babrania się
          w g....e. Gratuluję klasy.
        • miro_x Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 19:05
          "poza wycinaniem pięknych drzew w centrum miasta i budowaniem
          nowych galerii
          > handlowych to nie mamy zbytnio czym się szczycić."
          >
          > kiedy przeczytałem Twoją wypowiedź odnośnie powodów do szczycenia
          się, to
          > obawiam się, że jednak się nie zrozumiemy. "

          Kolego sympatyczny. Jeśli nie zauważasz ironii i pewnej prowokacji
          językowej to świadczy to nie najlepiej o Twojej inteligencji.
          Przecież pisząc o wycinaniu drzew użyłem słowa "piękne", więc trudno
          chyba podejrzewać mnie, że powinniśmy się tym szczycić.
          Odnośnie galerii mam podobne zdanie. Ale to taka dygresja...


          "...chłopie, pomyśl czasem. jeśli jeździsz do Augustowa widzisz
          zapewne w Korycinie
          > nowowykopany zalew. dużo się osób tam zatrzymuje? dużo z niego
          osób korzysta? T
          > y
          > się tam kiedyś zatrzymałeś, by się wykąpać? a czemu? czemu
          jedziesz kolejne 50
          > km do Augustowa czy nad Wigry?..."

          A tutaj popisałeś się jeszcze bardziej. Człowieku... zadajesz mi
          pytanie i jednocześnie odpowiadasz za mnie?
          Nie wiem czemu sądzisz, że nigdy nie kąpałem się w zalewie w
          KOrycinie. Może Ty się tam nie kąpałeś, ale to nie znaczy, że ja
          tego nie robiłem. Kąpałem się tam wiele razy i zawsze było tam dużo
          ludzi. Często jeździłem rowerem w tamte strony i za każdym razem
          korzystałem z tego zalewu. Świetna sprawa dla mieszkańców Korycina..

          ..no ale sądząc po tym co piszesz to tego nie zrozumiesz.
          Pozdrawiam.
    • tohm3k Nowe oblicze stawów na Dojlidach 14.02.10, 18:27
      Nie ma to jak polska mentalność... jest pomysł więc znajdźmy coś przeciw... to
      ptaszki odlecą, to szambo wypłynie itd itp. Co do ptaszków to chyba jak będzie
      więcej wody to tym lepiej dla nich, co do szamba... to chyba kwestia ich
      budowy. Może najlepiej nic nie robić - tylko po co potem narzekać że to
      zaścianek, że nic się nie zmienia, że to skansen. Nie neguję uwag, ale niech
      nie burzą ale będą konstruktywne, niech pozwolą zbudować coś co wszystkich
      zadowoli.
      Większy zalew to chyba też więcej możliwości, znaleźliby na nim miejsce i
      kajakarze, i rowery wodne, i pływacy, i wędkarze a także amatorzy innych
      sportów - nie wchodząc sobie na głowę, nie przeszkadzając. Prom i tak tamtędy
      pływać nie będzie, ale większy zalew, to nawet jak jest tam ta łódka
      szkoleniowa to będzie gdzie poćwiczyć w spokoju od innych użytkowników akwenu,
      będzie można rozwinąć bazę szkoleniową by potem móc popływać po jeziorach
      mazurskich. Większy zalew to więcej miejsca na kąpielisko, które przecież
      ostatnimi laty jest częściej odwiedzane, nie będzie trzeba walczyć o skrawek
      na ręcznik ale może przyjść i w spokoju odpocząć od zgiełku miasta.
      Super, że mamy Augustów czy Siemianówkę tak blisko - ale czy każdy z nas
      zarabia krocie na ekspertyzach środowiskowych? Czy każdy z nas co miesiąc na
      konto ma przelewane kilka czy kilkanaście tysięcy? Czy każdego stać by sobie
      co weekend latem jeździć do Augustowa? Co innego godzina czy też 1:20 aby
      dojechać do Augustowa co innego 10 min by się znaleźć nad wodą w upalny dzień
      i to jeszcze po pracy. To przecież zalew miejski więc niech służy i oferuje
      jak najwięcej mieszkańcom miasta.
      Jest różnica między spacerem nad Wisłą, Narwią a Białką. Uciekamy do Augustowa
      bo tam duże jezioro bo to i tamto... może po połączeniu to to nie będzie jakiś
      super-akwen, ale zapewne zyska swój urok, przyjemniej będzie się przejść
      wzdłuż brzegu patrząc jak daleko drugi brzeg, stworzy więcej możliwości i
      opcji a także może dać więcej ochłody w gorące lata.
      Co do całej zabudowy... to można mieć mieszane uczucia, najważniejsze by nie
      przesadzić, widziałbym te miejsce jako rekreacyjne a nie rozrywkowe. Tak
      boiskom, placom zabaw itp. Wielu przychodzi nad wodę odpocząć, zrelaksować
      się, popływać, nie koniecznie by trafić na koncert ani by leżeć na
      wybetonowanej plaży z blokiem za plecami. Zapewne da się to tak zagospodarować
      by służyło wszystkim - ale za pewne do tego potrzeba miejsca.
      • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 14.02.10, 18:51
        tohm3k napisał:"Większy zalew to więcej miejsca na kąpielisko, które przecież
        ostatnimi laty jest częściej odwiedzane, nie będzie trzeba walczyć o skrawek na
        ręcznik ale może przyjść i w spokoju odpocząć od zgiełku miasta."
        nie znam danych, czy chętnych przychodzi wiecej czy mniej. ale obawiam się, że
        wielkość kąpieliska zależy nie tyle od terenu, co od ilości ratowników. jeżeli
        ajent terenu wynajmie więcej ratowników - kąpielisko być może się powiększy. a
        byc może wcale nie. nawet teraz zajmuje przecież tylko wąski skrawek. pływać
        można tylko do bojek. a przecież wody za bojkami pod dostatkiem. dlaczego nie
        jest zatem dwukrotnie szersze? ze względów bezpieczeństwa. czy te się zmienią po
        powiększeniu akwenu?
        masz rację. ale pomysł z powiększaniem stawów dojlidzkich powraca co pewien
        czas. i już wielokrotnie przedstawiane były wady i zalety tego projektu. w
        artykule przedstawiono nam świetlaną wizję. i znaleźli się tacy, którym ten
        pomysł nie przypadł do gustu. na tym własnie polega demokracja. Ty masz ochotę
        pospacerować i popatrzeć na drugi brzeg, ktoś inny uważa, że dla własnego
        dobrego samopoczucia nie mamy prawa niszczyć ostatnich siedlisk dzikich ptaków.
        piszesz, że pragniesz w spokoju odpocząć na ręczniku od zgiełku miasta.
        zapraszam właśnie na groble między stawami. tam prawie wcale nie ma ludzi.
        miejsca na rozłożenie ręcznika jest mnóstwo. cisza, spokój i ptaki.
        zarzucasz, że ilekroć pojawia się jakiś pomysł, od razu pojawiają się
        malkontenci i marudzą. i masz rację. tyle, że pomysł z powiększeniem stawów nie
        jest nowy. pojawił się już kilka lat temu i była cała dyskusja na ten temat.
        rozważano wszystkie za i przeciw. i pomysł wówczas odrzucono.
        tymczasem w omawianym artykule, władza przedstawia nam same superlatywy.
        wspaniałą świetlaną wizję. trzygwiazdkowy hotel i marina. ale słowem nie
        wspomina o powodach, które poprzednie plany obaliły. a te problemy są.
        dla Ciebie najważniejsze jest popatrzeć sobie na odległy drugi brzeg. ktoś inny
        uważa, ze dla jednego spojrzenia nie mamy prawa niszczyć ostatnich ostoi
        dzikiego ptactwa. ty masz prawo do swego zdania, on do swego. na tym polega
        demokracja. zblizają się wybory na urząd prezydenta miasta. jeśli pomysł z
        budową na Dojlidach jest rzeczywiście taki super, niech prezydent za nim optuje.
        i jeśłi białostoczanie, rzeczywiście uważają, ze najważniejsza jest w mieście
        większy staw - to prezydenta wybiorą. jeśli zaś zadecydują, że nie - zapraszam
        na groble. jest tam kilka miejsc, gdzie spokojnie wyprostujesz wzrok już teraz.
        rowerem 5 minut od plaży. i nie trzeba wydawać 20 mln złotych. i
        • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 14.02.10, 19:37
          Wojtku, jeśli zgosdnie z twoją ideą nic się nie zrobi ze stawami
          dojlidzkimi, pozostawi się je same sobie, one zarosną i nie będzie
          prawie żadnego z tych gatunków, o których piszesz. Jeśli się
          wypowiadaszw kwestii ekologii, może się naucz czegokolwiek o
          prawidłowościach ekologicznych. A co do kormoranów to marzę, by
          wreszcie przestały byc gatunkiem chronionym. gdyz one (1) masakrują
          narybek (2) niszczą drzewa ze skutecznoscią stoktroc wiekszą niż
          solenie lip na Lipowej.
          • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 14.02.10, 20:26
            drogi stachu, chętnie się pouczę o prawidłowościach ekologicznych. uczyć warto
            się całe życie. jeśli natomiast chodzi o stawy dojlidzkie, to na ich terenie
            prowadzona jest gospodarka rybna. co roku woda jest spuszczana, i co roku stawy
            sa napełniane. o jakim więc zarastaniu mówisz? jest kilka niewielkich
            zbiorników, które zarośnięte są szuwarami. to prawda. tam znajdują się kolonie mew.
            zanim zaczniesz mi zarzucać niewiedzę, przejdź się na Dojlidy kilka razy i
            obejrzyj je o rożnych porach roku. ja tak właśnie czynię.
            to po pierwsze.
            po drugie zaś, to nie ja umieściłem kormorana na liście rzadkich i zagrożonych
            gatunków. opracowanie, którym się posłużyłem pochodzi z roku 2001r. niestety
            niczego późniejszego na temat stawów dojlidzkich i występujących tu gatunków nie
            posiadam.
            jeśli ty stachu, który wiesz o ekologii wszystko i jako jedyny masz prawo się
            wypowiadać w tej kwestii, posiadasz nowsze opracowania dotyczące Dojlid - proszę
            zapoznaj nas z nimi.
            jak już wspomniałem chętnie się czegoś nowego nauczę.
            • shiva772 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 14.02.10, 20:48
              Może to co napiszę będzie zjechane i skrytykowane ale gwiżdżę na to -
              mi sie ten pomysł podoba. Jak ktoś chce na łono natury to niech
              pojedzie 30 kilometrów dalej. Mieszkam bardzo blisko plaży i czasem
              chodzę tam na spacery z dzieciakami - marnuje się potencjał, można
              tam zrobić świetny teren rekraacyjny. Co komu będzie przeszkadzać
              hotel? Kto w nim będzie mieszkał? A kto mieszka w Gołębiu, Cristalu,
              Villi na Włókienniczej? I kto powiedział że zagospodarowanie musi
              odrazu oznaczać degradację środowiska?
              Robić, porządkować, ulepszać - nie słuchać tego bełkotu
              malkontentów ;)
            • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 10:40
              "jeśli ty stachu, który wiesz o ekologii wszystko i jako jedyny masz
              prawo się
              wypowiadać w tej kwestii"

              Mam wrażenie, że z kolei ty uznajesz prawo innych do wypowiadanie
              się, ale wyłącznie pod warunkiem, że się z tobą zgadzają. Wiesz co?
              Może zaproponuj, zeby te stawy ogrodzic, postawic strazników i
              wpuszcac tam tylko "jedynych prawdziwych obrońców natury", którym
              oczywiście ty, o największy obrońco udręczonej przyrody naszej
              będziesz wystawiał stosowne certyfikaty.

              A z pretensjami idź do szefa komisji sportu i turystyki pana Bila-
              Jaruzelskiego (chyba), pobnieważ to akurat ta komisja naciska na
              budowę tego kompleksu.
      • tohm3k Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 20.02.10, 12:50
        no właśnie... pójść na groble... a będzie tam zejście do wody?
        Nie jestem może fachowcem ale czy większa ilośc grobli to nie
        dłuższa linia brzegowa i mniejsze akweny? dłuższa linia przy
        mniejszych akwenach to większy problem z zarastaniem stawów a nawet
        z kontrolą ich bo rozumiem że każda grobla przesłania następne stawy
        i nie pozwala np. przepłynąć rowerem wodnym , kajakiem dalej -
        osobiście nie chodziłem po groblach na Dojlidach to nie wiem
        dokładnie, może są jakieś szersze przepływy gdzie można spokojnie
        przepłynąć. I jak juz kilka mniejszych zarosło.... to czy powoli te
        następne też nie będą? A skoro tamte zarosły tzn. że ptactwo wodne
        nie uraczy zbytnio swojego środowiska w tamtym miejscu i juz ich
        miejsce się zmniejszyło. W takim razie połączenie pozwoliłoby lepiej
        zadbać o te stawy bardziej odległe, byc może też na mniejsze koszty
        opieki nad nimi (m.in. nie będzie trzeba dbać o groble, wykaszać
        itp., zapewne z drugiej strony problem spuszczenia wody itp będzie
        większy). Pozostałe stawy też zaczęłyby służyć wszystkim
        przyjeżdżającym, a tak to zapewne, o istnieniu pozostałych nie wie
        za dużo osób, ot rybacy, miłośnicy chodzenia po krzaczorach i Ci
        najbardziej zainteresowani tym tematem.
        Uważam się za umysł ścisły więc pisanie bajek i opowiastek średnio
        mnie interesuje a najważniejsze są fakty, rozumiem też że na
        przestrzeni lat wszystko ewoluuje, jedne gatunki wymierają inne się
        rodzą, inne dostosowują się do zmieniających się warunków, jeśli
        sztucznie zaczniemy ratowac niektóre gatunki... to gdzie będzie
        natura?
        A działalność ekologów? przypinanie się do drzewi zostawianie
        śmietnika po sobie? Walczenie o asfaltowanie dłużyszch o kilkanaście
        lub czasem kilkadziesiąt kilometrów odcinków bo w miejscu w którym
        byłoby najszybciej i najkrócej (rozumiem też , że mniej muszę wtedy
        wyciąć drzew, zniszczyć pól, więcej asfaltu położyć, więcej kasy
        wyłożyć, którą można spożytkować np. na ochronę środowiska, więcej
        spali i więcej na dłuższym odcinku będzie hałasowac samochód) coś
        tam żyje czy rośnie - super to zniszczmy znacznie więcej gdzies
        obok! przy okazji wysiedlmy ludzi z ich ojcowizn, zabierzmy im
        ziemię, którą uprawiali od wieków ich rodziny. Czy ktos robi analizy
        pod tym względem? Nie jestem za tym by też bezmyślnie niszczyć to co
        przyroda przez wieki stworzyła - ale bezmyslnie nie niszczmy też
        tego co człowiek stworzył! No ale jak na tym mogą zbić kasę i sławę
        to korzystają... tylko czy w swoich ekosystemach, o które walczą
        mają jeszcze miejsce dla człowieka, myslą o drugim człowieku?
        Małe stawy, zarastające stawy dla Was super sprawa... a dla innych
        powoli zapominane i marnujące się miejsce, które można wykorzystać
        znacznie lepiej by służyło bardziej i ludziom i przyrodzie!
    • ralph54 Nowe oblicze stawów na Dojlidach 14.02.10, 21:14
      Witam
      W 100% popieram zagospodarowanie zalewu i terenu wokół niego i nie rozumiem ludzi którzy są przeciwni. Wydaje mi sie że na podlasiu mamy wystarczającą ilość terenów pod scisłą ochroną, a teren który znajduje się w samym mieście powinien służyc jego mieszkańcom.
      Dalsza bezczynnosc w tym temacie doprowadzi do tego co mamy w Wasilkowie czyli ani to nie służy przyrodzie ani ludziom.
      Białostoczanie zasługują na porządne miejsce do odpoczynku, rekreacji, uprawiania sportów wodnych,
      Jeszcze raz POPIERAM!!!!!!!

      • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 08:31
        "teren który się znajduje w samym mieście powinien służyć jego mieszkańcom"
        stawy o których mowa należą do gminy Supraśl. idąc zatem tokiem twojego
        rozumowania, powinny służyć mieszkańcom owej gminy, a białostoczanie korzystać
        nadal ze stawu plażowego.

        "jak ktoś chce natury niech pojedzie 30 km dalej."
        to bardzo ciekawe zdanie. oto miłośnicy natury muszą wyjeżdżać. nie ma dla nich
        miejsca w naszym mieście. na razie niech wyjadą 30 km dalej. potem odsunie się
        ich na 50 km, potem na sto, a potem w ogóle wynocha. tu mieszka człowiek i nie
        ma miejsca na jakiekolwiek tereny zielone!

        nie mam nic przeciwko zagospodarowaniu terenu, budowie hotelu, placu zabaw,
        kładki na wyspę. na Dojlidach naprawdę można zrobić fajny ośrodek. i bez
        potrzeby łączenia stawów.
        te 20 mln złotych przeznaczonych na rozkopanie grobli wydać można naprawdę w
        sensowny sposób tworząc jedną z piękniejszych plaż.
        • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 10:34
          "przejdź się na Dojlidy kilka razy i
          obejrzyj je o rożnych porach roku. ja tak właśnie czynię.
          to po pierwsze. "

          To ciekawy argument. Niestety, nietrafny. Widocznie to ty słabo się
          przygladasz.
          • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 10:57
            przyznaję, że istnieje kilka zbiorników porośniętych trzciną. jednak na 19
            stawów dojlidzkich, jest ich zaledwie kilka. i o bardzo małej powierzchni. i
            znajduje się tam kolonia mew.
            więc dlaczego zarzucasz mi nieprawdę stachu? czy nie jest prawdą, że na stawach
            dojlidzkich prowadzona jest gospodarka rybna? i z dwóch największych stawów
            spuszczana jest jesienią woda? i że po zimie napełniane są znowu? i dlatego nic
            tam nie zarasta.
            stachu, to właśnie koncepcja przedstawiona przez Ciebie - czyli połączenia
            wszystkich stawów w jeden akwen spowoduje zamulanie i zarastanie stawów. bo nikt
            nie da rady usuwać ziela z tak wielkiego akwenu. bo będzie ono obumierało i
            opadało na dno. i z roku na rok ilość dennych osadów będzie narastać. woda
            bedzie coraz płytsza i coraz cieplejsza, coraz więcej będzie więc ziela.
            stachu, przecież tam wokół stawów rybnych są pola uprawne. rolnicy nawożą pola i
            wszystko spływa do stawu. i staw zakwita. tak jak zakwita płytka Siemianówka.
            to raczej twoje argumenty stachu są wzięte z księżyca. o ile argument - mylisz
            się - nazwać można jakimkolwiek argumentem.
            za moment powiesz mi jeszcze, że jeśli upuszczę kamień to zgodnie z prawem
            grawitacji poleci on do góry. naprawdę się przejdź i zobacz co się dzieje na
            Dojlidach.

            • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 11:14
              "stachu, to właśnie koncepcja przedstawiona przez Ciebie - czyli
              połączenia
              wszystkich stawów w jeden akwen"

              Widzę, że już zaczynasz mówic o kamieniach lecących do góry.
              Informuję cię, że w wyżej zacytowanym zdaniu kłamiesz. Pisałem tylko
              o tym, że stawy zarastaja oraz, że stwarza to zagrożenie dla tych
              gatunków ptaków, o których z lubością piszesz. Zresztą to zagrożenie
              jest w cytowanym przez ciebie raporcie wskazane. Czyżby autorzy
              raportu nigdy nie widzieli okolic tych stawów i powinni nawprawdę
              się przejśc i zobaczyc, co sie dzieje na Dojlidach?

              Zwrócę ci uwagę na jeszzce jedno:
              te niezarastające stawy nie zarastą DZIĘKI ich gospodarczej
              eksploatacji, zarastają akurat te chronione i nie użytkowane.
              zarastają, ponieważ takie są normalne prawa sukcesji..

              Czyli-
              jeśli ktoś hoduje ryby w stawie to jest w porządku i proekologiczny,
              ale jeśli ktoś pragnie odpocząc na normalnie uporządkowanej plaży to
              jest już "be". Są zatem według ciebie równi i równiejsi w
              korzystaniu z przyrody...

              W kwestii raportu środowiskowego to akurat taki w przypadku takiej
              inwestycji jest konieczny

              I te "zaledwie 100 km do mazur". Powiedz to komuś, kto zarabia 1200
              zł brutto i ma dzieciaki na utrzymaniu, żeby sobie na wakacje do
              Augustowa pojechał...


              • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 13:24
                "I te <<zaledwie 100 km do mazur>>. Powiedz to komuś, kto zarabia 1200
                zł brutto i ma dzieciaki na utrzymaniu, żeby sobie na wakacje do
                Augustowa pojechał..."

                Na pewno wynajmie pokoj w hotelu MOSiR...


                "Są zatem według ciebie równi i równiejsi w
                korzystaniu z przyrody"

                Takie podejscie jest calkowicie bledne: przyroda jest godna ochrony tylko w
                przypadku, jesli ktos (czyli czlowiek) ma z niej KORZYSTAC. Uwazasz wiec, ze
                laczenie stawow, udostepnianie wyspy, koszenie czcin itd. skutkuje w
                korzystaniu z przyrody??
                Jak sie przyrode zniszczy, to pokorzystac mozna co najwyzej ze skutkow wlasnego
                wandalizmu - przyrody nie bedzie. Gadasz jak ci, ktorzy wdychajac gowniane opary
                nad polem mowia, ze tak pachnie przyroda. Kiedy widza bydlo hodowlane, to dla
                nich rowniez przyroda. umca-umca z plazowego sound-systemu to dzwieki
                przyrody? przyroda smierdzi sun-protect-em? billboardy i
                citylighty
                zastapia komus spokojny zachod slonca?
                • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 15:29
                  Zamknij więc tamten teren, poczekaj kilkanaście lat, a potem napawaj
                  się zachodem słońca. Będzie baredzo spokojny, ponieważ ptaków już
                  tam nie ujrzysz i nie za bardzo usłyszysz. Chyba, że leśne. To raz.
                  Nigdzie nie napisałem, że chcę, by wszystkie stawy połączyć w jeden.
                  To dwa. Pamiętam czasy, kiedy nad zalew w Dojlidach chodziło bardzo
                  dużo ludzi. jakoś ptaki stamtąd się nie wyniosły. To cztery.
                  Istnieją rozwiązania, które pozwalają łączyć funkcje rekreacyjne
                  różnych miejsc z funkcją ochronną. To pięć. Poza tyym mowa jest na
                  razie o wirtualnym obiekcie. To sześć. Widzę, że ty uważasz się
                  za "równiejszego". To siedem.

                  > Na pewno wynajmie pokoj w hotelu MOSiR...


                  Ach, jakie współczucie i empatia wobec ludzi ubogich bije z twojej
                  strony...

                  I sprawdziłem, a konkretnie dowiedziałem się od osoby, która
                  naprawdę zna się na rzeczy. Te hodowlane stawy jednak też zarastają.
                  Kupcie sobie z Wojtkiem okulary, panowie znawcy.
                  • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 16:25
                    ad. raz: nikt nie mowi o zamykaniu. hodujacy ryby ma kopare, nia poglebia staw i
                    wyciaga z niego mul. raz w roku, krotko i bez bolu. i bez umca-umca,
                    bzium-bzium, fju-fju.
                    ad. dwa: czy chesz polaczyc, czy nie - ja nie chce!
                    ad. trzy: -wcielo.
                    ad. cztery: wowczas nie posiadano samochodow, skuterow wodnych i innych
                    wynalazkow. slodycze byly pakowane na kg w papierowe woreczki, a nie po 30 g w
                    plastik, kazdy owiniety w oddzielna folijke. na butelkach byla kaucja, na ktorej
                    ludziom zalezalo! gralo sie co najwyzej na harmonijce ustnej lub gitarze, teraz
                    wszedzie widac ogromne subwoofery, boomboxy, a samochody (ktorych jest o
                    wiele wiecej, niz w czasach, o ktorych piszesz) maja sportexhausty
                    zamiast rur wydechowych!
                    ad. piec: gdzie tu jest koncepcja laczenia funkcji ochronnej z rekreacyjna??
                    ad. szesc: wirtualny obiekt? tzn ze plan sporzadza sie po to, zeby byl
                    wirtualny?? chyba raczej po to, zeby go zrealizowac.
                    ad. siedem: ty nalezysz do tych, ktorzy uwazaja czlowieka za rowniejszego od
                    calej reszty swiata. ptaki i zaby niech sie wyniosa na mazury, bo zarabiajacy
                    1200 brutto chce tutaj umca-umca, bzium-bzium, fju-fju. na mazurach zreszta tez
                    chamstwa nie brakuje.

                    Co do wspolczucia, nie rozumiem. Piszesz, ze zarabiajacy 1200 brutto nie
                    pojedzie do augustowa na wypoczynek, bo go nie stac. po kiego wiec stawiac hotel
                    na dojlidach? dla tych, ktorych nie stac na wyjazd do augustowa? czy hotel ma
                    moze sluzyc przybyszom z calego swiata, ktorzy chca podziwiac przewspanialy
                    bialystok beach?
                    czy moze nastolatkom bedzie sie wynajmowalo pokoje na godziny (zloty interes:
                    najpierw zabrac im dzika plaze, a potem wynajmowac pokoje)
                    • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 21:01
                      napisz,w którym miejscu napisałem, że chcę, aby połączono stawy
                      oraz, że chcę aby zbudowano hotel. Jeśli nie znajdziesz- odszczekaj
                      swoje insynuacje
                      • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 16:12
                        sam se poszczekaj.
                        skoro spierasz sie tu ze wszystkimi, ktorzy chca zachowania stanu obecnego, to
                        chyba znaczy, ze masz odmienne zdanie, niz oni.
                        jesli nie, to pieprzysz bez sensu.
                        • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 17:43
                          Tak, mam odmienne zdanie niż ty i Koronkiewicz. Uważam, że stawy
                          zarastaja, a ilosc ptakow na stawach się zmniejsza, czego zresztą
                          dwoiedziałem się u samego źródła, czyli u osób, które się
                          ornitologią zajmują. Poza tym nie sądzę, żeby zrobienie porządnej
                          plaży, a przy okazji pogłębienie stawów przeszkadzałoby w
                          czymkolwiek. O hotelu w ogóle się nie wypowiadałem, zresztą w ogóle
                          wątpię, czy kiedykolwiek ktokolwiek go zbuduje. Na skutery i
                          dyskotekowe "ymc ymc", którymi straszysz, wystarczy jedna tablica z
                          zakazem. Jeśli jesteś zachwycony tym syfem, który tam jest teraz,
                          tym zdezelowanym placem zabaw dla dzieci, obskurną siatką robiącą
                          za "ogrodzenie" i punktem gastronomicznym rodem z filmu "Miś", to
                          gratuluję smaku, kolego sensowny. Polecam,żebyś wakacje na Białorusi
                          spędził. Tam sporo takich cudów znajdziesz. Brud, smród i zaniedbany
                          brzeg to nie ekologia.
                          • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 18:15
                            "wystarczy jedna tablica z zakazem" ...ta!

                            ja nie mam nic przeciwko oczyszczeniu terenu tej plazy, podniesieniu standardu
                            jego gastronomii.

                            ludzie sie wykapia i zjedza. no i dobrze! w pozostalej czesci syfu nie widze.
                            wedkarze juz dawno nauczyli sie sprzatac po sobie, a mlodziez poza obreb plazy
                            nie wychodzi - bo sie nie da wjechac bmw 325 ci, zreszta nie ma
                            dupeczek, ktore moglyby wybierac sposrod posiadaczy najglosniejszych
                            instalacji car hi-fi.
                            zeglowac tez nie ma co, bo nie ma gdzie sie rozpedzic, nawrocic, zreszta plytko
                            jest. to nie znaczy, ze trzeba polaczyc stawy, tylko ze nalezy zeglowac gdzies
                            indziej.

                            "zrobienie porządnej plaży, a przy okazji pogłębienie stawów" bedziesz poglebial
                            stawy przy okazji uprzatniecia kilku arow piachu? to tak jak zbudowac dom przy
                            okazji ogolenia sobie mordy. nonsens.

                            przy okazji: teren na poludnie od duzego stawu ma pokazna populacje wydr i
                            bobrow. az milo popatrzec - zachecam do spacerow :)
                            • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 18:43
                              I się w końcu okazało, że właściwie mamy podobne zdanie na temat.
                              • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 10:03

                                podobne, ale jednak nie jestesmy jednego zdania, drogi Stachu.
                                Pozwole sobie zacytowac Wojciecha:
                                "stach twierdzi, ze poszerzenie plazy nikomu nie zaszkodzi. tak
                                atrakcyjne tereny
                                powinny być wykorzystywane. ja jestem czarnowidzem. kiedy stawy
                                zostaną
                                połączone, zmieni się przede wszystkim ich status prawny. w chwili
                                obecnej są to
                                gospodarstwa rybackie. kąpiel i łowienie jest tam zabronione. ale
                                spacerować,
                                opalać sie, piknikowac na kocyku i podglądać przyrodę może każdy. w
                                momencie,
                                gdy stawy te połączone zostaną w jeden - wokół tego zbiornika
                                powstaną dzikie
                                biwakowiska. do żeglarzy i wioślarzy nic nie mam, nie wierze tak jak
                                stach, że
                                wystarczy znak zakazu, by pozbyć się skuterów. skoro bowiem stachu
                                otwierasz
                                staw dla ludzi, to dlaczego dzielisz ich na lepszych i gorszych.
                                skoro żeglarz
                                ma prawo pływac, to skuterowiec już nie?
                                ale nie idzie nawet o tych skuterowców. tylko o dzikie kąpieliska.
                                nie wierzę,
                                że wszyscy tłumnie pobiegną na odnowioną plażę, gdzie i ludzi masa i
                                za bilety
                                płacić trzeba. ktokolwiek będzie miał samochód wjedzie na teren
                                stawów od strony
                                Sobolewa. zaparkuje nad samą wodą, właczy radyjko i zostawi po sobie
                                górę
                                śmieci. płynąłem na wakacjach z córką pontonem po rzece Supraśl. i
                                widziałem
                                hałdy śmieci. i widziałem kocyki rozłożone na tym śmietnisku. bo
                                nikomu nie
                                przyjdzie na myśl, żeby pozbierać śmieci do reklamówki, zanim
                                rozłoży kocyk.
                                nikomu żeby pozbierac śmieci po sobie - nawet do głowy nie
                                przyjdzie. widziałem
                                zawody, kto głosniej puści muzyke z samochodowego radia. kto będzie
                                górą reggae,
                                czy discopolo? widziałem kolesi rzucający butelkami po piwie. kto
                                dalej dorzuci.
                                wieczorem zapłoną na brzegach ogniska. rano walac się będa kondony.
                                wystarczy
                                przejechać się na tereny otaczające obecne lotnisko. zobaczyć co się
                                dzieje w
                                okolicach papieskiej górki. i w lesie za tą górką. komu się bezie
                                chciało jechac
                                na lotnisko, gdy można pojechać nad staw? ale to nie koniec.
                                już teraz na terenach od strony szosy zabłudowskiej powstają domy
                                jednorodzinne.
                                na razie są to jeszcze tereny rolne. ale kiedy staw stanie się
                                stawem
                                rekreacyjnym - zostanie obudowany dookoła. powstaną prywatne pomosty
                                i dostęp od
                                tamtej strony będzie całkiem niemożliwy. tak naprawdę to właściciele
                                owych domów
                                skorzystają z owych 20 mln złotych wydanych na rozkopanie grobli.
                                piszecie, że ptaki znajdą przecież miejsce i na większym akwenie.
                                nie wierzę w to.
                                czy postawienie znaku zakazu może cokolwiek zmienić? a kto będzie
                                pilnował czy
                                owe zakazy są przestrzegane? gospodarzem obiektu będzie mosir, tak?
                                zatrudni on
                                ochronę? strażnicy miejscy pójdą wieczorem na dojlidzki staw?
                                przecież ich w
                                mieście spotkać po zmroku trudno. policja tam pojedzie. no i co? nie
                                można
                                słuchać radia przy ognisku panie władzo?
                                "

                                Trudno mi sie z tym nie zgodzic. przeciez znamy naszych mlodziakow
                                belastockich. chlanie, ru...ie, turboszpanowanie, na koniec
                                rzyganie, bicie, wyzywanie i od nowa...
                                ja bym zmodernizowal kapielisko i obserwowal reakcje. bo chyba
                                chodzi o to, by bylo gdzie dupe zamoczyc, tak?
                                1.od wyspy wara! (ptaki i wydry)
                                2.od poludniowej czesci zalewu wara (wydry, bobry, ptaki, inne
                                zwierzeta)
                                3.od stawow hodowlanych wara (sa poglebiane przez gospodarza, raz na
                                rok lub dwa i to daje zyjacym tam gatunkom srodowisko do zycia)
                                4.hotel? tak, ale przy kapielisku. tak, ale po uprzednim
                                zastanowieniu, komu on ma sluzyc (nie bialostoczanom, nie turystom,
                                nie mieszkancom wsi okolicznych, nie spotkaniom biznesowym, wiec
                                komu?)
                                5.zachowac tzw. "dzikie kapieliska". piekne miejsca dla mlodych i
                                starych, ktorzy od umca-umca i innych wynalazkow wola spokoj.
                                6.za pieniadze funduszu ochrony srodowiska chronic wszystko, co nie
                                znajduje sie w obrebie kapieliska lub chociaz lezy poza obszarem
                                duzego zalewu! nic nie mam przeciwko fachowej opiece ekologow
                                (prawdziwych ekologow, panie kosno!), ktorzy beda dzialali
                                zachowawczo w stosunku do istniejacej fauny i flory.
                            • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 18:49
                              Z jednym wyjątkiem, o czym zresztą bez przerwy piszę. Pogłębienie
                              stawów służyłoby ochronie awifauny, a nie jej "wyniszczeniu" jak
                              twoierdzi Koronkiewicz, który chyba raczej o literaturze powinien
                              sięwypowiadac, gdyz na przyrodzie się za bardzo nie zna. Bo
                              twierdzenie, że wycięcie każdego drzewka jest "be" niekoniecznie
                              świadczy o wysokich kompetencjach.
                              ---
                              Gdyby było inaczej niż twierdzę, nikt nie organizowałby w
                              Biebrzańskim PN akcji wykaszania łąk, gdyż nie byłoby po co. To ten
                              sam mechanizm.
                              ---
                              A o łączeniu stawów, podkreślam jeszcze raz, ani razu się nie
                              wypowiadałem.
                            • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 19:03
                              zeglowac tez nie ma co, bo nie ma gdzie sie rozpedzic, nawrocic,
                              zreszta plytko
                              jest. to nie znaczy, ze trzeba polaczyc stawy, tylko ze nalezy
                              zeglowac gdzies
                              indziej.


                              Gdzieś indziej? Już widzę, jak młodzież z sekcji żeglarskich po
                              lekcjach jedzie do Augustowa, żeby potrenować.
                              Dziwne też, że żeglarze nie narzekają na płytkość zalewu, a robią
                              to ci, co wody zbytnio nie lubią. Jeżeli jest za płytko na jachty
                              morskie, to można pływać na jednostkach nieco mniejszych, ważne żeby
                              było gdzie.
                              Dziwi mnie też taka bezinteresowna zawiść w stosunku do wodniaków.
                              Jeżeli buduje się obiekty dla piłkarzy, wszystko jest w porządku.
                              Ścieżki rowerowe też są O.K, parki - jak najbardziej...
                              Może więc dobrze byłoby uświadomić, że wodniacy są równoprawnymi
                              obywatelami miasta, którzy również płacą podatki i że nie należy
                              przepędzać ich do innych miast, jeżeli chcą się zrelaksować lub
                              uprawiać sporty; zwłaszcza, że tu w Białymstoku istnieje szansa na
                              stworzenie ośrodka na niezłym poziomie. Poza tym, komu zależy, by
                              białostoczanie wydawali pieniądze w innych miastach?
                              • koczisss Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 22:59
                                A gdzie tu ekologia?
                                Jeździć co tydzień do Augustowa i trując siebie i innych?
                                A te biedne zwierzęta na trasie DK8, której to nie można przebudować,
                                bo nie!?
                              • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 09:40

                                sciezek rowerowych tez nie popieram.
                                a jezeli "wodniacy" chca zeglowac na dojlidach - prosze bardzo.
                                nie wystarczy im powierzchni, bo nie ma gdzie sie rozpedzic,
                                nawrocic, plytko jest
                                ? no to trzeba zeglowac gdzies indziej, a
                                nie powiekszac akwen!
                                jak ktos lubi jezdzic na nartach, to sobie pocwiczy w ogrodniczkach
                                czy innym pagorku. nie wystarczy mu pagorka, bo nie ma gdzie sie
                                rozpedzic
                                , to jedzie w gory, najlepiej do austrii lub
                                szwajcarii. Nie slyszalem, zeby ktos darl morde, ze jest
                                rownoprawnym obywatelem miasta
                                i dlatego chce, by za wszelka
                                cene usypano na dojlidach sztuczny großglockner!
                                • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 12:01
                                  Na szczęście nie wszyscy równają w dół.
                                • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 13:38
                                  Żadnych ścieżek rowerowych! I tak jest ich za mało! Po co utwierdzac
                                  się w ścieżkowej fikcji? Żadnych nowych dróg! Żadne auto się na nich
                                  nie rozpędzi, a i zawieszenie zgubic mozna! I trzeba je remontowac,
                                  a wiadomo, że to przekręt (patrz genialne opowieści rafała k.)
                                  Zaorac asfaltowe drogi! Dzięki temu będzie się jeździc wolniej po
                                  mierście! Niech do Niemiec, Austrii albo Szwajcarii kierowcy aut se
                                  jadą, nam, zielonym płucom (Wojtek się w tych płuc onegdaj nabijał,
                                  ale tylko krowa nie zmienia poglądów...) a rowerzyści do Holandii!
                                  Wara od naszego swojskiego smrodu, brudu i pipidówy! Może i nasza,
                                  może i śmierdząca, ale to nasz brud i nasz smród! Zasypmy akwen!
                                  Zróbmy z niego ptasią ostoję! To takie proste. Wystarczy zebrac się
                                  i zrobic zbiorwą kupę...Ty z Wojtkiem kupicie laksygen i będziecie
                                  przodownikami. Liczę na was....Żeby nie było niczego! Najpierw
                                  stawy. potem wyburzymy Warszawską i zamienimy ją w puszczę! Potem
                                  zburzymy kościół św. Rocha i zmienimy go w rezerwat przyrody, bo nie
                                  w narciarska górke przecież! Potem wysiedlimy z Białegoastoku jego
                                  mieszkańcóqw, bo przecież to bydło rzucające kondomami!
                                  • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 14:29
                                    jak widac, bydlo.

                                    czystszego i spokojniejszego kawalka od przedmiotowego terenu, w
                                    bialymstoku nie widzialem. co ci tam smierdzi? umyj sie przed
                                    nastepna wycieczka, to nie bedzie ci tam nic smierdzialo!

                                    pipidowa? fakt. kolejny przyklad pipidowizmu wlasnie
                                    dajecie! "jestesmy wiocha dechami zabita, bo nie ma jeziora. dlatego
                                    jezioro trza zrobic - bedzie jak w czikago. nawet hotele bedziem
                                    mieli jak w hameryce! gory nie ma? -usypiem! bedzie st. moritz! nam
                                    niczego nie brakuje, nie jestesmy gorsi od nikogo! dlatego mamy 10
                                    galerii handlowych, jak berlin"
                                    • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 15:59
                                      A o co ci właściwie chodzi, bo plujesz żółcią, obrażasz innych,
                                      czyżby Koro kondonami cię przestraszył?
                                    • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 18.02.10, 10:50
                                      Czyżby coś ci się nie podobało w tym programie? Możecie przecież go
                                      jeszcze dopracowac, np. jeszcze ogrodzic miasto i wpuszczac do niego
                                      tylko tych, którym wydacie razem z wiojtkiem i rafałem stosowny
                                      certyfikat. Albo np. na środku wszystkich dróg posadzic drzewa, żeby
                                      w ten sposób uniemozliwic jazdę po mieście autami, a wszystkie
                                      wolne miejsca zamienic w bus-pasy i ścieżki rowerowe. Kolega marcin
                                      do was dołączy i będziecie mieli wymarzoną zieloną stolicę europy.
                                      Aha, i jeszcze kary dla tych, którzy nie przejechali co najmiej 15
                                      km dziennie rowerem także zimą. No przecież t ow trosce o
                                      obywateli, to bezmyślne bydło, o którym piszecie. Ktoś im przecież
                                      musi pokazywac co najlepsze i najważniejsze! Dla ich własnego dobra!
                                      ---
                                      Przy okazji dziękuję za poradę higieniczną. Ty z kolei myj się przy
                                      okazji golenia sobie mordy zamiast stawiac w tym czasie domy. I nie
                                      zapomnij zmieniac wody od czasu do czasu. Poza tym ponawiam prośbę,
                                      żebyście sobie kupili okulary, a koro to nawet bardzo silne, gdyż
                                      nawet ludzi siedzących nad korycińskim zalewem zauważyc nie podoła.
                                      A przecie to nie igła...
                                      • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 18.02.10, 17:09
                                        bialostocki kosmopotlita jak zwykle "100 lat za murzynami". inni
                                        wprowadzaja strefy ograniczenia ruchu drogowego, zeby im samochody
                                        nie kopcily, a ty glupie zarty stroisz: Albo np. na środku
                                        wszystkich dróg posadzic drzewa, żeby w ten sposób uniemozliwic
                                        jazdę po mieście autami

                                        kiedy inni promuja komunikacje miejska pod haslami ekologicznymi,
                                        stachkonwa mowi: wolne miejsca zamienic w bus-pasy

                                        kiedy inni buduja sciezki rowerowe i promuja zdrowy i ekologiczny
                                        styl zycia, stachkonwa mowi: Aha, i jeszcze kary dla tych, którzy
                                        nie przejechali co najmiej 15 km dziennie rowerem także zimą. No
                                        przecież to w trosce o obywateli


                                        jedni juz zauwazyli, ze przyroda i zdrowi obywatele to bono publico,
                                        a inni potrzebuja jeszcze czasu... w szkole tez kilku musialo
                                        powtarzac klase...
                                        • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 18.02.10, 19:48
                                          Nieco powyżej macrow był uprzejmy napisac:

                                          "sciezek rowerowych tez nie popieram." (był to wpis z rana 17
                                          lutego)

                                          napisał to wtedy

                                          > kiedy inni buduja sciezki rowerowe i promuja zdrowy i ekologiczny
                                          > styl zycia,

                                          Wystarczy za komentarz.
                                          • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 18.02.10, 22:20
                                            To tak, jak Koro w sprawie hotelu. Jest za i zdecydowanie przeciw
                                            jednocześnie.
                                            • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 19.02.10, 16:01
                                              wypowiedz o sciezkach rowerowych dotyczyla ruchu miejskiego (o ktorym zreszta
                                              nie ja tu zaczalem nawijac), a nie stawu.
                                              • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 19.02.10, 16:54
                                                > wypowiedz o sciezkach rowerowych dotyczyla ruchu miejskiego

                                                No proszę, cały świat wyrzuca z centrum miast indywidualną
                                                motoryzację, promuje zdrowy styl zycia itd., a ty jesteś przeciwko
                                                ścieżkom rowerowym w miastach, a nawet za...

                                                Tak to jest, gdy nauczyciele za uszy do kolejnej klasy przeciągają...
                                                • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 19.02.10, 17:31
                                                  nie przekrecaj kota ogonem, to specjalnosc innych obecnych na tym forum.
                                                  • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 20.02.10, 09:17
                                                    A tak już bardzo serio na temat tych stawowych projektów- uważam, że
                                                    to są takie zwykłe przedwyborcze obiecanki i nic ponadto.
                                                  • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 20.02.10, 09:56
                                                    Ja zaś uważam, że obecne władze traktują temat zupełnie serio.
                                                    Zresztą, taki scenariusz jest przewidziany w planie zagospodarowania
                                                    tego terenu (decyzja radnych, a nie spisek rzekomo odkryty przez
                                                    Koro), więc nie powinno być większych problemów z jego realizacją.
                                                  • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 20.02.10, 10:35
                                                    Nie zdziwiłbym się jednak wcale, gdyby się okazało, że w wyniku
                                                    dyskusji wokół zagospodarowania stawów pojawi się rezerwat
                                                    przyrody...I wtedy będzie mozna powiedziec, "chcielismy dobrze, ale
                                                    wiecie rozumecie..."
                                                  • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 20.02.10, 11:34
                                                    W planie zagospodarowania przestrzennego nie ma zapisu o rezerwacie ,
                                                    natomiast jest zapis o połączeniu stawów. Poza tym poważni ekolodzy są
                                                    w stanie spojrzeć kilkadziesiąt lat do przodu, a nie żyć tylko
                                                    wspomnieniami lub wizjami ekspansji kondonów.
              • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 15:07
                Tyle, że między bajki należy włożyć twierdzenie, że stawy, z których
                na zimę spuszczana jest woda, nie zarastają. Zarastają i to
                intensywnie, a w pewnym momencie ptaki wodne szukają sobie innych
                siedlisk. Koro nie znając tematu i chcąc za wszelką cenę pokazać,
                jakim to jest obrońcą przyrody, na poczekaniu bajdurzy.
                • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 16:57
                  wszystkie zbiorniki zarastają, ale te z których spuszczana jest woda na pewno
                  nie tak intensywnie, jak zbiorniki stale napełnione wodą. przecież to pojąc
                  można na zdrowy chłopski rozum:
                  spuszczana jest woda ze stawu. już wtedy spływa z niego część nieczystości
                  (które w stojącym zbiorniku opadają na dno), zielsko porastające dno stawu
                  pozbawione wody schnie i przestaje się rozwijać (w stojącym zbiorniku rozwija
                  się nadal, po czym obumiera, butwieje pod lodem i opada na dno). kiedy woda jest
                  spuszczona ze stawu dno zbiornika można oczyścić - pogłębić, wywieźć wszystkie
                  nagromadzone tam osady. zróbcie to samo, gdy staw jest napełniony wodą!
                  porozmawiajcie z inżynierem dziemianem, który próbował kiedyś usunąć zielsko na
                  zalewie w wasilkowie. kupił do tego nawet specjalną maszynę, która pływała i
                  zbierała mu to ziele. porozmawiajcie z nim, jak się sprawa zakończyła. i
                  porównajcie powierzchnie obu akwenów.

                  • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 18:52
                    Takie bajki możesz opowiadać tym, którzy tego kompleksu stawów nie
                    znają. Gdyby było tak jak piszesz, najbardziej zarośnięty byłby
                    zalew, tymczasem po pięćdziesięciu latach ma się dość dobrze, a te o
                    których piszesz, że są tak zadbane, zanikają lub już przestały
                    istnieć. Twoje wywody są sprzeczne z faktami.
                  • koczisss Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 22:54
                    Mylisz się.
                    Właśnie trzcina bardzo lubi zarastać stawy, z których spuszcza się
                    wodę.
                    Gorzej sobie radzi tam, gdzie woda stoi wciąż.
                    Do tego pałki wodne, też ładni stawy hodowlane pochłaniają:)
              • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 16:25
                To co piszesz jest nieprawdziwe
                • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 21:03
                  To, co piszę jest prawdzuiwe. Tyle,że jest to sprzeczne z twoim
                  widzimisię.
                  Nieprawdziwe? Udowodnij, że nieprawdziwe. Chętnie poznam te dowody.
              • koczisss Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 22:38
                Tak, zwłaszcza, że te znikome 100 km trzeba pokonać wspaniałą drogą,
                gdzie tirów nie ma i zakrętów, a w ogóle to jest ona prawie autostradą.
            • bogo2 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 16:22
              nareszcie mowisz jak facet,ktoremu zalezy, i ktory,nie chce robic
              zadnej medialnej hucpy...! :)

              w.koronkiewicz napisał: (...)

              > czy nie jest prawdą, że na stawach
              > dojlidzkich prowadzona jest gospodarka rybna? i z dwóch
              > największych stawów spuszczana jest jesienią woda? i że po zimie
              > napełniane są znowu? i dlatego nic tam nie zarasta.
              > stachu, to właśnie koncepcja przedstawiona przez Ciebie - czyli
              > połączenia wszystkich stawów w jeden akwen spowoduje zamulanie i
              > zarastanie stawów. bo nikt nie da rady usuwać ziela z tak wielkiego
              > akwenu. bo będzie ono obumierało i opadało na dno. i z roku na rok
              > ilość dennych osadów będzie narastać. woda bedzie coraz płytsza i
              > coraz cieplejsza, coraz więcej będzie więc ziela.
              > stachu, przecież tam wokół stawów rybnych są pola uprawne. rolnicy
              > nawożą pola i wszystko spływa do stawu. i staw zakwita. tak jak
              > zakwita płytka Siemianówka. (...)
        • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 14:53
          Jeden W.Koronkiewicz napisał:
          jak słusznnie ktoś zauważył - zbudowanie hotelu
          oznacza, że zwięszy się ilość szamba. które przy pierwszej ulewie,
          może dostać
          się do wody.
          już widzę, z jaką radością pędzisz ze swą deseczką do wody po której
          pływają klocki


          Drugi W.Koronkiewicz napisał:
          nie mam nic przeciwko zagospodarowaniu terenu, budowie hotelu,
          placu zabaw


          Czy ci Korokiewicze nie mogą uzgodnić wspólnego stanowiska?
          A może to jest jeden W.Koronkiewicz, tyle że z rozdwojoną jaźnią?
          • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 16:36
            stanowisko jest jedno. jestem jak najbardziej za budową hotelu i rozbudową
            plaży. ale domyślam się, że im więcej ludzi będzie korzystało z hotelu,
            kąpieliska i okolicznych atrakcji - tym większa będzie ilość nieczystości. a co
            tym idzie - tym większe niebezpieczeństwo skażenia wody.
            Ty uważasz odwrotnie, że im mniej ludzi tym więcej szamba?

            cieszy mnie, że stach konwa spotkał się z kimś, to zna się na spuszczaniu wody.
            a zdradzisz nam jego nazwisko stachu?
            • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 21:07
              > cieszy mnie, że stach konwa spotkał się z kimś, to zna się na
              spuszczaniu wody.
              > a zdradzisz nam jego nazwisko stachu?
              >


              Znowu łżesz. Wpatrzyłeś się w rafała kosno? Po prostu zapytałem
              osobe badającą procesy, jakie zachodzą na stawach dojlidzkich. Na
              spuszczaniu wody chętnie bym się poznał. Wtedy miałbym receptę na
              twoje wodolejstwo. W kwestiach przyrodniczych opinię ekologa niż
              polonisty, którym jesteś. W kwestiach literackich wolę twoją opinię
              niż tego ekologa. Może każdy powinien zajmowac się tym,. na czym się
              zna?
          • koczisss Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 16.02.10, 22:48
            azp11 napisał:

            > Jeden W.Koronkiewicz napisał:
            > jak słusznnie ktoś zauważył - zbudowanie hotelu
            > oznacza, że zwięszy się ilość szamba. które przy pierwszej ulewie,
            > może dostać
            > się do wody.
            > już widzę, z jaką radością pędzisz ze swą deseczką do wody po
            której
            > pływają klocki

            >
            > Drugi W.Koronkiewicz napisał:
            > nie mam nic przeciwko zagospodarowaniu terenu, budowie hotelu,
            > placu zabaw

            >
            > Czy ci Korokiewicze nie mogą uzgodnić wspólnego stanowiska?
            > A może to jest jeden W.Koronkiewicz, tyle że z rozdwojoną jaźnią?

            A tak w ogóle o jakie szambo się rozchodzi?
            To tawariszcz Koronkiewicz nie wie, że wynaleziono coś takiego jak
            kanalizacja i większość budynków w tym grajdole jest pod nią
            podłączona?

            Inna sprawa.
            Dlaczego imć Pan Koronkiewicz broni połączyć stawy?
            Że niby natura, ptaki?
            A czy te stawy nie są sztucznym tworem?
            Ptaki uciekną?
            Jak do tej pory zostały, to i pozostaną.
            Wcześniej napisano, że nie będą gniazdować, gdy groble będą w tym
            czasie rozkopywać.
            Będą, bo podczas lęgów nikt prac takich nie będzie wykonywać. Lasy
            też się tnie zimą, żeby ptakom w życiu nie przeszkadzać.

            A może nie będą wszystkie groble w całości rozkopane?
            Może część zostanie, tworząc fajne wyspy na tym zbiorniku, gdzie
            ptaki będą miały swoją ostoję?

            Panie Koronkiewicz, nie lepiej mieć namiastkę jeziora, niż kilka
            kałuż z których ta największa ma wodę przezroczystą w takim stopniu
            jak w Morzy Żółtym?

            Po połączeniu stawów woda oczyści się i w części kąpielowej, gdzie
            nie ma roślinności woda wykrystalizuje się, gdyż reszta zbiorników
            posiada roślinność, czyli będzie postępowało samooczyszczanie.
            • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 11:03
              Wojtek reaguje typowo po białostocku. Niczego nie wolno zmieniac,
              absolutnie niczego! A gdy się zmieni, za jakiś czas przyjmie to jako
              oczywiste, a może nawet i swoje.
        • shiva772 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 18:57
          w.koronkiewicz napisał:

          "jak ktoś chce natury niech pojedzie 30 km dalej."
          > to bardzo ciekawe zdanie. oto miłośnicy natury muszą wyjeżdżać.
          nie ma dla nich
          > miejsca w naszym mieście. na razie niech wyjadą 30 km dalej. potem
          odsunie się
          > ich na 50 km, potem na sto, a potem w ogóle wynocha. tu mieszka
          człowiek i nie
          > ma miejsca na jakiekolwiek tereny zielone!



          Proszę nie wkładać w moje wirtualne usta tego czego nie napisałam -
          miałam na mysli to iż w imię tego że ktoś lubi pomoczyć kijek w
          stawie nie można NIC nie robić z takim fajnym terenem - od tylu lat
          popada w ruinę. Jak juz jest pomysł to nagle obrońcy natury sie
          odzywają z wielkim panicznym wręcz szlochem. W mieście natura i
          zagospodarowanie muszą iść w parze. Nietknięta przyroda jest w
          parkach narodowych, puszczach i lasach poza miastem! Gdybyśmy tak
          myśleli jak p. Koronkiewicz to żadne miasto by sie nie mogło
          rozwijać! I wogóle Kosno sie pewnie napawa tą całą dyskusją :)
          • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 19:10
            Ciekawe, kto jest większym ekologiem, Kosno czy Koronkiewicz?
            • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 19:14
              zdecydowanie Koronkiewicz.
              • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 15.02.10, 19:27
                Ale Kosno więcej ekspertyz wykonał.
                • w.koronkiewicz Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 08:48
                  stach twierdzi, ze poszerzenie plazy nikomu nie zaszkodzi. tak atrakcyjne tereny
                  powinny być wykorzystywane. ja jestem czarnowidzem. kiedy stawy zostaną
                  połączone, zmieni się przede wszystkim ich status prawny. w chwili obecnej są to
                  gospodarstwa rybackie. kąpiel i łowienie jest tam zabronione. ale spacerować,
                  opalać sie, piknikowac na kocyku i podglądać przyrodę może każdy. w momencie,
                  gdy stawy te połączone zostaną w jeden - wokół tego zbiornika powstaną dzikie
                  biwakowiska. do żeglarzy i wioślarzy nic nie mam, nie wierze tak jak stach, że
                  wystarczy znak zakazu, by pozbyć się skuterów. skoro bowiem stachu otwierasz
                  staw dla ludzi, to dlaczego dzielisz ich na lepszych i gorszych. skoro żeglarz
                  ma prawo pływac, to skuterowiec już nie?
                  ale nie idzie nawet o tych skuterowców. tylko o dzikie kąpieliska. nie wierzę,
                  że wszyscy tłumnie pobiegną na odnowioną plażę, gdzie i ludzi masa i za bilety
                  płacić trzeba. ktokolwiek będzie miał samochód wjedzie na teren stawów od strony
                  Sobolewa. zaparkuje nad samą wodą, właczy radyjko i zostawi po sobie górę
                  śmieci. płynąłem na wakacjach z córką pontonem po rzece Supraśl. i widziałem
                  hałdy śmieci. i widziałem kocyki rozłożone na tym śmietnisku. bo nikomu nie
                  przyjdzie na myśl, żeby pozbierać śmieci do reklamówki, zanim rozłoży kocyk.
                  nikomu żeby pozbierac śmieci po sobie - nawet do głowy nie przyjdzie. widziałem
                  zawody, kto głosniej puści muzyke z samochodowego radia. kto będzie górą reggae,
                  czy discopolo? widziałem kolesi rzucający butelkami po piwie. kto dalej dorzuci.
                  wieczorem zapłoną na brzegach ogniska. rano walac się będa kondony. wystarczy
                  przejechać się na tereny otaczające obecne lotnisko. zobaczyć co się dzieje w
                  okolicach papieskiej górki. i w lesie za tą górką. komu się bezie chciało jechac
                  na lotnisko, gdy można pojechać nad staw? ale to nie koniec.
                  już teraz na terenach od strony szosy zabłudowskiej powstają domy jednorodzinne.
                  na razie są to jeszcze tereny rolne. ale kiedy staw stanie się stawem
                  rekreacyjnym - zostanie obudowany dookoła. powstaną prywatne pomosty i dostęp od
                  tamtej strony będzie całkiem niemożliwy. tak naprawdę to właściciele owych domów
                  skorzystają z owych 20 mln złotych wydanych na rozkopanie grobli.
                  piszecie, że ptaki znajdą przecież miejsce i na większym akwenie. nie wierzę w to.
                  czy postawienie znaku zakazu może cokolwiek zmienić? a kto będzie pilnował czy
                  owe zakazy są przestrzegane? gospodarzem obiektu będzie mosir, tak? zatrudni on
                  ochronę? strażnicy miejscy pójdą wieczorem na dojlidzki staw? przecież ich w
                  mieście spotkać po zmroku trudno. policja tam pojedzie. no i co? nie można
                  słuchać radia przy ognisku panie władzo?
                  kiedy zatem słyszę argument, tak atrakcyjne tereny nie mogą się marnować, widzę
                  jak robimy wszystko, aby właśnie ten unikatowy teren zniszczyć. zamienić w
                  kolejne śmietnisko i dzikie kąpielisko.
                  dlatego jestem za rozwojem plazy na dojlidach na stwaie plażowym. mamy tam
                  naprawdę spory kawał wody. zróbmy porządną plażę, plac zabaw, ściezkę rowerową,
                  kladkę na wyspę, tor do nart wodnych i co tylko chcecie. a obok niech będzie
                  miejsce, gdzie cieszyć się można ciszą i spokojem. gdzie mozna pójść z dzieckiem
                  na specer i byc pewnym, że nie natknie się na porozrzucano kondony i potłuczone
                  butelki po winie.
                  ale macie rację. nie znam się ekologii. dlatego postanowiłem napisać pismo do
                  Ministerstwa Środowiska, z pytaniem czy niszczenie ostoi 54 gatunków chronionych
                  jest zgodne z prawem? i czy zgodne z prawem jest branie na to pieniędzy z
                  Funduszu Ochrony Środowiska.
                  • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 09:44
                    dokladnie to powinienes zrobic - jako spolecznik (tak Cie okreslano
                    nieraz w lokalnych mediach) mozesz zmobilizowac ekologow.

                  • stachkonwa Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 11:01
                    "skoro bowiem stachu otwierasz
                    staw dla ludzi, to dlaczego dzielisz ich na lepszych i gorszych.
                    skoro żeglarz
                    ma prawo pływac, to skuterowiec już nie?"

                    To czysta demagogia. Widocznie nigdy nad jeziorem nie byłeś, to
                    pewnie nie wiesz, że istnieje coś takiego, jak strefa ciszy

                    kiedy staw stanie się stawem
                    > rekreacyjnym - zostanie obudowany dookoła. powstaną prywatne
                    pomosty i dostęp o
                    > d
                    > tamtej strony będzie całkiem niemożliwy.

                    Najpierw piszesz, że to źle,. że będzie dostepny, potem, że źle, że
                    nie będzie dostepny.

                    Podobnie wyżej pisałeś, że źle, gdy staw jest płytki, a gdy głęboki
                    jeszcze gorzej.

                    Przyznam, że się trochę w tej argumentacji pogubiłem.
                  • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 12:06
                    Straszyłeś klocami, teraz straszysz kondonami? I jeszcze narzekasz,
                    że nikt cię poważnie nie traktuje.
                  • azp11 Re: Nie kłam Koro w żywe oczy. 17.02.10, 12:35
                    Prezydent wyraźnie mówi, że chodzi o stawy po północnej stronie
                    zalewu :
                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2160646,2,3,Stawy-01.html
                    Po co więc ciągle wypisujesz dyrdymały, że mają być podłączone
                    wszystkie, włącznie z tymi pod Sobolewem? Czytać nie umiesz? Po
                    zrealizowaniu tej koncepcji sytuacja wyglądałaby mniej więcej tak:
                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2160704,2,1,stawy-03.html
                    Niestety, stawy po wschodniej stronie znajdują się na wyższym
                    poziomie i z tego względu mało realne jest ruszenie ich. Tak więc na
                    tamtym terenie nic się nie zmieni, proces galopującego zarastania
                    będzie trwał nadal, starczy więc miejsca na kocyk dla wszystkich,
                    którzy nie lubią wody, a chcieliby poopalać się w zaroślach.
                    • azp11 Re: Nie kłam Koro w żywe oczy. 17.02.10, 12:58
                      Dodam tylko, że stawy zaznaczone na czerwono juz zarosły, a te na
                      żółto są zarośnięte w bardzo dużym stopniu i bez ingerencji
                      człowieka podzielą los sąsiadów już niedługo.

                      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2162394
                      • stachkonwa Re: Nie kłam Koro w żywe oczy. 17.02.10, 13:25
                      • stachkonwa Re: Nie kłam Koro w żywe oczy. 17.02.10, 13:26
                        Pokazane przez ciebie stawy to te, którym dano spokój i się
                        je "chroni"
                        • macrow Re: Nie kłam Koro w żywe oczy. 17.02.10, 13:42

                          chyba mnie zle zrozumiales.
                          ja chce je chronic przed wandalizmem, a nie przed gospodarstwem
                          rybnym. oczywiscie, niedobrze, ze gospodarz pozostawil je
                          wyschnieciu. lepiej by bylo, gdyby co jakis czas wybral z nich brud,
                          tak jak czyni to na pozostalych stawach.
                          jednak status quo bardziej mi sie podoba, niz balanga, kloce,
                          kondomy, calibry, billboardy, chlanie i ru...ie.


                          przy okazji zapytam: idac ul. dojnowska na poludniowy wschod, w
                          kierunku sobolewa, mijamy "zatoke" zalewu, dochodzimy do rozwidlenia
                          drogi. kierujemy sie w lewo, idziemy dalej w kierunku sobolewa. po
                          paru metrach widzimy na prawo od drogi plac, ktory wyglada jak gdyby
                          ktos rozpoczynal budowe. do sie tam dzieje?
                          • stachkonwa Re: Nie kłam Koro w żywe oczy. 17.02.10, 13:44
                            zachowaj status quo, lecz na wszelki wypadek spróbuj ptaki
                            sfotografowac, gdyż za czas jakiś ich nie będzie.
          • azp11 Re: Spacerkiem po Dojlidach 21.02.10, 11:17

            www.youtube.com/watch?v=dj9FqjfbOmM&NR=1
            • stachkonwa Re: Spacerkiem po Dojlidach 21.02.10, 12:13
              Bojery. Jest w olimpiadzie taki np. curling, a tej dyscypliny nie
              ma. Dlaczego?
              • azp11 Re: Spacerkiem po Dojlidach 21.02.10, 13:00
                No właśnie. Wśród letnich dyscyplin olimpijskich jest żeglarstwo i
                to w kilku kategoriach. Żeglarstwo lodowe to sport bardzo
                widowiskowy. Muszą jednak być spełnione pewne warunki: dobry wiatr,
                dobry lód i trochę przestrzeni.
                Warto obejrzeć.
                www.youtube.com/watch?v=957HSTEvSSc&feature=PlayList&p=680E1F68E1B77F36&playnext=1&playnext
                _from=PL&index=1
        • ralph54 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 23.02.10, 18:15
          Kolega koronkiewicz nie potrafi czytac ze zrozumieniem odnosnie


          ""teren który się znajduje w samym mieście powinien służyć jego mieszkańcom" ralph54
          odpowiedz koronkiewicza
          > stawy o których mowa należą do gminy Supraśl. idąc zatem tokiem twojego
          > rozumowania, powinny służyć mieszkańcom owej gminy, a białostoczanie korzystać
          > nadal ze stawu plażowego."

          "kolego" nie pisze tu kto jest włascicielem i jak to wyglada na mapach tylko o tym jakie jest faktyczne połozenie tego zalewu i komu powinien służyc, a chyba nikt zapytany o dojlidy nie powie ze znajduja sie w supraslu tylko w białymstoku i to bardzo blisko terenow przemysłowych (browar, sklejki, ulica baranowicka chyba nie powiesz ze da sie z tego zrobic rezerwat i przeniesc do suprasla.

          Wiekszosc twoich wypowiedzi ma charakter odwracania kota ogonem i przekrecania faktow proponuje Ci zrobic ankiete z zapytaniem gdzie lezy zalew dojlidy i komu powinien słuzyc
          Pozdrawiam
    • cygan37 Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 09:46
      Musi być też sztuczna fala bo bez tego to tylko śmiech i żenada.
      • bogo2 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 16:29
        ale tylko taka , ktora by cie od smiechu i zenady ochronila....:)?

        cygan37 napisał:

        > Musi być też sztuczna fala bo bez tego to tylko śmiech i żenada.
    • lanka.7 Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 11:37
      Pomysl na przyjemne z pozytecznym. To bylaby zacheta dla kazdego na
      aktywne spedzanie czasu. Wiekszy akwen dawalby wieksze mozliwosci
      milosnikom sportu na rozwijanie sie, a i wrazenie robilby o wiele
      lepsze. Miasto mialoby fajniejsza wizytowke i miejsce na uprawianie
      sportow wodnych itp. pod reka - czasem nawet jak sa checi, to nie
      kazdego stac lub brak jest czasu na dalszy wyjazd poza miasto w
      poszukiwaniu przygod. Trzymam kciuki za realizacje!
    • p.perkowski Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 13:48
      Cieszę się że ktoś poważnie podchodzi do tematu i powstaje fajna
      koncepacja zagospodarowania Dojlidy, szczególnie jeśli chodzi o
      powiększenie zalewu. Panie Prezydencie tak trzymać i powodzenia.
      • macrow Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 17.02.10, 14:32

        tez musze zaczac pisac pod 10 nickami "super, macrow! tak trzymaj i
        powodzenia!" chyba tak, zeby zachowac proporcje...
        • azp11 Re: Nowe oblicze stawów na Dojlidach 18.02.10, 22:26
          Widzę, że ci się dwoi i troi, a nawet mnoży przez 10.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja