shiva772
04.06.10, 23:09
Dobrze się czyta ten artykuł, trochę przydługi i mocno osobisty ale
ok.
Jedna uwaga - Donaldy oprócz historyjek miały też specyficzny i
niezapomniany smak!
Poza tym jako osoba która swe całe dzieciństwo czuła niedosyt
słodyczy, muszę poprostu muszę wspomnieć o moim ulubionym "Bloku" i
węgierskiej czekoladzie "Africana". A mama na kartki kupywała
czekoladę na kilogramy, czarną twardą i bezkształtną masę. Prawdziwe
łakocie jak czekolady Goplany czy Wedla (22 lipca?) chowano przede
mną w czeluściach szaf żeby mi je dać na jakąś okazję. Bardzo smutne
to były czasy w kwestii słodyczy.