exaktiv 06.03.10, 08:55 ...ludzie zapłaćcie takim znakomitym artystom - oni też muszą jeść, żyć. Granie to ich praca - niech nie pracują za darmo! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
metenburg Wspaniały koncert w synagodze. Trio Mizrachi 06.03.10, 12:27 Jeszcze gdyby byl poswiecony pamieci ofiar konfliktu Izraelsko - Palestynskiego to byloby calkiem pieknie, moze niezbyt poprawnie politycznie ale pieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
ultramontanist1 Re: Wspaniały koncert w synagodze. Trio Mizrachi 06.03.10, 18:05 Czyzbys sugerowal, ze to co jest naprawde piekne - nie moze byc poprawne politycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 czyz nie zabija sie koni....? 06.03.10, 18:55 czyzbys sugerowal, ze to, co poprawnie politycznie jest, jest naprawde piekne? ultramontanist1 napisał: > Czyzbys sugerowal, ze to co jest naprawde piekne - nie moze byc > poprawne politycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
141288bs Re: czyz nie zabija sie koni....? 07.03.10, 13:09 Ustalmy wreszcie,co to za kalambur ta poprawnosc polityczna,jaki jest jej rodowod. W GW natknalem sie na nastepny fikolek;poprawny moralnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ultramontanist1 Re: czyz nie zabija sie koni....? 07.03.10, 19:14 - Padlo pytanie: "...ustalmy wreszcie, co to za kalambur ta poprawnosc polityczna, jaki jest jej rodowod". "Kalambur" to albo nazwa miasteczka w Indiach albo zabawna gra slow o zblizonym brzmieniu lecz o roznych znaczeniach. Poniewaz trudno sobie wyobrazic by Kalamburczycy, ktorym burczy w brzuchu mieli wogole ochote na pisanie kalamburow o tropikalnym Kalamburze, zakladam zatem, iz chodzi tu o "zabawna gre slow". Ale tez "poprawnosc polityczna" w polskim skrocie (PP), niema z kolei w sobie nic z zabawy. Odwrotnie. To grobowo powazny biznes. Samo pojecie (PP), wprowadzone w latach trzydziestych XX-go wieku w pismach lewicujacych filozofow afiljujacych sie ze Szkola Frankfurcka zaczelo po II-giej Wojnie Swiatowej nabierac ksztaltow "nakazow moralnych" w pismach lewicujacych filozofow francuskich - Sartre'a i Simone de Beauvoir (najbardziej znanej feministki XX-go wieku). I sie zaczelo. W latach 60-tych XX-go wieku lewicowa polityczna poprawnosc przekroczyla ocean i zajela amerykanskie uniwersytety na zachodnim wybrzezu US, widoczny niczym jaskrawy i silnie zacisniety krawat na wolnej dotad szyi- Political Correctness (PC). No i odtad wszyscy coraz bardziej odczuwamy cisnacy gorset (PC), tak dalece, iz nawet do nauki, z zalozenia bezstronnej, oficjalnie wkroczylo politykierstwo; nastapila - Politicization of science. Odtad, byle mydlek moze kwestionowac fakty zarzucajac mi, iz tak naprawde w duszy to jestem pelen zlych zamierzen (z angielska: biased); a to, ze jestem "spin doctor" (oszust intelektualny), a to, ze jestem "race baiting" (rasowo uprzedzony), a to, ze propaguje "hate speech"( nienawisc rasistowska), a to wreszcie z francuska, ze wykazuje swoja wyzszosc rasowa badz grupowa stosujac "pensee unique". By wreszcie dojsc do momentu, gdzie, jak przypominam, pozwolilem sobie na skrytykowanie ksiazki jakiegos durnia (p. Grossa), piszacego, iz w typowej stodole podlaskiej Niemcom udalo sie spalic 1600 (slownie: tysiac szesciuset) Zydow, co byloby fizycznie absolutnie niemozliwe gdyz wtloczenie powyzej 10 ciu ludzi na i metr kwadratowy rownaloby sie cudom rozwazanym w Sredniowieczu ile to aniolow mozna zmiescic na glowce szpilki; i wlasnie za moja chec bycia powaznym w dyskusji - zostalem tu okrzykniety przez paru hunwejbinow PC=PP, jako antysemita! - Pluje na PP=PC! Odpowiedz Link Zgłoś
141288bs Re: czyz nie zabija sie koni....? 14.03.10, 11:30 Nie o zabawne slownictwo mi chodzi,ale o POwazne traktowanie ludzi i ich potrzeb.Pelniacy obowiazki rzadzacych,pozorujac pelnienie powierzonych obowiazkow uciekaja sie do kalamburowych okreslen. Dokladnie"kalambur"jest gra slow(raczej nie zabawna)o podobnym lub identycznym brzmieniu,leczo roznych,nieraz bardzo odleglych, wartosciach znaczeniowych,np.przejsc po linie - przejsc po zjedzeniu lina.I,jedno i drugie nie jest zabawne zwazywszy na cel POstawiony w PP. Odpowiedz Link Zgłoś