alzb
17.05.10, 19:56
Troche mnei to dziwi.zglasza sie do policji ktos. Mowi wiem ze szef
bierze w lape. Policjanci na to-pomoz nam to udowodnic-zrobimy
prowokacje. Czlowiek robi co mu kaze policja i... laduje na lawie
oskarzonych. Moze ja za gupi jestem zeby to zrozumiec? (tym niemniej
czyn doktora S. budzi we mnie obrzydzenie-kapusiow nie cierpie).
A co z naszym dzielnym Nikita? Prokuratura wszak ustalila ze zlozyl
falszywy donos-o ile dobrze rozumiem- .To nie powinien juz toczyc
sie przeciw niemu proces karny? Chyba z urzedu prokurator winien go
skarzyc? Ciekawe, czy Arłukowicz z Tyszkiewiczem go zawieszą czy tez
będą bronic po raz kolejny?