kollin1973
22.03.10, 22:04
Mam nadzieje, ze teraz moje dzieci przestana chorowac... Mam taka
nadzieje, bo jak pomysle, ze mialabym leczyc swoje dzieci w DSK, to
az mi sie słabo robi. W DSK pracuja lekarze-naukowcy, ktorych tylko
i wylacznie interesuje ich praca naukowa, a nie pacjenci. Z kolei w
WSzZ pracuja naprawde lekarze zarowno z wiedza, jak i z sercem i
ciepłem w podejsciu do dzieci. Nie rozumiem, jak ten zarozumiały
dyrektor WSzZ, nie potrafi zobaczyc potencjału jaki ma!!! Do lekarzy
z laryngologii WSzZ m.in. na leczenie zapalenia ucha przyjeżdzaja
pacjenci z Warszawy. Kogo nie zapytac, kto jest najlepszym
laryngologim dzieciecym w Białymstoku, odpowie ze dr Szafałowicz. Z
kolei dr Szynaka był, a chyba nadal jest jedynym w województwie
specjalista z urologii dzieciecej. Wystarczyloby zeby oddział
chirurgii specjalizawał sie np. w urologii, a pacjenci sami by sie
znalezli. Te oddziały pediatryczne maja wielki potencjal w swoim
personelu. Trzeba by też było te oddziały wyremontowac (z tego co
pamietam, to połowa budynku stoi pusta), duze sale samienic w male,
i stworzyc mozliwosc, by rodzice mogli byc przez cała dobe z
dzieckiem, a nikt nie poszedłby do DSK.
Panie dyrektorze prosze przyznac sie, ze Panu zalezy tylko na
budynkach przy Wołodyjowskiego. Pewnie ktos ma na nie chrapke, bo
lokalizacja bardzo dobra. Tu nic innego nie wchodzi w gre. Szkoda
tylko, ze w tym wszystkim nikt nie pamieta o małych pacjentach.
Mama dwójki dzieci