A ty? Z czego jesteś dumny?

08.05.10, 15:31
Z N I C Z E G O nie jestem dumna. W tym mieście poza sklepami i
kościołami nie powstaje nic! Wielu młodych, nieźle wykształconych
musi stąd uciekać do Anglii i Irlandii, czy nawet w inne polskie
miasta, bo wszędzie jest lepiej niż w tej zacofanej zakompleksionej
Polsce B!
    • superbialostocki A ty? Z czego jesteś dumny? 08.05.10, 20:40
      To przepiekne. Coś jak z "Ferdydurke" Gombrowicza. Pierwsze pytanie
      powinno brzmieć: CZY jesteś dumny? Takie rozpytywanie, jakie
      proponują organizatorzy ankiety, to manipulacja.
    • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 08.05.10, 20:56
      Biedactwo....z twojego wpisu wynika, że to ty jesteś zakompleksiona
      (wstydzisz sie swojego miasta) i zacofana (widzisz tylko sklepy i
      kościoły bo może tylko tam chadzasz)i musisz "uciekać w inne
      miasta". Uciekaj, uciekaj - jest szansa że jeżeli wszyscy ludzie
      tego pokroju uciekną to nam będzie jeszcze lepiej.
      • agnieszkabug Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 14:41
        czego Ty ludzi obrażasz? W Białymstoku jak ktoś jest nawet po
        dobrych, bezpłatncyh studiach nie mając znajomości nawet przez rok
        pracy nie znajdzie! I takie są fakty. W tym mieście, w
        przeciwieństwie do wielu innych polskich miejscowości, jeżeli nawet
        międzynardowe koncerny lokują swoje inwestycje to praktycznie tylko
        w handel! A gdzie produkcja? A gdzie nowoczesne usługi?
        Dlaczego IKEA wybudowała fabrykę w Orli a nie u nas? Dlaczego
        kampania Białegostoku, jej logo i hasło są tak ŻENUJĄCE? Kto za to
        odpowiada? Truskolaski. Albo nie odpowiada. Bo jeżeli twierdzi, że
        nie ma na to wpływu, to po co objął stanowisko prezydenta?
        • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 18:06
          Obrażasz to ty, nas wszystkiom swoim wpisem. Nie będę wogóle
          dyskutować o tym co napisałaś bo to bełkot - masz pretensje o
          kampanię, o Ikeę i co to ma do tego jak się żyje w Białymstoku?
          Do jednej rzeczy jednak muszę sie odnieść - ja i wszyscy moi znajomi
          po studiach znaleźliśmy pracę. Jedni szybciej, drudzy dość długo
          szukali ale pracujemy - trzeba troche w siebie zainwestować a nie
          skończyć studia i czekać na cud. Gdybym po swojej historii zaczęła
          szukać pracy - mając tylko tego mgra to nie wiem co by było. Nie ma
          łatwo do cholery! Trzeba zakasać rękawy bo nikt nie obiecuje manny z
          nieba. Jednak ... jak już masz pracę to żyje sie tu super. Dla
          przypomnienia - nie każdy może być milionerem - moja nauczycielska
          wypłata nie jest rajem ale nie narzekam, jest dobrze. Może wy
          wszyscy niezadowoleni macie za wysokie wymagania? Może trzeba sobie
          zmienić priorytety i przestać sie przejmować politykami a poprostu
          zacząć żyć??? Wyjść na piwko do centrum, pojździć na rowerku,
          połazić z dziećmi po parku, obejrzeć jakąś wystawę, pójść tak z raz
          w miesiącu do kina i teatru, do Kiermuz wyskoczyć, zapisać sie na
          siłownię albo squosha? Nie wiem naprawdę nie wiem czego wy chcecie
          od tego miasta.
          • macrow Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 19:11
            ja i wszyscy moi znajomi
            po studiach znaleźliśmy pracę. Jedni szybciej, drudzy dość długo
            szukali ale pracujemy - trzeba troche w siebie zainwestować a nie
            skończyć studia i czekać na cud.


            i ty jestes dumna z miasta, w ktorym znalezienie pracy po studiach jest cudem.
            gratuluje.
            • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 20:08
              To nie jest kwestia miasta, tak jest wszędzie w Polsce - nie jest
              łatwo znaleźć pracę. Dochodzi kryzys, który jest wszędzie w Europie
              w USA. Ty Macrow oczekujesz że cuda będą sie działy właśnie w
              Białymstoku? To jest normalne, fajne miejsce do życia. I jeszcze
              kwestia studiów - po moim kierunku było w 2001 bardzo trudno, część
              sie załapała do IPN, cześć wogóle z historii zrezygnowała ale ...
              koledzy po elektronice, informatyce pracę znaleźli w mig. A po tych
              studiach na Ciepłej jeszcze szybciej - w bankach, kredytach,
              księgowości...Teraz tych studiów jest multum, sorry za dosadność ale
              teraz maturę zdają matołki i potem wyobrażaja sobie że po studiach
              na WSAPIE będą mieć ekstra pracę...ale niestety powinni zrewidować
              swoje wybujałe aspiracje i zostać kucharzem, kelnerem, sprzedawcą itp
              (i nie marudzić).
              • macrow Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 20:47
                za to ja marudze!

                dlatego, ze sprzedaja absolwenci wsapu, kolejki posuwaja sie do przedu bardzo
                wolno.

                dlatego, ze gotuja absolwenci wsapu, jedzenie jest do dupy.

                dlatego, ze absolwenci wsapu przynosza kawe, jej polowa znajduje sie na tacy.

                kto, do jasnej cholery, wmowil pracodawcom, ze absolwent wsapu lepiej gotuje od
                kucharza, ze absolwent wsapu lepiej sprzedaje od sprzedawcy, ze absolwent wsapu
                lepiej obsluzy klienta, niz zawodowy kelner?

                i dlatego mowie, ze matury musza byc zdecydowanie trudniejsze. nie kazdy musi
                miec dostep do kudryckiej drukarni dyplomow (z pieczecia urzedowa, na ktorej
                widnieje godlo panstwa).

                efekt? -prosze bardzo!
                - powrot do uszanowania rzemiosla
                - sprawne funkcjonowanie wszystkich branz, ktore wymagaja solidnego
                przygotowania zawodowego, a nie studiow (kucharz, czeladnik, przedstawiciel
                handlowy, szeregowy pracownik urzedu, banku, kosmetyczka, pielegniarka,
                .................................)
                - ozywienie umierajacej edukacji zawodowej
                - poprawienie jakosci ksztalcenia wyzszego (kosztem ilosci)
                - ulatwienie (wskutej w/w poprawy lepiej przygotowanym) absolwentom szkol
                wyzszych dostepu do rynku pracy
                - ulatwienie mniej utalentowanym intelektualnie (za to bardziej utalentowanym
                manualnie - a to nic gorszego) dostepu do rynku pracy wskutek poprawy edukacji i
                zwiekszonego uznania dla rzemieslnikow i swiadczacych uslugi.

                i to by bylo normalne. mowisz, ze bialystok jest normalnym miejscem, bo panuja
                podobnie zle warunki, jak w reszcie kraju? jezeli uznajemy ten kraj za
                satysfakcjonujaca norme - tak. ja nie uznaje.

                co to za kraj, w ktorym manualnie uzdolnione dzieci sa zmuszane korkami i pasem
                do matury i w ktorym placi sie grube pieniadze za papierowe wyksztalcenie? i to
                wszytko dlatego, ze najzwyczajniej musza sie bac o swoje pociechy. bo w tym
                kraju czlwoiek z wyksztalceniem zawodowym jest czlowiekiem drugiej klasy.
                • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 21:27
                  macrow napisał:
                  ...czlwoiek z wyksztalceniem zawodowym jest czlowiekiem drugiej
                  klasy.

                  Macrow jak zwykle dramatyzujesz. Dobry spawacz zarabia ze dwa razy
                  wiecej niż ja i chwała mu za to.
                  Nie godzisz sie to wyjedź na stałe i będzie super. Dla mnie to
                  proste. Strasznie mierzi mnie wieczne stękanie i krytyka
                  wszystkiego. Naprawdę nie pojmuję dlaczego ludzie tu siedzą i
                  marudzą - granice otwarte, walta na zachód!!! I wtedy docenicie to
                  co jest tutaj albo tam zostaniecie.
                  • macrow Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 21:45
                    Strasznie mierzi mnie wieczne stękanie i krytyka
                    wszystkiego.


                    a jak ktos wyjedzie i powie, ze sie cieszy z dokonanej decyzji, to go od
                    nieudacznikow, prawda? :)

                    swoja droga, powinnas zalatwic sobie jakas ksiazeczke partyjna. twoje wypowiedzi
                    obrazuja dokladnie to, co w polsce praktykuje sie od 20 lat: cos ci nie
                    pasuje - droga na zachod wolna. a nam zostanie bezkrytyczna masa i nizszy
                    wspolczynnik bezrobocia. co za tym idzie - kolejna kadencja.
                    • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 20:13
                      Tia, skąd ja wiedziałam że to sie skończy książeczka partyjną. Wy tu
                      macie jakieś zboczenie na temat partii. Mam gdzieś wszystkie partie.
                      A wiesz co ty praktykujesz Macrow? Wieczne, typowo polskie
                      niezadowolenie. A ja nie - więc mnie do partii bo nie pasuję :) Tak,
                      stękaj dalej, płacz, narzekaj. Zauważ że ja nikogo na siłę nie
                      wysyłam - logika mówi tak - źle ci to jedź na zachód, tyle lat
                      czekaliśmy na takie możliwości. Poza tym skoro ja jestem zadowolona
                      z życia tutaj i mówię dlaczego to Macrow woli mnie zgnoić niż
                      przyznać rację :) Typowe.
                      • macrow Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 21:26
                        a nie jest tak, zetwoje slowa odnajduja sie wlasnie w praktyce politycznej?
                        widac to na pierwszy rzut oka. no, ale zostawmy ksiazeczki, skoro kola w oczy.
                        co mi przeszkadza, to jest powszechny brak niezadowolenia. tak na przyklad ty
                        mowisz, ze w twoich oczach znalezienie pracy po studiach rowna sie z cudem. i ze
                        to jest godne okreslenia 'norma'! jezeli uwazasz, ze taki stan rzeczy jest
                        dobry, chwala ci za to! ale nie oczekuj, ze bede sie z tego cieszyl. zadowolenie
                        ze zlego stanu rzeczy jeszcze do jego poprawy nie doprowadzilo. nigdy. tak wiec
                        ja w swoim niezadowoleniu podalem prosta recepte na poprawe. tez zle, bo wg.
                        ciebie przeciez nalezy sie cieszyc i chwalic.
                        co do emigrantow: niech kazdy, kto chce, wyjezdza! i niech z zewnatrz komentuje,
                        jak widzi panujace w polsce okolicznosci z perspektywy doswiadczen, jakie
                        uzbieral w innych, lepiej prosperujacych krajach! bardzo nam to jest potrzebne i
                        nie zycze sobie, by ktos nazywal go nieudacznikiem! ...no, chyba ze pieprzy
                        glupoty tak jak nast 'zagorny'.
                        • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 21:55
                          Nie przekręcaj moich słów!!!!!!! Nigdzie nie napisałam, że uważam
                          znalezienie pracy po studiach równa się z cudem. Łżesz. Napisałam że
                          nie wystarczy skończyć studia, założyć ręce i czekać na cud. Widzisz
                          różnicę??? Gdzie do licha piszę że Białystok to eldorado i raj albo
                          że trzeba być dumnym z tego co w tym kraju chore?
                          Szczerze? Nie mam pojęcia co mi imputujesz...że niby ja mam praktykę
                          polityczną. Weź miej jaja i powiedz o co ci chodzi? Jeszcze sie w
                          swoim życiu partiami nie skalałam i nie zamierzam.
                          Co innego z zewnątrz komentować kiedy sie wyjechało teraz i zna się
                          realia a co innego z zewnątrz komentować kiedy sie w Polsce nie
                          mieszka od 20 lat i nie ma się pojęcia o zmianach jakie tu zaszły.
                          Macrow aspirujesz do miana "ynteligenta" to przemyśl czasem o czym
                          się tu pisze i do kogo np. ja ale też wielu innych foremkowiczów ma
                          wątpliwości.
                          • macrow Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 22:36
                            Do jednej rzeczy jednak muszę sie odnieść - ja i wszyscy moi znajomi
                            po studiach znaleźliśmy pracę. Jedni szybciej, drudzy dość długo
                            szukali ale pracujemy - trzeba troche w siebie zainwestować a nie
                            skończyć studia i czekać na cud.


                            a wiec co mialas na mysli, piszac to? nie znlezienie pracy? na czym wiec cud
                            mial polegac, jak nie na znalezieniu pracy?

                            jak już masz pracę to żyje sie tu super.

                            nie el dorado?

                            Może trzeba sobie
                            zmienić priorytety i przestać sie przejmować politykami a poprostu
                            zacząć żyć?

                            oto bezkrytyczna masa, ktorej tak bardzo pragna politycy!


                            to ty sie wykrecasz!
                            • radek234-1 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 11.05.10, 16:58
                              Jak pięknie się uśmiałem z Waszej szarpaninki :D
                              Jak stare małżeństwo! Po tej książeczce partyjnej o mało się nie posikałem :)
                              Shiva! Jak brakuje Ci argumentów, to czasami przyznaj rację, bo staniesy się
                              niewiarygodna.
                              Macrow! Nie można tak twardymi faktami wobec dziewczyny!

                              I co, dobry ze mnie mediator? :)
                              • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 11.05.10, 20:58
                                Litości :)
                                Jakich argumentów mi brakuje, biedny Macrow ma problem z czytaniem
                                ze zrozumieniem i przekręca moje słowa do tego zmienia temat jak mu
                                stary nie pasuje.
                                Ale..cieszę się że się dobrze bawisz. Narazie basta bo mnie znudził
                                ten Macrow ze swoim "w kółko Macieju" ;0)
                                • macrow Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 12.05.10, 13:35
                                  1. nie zmienilem tematu.
                                  2. zarzucilem ci sprzecznosci i uzasadnilem zarzut, przytaczajac twoje wypowiedzi
                                  3. nie pisz, ze cie znudzilem, bo najzwyczajniej dalas d. - zreszta nie pierwszy
                                  raz (nawet na forum). w kolo bredzisz tu jakies glupoty, a potem jak maly
                                  dzieciak starasz sie je podtrzymac
                                  • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 12.05.10, 16:51
                                    Zmieniłeś.
                                    ŻAdnych sprzeczności w moich wypowiedziach.
                                    Ile razy można w kółko pisać to samo a ty dalej to samo?
                                    Naprawdę mam napisać wszystko jeszcze raz - weź prześledź o czym
                                    była mowa i jak przekręciłeś moje słowa.
                                    • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 12.05.10, 16:59
                                      Masz niekumaty przeczytaj:
                                      Do jednej rzeczy jednak muszę sie odnieść - ja i wszyscy moi znajomi
                                      po studiach znaleźliśmy pracę. Jedni szybciej, drudzy dość długo
                                      szukali ale pracujemy - trzeba troche w siebie zainwestować a nie
                                      skończyć studia i czekać na cud.

                                      a wiec co mialas na mysli, piszac to? nie znlezienie pracy? na czym
                                      wiec cud
                                      mial polegac, jak nie na znalezieniu pracy?

                                      --------------------------------------------
                                      Nie można po zakończeniu studiów założyć rąk i czekać bo wtedy cudu
                                      nie będzie. Głupi czy co naprawdę nie rozumiesz?
                                      -----------------------------------------------------------
                                      jak już masz pracę to żyje sie tu super.
                                      nie el dorado?
                                      -----------------------------------------
                                      Nie. Żyje się super. Poprostu, nie przekręcasz - przekręcasz albo
                                      nie chcesz zrozumieć - pisałam dlaczego super - wygodnie, blisko,
                                      czysto a ty el doradu wsadzasz ni z gruchy ni z pietruchy - ciągle
                                      pisałam że kasy wcale tu za dużo nie ma. (w kontekście choćby mojego
                                      zawodu)
                                      ----------------------------------------
                                      Może trzeba sobie
                                      zmienić priorytety i przestać sie przejmować politykami a poprostu
                                      zacząć żyć?
                                      oto bezkrytyczna masa, ktorej tak bardzo pragna politycy!
                                      ----------------------------------------
                                      Jaka bezkrytyczna masa - ja chcę normalnie żyć a nie szarpać sie o
                                      jakąś politykę. Być szczęśliwą bo mam jedno życie. A ty sobie tkwij
                                      w swoim malkontenctwie. Good luck!


                                      TEMAT ZAMKNIĘTY, kumasz?
              • fiat_lux Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 21:55
                shiva772 napisała:

                > To nie jest kwestia miasta, tak jest wszędzie w Polsce - nie jest
                > łatwo znaleźć pracę. Dochodzi kryzys, który jest wszędzie w Europie
                > w USA.

                kryzys w usa jest wtedy kiedy jest bezrobocie rowne polowie bezrobociu w polsce
                przy normalnej gospodarce. bialystok bylby rajem gdyby normalnie mial gospodarke
                taka jaka jest w usa czy w europie w kryzysie
          • bodo1983 prawda o naszym Podlasiu 10.05.10, 11:17
            2 od końca.
        • 141288bs Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 22:01
          Ales ty agnieszkobug glupia!
      • bogo2 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 15:37
        wszyscy ludzie tego pokroju, uciekna i bedzie lepiej...?
        czy bialystok to miejsce, ktore zabija wrazliwosc na slowa...?


        shiva772 napisała: (...)
        > uciekaj - jest szansa że jeżeli wszyscy ludzie
        > tego pokroju uciekną to nam będzie jeszcze lepiej.
    • barakudaa Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 08.05.10, 22:10
      agnieszkabug napisała:

      > Z
      A Ty co zrobiłaś dla swego miasta leniwcu pospolity?
      I won mi z obrażaniem młodych ludzi,jeden przykład z brzegu-białostoccy
      tancerze.....
      Wiec wynocha do Anglii robić na zmywaku u Arabusa ...tam oduczysz sie lenistwa i
      pogardzania swoim...
    • boamorte A ty? Z czego jesteś dumny? 08.05.10, 23:03
      Ha, ha, ha...
      Już miałem narzekać na swoje gówniane miasto, ale w porę się obejrzałem, że SĄ PRZECIEŻ TANCERZE. no więc wszystko gra :)

      A na poważnie - kolejne socjalistyczne pranie mózgu dla zdebilałej i ogłupionej państwową edukacja "młodzieży" w stylu "kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin"

      Oczywiście za pieniądze podatników
    • lindow1 A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 09:17
      Oczywiście,dumni jesteśmy, dumni bo to przecież największa wioska
      mentalna w tym kraju. A to piękne , puste śródmieście zapełniane
      akcyjnie przez różne działania, z kościołem jednym, drugim, trzecim
      w tle to przecież my,My białostocznanie ze swoją wioską,
      mentalnością raczej brzydką, subkulturą od pluga, po dziadkach,
      itede,itepe. Przecież to jest ten kiepski żart - Białystok stolicą
      Podlasia. Tłucze najwięcej podpisów poparcia dla tego, jak mu tam,
      brata PT Denata. Najlepsze miasto do życia za tysiąc zlociszy na
      miesiąc. Jeszcze podatek do tego. Teraz młodzież ma się wysilac -
      jaki pięny pałac B. jaki Park, jaki duży, pusty plac w dawnym
      centrum miasta, jaki mój dzadunio z np. z tej wioski k. Walił tak
      śmiesznie mówi, itp.,itede. Piękne miasto Białystok...
      • barakudaa Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 15:11
        Po okresowym zamieszkiwaniu w róznych państwach jestem dumna ,że mieszkam w
        Białym ponieważ(przegląd subiektywny i częściowy):
        - nie zaznałam we Francji,w Usa,w Hiszpanii,w W.Brytanii tak czystego powietrza
        i widoku taaaaaaakiej zieleni jak tutaj
        -prezydent i jego zaloga robia co moga aby nasze miasto rozijalo sie dynamicznie
        -wielokulturowość i wieloreligijność nie przedkłada się na zbrodnie i wypadki
        ,owszem są mniejsze lub większe tarcia pomiędzy ludźmi róznych religii ale nikt
        mi z tego powodu nie zabil kolezanki/kolegi,nie podpalał samochodu jak arabusy
        we Francji,jak Żydzi w niby tolerancyhnych Stanach czy czarnuchy/Hindusi i inni
        tego typu nacji w niby tolerancyjnej W.Brytanii
        -bo miasto jest czyste ,dynamicznie się rozwija w przeciwienstwie do
        zasmrodzonego,ohydnego,gównianego,zabrudzonego do granic niemozliwosci Paryżewa
        lub Chicago czy Londona
        -ponieważ wiem z kim mam do czynienia,ludzie (abstrahując od innych cech) na
        ulicy sa zyczliwi zapytani o drogę a nie mądrzą się i pyskują jak portoryki i
        inne czarnuchy w Usa czy arabusy udające francuzow w Paryżewie ewnetualnie
        odwracaja sie dupa jak w Londonie i Lizbonie
        -moge przejsć,przejechać miasto wzdłuż i wszerz nie patrząc na to ,że zaraz
        zacznie sie dzielnica skośnych,czarnuchow,talibusów czy inszego
        nacjonalistycznie nastawionego tałatajstwawe Francji,Chicago czy W.Brytanii(i
        innych countries),które gotowe jest wsadzić kosę w plecy dla osoby która pomyli
        ulice i nieświadomie wejdzie na ich obesrany teren (gruba murzynka do polskiej
        mlodej turystki,ktora nie wysiadla na opdowiednim przystanku tylko zajechala na
        czarnuchowo:nie zabijemy cie tym razem bo ja jestem katoliczka a Papa John Paul
        II byl Polish-ooooo merci,oh thank you za uratowanie życia Karol the Second!
        cdn........
        • krowawa Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 15:24
          barakudaa napisała:

          > nie podpalał samochodu jak arabus
          > we Francji,jak Żydzi w niby tolerancyhnych Stanach czy czarnuchy/Hindusi i inni
          > tego typu nacji
          nie mądrzą się i pyskują jak portoryki i
          > inne czarnuchy w Usa czy arabusy udające francuzow
          dzielnica skośnych,czarnuchow,talibusów czy inszego
          > nacjonalistycznie nastawionego tałatajstwawe
          wejdzie na ich obesrany teren (gruba murzynka do polskiej
          > mlodej turystki,ktora nie wysiadla na opdowiednim przystanku tylko zajechala na
          > czarnuchowo:

          No tak, to już wiem dlaczego możemy być dumni z Białegostoku. Wielokulturowego i
          tolerancyjnego miasta. Tutaj w biały dzień, na ulicy lub w sklepie, można
          spokojnie dać w papę pierwszemu lepszemu czarnuchowi, a wychodząc na podwórko
          namazać na ścianie swastykę. Tutaj jesteśmy u siebie i żaden ciapak nie będzie
          pluł nam w twarz. Kali dobrze gadać.

          PS: Szeroko znana w świecie jest Polska solidarność na Jackowie w Chicago. Każdy
          nowy emigrant może tam liczyć na bezinteresowną pomoc rodaków. Podobnie jak w
          polskich enklawach Niemiec, Belgii, itd. Powodzenia w podboju świata - na
          rodaków zawsze można liczyć.

          PS2: Śmieci w Paryżu czy Londynie dziwnym cudem po nocy znikają z ulic i parków.
          W Białymstoku śnieg stopniał ładnych kilka dni temu, można się więc
          przespacerować po pobliskich łąkach i lasach - tych w granicach miasta.
          • barakudaa Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 12.05.10, 10:08
            >>>>>>>krowawa napisał: <ciach>

            No to jak juz pojechałaś po Polakach to może teraz bądź sprawiedliwa i pojedź po
            nacjach ktore wymieniłam i wytknij im ich nietolerancje(bo moj post wlasnie o
            tym był)i zobaczymy czy wyjdzie na zero bo ja nie slyszalam zeby ktos podpalil
            smaochod z tego powodu w naszym kochanym grodzie ....

    • macrow sugestywne pytanie, glupia propaganda 09.05.10, 16:16
      moze ktos by nas zapytac, c z y w ogole jestesmy dumni?
      nie jestem dumny z tego, ze inni potrafia tanczyc.
      nie jestem dumny z tego, ze podatki przeze mnie placone trafiaja tam, gdzie
      ustawy je kieruja.
      nie jestem dumny z tego, ze oszolomione spoleczenstwo w miejsce kultury
      wpisalo konsumpcje piwa i chinskiej odziezy. ma mnie napawiac duma, ze
      zagraniczne koncerny z tej konfuzji spolecznej korzystaja w maksymalnie
      mozliwej mierze, budujac kolejne gigantyczne sklepy?
      nie jestem rowniez dumny z tego, ze przechadza sie po ulicach masa "wysoko
      wyksztalconych" i niezmiernie dumnych z siebie ludzi. czy moze mam sie
      szczycic tym, ze wiekszosc ma kiepskie wyksztalcenie, degradujace range
      papieru, ktore je poswiadcza? ze pieczec urzedowa rp widnieje na dyplomach
      masowo wystawianych za grube pieniadze przez niepubliczne uczelnie?
      mam byc dumny z tego, ze ulegle kosciolowi wladze samorzadowe pozwolily na
      wyslanie tego miasta kolejnymi klerykalnymi zbieralniami owczych groszy? na
      ich czele postawie przepiekny budynek muzem archidiecezjalnego, czy jak mu tam...

      jeszcze jakies propozycje powodow do dumy?
      • bogo2 Re: sugestywne pytanie, glupia propaganda 09.05.10, 16:28

        zyje w panstwie , ktore wymaga ode mnie dwoch rzeczy...
        zebym glosowal w wyborach... zebym placil podatki...
        poza tym, panstwo nic ode mnie nie chce...
        mysle, ze jest to powod do dumy....;)

        macrow napisał: (...)

        > jeszcze jakies propozycje powodow do dumy?
    • ogabignac A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 18:17
      Ja jestem dumny z wysokiego samozadowolenia białostoczan.
    • 141288bs Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 09.05.10, 21:57
      Z takim stwierdzeniem,to ty agnieszkobug,jestes >d<.
    • krowawa Kto jest Twoim bohaterem i dlaczego Lenin? 10.05.10, 11:08
      Pamiętacie ten dowcip z PRL-u? Teraz pytamy podobnie o dumie z Białegostoku. A
      jeśli ja nie czuję specjalnej dumy chociaż żyje mi się tu dobrze, to co wtedy?
      Tutaj się urodziłem, znam wszystkie zakamarki, wiem jak najszybciej trafić
      skrótem w dowolne miejsce, w którym pubie gra muzyka która mi odpowiada, wiem
      do której knajpy warto pojść a gdzie lepiej nie zaglądać, czego można się
      spodziewać po mieszkańcach i władzach, co reprezentują sobą poszczególni
      lokalni politycy i tzw. "osoby publiczne". Wiem co w trawie piszczy i w
      związku z tym czuję się bezpiecznie. Życie toczy się tutaj wolniej niż w
      Warszawie do której wyjechali pędzeni wyścigiem szczurów najambitniejsi
      krawaciarze - szczęść im Boże. Poza tym wszędzie tu blisko, mieszkam w domu z
      ogródkiem kilkanaście minut piechotą od centrum - w jakim innym mieście bym to
      znalazł? Mam niezłą pracę którą się interesuję, a że nie prowadzę zbyt
      wystawnego życia wystarcza mi na to co potrzebuje. Lubię przyrodę i drewnianą
      architekturę podlaskiej wsi, więc dobrze się czuje na tzw. prowincji. Dla mnie
      "prowincja" nie jest określeniem obelżywym, wiele dobrych cech
      prowincjonalnego miasta ma Białystok, i nic w tym złego, mi to odpowiada,
      potrafię z tego korzystać i lubię to. Ale czy to od razu jest powód do dumy?
    • krowawa A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 15:07
      Z tym Madrytem to mi sie tak skojarzyło chyba po oglądnietym własnie filmie
      "Vicki, Christina, Barcelona", bo ta Barcelona która przegrała z Białymstokiem
      w przedbiegach jakoś mi się jednak bardziej podobała :-). Wiadomo, Hollywood w
      swoich studiach potrafi zdziałać cuda :-) No i wszędzie dobrze gdzie nas nie
      ma :-) Może i Białystok rozkłada na łopatki te wszystkie Madryty i Paryże, ale
      jest też inna możliwość - może po prostu
      Białostoczanie nie widzieli innych miast, Ci co mieli wyjechać wyjechali, a ci
      którzy zostali generalnie mało wyjeżdżają więc wydaje im się że mieszkają w
      raju. Jak w Kruszewnikach.
      Nie mniej zieleni jest w Zurichu, Amsterdamie, Londynie, Paryżu, Grodnie - nie
      wiem jak z Grodnem, ale w pozostałych miastach można do tego w parkach czy na
      trawnikach w centrum zrobić sobie piknik, pograć w badmintona lub po prostu
      poopalać się. Na placach młodzież jeździ na rolkach i nikt ich nie wygania.
      Przy większym rondzie czy skrzyżowaniu - w środku plac dla ludzi lub fontanna
      (patrz
      białostocki plac przy Uniwersytecie). Terenu w centrach miast pochopnie nie
      sprzedaje się na nowe sklepy, ale za to jest wiele skwerków, placów, parków
      mniejszych lub większych gdzie można pójść na spacer. Kto był chociażby w
      Rzymie wie o czym piszę. Jednym słowem - przestrzeń publiczna, przestrzeń do
      życia - miejsce dla mieszkańców. Gdzie to wszystko jest w Białymstoku? Przestrzeń
      publiczną zastąpiły galerie handlowe, jeśli chodzi o nasycenie galeriami to
      chyba faktycznie jesteśmy w czołówce Europejskiej. W
      galeriach jest kolorowo, ciepło i bezpiecznie (no chyba że się akurat wróciło
      z solarium ze zbyt mocną opalenizną - ciemna karnacja może być powodem kłopotów).
      Na koncert Pink Freud - jazzowego zespołu który w innych miastach występuje w
      dużych salach i filharmoniach - do Famy przyszło kilkadziesiąt osób. Za to
      Rubik przyciągnął tysiące spragnionych wysokiej kultury melomanów - jak opera
      w Londynie, Berlinie czy Wiedniu. Istny Europejski Raj. Ale nie to że narzekam,
      nic z tych spraw. Lubię prowincjonalne klimaty i kameralne koncerty. Z
      Białegostoku nie zamierzam się wyprowadzać, tu się urodziłem, tutaj mam
      przyjaciół, znam to miasto jak żadne inne i dobrze mi się tu żyje. W każdym
      innym mieście byłym obcy, zanim bym poznał ludzi, język i akcent, lokalną
      kulturę, miejsca i skróty, minęłoby pół życia, a może i życia by nie
      starczyło. Dlatego rozumiem ludzi którzy z sentymentem na obczyźnie wspominają
      swoje rodzinne miasto i chętnie do niego wracają. Ale to nie ma nic wspolnego
      z drogami, śmieciami czy zielenią którą tak wysoko ocenili bialostoczanie.
      Drogi mamy gorsze niż Utrecht, zieleni mniej niż Grodno, wodę w rzece
      brudniejszą niż Zurich, śmieci na ulicach więcej niż Drezno, można by dalej
      wyliczać. Gdybym się urodził w jednym z tych pięknych miast pewnie był znalazł
      wiele powodów do dumy.
      A tutaj nagle Białystok przebił wszystkich? Skąd ta nagła megalomania? Dlatego
      to badanie wygląda mi na jakieś dziwne.
      • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 22:13
        Muszę cię zmartwić Krowowo - bywałam, mieszkałam i znam sporo miejsc
        w Europie. Gdybym miała wybierać to bym, sie przeprowadziła do
        Holandii w okolice Haarlem'u. Londyn - dwa lata byłam w tym syfie,
        uch, Barcelona, Amsterdam to miasta turystyczne, mieszkać tam z
        rodziną i tkwić w korkach hmmmm w życiu. Tak... weekend albo skok na
        koncert. Architektonicznie nie ma żadnego porównaia to
        jasne...jednak wybieram do życia właśnie Białystok bo mi tu dobrze.
        I twoje dywagacje strasznie mnie bawią - sugerujesz że u nas na
        rolkach nie można i w parku w badmintona pograć? Krużewniki BTW. Ja
        też obejrzałam "VIcki, Cristina..." A wiesz jaki jest tłok na
        Ramblach? Weź tam z wózkiem na spacer pójdź :)
        • krowawa Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 10.05.10, 23:18
          Zle mnie zrozumialas Shiva. Ja tez dobrze sie czuje w Bstoku i nie
          zamierzam sie stad wyprowadzac, pomimo ze nie moge sie rozlozyc na
          trawniku, a moje dzieci nie pojezdza na rynku na rolkach. To sie kiedys
          zmieni, te 40 lat zapoznienia cywilizacyjnego kiedys sie wyrowna i
          tutaj bedzie fajnie jak pod Harlemem (chociaz lepiej znam i lubie
          Utrecht). Chodzi mi tylko o to, ze tak wysoka ocena Bialogostoku przez
          bialostoczan jest zupelnie od czapy, nie wiem czym ja tlumaczyc -
          niewiedza, samoobrona przed obcym/innym/nieznanym, megalomania ?
          • ogabignac Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 11.05.10, 06:22

            Właśnie o to chodzi.


            krowawa napisał:

            > Chodzi mi tylko o to, ze tak wysoka ocena Bialogostoku przez
            > bialostoczan jest zupelnie od czapy, nie wiem czym ja tlumaczyc -
            > niewiedza, samoobrona przed obcym/innym/nieznanym, megalomania ?
            • shiva772 Re: A ty? Z czego jesteś dumny? 11.05.10, 10:33
              Pytania były zadawane w taki sposób, że nie było wiadomo o co
              chodzi: np. jak oceniasz w swoim mieście czystość powietrza, jak
              oceniasz w swoim mieście inwestycje władz, jak oceniasz czystość
              ulic. I potem razem to zsumowali i wyszło co wyszło. Statystyka.
              Jednocześnie o czymś to jednak świadczy.
Pełna wersja