Odnośnie wycinek drzew w B-stoku

15.03.10, 01:39
Wracając do tematu, ukazał się artykuł w GW odnośnie wyrobów z drewna. Cena
metra sześciennego debu to ok. 1000 zł.
gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,7643589,Nasz_dab_zdrowszy_od_marchewki.html
Ciekaw jestem co naprawde dzieje się z mieniem publicznym /ściętymi drzewami/
i kto komu to sprzedaje.
    • koczisss Re: Odnośnie wycinek drzew w B-stoku 15.03.10, 10:03
      Drewno dostaje Konkol, a on rozdaje potrzebującym!
    • zewsi Re: Odnośnie wycinek drzew w B-stoku 15.03.10, 13:45
      Znajdujesz artykuły o wycinaniu drzew w mieście, a nie możesz o tym komu się
      przekazuje drewno?
      Np tu:
      www.wrotapodlasia.pl/pl/wiadomosci/a+to+ciekawe/Strazacy_przygotowali_drewno_dla_potrzebujacych.htm
      • brutt Re: Odnośnie wycinek drzew w B-stoku 15.03.10, 15:58
        ten artykuł podany przez ciebie jest z 29.01.10. Natomiast, co się stało z
        setkami drzew wyciętymi pod trasę kopernikańską prawie dwa lata temu?
        Jakoś trudo mi uwierzyć że ktoś rozdaje drewno warte 1000 zł/m3 do kominków
        biednym, jeśli tak jest to jest to naduzycie i martnotrwstwo mienia publicznego.
        Jakieś scinki tak, ale nie szlachetne gatunki warte grube pieniądze na rynku.
        Co w zamian oferuje magistrat - głogi. Będziemy wycinać szlachetne gatunki a w
        zamian sadzić tanie krzewo-drzewa.

        Kto już sobie zęby ostrzy na planowaną wycinkę na terenie ogrodu Pałacu
        Branickich? Rosną tam buki, klony i dęby - wszystko szlachetne gatunki, około
        100 letnie jaki starsze (niekóre maja nacięcia formujące z czasów hetmana
        Branickiego o czym pisał Poranny ). Te też trafią do pieców ubogich? Śmiem watpić.

        Rozumiem że większość obecnych mieszkańców B-stoku to ludność napływowa z
        okolicznych wsi I czy II generacji, którym rosnące drzewo kojarzy się z czymś
        tak oczywistym i opatrzonym, że aż nie wartym uwagi. Nie widzi wartości w
        ochronie natury na terenach miejskich bo drzewo na wsi postrzegane jest jako
        szkodnik i przeszkoda, rzecz nabyta. Myślenie te przeniesione na teren miasta
        równa się obecnej sytuacji w Białymstoku, czyli drzewa stoją na drodze źle
        rozumianego rozwoju. W krajach zachodnich i rozwiniętych społecznie, drzewa w
        mieście są traktowane ze specjalną troską i odpowiednio pielęgnowane. U nas
        natomiast pod przykrywką słowa modernizacja wycina się bez zastanowienia
        egzemplarze drzew które rosły przez dziesięciolecia jak nie dłużej. Ale niestety
        do tego etapu trzeba dorosnąć jako społeczeństwo. Na razie Polak martwi się o
        własny dom i mieszaknie bo przestrzeń publiczna jest przecież "niczyja".
        • jerzyk.eu Re: Odnośnie wycinek drzew w B-stoku 15.03.10, 17:07
          1000zł/m3 to cena drewna wysokiej jakości, którego w mieście na ogół
          nie ma. Drewno z wycinek miejskich na ogół warte jest ok 100 zł/m3.
          Buku w Białymstoku nie ma, a klon nie jest szczególnie szlachetnym
          gatunkiem. Kto i w jaki sposób zauważył na drzewach cięcia formujące
          z czasów Branickiego.
          • brutt Re: Odnośnie wycinek drzew w B-stoku 15.03.10, 19:50
            Odnośnie nacięć
            źródło:
            www.ogrodbranickich.bialystok.pl/index.php5?page=etap2&show=rewaloryzacja
            Chociaż dawne szpalery grabowe przekształciły się obecnie w potężne drzewa,
            na części z nich nadal widać ślady dawnych cięć formujących. Niestety wiele z
            nich jest na skutek braku pielęgnacji silnie zdeformowana i porażona chorobami
            grzybowymi. Na terenie boskietów pojawiły się również gatunki, które nie były tu
            historycznie sadzone: topole białe Populus alba, klony pospolite Acer
            platanoides, klony jesionolistne Acer negundo, modrzewie europejskie Larix
            europaea, wierzba biała Salix alba
            .


            1000zł/m3 to cena drewna wysokiej jakości, którego w mieście na ogół
            > nie ma. Drewno z wycinek miejskich na ogół warte jest ok 100 zł/m3.

            Na ogół. Ale przyznasz chyba że procentowo na setki wyciętych drzew ze
            Zwierzyńca (wszakże jest to rezerwat przyrody) jakiś procent był drzewem wysoko
            gatunkowym.
            Nawet drewno które jest warte 100zł/m3 powinno zasilić kasę miejską a nie
            rozdane " w rozliczeniu". " W rozliczeniu" można rozumować w sposób taki że nie
            wiadomo co naprawdę się z tym drewnem stało i kogo kieszeń tak naprawdę
            zasiliło. A było to/jest dobro wspólne a nie prywatny folwark.
            • jerzyk.eu Re: Odnośnie wycinek drzew w B-stoku 16.03.10, 12:11
              Aż pójdę zobaczyć ślady tych cięć bo wierzyć mi się nie chce.
              Co do wartości wycinanych drzew zgadzam, że powinna ona być
              wyliczona, natomiast nie zgodzę się z tym, że pozyskano super
              materiał. Ponadto często bywa tak, że koszty wycinki (w mieście
              bardzo wysokie) przekraczają wartość pozyskanego drewna.
              Oczywiście rozdawanie drewna bez oszacowania wartości to skandal
              • brutt Re: Odnośnie wycinek drzew w B-stoku 16.03.10, 19:59
                Odnośnie cięć, przykłady znajdzie Pan przy kilku egzemplarzach drzew rosnących w
                kształcie litery V. Są to stare skarłowaciałe (?)graby.

                Pozdrawiam
    • rafal.kosno11 Re: Odnośnie wycinek drzew w B-stoku 17.03.10, 01:28
      a największe zagrożenie dla drzew = planowana fabryka IKEA POpierana przez GW?
Pełna wersja