Pierwsze wyroki za prowokację łapówkarską

17.05.10, 19:56
Troche mnei to dziwi.zglasza sie do policji ktos. Mowi wiem ze szef
bierze w lape. Policjanci na to-pomoz nam to udowodnic-zrobimy
prowokacje. Czlowiek robi co mu kaze policja i... laduje na lawie
oskarzonych. Moze ja za gupi jestem zeby to zrozumiec? (tym niemniej
czyn doktora S. budzi we mnie obrzydzenie-kapusiow nie cierpie).
A co z naszym dzielnym Nikita? Prokuratura wszak ustalila ze zlozyl
falszywy donos-o ile dobrze rozumiem- .To nie powinien juz toczyc
sie przeciw niemu proces karny? Chyba z urzedu prokurator winien go
skarzyc? Ciekawe, czy Arłukowicz z Tyszkiewiczem go zawieszą czy tez
będą bronic po raz kolejny?
    • rika48 Re: Pierwsze wyroki za prowokację łapówkarską 17.05.10, 20:02
      Jaki proces? Za co? Toż nasz dzielny Zbysio N.(nie wiem czy można
      jeszcze pełne nazwisko?)- wykazał jedynie czujność rewolucyjną.Że
      skłamał? Że oskarżał fałszywie? No i co z tego. Po piewsze, nie
      wiadomo kto mu kazał. Po drugie sprawa miała być tylko do
      załatwienia wewnętrzych porachunków w partyi( jedynej słusznej) i to
      wina dziennikarzyn przebrzydłych ,że nagłosnili sprawę.
      Po trzecie, nikt nie wie- co wie nasz domorosły Morozow, to
      wszystkie się bojom ,że cos powie i na innych .
      "Zbyszek może spac spokojnie"- to zdaje się cytat z miejscowego
      szefa PO....
    • stepby Re: Pierwsze wyroki za prowokację łapówkarską 18.05.10, 08:09
      śmiech na sali - wiekszą karę dostają ludzie za prowadzenie rowera
      po chodniku będąc w stanie nietrzeźwym
Pełna wersja