Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym

06.03.04, 14:28
Widziam tę sztukę w Teatrze Wspólczesnym w Warszawie pare lat temu. W roli,
którą zagra Janda występowała Marta Lipińska. Była genialna. Wątpię,
niestety, w talent komediowy pani Krystyny Jandy. Może po spektaklu ktoś
zechciałby rozwiać lub potwierdzić moje wątpliwości. A sama sztuka jest po
prostu brawurowa.
    • habitus Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym 06.03.04, 14:30
      Widziałam tę sztukę w Teatrze Wspólczesnym w Warszawie pare lat temu. W roli,
      którą zagra Janda występowała Marta Lipińska. Była genialna. Wątpię,
      niestety, w talent komediowy pani Krystyny Jandy. Może po spektaklu ktoś
      zechciałby rozwiać lub potwierdzić moje wątpliwości. A sama sztuka jest po
      prostu brawurowa.
      • alex.4 Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym 06.03.04, 15:17
        Janda nie kojarzy się z rolami komediowymi, ale dobry aktor powinien zagrać
        wszystko i nie dać się zaszufladkować...
        POzdr
        • metey Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym 06.03.04, 19:33
          Tylko, że bilety po 90,-
          I perspektywa: - czy iść we dwójkę do teatru, czy lepiej kupić parę butów
          • alex.4 Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym 07.03.04, 15:36
            bez przesady 200 zł na kulturę od czasu do czasu kilka razy do roku to nie są
            duże pieniądze.
            pozdr
            • Gość: habitus Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 15:57
              Ta sztuka jest farsą, gwarantuje rozrywkę. Nawet moje wątpliwości dotyczące
              Krystyny Jandy tego nie zmienią :) Jeżeli rozumujemy w kategorii opłacalności
              to wyjście do teatru (zwłaszcza przy takiej obsadzie) starczy na dłużej niż
              buty. Buty się zedrą albo wyjdą z mody za 2 lata, a o sztuce będziesz pamiętać
              może nawet do końca życia (zakładając, że mylę się co do aktorstwa Jandy :))))
              • alex.4 Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym 07.03.04, 16:30
                do końca życia to pewnie nie, ale przecież nie samym chlebem człowiek żyję.
                Kultura jest ważna
                pozdr
              • Gość: kier Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym IP: 194.146.128.* 07.03.04, 16:39
                Bardzo często bywam w Warszawie, zawsze znajdę czas na pójscie do teatru.
                Widziałem masę wspaniałych sztuk,nie wiem czy bedę je pamietał do końca życia?
                Nie zapomne jednak jak na wczasach w Augustowie popijałem z jedym z najlepszych
                aktorów w Polsce{niestety juz nie zyje}
                • alex.4 Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym 07.03.04, 16:41
                  niestety w Białymstoku oferta kulturalna jest uboższa niż w wawie. Dlatego
                  warto korzystać kiedy jakieś wydarzenie kulturalne zawita do VBiałegostoku
                  pozdr
                • alex.4 Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym 07.03.04, 16:42
                  a swoja droga jaki ewfekt byłby gdyby np. taki Jarzyna wystawiał sztukę w Białym
                  Pozdr
            • metey Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym 12.03.04, 20:53
              alex.4 napisał:

              > bez przesady 200 zł na kulturę od czasu do czasu kilka razy do roku to nie są
              > duże pieniądze.
              > pozdr

              A może zamiast kilka razy do roku na "wydarzenie", lepiej za tą samą kwotę na
              każdą premierę miejscowego teatru. Może to zdaniem niektórych kultura niższego
              lotu, ale moim zdaniem też warto. Nawiasem mówiąc bilety w Warszawie są tańsze
              i przy okazji bytności lepiej się tam wybrać.
              Pozdr.
              • Gość: habitus Re: Czego nie widać w Teatrze Dramatycznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.04, 21:21
                Bilety w warszawie są dużo tańsze. Trzeba tylko wcześniej je zarezerwować bo
                na "chodliwe" spektakle są już rezerwacje z miesięcznym wyprzedzeniem. Czasem
                przed samym spektaklem uda się kupić wejściówkę, ale to dobre dla miejscowych.
                Bo nie musi się udać. Można dzwonić po bilety do kasy teatru albo www.ebilet
                wykorzystać. Bilety przeciętnie kosztują 60 zł za miejsce. Na duże koncerty
                albo gościnne występy teatru zagranicznego - od 180 do 300 zł. Nie wiem jak
                jest w "Rozmaitościach" i w "Dramatycznym". Tam (snobistycznie) bilet kosztuje
                drożej niż 60 zł. Ale cóż, ile się nie zapłaci, żeby uchodzić za konesera :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja