kwokalol
11.05.10, 13:52
Witam. Mój syn w lipcu skończy dwa lata. W wieku 1,5 miesiąca pierwszy raz
wylądował w szpitalu na zapalenie płuc, rok później sytuacja powtórzyła się.
Od października 2009 poszedł do żłobka i od tamtej pory choruje co 2 tygodnie
i cały czas te same objawy kaszel, katar i podobno za każdym razem były zmiany
w płucach lub oskrzelach. Pod koniec kwietnia znów trafiliśmy do szpitala na
badania które miały potrwać 3-4 dni. Wyszło tak że badania nic nie wykazały i
Hubert tylko nabawił się jakiegoś wirusa przez który wymiotował, miał biegunkę
i temperaturę. Przez to zostaliśmy ponad tydzień w szpitalu. Każdy lekarz mówi
że jak chodzi do żłobka to normalne że dzieci chorują. No tak tylko że po
szpitalu był wypisany zdrowy a dwa dni później taka sama historia, kaszel,
katar i podwyższona temperatura mimo iż nie był w żłobku. Dziś byłam u lekarza
w poradni pulmonologicznej i ta zaleciła trzy rodzaje inhalacji... w sumie
musimy robić je 7 razy dziennie i powiedziała że za tydzień-dwa przyjść
jeszcze raz i możliwe że trzeba będzie się położyć znów do szpitala tylko nie
wiem po co skoro badania nic nie wykazały ... Szukam dobrego lekarza który mi
pomoże i zna się na takich przypadkach. Jeżeli znacie takiego to podpowiedzcie
mi bo nie wiem gdzie szukać ratunku dla mojego dziecka.