mr.mind 21.05.10, 08:41 Chyba jednak lepiej nie mercedesa, naprawdę - poczytaj jakim badziewiem może być samochód za 240 tysięcy: supermarket.blox.pl/2010/05/Ile-razy-moze-zepsuc-sie-Mercedes-za-cwierc.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mr.mind o, nawet tu jest artykuł, przeczytaj 21.05.10, 08:48 wyborcza.biz/biznes/1,100896,7908282,Mercedes_przed_sadem_za_tandetny_samochod__Sprawa.html Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.kosno11 Do Bydgoszczy po mercedesa 22.05.10, 15:27 JAGIELLONIA PROMUJE PIJANSTWO CHULIGANSTWO I KORUPCJE SZKODZI MIASTU (PRZYKŁAD ZDEWASTOWANY PLAC W CENTRUM MIASTA PO BAZARZE NA JUROWIECKIEJ) „Tylko w takim bananowym kraju jak Polska jest możliwe ograbienie klubu z całego majątku przy aplauzie kibiców” Skoro za plac zaplacono POnad 60 mln zł, Jagiellonia za 4 x wiekszy plac obok POwinna zapłacic co najmniej 4 x 60 mln zl = 240 mln zł czyli przekręcono miasto i POdatników na POnad 200 mln zł! Eksmitowani nielegalnie kupcy co miesiąc płacili miastu 47 000 zł opłat, = 564 000 zł rocznie = 55 mln zł za 99 lat. PO co więc miasto POzbyło się placu wystawiając go na przetarg i dało go jednej osobie sPOza miasta w dzierżawę na 99 lat za niemal taka sama kwotę? Czy Tur+Tusk+olaski nienawidzi kupców i ludzi z inicjatywa w tym mieście? Najpierw wyrzucił ich z placu na Jurowieckiej, teraz tym co nie zbankrutowali PO=d PO=zorem „remontu” ul. Antoniukowskiej utrudnia dojazd do bazaru na ul. Wierzbowej, a tych co przenieśli się na giełdę przy Andersa chce wytruć spalarnią (pieniędzy) czyli przekrętem na 400 mln zł sprzecznym z prawem Polski, Unii Europejskiej i zdrowym rozsądkiem? przez 3 lata miasto straciło na pustym placu na Jurowieckiej tylko z braku opłat od kupców już prawie 2 mln złotych (36 miesięcy x 47 000 zł comiesięcznych opłat od kupców) a mogli handlować dalej do czasu prawomocnego i ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy bo kolejne PO=ł roku plac będzie stał pusty te 2 mln powinni zapłacić pomysłodawcy sprzecznej z prawem eksmisji z własnej kieszeni by wyrównać straty w budżecie miasta I kolejne PO=ł roku plac będzie stał pusty ROZKOPANY PLAC TO SYMBOL WLADZY PO tak w praktyce wygląda "przyjazne państwo" PO = Partii Oszustów władza przeciwko ludziom działająca wbrew im i na ich szkodę Eksmitowano legalne polskie firmy z estetycznych pawilonów by zlikwidować konkurencje dla nielegalnego handlu na bazarze Jagielloni w tym papierosami alkoholem z przemytu w błocie i śmieciach. Miasto co miesiąc traci pieniądze (wcześniej wpływało miesięcznie ponad 47 tysięcy złotych opłat od kupców). Wbrew zapowiedziom Galeria Jagiellonia nie jest zainteresowana kupnem tej ziemi, bo dostała tereny Jagielloni za darmo A JAGIELLONIA PROMUJE PIJANSTWO CHULIGANSTWO I KORUPCJE SZKODZI MIASTU (PRZYKŁAD ZDEWASTOWANY PLAC W CENTRUM MIASTA PO BAZARZE NA JUROWIECKIEJ) „Tylko w takim bananowym kraju jak Polska jest możliwe ograbienie klubu z całego majątku przy aplauzie kibiców” PLAC INWALIDÓW PO BAZARZE PRZY JUROWIECKIEJ / SIENKIEWICZA ? eksmitowano legalne polskie firmy z estetycznych pawilonów by zlikwidować konkurencje dla nielegalnego handlu na bazarze Jagielloni w tym papierosami alkoholem z przemytu w błocie i śmieciach. Miasto co miesiąc traci pieniądze (47 TYS ZŁ, DO TEJ PORY RAZEM OK. 500 000 ZL STRAT) które mogłyby wpływać z opłat od kupców. Wbrew zapowiedziom Galeria Jagiellonia nie jest zainteresowana kupnem tej ziemi, bo dostała tereny Jagielloni za darmo ? Do tego pomysł bezprzetargowego przekazania tego terenu Kompanii Piwowarskiej pod sprzedaż piwa ? CZY PRÓBY ZABUDOWY TERENÓW JAGIELLONI PRZY JUROWIECKIEJ O PRZEZNACZENIU sportowo rekreacyjnym to najwieksza afera Białegostoku porównywalna do Kulczyk Parku i skazaniu prezydenta Poznania Grobelnego za sprzedaz miejskiego parku i wspieranie nielegalnego Centrum handlowego Galerii Stary Browar? Tur rozdawał ziemie kosciołom, Tur=skolaski i PO = kolesiom: Ziemia dla uniwersytetu, ziemia Jagielloni i Strzałkowskiemu w zamian za sfinansowanie wyborów (?) wszystko wyprzedadza www.bialystokonline.pl/artykul.php?ida=31575 Czy można zarobić 500 tysięcy? Bazaru nie ma od roku, do przetargu nikt się nie zgłosił, a co za tym idzie nie ma żadnej korzyści z zaniedbanego placu w centrum Białegostoku. Chodzi o Plac Inwalidów, gdzie przez wiele lat był bazar. Teraz nie ma ani bazaru, ani inwestora, ani pieniędzy. Kupcy, którym w czerwcu ubiegłego roku skończyły się umowy dzierżawy, często mówili, żeby zostawić ich do czasu przetargu. Miasto jednak - twardo mówiło - "nie" i domagało się wydania terenu. Teren opustoszał jesienią, a w marcu miał być sprzedany za 50 milionów złotych. Nikt się jednak nie zgłosił i przynajmniej do września będzie tak, jak jest, czyli bez uporządkowania tego miejsca. Od ponad roku nie ma też żadnych wpływów do miejskiej kasy, a wcześniej wpływało miesięcznie ponad 47 tysięcy złotych. Jednak - jak powiedziała rzecznik prezydenta Białegostoku - Urszula Sienkiewicz - urzędnicy nie rozpatrują tego w kategorii straty. Jak tłumaczy - od czasu, kiedy skończyły się kupcom umowy, miasto nie nastawiało się na zyski i nawet nie zostało to ujęte w projekcie budżetu na ten rok. Pojawia się jednak pytanie, czy rzeczywiście nie można było kupców zostawić. Wtedy przez ten ostatni rok do miejskiej kasy wpłynęłoby ponad pół miliona złotych. Urzędnicy mówią jednak, że nie można organizować przetargu na teren, który zajmują ludzie. Drugi przetarg na Plac Inwalidów ma być we wrześniu. Zmienione będą warunki. Oprócz galerii handlowej, najprawdopodobniej na części terenu będzie można postawić również hotel. (2008-07-02) Odpowiedz Link Zgłoś