macrow
28.04.10, 12:43
"wojna o łapówki w szpitalu, gdzie Hirnle brał wszystko dla siebie, a dla S.
nic nie zostawało".
dokladnie tak samo widze te cala sprawe. ci dwaj panowie sa siebie warci,
powinni otrzymac te sama kare.
po calej sprawie widac tez, jak silnie skorumpowane jest srodowisko naszych
watpliwych, bialostockich elit. jeden bierze lapowki, ale jest za "wazny", by
go ukarac. drugi chcialby brac i trafia przed sad.
kazdy lekarz bioracy lapowki jest morderca. i jako takiego nalezy go traktowac.