Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego?

10.03.10, 23:04
Polecam suplement
bezzmian.redblog.poranny.pl/2010/01/11/szkic-do-portretu-miasta-suplement/
    • ogabignac Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 11.03.10, 06:28
      To nie ma już Kontrastów?
    • ser-ekk Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 11.03.10, 11:12
      A dlaczego "Kartek" nie może wydawać Publikator? :P
    • jaro1999 Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 11.03.10, 16:41
      Nie znam "kartek" ale pamietam najlepsze czasy "kontrastów", reportaże
      Niczyporowicza..., Nikifory Redlińskiego...
    • morfeusz_1 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 11.03.10, 19:16

      Debata...oby z większą ilością uczestników aniżeli na tym
      ogólnopolskim przeca forum

      A pismo literackie być powinno
      • ser-ekk Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 12.03.10, 20:18
        Białystok pisma literackiego nie potrzebuje. Gdyby miasto rzeczywiście potrzebowało magazynu na kształt „Kartek”, w ciągu ostatnich pięciu lat pismo o takim charakterze by powstało.
        Z mojej perspektywy piątkowa debata przypominała farsę, której uczestnicy udowodnili dobitnie wszystkim zgromadzonym z jak bardzo niezgranym środowiskiem białostockich twórców mamy do czynienia. Zgromadzeni goście sprawiali czasem wrażenie, jakby czekali na Mesjasza, a będzie nim redaktor naczelny nieistniejącego jeszcze pisma, który wszem i wobec obwieści, że oto przystępuje do tworzenia magazynu o zupełnie nowej jakości. Obawiam się, że takie objawienie nie nastąpi, szanowni literaci.
        Mam też dziwne przeczucie, że efekty piątkowej dyskusji będą takie same jak zawsze. Czyli żadne.
        • fisk12 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 12.03.10, 21:08
          "Zgromadzeni goście sprawiali czasem wrażenie, jakby czekali na Mesjasza"

          A ty to pewno na kawke przypadkowo wpadłeś?
        • morfeusz_1 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 11:36
          ser-ekk napisał:

          >Zgromadzeni goście sprawiali czasem wrażenie,jakby czekali na
          Mesjasza,

          hm...
          Bardzo Was Wszystkich przepraszam,ale nie mogłem dojechać,ale z
          wiosną się jeszcze roztańczę i obiecuję że... pendem u Was bendem ;]

          >Obawiam się, że takie objawienie nie nastąpi

          Bądź cierpliwy i zacznij uśmiechać się do siebie,,do życia,zmień
          nastawienie i odrzuć swoje obawy,a zaprawdę powiadam Ci ja morfi,że
          twoje zmarszczki przekształcą się w skrzydła... :)
        • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 14:15
          Ja mam inne wrażenie. Miasto potrzebuje pisma, ale nie ma chętnego,
          by wziąc to pismo na swoje barki. Łatwiej mówic o czekaniu na Godota.
    • maureen2 Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 12.03.10, 20:39
      nie wiem co to była za literatura kiedyś i co za pismo
      ale jeżeli będę mógł być drukowany w nowym od czasu do czasu
      to jestem za
      • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 13:04
        byla lepsza.. i pismo bylo lepsze...!
        nie moglabys byc drukowana...za nic...!!!
        kontrasty pojawily sie w bialymstoku na zamowienie pzpr!
        troche ironia pachnie, ze wymysl komunistow, jest legenda
        literackiego pisma... :)

        maureen2 napisała:

        > nie wiem co to była za literatura kiedyś i co za pismo
        > ale jeżeli będę mógł być drukowany w nowym od czasu do czasu
        > to jestem za
        • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 14:13
          W sensie krajowej rangi samych autorów związanych z miastem
          rzeczywiście nie ma porównania. Z kolei "Kartki" były pismem bardzo
          dobrze znanym i cenionym w kraju, z "Kontrastami" aż tak dobrze nie
          było. Ja nie byłbym tak odważny i nie umiałbym odpowiedziec, które
          pismo było lepsze. Były różne. Każde na swoje czasy.
          • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 14:37
            mozesz to uwiarygodnic... ? z tej grzedy gdzie ja siedze , to
            odwrotnie jest...!!!
            inaczej to pytanie , czy to miasto , potrzebuje "kartek" , czy
            "konrtastow" ... moim zdaniem. potrzebuje "kontrastow"...
            i powinno za to placic.... tak jak placilo za gierka... :)



            d.stocki napisał: (...)

            Z kolei "Kartki" były pismem bardzo
            > dobrze znanym i cenionym w kraju, z "Kontrastami" aż tak dobrze nie
            > było.(...)
            • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 15:00
              W piśmie "Kartki" publikowali swego czasu praktycznie wszyscy polscy
              autorzy urodzeni po roku 1960, co możesz znaleźc w internecie. Czy
              w "Kontrastach" publikowali wszyscy ważni w Polsce autorzy tamtego
              czasu?

              > inaczej to pytanie , czy to miasto , potrzebuje "kartek" , czy
              > "konrtastow" ... moim zdaniem. potrzebuje "kontrastow"...
              > i powinno za to placic.... tak jak placilo za gierka... :)
              >

              Nie da się niczego zadekretowac. Pismo to nie sklep z butami.
            • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 15:06
              Nie twierdzę, że "Kartki" były lepsze, ale że też miały swoją
              renomę. To ty stawiasz kategoryczne sądy, nie ja. Jeśli chodzi o
              płacenie, to możliwe, że miasto powinno płacic pismo i pewnie stac
              je na to. Tyle, że garnuszek władzy to czasem także wynikające z
              tego garnuszka wątpliwe kompromisy.
              • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 15:27
                jak wladza zawiesila kontrasty w stanie wojennym, a potem je
                odwiesila, to juz potem, to nie to samo pismo bylo... w tym
                przypadku garnuszek wladzy zabil niewatpliwe kompromisy...!!

                d.stocki napisał: (...)

                > Tyle, że garnuszek władzy to czasem także wynikające z
                > tego garnuszka wątpliwe kompromisy.
                • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 15:57
                  Ale co z tego wynika? To prawie 30 lat temu było.
                  • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 17.03.10, 17:18
                    z tego wynika, ze to, jakby wczoraj....!
                    wszystko sie zmienia i nic sie nie zmienia...!!
                    polknil zabe...one zyja, gdzies tak 30 lat...!!

                    d.stocki napisał:

                    > Ale co z tego wynika? To prawie 30 lat temu było.
                    • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 17.03.10, 18:20
                      Raczej wynika z tego, że się chyba zawiesiłeś w czasie.
                      • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 17.03.10, 18:45
                        byc moze... !!!
                        ale kartki w porownaniu do kontarstow , to takze , jakby zawieszenie w
                        czasie....

                        d.stocki napisał:

                        > Raczej wynika z tego, że się chyba zawiesiłeś w czasie.
                        • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 17.03.10, 19:05
                          Oczywiście, że to też zawieszenie w czasie.
                          • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 19.03.10, 15:40
                            mylisz sie, kartki w porownaniu z kontrastami, to szkolna gazetka
                            jest...!!! pod kazdym wzgledem...!!!


                            d.stocki napisał:

                            > Oczywiście, że to też zawieszenie w czasie.
                            • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 19.03.10, 15:57
                              kontrasty pojawily sie w bialymstoku na zamowienie pzpr!
                              troche ironia pachnie, ze wymysl komunistow, jest legenda
                              literackiego pisma... :)

                              bogo2 napisał:

                              > mylisz sie, kartki w porownaniu z kontrastami, to szkolna gazetka
                              > byla!!! pod kazdym wzgledem...!!!
                              >
                              > d.stocki napisał:
                              >
                              > > Oczywiście, że to też zawieszenie w czasie.
                              • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 19.03.10, 18:09
                                Kontrasty były mistrzem reportażu, z kolei w kartkach pisali swego
                                czssu wszyscy krajowi młodzi zdolni poeci i pisarze. Kto lepszy? Nie
                                wiem. Nie ma sensu zestawiac. Nie mam w sobie tyle pychy, by jak ty
                                osądzac, które pismo jest lepsze. Pozostawiam oceny osobom tak
                                zarozumiałym jak ty.
                                • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 19.03.10, 18:24

                                  czy ty chcesz powiedziec , ze kartki, to "nowy wyraz" byl bis... ?
                                  jest sens zestawiac, po to zeby odrozniac, jablka od gruszek... !!!
                                  jest sens zestawiac, po to zeby odrozniac ziarno od plew.....!!!




                                  d.stocki napisał:

                                  > Kontrasty były mistrzem reportażu, z kolei w kartkach pisali swego
                                  > czssu wszyscy krajowi młodzi zdolni poeci i pisarze. Kto lepszy?
                                  > Nie wiem. Nie ma sensu zestawiac. (...)
                                  • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 19.03.10, 18:27
                                    Aby oddzielic ziarno od plew, najpierw zajrzyj do "Kartek", spisz
                                    sobie autorów, którzy tam publikowali i sprawdź, co znaczą w nauce i
                                    literaturze. Potem zrób to samo z "Kontrastami". Dopiero potem się
                                    wypowiadaj.
                                    • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 19.03.10, 18:49
                                      zajrzyj do archiwum "nowego wyrazu" , a potem sprobuj argument
                                      zbudowac.... jeszcze raz , kartki w porownaniu z kontrastami , to
                                      szkolne pisemko... !!!



                                      d.stocki napisał:

                                      > Aby oddzielic ziarno od plew, najpierw zajrzyj do "Kartek", spisz
                                      > sobie autorów, którzy tam publikowali i sprawdź, co znaczą w nauce
                                      > i literaturze. (...)
                                      • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 19.03.10, 23:22
                                        Znam archiwa, ty nie. Przestań łgac
                                        • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 21.03.10, 14:16
                                          jakie znasz, ktorych, ja nie znam...?
                                          nigdy nie lglalem na tym forum i nie zamierzam.... :)
                                          te forum z moim zyciem nie ma nic wspolnego....
                                          jestem tutaj tylko po to, aby jezyk cwiczyc, aby polskiego nie
                                          stracic.... dla mnie ten jezyk, to ojczyzna jest..!
                                          ty masz ten na codzien, ja od swieta....:)

                                          d.stocki napisał:

                                          > Znam archiwa, ty nie. Przestań łgac
                                          • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 21.03.10, 15:17
                                            Tym bardziej odwiedź archiwa pisma "Kartki", gdyż z tego wątku
                                            wynika, że ich zwyczajnie nie znasz. I polski sobie pocwiczysz przy
                                            okazji.
                                            • prawdziwyzenek Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 21.03.10, 16:10
                                              Widzę, że nauczyłeś się lepiej trafiać w klawisze :)
                                              Chyba długo musiałeś ćwiczyć :)
                                      • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 20.03.10, 00:21
                                        jeszcze raz , kartki w porownaniu z kontrastami , to
                                        szkolne pisemko... !!!

                                        Czy możesz to twierdzenie jakoś uzasadnic? Bo bez uzasadnienia to
                                        zdanie jest poznawczo tyle samo warte, co opinia, że bogo2 ma zapitą
                                        mordę, wszy oraz świerzb.

                                        Czekam więc na uzasadnienie.
                                        • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 21.03.10, 14:33
                                          czy musze...? czy tego nie widac golym okiem ...?



                                          d.stocki napisał:

                                          > jeszcze raz , kartki w porownaniu z kontrastami , to
                                          > szkolne pisemko... !!!
                                          >
                                          > Czy możesz to twierdzenie jakoś uzasadnic?
                                          • d.stocki Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 21.03.10, 15:13
                                            Widzę, że nie potrafisz podac żadnego argumentu. To może przestań
                                            się dalej wypowiadac na ten temat, gdyż zwyczajnie się
                                            kompromitujesz?
                                • prawdziwyzenek Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 21.03.10, 16:08
                                  d.stocki napisał:

                                  > Pozostawiam oceny osobom tak
                                  > zarozumiałym jak ty.

                                  Odezwał się niesamowicie skromny człowiek :)
                  • bogo2 to tak zeby, nie byc gornolotnym .. ! 17.03.10, 17:35
                    z tego wynika, ze zloz kosztorys pisma na miare kontrastow wladzom
                    miasta... te z komuny, ktore, sie z tym samym, spotkaly, przekupily
                    ludzi mieszkaniami... moze teraz da sie inaczej...!!!

                    d.stocki napisał:

                    > Ale co z tego wynika? To prawie 30 lat temu było.
                    • d.stocki Re: to tak zeby, nie byc gornolotnym .. ! 17.03.10, 18:18
                      Czy ty naprawdę jesteś tak naiwny, że myślisz, że nie składano
                      takich kosztorysów?
                      • bogo2 no to ile ilch bylo...? 17.03.10, 18:40

                        tylko rozpisz to na lata I wladze... ?


                        d.stocki napisał:

                        > Czy ty naprawdę jesteś tak naiwny, że myślisz, że nie składano
                        > takich kosztorysów?
                        • d.stocki Re: no to ile ilch bylo...? 17.03.10, 19:09
                          Dyskusja o nowym czasopismie jest ponawiana średnio co trzy, cztery
                          lata, po czym przygasa, znów odrasta itd. Treaz odrosła, pewnie
                          wkrótce przygaśnie. Oczywiście takie pismo zawsze według
                          pomysłodawców miałoby byc utrzymywane przez miasto. Słyszałem, że w
                          samym ubiegłym roku zgłosiły się cztery osoby z gotową koncepcją i
                          kosztorysem pisma finansowanego prze miasto: pewnie najlepiej żeby
                          jakieś 9-10 etatów :) To drugie to może byc plotka, ale to pierwsze
                          dzieje się naprawdę. Natomiast o ile mi wiadomo "Kartki" nie były
                          utrzymywane przez miasto.
                          • bogo2 ty nie dywaguj, tylko po prostu odpowiedz ....! 19.03.10, 15:29
                            rozpisz to na lata I wladze... ?


                            d.stocki napisał:

                            > Czy ty naprawdę jesteś tak naiwny, że myślisz, że nie składano
                            > takich kosztorysów?

                            d.stocki napisał:

                            > Dyskusja o nowym czasopismie jest ponawiana średnio co trzy, cztery
                            > lata, po czym przygasa, znów odrasta itd. (....)
                            • d.stocki Re: ty nie dywaguj, tylko po prostu odpowiedz .. 19.03.10, 18:05
                              Ty nie udawaj, że czytac nie umiesz.
                              • bogo2 Re: ty nie dywaguj, tylko po prostu odpowiedz .. 19.03.10, 18:27
                                rozpisz to na lata I wladze... ?


                                d.stocki napisał:

                                > Czy ty naprawdę jesteś tak naiwny, że myślisz, że nie składano
                                > takich kosztorysów?

                                d.stocki napisał:

                                > Ty nie udawaj, że czytac nie umiesz.
                                • d.stocki Re: ty nie dywaguj, tylko po prostu odpowiedz .. 19.03.10, 18:30
                                  Widzę, że nie wiesz. To się nie wypowiadaj w takim razie. Poza tym
                                  napisałem wyraźnie-
                                  "Kartki" nie były pismem utrzymywanym przez miasto.
                                  Zapomniałeś polskiego? Skąd nadajesz w takim razie?
                                  • bogo2 Re: ty nie dywaguj, tylko po prostu odpowiedz .. 19.03.10, 18:40
                                    rozpisz to na lata I wladze... ?


                                    d.stocki napisał:

                                    > Czy ty naprawdę jesteś tak naiwny, że myślisz, że nie składano
                                    > takich kosztorysów?

                                    d.stocki napisał: (..)

                                    > "Kartki" nie były pismem utrzymywanym przez miasto. (...)
                                    • d.stocki Re: ty nie dywaguj, tylko po prostu odpowiedz .. 19.03.10, 23:23
                                      jako komunista chcesz wykazac, że komuna to było to?
                                      • bogo2 sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz sie 21.03.10, 13:43
                                        troche...!!!

                                        d.stocki napisał:

                                        > jako komunista chcesz wykazac, że komuna to było to?
                                        • d.stocki Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 21.03.10, 15:15
                                          Ty się w tym wątku permanentnie ośmieszasz stawiając pewne tezy bez
                                          żadnego uzasadnienia na zasadzie "to prawda, bo nieomylny bogo tak
                                          sądzi". Odrób lekcje, sprawdź, co osiągnęły "Kontrasty", sprawdź, co
                                          osiągnęły "Kartki", a potem się wypowiadaj, gdyż stajesz się coraz
                                          bardziej żenujący. Że gołosłowny rozumie się samo przez się.
                                          • prawdziwyzenek Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 21.03.10, 16:07
                                            Cześć konwa :)
                                            Jak to miło znowu poczytać twoje wpisy :)
                                            • bogo2 Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 21.03.10, 17:01
                                              to konwa jest..!!! fuck!!! ale dalem sie nabrac...!!!

                                              prawdziwyzenek napisał:

                                              > Cześć konwa :)
                                              > Jak to miło znowu poczytać twoje wpisy :)
                                              • d.stocki Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 21.03.10, 17:17
                                                Nie wiadomo tylko kto tu kogo nabiera, ale mniejsza o to.
                                              • prawdziwyzenek Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 22.03.10, 08:21
                                                bogo2 napisał:

                                                > to konwa jest..!!! fuck!!! ale dalem sie nabrac...!!!


                                                Ja tam od jego pierwszego wpisu dokładnie wiedziałem kim jest. Ach....ten jego
                                                "styl", ta swoista "poetyka".........
                                                Pękam ze śmiechu po prostu. Kto nie wierzy - proszę bardzo - parę świetnych cytatów:

                                                "Raczej wynika z tego, że się chyba zawiesiłeś w czasie.
                                                Dopiero potem się wypowiadaj.
                                                Znam archiwa, ty nie. Przestań łgac
                                                z tego wątku wynika, że ich zwyczajnie nie znasz. I polski sobie pocwiczysz przy
                                                okazji.
                                                Bo bez uzasadnienia to zdanie jest poznawczo tyle samo warte, co opinia, że
                                                bogo2 ma zapitą mordę, wszy oraz świerzb.
                                                To może przestań się dalej wypowiadac na ten temat, gdyż zwyczajnie się
                                                kompromitujesz?
                                                Ty nie udawaj, że czytac nie umiesz.
                                                Widzę, że nie wiesz. To się nie wypowiadaj w takim razie.
                                                jako komunista chcesz wykazac, że komuna to było to?
                                                Odrób lekcje, sprawdź, co osiągnęły "Kontrasty", sprawdź, co
                                                osiągnęły "Kartki", a potem się wypowiadaj, gdyż stajesz się coraz
                                                bardziej żenujący. Że gołosłowny rozumie się samo przez się.
                                                nastepnym razem nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz
                                                zielonego pojęcia.
                                                Nie masz nic do powiedzenia. Właśnie jesteś intelektualnie bezradny. To może
                                                pójdź za radą morfiego i mecz obejrzyj? Mecz może będziesz w stanie
                                                intelektualnie ogarnąc...
                                                Opowiedz na te pytania, a jeśli cie sumienie gryzie zgłoś się do IPN
                                                i donieś sam na siebie. Jak sam napisałeś, mas doświadczenie, więc
                                                łatwo ci pójdzie."

                                                A tak bardzo brakowało Konwy na forum :)))))))))))))
                                                • d.stocki Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 22.03.10, 08:41
                                                  Tak w ogóle to wypowiadasz się nie na temat. Czyżbyś na temat wątku
                                                  miał tyle samo do powiedzenia, co bogo2, czyli niewiele i w dodatku
                                                  na zasadzie "widzimisię"? Nie zdziwiłoby mnie to. W takim razie
                                                  cytowane przez ciebie słowa moga równie dobrze się odnieśc do ciebie
                                                  i twojej "fachowości". Potrafisz tylko świecic światłem odbitym? Na
                                                  nic więcej cię, człowieku nie stac? Pisz na temat albo milcz.
                                                  • prawdziwyzenek Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 22.03.10, 11:31
                                                    Konwa, zmień płytę. Te teksty wszyscy znają na pamięć. Wymyśl wreszcie coś nowego.
                                                    Myślisz, że jak zmieniłeś pseudo to nikt cię nie rozpozna, panie stocki :))))))))))))? Nie masz pojęcia jak bardzo od twoich postów zalatuje ............ To tak jakbyś postawił pieczątkę.
                                                    Prawie się popłakałem z radości i wzruszenia, żeś powrócił. Co prawda w nowym wcieleniu, ale to zawsze coś :))))))))))))
                                                    Kto pouczałby wszystkich forumowiczów? Co myślelby bez twoich światłych wskazówek?
                                                    Normalnie pęknąć można ze śmiechu.
                                                  • d.stocki Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 22.03.10, 11:39
                                                    W tym wątku powiedziałem wprost, że nie wiem i nie potrafiłbym
                                                    jednoznacznie powiedzieć, które z omawianych pism jest lepsze. Bogo
                                                    upiera się, że potrafi to uczynić, lecz tego nie czyni, więc jest
                                                    gołosłowny. Pisanie z kolei o "kartkach", że to szkolne pismo jest
                                                    zenujące w kontekście tego, kto w tym piśmie drukował, umieszczał
                                                    swoje obrazy, grafiki, kto to pismo dotował itd. O jakie ci
                                                    wskazówki chodzi? Jeśli o to, że trzeba jakoś uzasadniać to, co się
                                                    mówi, to owszem, takiej wskazówki udzieliłem.
                                                    Oczywiście osoba zaślepiona i najwyraźniej opętana obsesją tego nie
                                                    widzi. Masz mentalność sowieckiego prokuratora, który jak już się
                                                    kogoś uczepił, to każde słowo przeciwko niemu próbuje wykorzystać.
                                                    ---
                                                    Appeluję do ciebie: napisz coś na temat albo zamilcz, gdyż uprawiasz
                                                    zwyczajne pieniactwo i personalne ataki. I nic więcej. Nic.
                                                    Podbijasz tylko wątek zupełnie bez sensu.
                                                  • prawdziwyzenek Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 22.03.10, 12:34
                                                    d.stocki napisał:

                                                    > Appeluję do ciebie: napisz coś na temat albo zamilcz, gdyż uprawiasz
                                                    > zwyczajne pieniactwo i personalne ataki. I nic więcej. Nic.
                                                    > Podbijasz tylko wątek zupełnie bez sensu.

                                                    Konwa - ja do ciebie już nie raz apelowałem, żebyś przestał obrażać ludzi. Sam jesteś mistrzem w personalnych atakach. Nie potrafisz napisać postu, żeby kogoś nie oszkalować i nie poniżyć. Więc swoje apele możesz wsadzić głęboko.
                                                  • d.stocki Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 22.03.10, 12:55
                                                    Widzę, że mówię do ściany. No to żegnam.
                                                  • prawdziwyzenek Re: sprowadzajac rozmowe do definicji, osmieszasz 22.03.10, 14:28
                                                    Stachkonwa napisał:

                                                    > Widzę, że mówię do ściany. No to żegnam.

                                                    Ile to już razy żegnałeś się?
                                                    Stachu - wróć do swojej poprzedniej ksywki. Przecież to już była taka znana "marka" na forum :) I znacznie lepiej pasowała do ciebie.
                                  • prawdziwyzenek Re: ty nie dywaguj, tylko po prostu odpowiedz .. 21.03.10, 16:12
                                    d.stocki napisał:

                                    > Skąd nadajesz w takim razie?

                                    Jaja sobie robisz?
        • maureen2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 14.03.10, 05:12
          jak to nie mógłbym być drukowany za nic ??
          tzn. trzeba zapłacić komuś,żeby wydrukowali ? czy mieć zaświadcze-
          nie,że jest się mgr polonistyki i publikowanie potrzebne jest do
          certyfikatu,czy co ?
          to wydam swoje pismo,sorki
          • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 19.03.10, 15:48
            to wydaj....!!!
            jak cie bedzie stac, to przeslij do mnie numer zero...!! :)

            maureen2 napisała:

            > jak to nie mógłbym być drukowany za nic ??(...)
            > to wydam swoje pismo,sorki
    • bogo2 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 13.03.10, 13:57
      nie polecam.. !
      facet nie wie o czym pisze...!

      concha napisała:

      > Polecam suplement
      > bezzmian.redblog.poranny.pl/2010/01/11/szkic-do-portretu-miasta-suplement/
    • bogo2 jak konrtasty powstaly w tym miescie, to nikt 21.03.10, 15:09
      nie bral na powaznie takich pytan...!!!
      po prostu , decyzja wladzy stworzono w tym miescie , opiniotworcze
      srodowisko...
      • d.stocki Re: jak konrtasty powstaly w tym miescie, to nikt 21.03.10, 15:16
        Widzę, że bardzo tęsknisz za komuną i partyjnymi decyzjami.
        • bogo2 a ja widze,intlektuialna bezradnosc ubrana ... 21.03.10, 15:42
          w slowo kapus..!!!
          powaznie napisalem....kapus..!!

          d.stocki napisał:

          > Widzę, że bardzo tęsknisz za komuną i partyjnymi decyzjami.
          • d.stocki Re: a ja widze,intlektuialna bezradnosc ubrana 21.03.10, 16:25
            Oj, jaka samokrytyczna wypowiedź. A na kogo kapowałeś, skoro już cię
            na wyznania zebrało?
            • bogo2 Re: a ja widze,intlektuialna bezradnosc ubrana 21.03.10, 16:51
              widzisz, wydawalo mi sie, ze nasza rozmowa nie przekroczy granicy
              przyzwoitosci..... mylilem sie.. smaruj d.stocki.... smaruj sie..!!!

              d.stocki napisał:

              > Oj, jaka samokrytyczna wypowiedź. A na kogo kapowałeś, skoro już cię
              > na wyznania zebrało?
              • d.stocki Re: a ja widze,intlektuialna bezradnosc ubrana 21.03.10, 17:16
                Nazwałeś mnie jako pierwszy kapusiem. Tyle w kwestii przyzwoitości.
                Siejesz wiatr, zbierasz burzę. Nie doczekam się żadnego argumentu.
                nastepnym razem nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz
                zielonego pojęcia.
                • bogo2 Re: a ja widze,intelektualna bezradnosc ubrana 21.03.10, 17:32
                  w przebranie...!

                  d.stocki napisał: Nie doczekam się żadnego argumentu. (...)
                  • d.stocki Re: a ja widze,intelektualna bezradnosc ubrana 21.03.10, 17:40
                    Jak wyżej. Nie masz nic do powiedzenia. Właśnie jesteś
                    intelektualnie bezradny. To może pójdź za radą morfiego i mecz
                    obejrzyj? Mecz może będziesz w stanie intelektualnie ogarnąc...
          • d.stocki Re: a ja widze,intlektuialna bezradnosc ubrana 21.03.10, 16:46
            Nie potrzebuje informacji o twojej przeszości, ale 1 (słownie:
            jednego) argumentu na potwierdzenie twoich tez. Dlaczego "Kontrasty"
            są lepsze od "Kartek" i dlaczego "kartki" sa pismem szkolnym?
            Opowiedz na te pytania, a jeśli cie sumienie gryzie zgłoś się do IPN
            i donieś sam na siebie. Jak sam napisałeś, mas doświadczenie, więc
            łatwo ci pójdzie.
            ---
            Proszę o bardzo krótką dwuzdaniową odpowiedź na zadane pytania
            zawierająca jakiekolwiek sensowne argumenty. Pewnie się nie doczekam
            (w dwudziestu kilku twoich wypowidziach w tym wątku nie ma wszak
            żadnej sensownej argumentacji), ale pozostaję w nadziei: w końcu
            ślepej kurze czasem się ziarno trafi.
            • morfeusz_1 Re: a ja widze,intlektuialna bezradnosc ubrana 21.03.10, 17:23

              panowie zakończcie już tą jałową polemikę
              wyskoczcie na gołe klaty,dajcie sobie po razie,później pójdźcie na
              wódkę,ale dajcie żyć...bo się żyć nie chce,to oł pardon..tak na
              marginesie

              narka bo meczyk dobry jest w telewizorni
              • d.stocki Re: a ja widze,intlektuialna bezradnosc ubrana 21.03.10, 17:43
                Polemika faktycznie jest jałowa, co zostało wyżej udowodnione. Nie
                skorzystam jednak z twojej rady. Nie chadzam na wódkę z osobami
                poniżej pewnego poziomu, wyskakiwania na gołe klaty nie szanuję,
                amaczu oglądac nie mogę, gdyż właśnie wybieram się po kogoś na
                dworzec pkp.
              • bogo2 przepraszam, to nie jest jalowa polemika.. 21.03.10, 17:50
                ale time is time..:)

                morfeusz_1 napisał:

                > panowie zakończcie już tą jałową polemikę.(..)
                • d.stocki Re: przepraszam, to nie jest jalowa polemika.. 21.03.10, 19:35
                  Ja uważam, że jednak jest jałowa. Poza tym jest mało poważna-
                  ponieważ trudno poważnie traktowac osobę, które jedyne w historii
                  Białegostoku miasto dotowane przez Bibliotekę Narodową pismo
                  literackie nazywa szkolnym.
                  ---
                  Bardzo cię proszę, dowiedz się, kto w tym "szkolnym" piśmie
                  drukował. Naprawdę nie jest trudno to znaleźc, gdy się dowiesz,
                  wtedy moje wołanie, byś tego pisma nie lekceważył rzeczywiście nie
                  okaże się jałowe. Jestem tego pewien.
                  • d.stocki Re: przepraszam, to nie jest jalowa polemika.. 21.03.10, 19:36
                    Słowo "miasto" wplotło się przez pośpiech.
                    • prawdziwyzenek Re: przepraszam, to nie jest jalowa polemika.. 22.03.10, 08:24
                      d.stocki napisał:

                      > Słowo "miasto" wplotło się przez pośpiech.

                      Cały czas masz z tym problem. Albo zwolnij albo weź nerwosol.
                  • bogo2 ty wierzysz w autorytyety... ja nie.... dlatego 26.03.10, 12:09
                    trudno traktowac cie powaznie...!


                    d.stocki napisał:

                    > Ja uważam, że jednak jest jałowa. Poza tym jest mało poważna-
                    > ponieważ trudno poważnie traktowac osobę, które jedyne w historii
                    > Białegostoku miasto dotowane przez Bibliotekę Narodową pismo
                    > literackie nazywa szkolnym. (...)
                    • d.stocki Re: ty wierzysz w autorytyety... ja nie.... dlat 26.03.10, 13:08
                      Czyżby finansowanie przez partię było lepsze niż finansowan ie przez
                      bibliotekę narodową? I czy to drugie nie jest świadectwem dobrego
                      poziomu pisma? Nie śmiem przypuszczać, że nie wiesz, co to jest
                      biblioteka narodowa.
                      • bogo2 Re: ty wierzysz w autorytyety... ja nie.... dlat 27.03.10, 14:13
                        nie ma znaczenia, kto finansuje.... !!!
                        kontrasty byly utrzymankiem komunistow....gorzej,bylo listkiem
                        figowym komuny i mimo wszystko ,bylo pismo opisujacym ,rzeczywistosc
                        nieprzedstawiona...dlatego komuna zawiesila je w stanie wojennym...

                        jezeli kartki byly utrzymanka bn, to nic nie znaczy, oprocz tego ze
                        utrzymanka byly przez kilka lat... finansowanie przez bn nie jest
                        jakimkolwiek swiadectwem poziomu pisma....

                        d.stocki napisał:

                        > Czyżby finansowanie przez partię było lepsze niż finansowanie
                        > przez bibliotekę narodową? I czy to drugie nie jest świadectwem
                        > dobrego poziomu pisma?.
                        • d.stocki Re: ty wierzysz w autorytyety... ja nie.... dlat 27.03.10, 17:06
                          żadne utrzymanie o niczym nie świadczy. Natomiast autorzy świadczą.
                          Twierdzę, ze pismo "Kartki" miało więcej lepszych autorów. Proszę
                          cię, sprawdź to.
                          • bogo2 Re: ty wierzysz w autorytyety... ja nie.... dlat 27.03.10, 18:00
                            rozumiem wiec , ze wycofujesz sie z tego ,co pisales wczesniej...!

                            d.stocki napisał:

                            > Czyżby finansowanie przez partię było lepsze niż finansowanie
                            > przez bibliotekę narodową? I czy to drugie nie jest świadectwem
                            > dobrego poziomu pisma?.

                            d.stocki napisał:

                            > żadne utrzymanie o niczym nie świadczy.(...)
                            • d.stocki Re: ty wierzysz w autorytyety... ja nie.... dlat 28.03.10, 09:23
                              Wyjaśniam zatem:
                              - dofinansowanie nie gwarantuje poziomu pisma,
                              - dofinansowanie "Kartek" przez Bibliotekę Narodową pojawiło się po
                              całkiem sporej ilości lat wydawania tego pisma i można to traktować
                              jako docenienie wysokiego poziomu tego pisma
                              Zrozumiałeś?
                              Dodam, że "Kontrasty" zawsze miały komfortową sytuację
                              finansową. "Kartki" musiały same się przebijać.
                              • bogo2 w koncu dochodzimy do sedna konwa.. 28.03.10, 17:53
                                d.stocki napisał:

                                > Wyjaśniam zatem:
                                > - dofinansowanie nie gwarantuje poziomu pisma(..)
                                • d.stocki Re: w koncu dochodzimy do sedna konwa.. 29.03.10, 14:27
                                  E tam, to chyba od poczatku było wiadome.
                                  • bogo2 Re: w koncu dochodzimy do sedna konwa.. 06.04.10, 14:02
                                    chyba nie bardzo wiadomo bylo..!!


                                    Re: ty wierzysz w autorytyety... ja nie.... dlat
                                    Autor: d.stocki 28.03.10, 09:23


                                    Wyjaśniam zatem:
                                    - dofinansowanie nie gwarantuje poziomu pisma,
                                    - dofinansowanie "Kartek" przez Bibliotekę Narodową pojawiło się po
                                    całkiem sporej ilości lat wydawania tego pisma i można to traktować
                                    jako docenienie wysokiego poziomu tego pisma




                                    d.stocki napisał:

                                    > Wyjaśniam zate
                                    m:
                                    d.stocki napisał:

                                    > Wyjaśniam zatem:
                                    > - dofinansowanie nie gwarantuje poziomu pisma(..)

                                    d.stocki napisał:

                                    > E tam, to chyba od poczatku było wiadome.
                  • bogo2 gombrowicz zyje ...? 26.03.10, 12:32
                    kontrasty nidgy nie byly dotowane. ... byly na ganruszku budzetu
                    miasta...nikt z tego, nie robil, zadnej tajemnicy... :)
                    jezeli kartki byly dotowane przez bn...to co?
                    ferdydurke sie klania...?


                    d.stocki napisał:

                    > Ja uważam, że jednak jest jałowa. Poza tym jest mało poważna-
                    > ponieważ trudno poważnie traktowac osobę, które jedyne w historii
                    > Białegostoku miasto dotowane przez Bibliotekę Narodową pismo
                    > literackie nazywa szkolnym.
                    • d.stocki Re: gombrowicz zyje ...? 26.03.10, 13:10
                      Jeśli były na garnuszku miasta to co? Też się ferdydurke kłania? Coś
                      ty się tak uczepił tego kto lepszy, a kto gorszy? Pomyliło ci się z
                      zawodami sportowymi. A tak w ogóle dowiedziałeś się, kto do
                      tych "Kartek" pisywał?
                      • bogo2 Re: gombrowicz zyje ...? 27.03.10, 14:29
                        tez...!!!

                        www.e-teatr.pl/pl/artykuly/85105.html

                        «Pamiętacie Państwo ucznia Gałkiewicza? Tego z "Ferdydurke", który
                        wysłuchawszy wykładu profesora Bladaczki o tym, za co kochamy
                        Juliusza Słowackiego, "zakręcił się nerwowo i zajęczał: Ale kiedy ja
                        się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie zajmuje mnie!
                        Nie mogę wyczytać więcej jak dwie strofy, a i to mnie nie zajmuje.
                        Boże, ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca".
                        Gałkiewicz nam wyrósł. Skończył studia, poszedł w inżyniery, mecenasy
                        i doktory, czyli w cale to towarzystwo, które winno już się
                        przepoczwarzać w wytęsknioną klasę średnią. Może zresztą został
                        artystą, humanistą, uczonym? Tu i tu zdążył wszakże nauczyć się
                        skrywania napadów szczerości - takich jak wtedy w klasie. Już wie, za
                        co kochamy Juliusza Słowackiego. Za to, że wielkim poetą był! Nic go
                        przecież nie kosztuje taka hipokryzja.
                        «Pamiętacie Państwo ucznia Gałkiewicza? Tego z "Ferdydurke", który
                        wysłuchawszy wykładu profesora Bladaczki o tym, za co kochamy
                        Juliusza Słowackiego, "zakręcił się nerwowo i zajęczał: Ale kiedy ja
                        się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie zajmuje mnie!
                        Nie mogę wyczytać więcej jak dwie strofy, a i to mnie nie zajmuje.
                        Boże, ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca".
                        Gałkiewicz nam wyrósł. Skończył studia, poszedł w inżyniery, mecenasy
                        i doktory, czyli w cale to towarzystwo, które winno już się
                        przepoczwarzać w wytęsknioną klasę średnią. Może zresztą został
                        artystą, humanistą, uczonym? Tu i tu zdążył wszakże nauczyć się
                        skrywania napadów szczerości - takich jak wtedy w klasie. Już wie, za
                        co kochamy Juliusza Słowackiego. Za to, że wielkim poetą był! Nic go
                        przecież nie kosztuje taka hipokryzja.(...)



                        d.stocki napisał:

                        > (...) Też się ferdydurke kłania?(...)
                        • d.stocki Re: gombrowicz zyje ...? 27.03.10, 17:07
                          To fajna opinia wyjaśniająca twój sentyment do bardzo dobrego
                          pisma "Kontrasty" i wiele twoich wpisów.
                    • d.stocki Pleciesz bogo trzy po trzy 26.03.10, 13:25
                      1) jeśli pismo było na garnuszku miasta, to znaczy, że było w
                      całości dotowane przez miasto, z dotowania "Kartek" przez bn też nie
                      robiono tajemnicy; tajemnicze może to być tylko dla osób
                      tak "zorientowanych" jak ty
                      2) gdy ty uważasz, że któreś pismo jest lepsze, niedoścignione itd.
                      to to podobno "oczywista oczywistość", gdy ja stwierdzam, że inne
                      pismo ma swoje zalety, to jest to "bezradnośc intelektualna"
                      i "ferdydurke się kłania"; to u ciebie się kłania, to ty w kółko
                      pleciesz "kontrasty są the best i basta"
                      3) gdy ty ubliżasz mi nazywając mnie kapusiem bądź pisząc o
                      szanowanym piśmie określasz je jako "szkolne", to trzymasz poziom:
                      gdy twoje własne obelgi zwracam w kierunku tego, który je miota
                      (czyli ciebie), to już "nie trzymam poziomu"
                      ---
                      Radzę ci, byś już nie kontynuował tego wątku, gdyż z każdym wpisem
                      obnażasz swoją ignorancję. Albo po prostu czegoś się konkretnego
                      dowiedz. Miłej lektury.
                      • prawdziwyzenek Re: Pleciesz bogo trzy po trzy 26.03.10, 19:47
                        d.stocki napisał:
                        > Radzę ci, byś już nie kontynuował tego wątku, gdyż z każdym wpisem
                        > obnażasz swoją ignorancję. Albo po prostu czegoś się konkretnego
                        > dowiedz.

                        Konwa - ty jesteś może jakimś cyborgiem, który wkradł się na forum pomimo
                        zabezpieczeń. Ktoś cię chyba źle zaprogramował, że gadasz w kółko tak samo.
                        Uważaj, bo obwody w końcu ci się przepalą.
                        • d.stocki Re: Pleciesz bogo trzy po trzy 27.03.10, 10:47
                          Tobie się już przepaliły, jak widzę, pewnie dlatego reagujesz na
                          mnie jak pies pawłowa.
                          • prawdziwyzenek Re: Pleciesz bogo trzy po trzy 27.03.10, 16:29
                            Konwa - do jednego ci się przyznam - mam alergię na miernoty pozujące na wybitnych znawców.
                            A obwody jak najbardziej mam w porządku.
                            • d.stocki Re: Pleciesz bogo trzy po trzy 27.03.10, 17:10
                              Każdy idiota twierdzi, że jest mądry i obwody ma w porządku. Nie
                              widzę powodu, dla którego miałbyś byc wyjątkiem od tej reguły.
                              • prawdziwyzenek Re: Pleciesz bogo trzy po trzy 27.03.10, 18:05
                                d.stocki napisał:

                                > Każdy idiota twierdzi, że jest mądry

                                Cóż za znakomita autodiagnoza. Cieszę się, że wreszcie sam do tego doszedłeś.
                                • d.stocki Re: Pleciesz bogo trzy po trzy 28.03.10, 09:26
                                  Podobno z głupcem dyskutuje tylko głupiuec. Zważywszy twoją wierność
                                  w "dyskusji" ze mną obawiam się, że brakuje skali w twoim przypadku.
                                  To, że nie rozumiesz, co napisałem to potwierdza. Wyjaśniam więc-
                                  przykro mi, ale pisałem o tobie i tylko o tobie.
                      • bogo2 bezradnosc twoja intelektualna,jest jak konwa bez 27.03.10, 14:39
                        stacha....:)

                        d.stocki napisał: (...)

                        > Radzę ci, byś już nie kontynuował tego wątku, (...)
                        • d.stocki Re: bezradnosc twoja intelektualna,jest jak konwa 27.03.10, 17:08
                          Podaj jakikolwiek argument uzasadniający wyższośc "Kontrastów"
                          nad "Kartkami"- o nic innego cię nie proszę. Nie umiesz?
    • rozalsky-1 Re: Czy Białystok potrzebuje pisma literackiego? 22.03.10, 08:58
      zobaczcie to tiny.pl/hgcz3
      • bogo2 zielonemu to wyslij , jak uprzaz zalozy...! 26.03.10, 12:37
        na razie, zielony, werifikuje sie .. :)
        spadaj... :)


        rozalsky-1 napisał: (...)
    • bogo2 zupelnie niepostrzenie setka wyszla przekomarzajac 06.04.10, 14:15
      sie z stachem konwa...:)
      lucky you...slad po tobie zostanie...:)!

      concha napisała:

      > Polecam suplement
      > bezzmian.redblog.poranny.pl/2010/01/11/szkic-do-portretu-miasta-suplement/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja