exaktiv
20.05.10, 09:38
...zaś ok. 19tej te same policyjne samochody (naliczyłem 13), jeżdziły między ławeczkami na wąskich alejekach skweru Zamenhofa i pod prąd ulicą Spółdzielczą, by w końcu zaparkować gdzie się da (oczywiście w miejscach do tego nie przeznaczonych). Tabuny policjantów i psy wywołały (nie tylko chyba we mnie), bardziej niż poczucie bezpieczeństwa i świadomość kompetencji stróżów prawa, wrażenie zagrożenia zdrowia i życia.
Miło by widzieć tych samych, dzielnych Panów ratujących życie i mienie, tam gdzie jest to w tej chwili konieczne - sypiących wały przeciwpowodziowe.