grat.nowy 11.06.10, 09:35 może w ogóle zamknąć szpital i sprzedać jego majątek, wówczas koszty jego działania spadną drastycznie... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
iwonka50 Re: Zacięta wojna o pediatrię trwa 11.06.10, 14:37 grat.nowy napisał: > może w ogóle zamknąć szpital i sprzedać jego majątek, wówczas koszty > jego działania spadną drastycznie... Dokładnie. A zaczynanie likwidacji od pediatrii, która ma mały dług bo 1/36 całego długu szpitala to jest...nie napiszę co. Odpowiedz Link Zgłoś
koleshka Re: Zacięta wojna o pediatrię trwa 11.06.10, 15:23 A policz ile mamy w Białymstoku szpitali. I zastanów się, czy w warunkach wolnej konkurencji taka ich ilość ma racje bytu. Potem też zastanow się co to oznacza, że pediatria w wojewódzkim nie dość że przynosi straty, to jeszcze ma niedowykonania. Pracuje może na 60 procent swoich możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka50 Re: Zacięta wojna o pediatrię trwa 13.06.10, 14:46 koleshka napisał: > Potem też > zastanow się co to oznacza, że pediatria w wojewódzkim nie dość że > przynosi straty, to jeszcze ma niedowykonania. Pracuje może na 60 > procent swoich możliwości. Niedowykonania w sytuacji kiedy na wizytę kontrolną czeka się kilka tygodni? Coś tu nie gra. Dług ma się raczej wtedy kiedy ma się zrobione więcej niż Fundusz płaci. Wtedy dług rośnie. Tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: Zacięta wojna o pediatrię trwa 13.06.10, 14:58 Nic nie rozumiem z tego: chodziłam z dziećmi i do DSK i na Wołodyjowskiego. Zawsze pełno ludzi, kolejki, czekało sie tygodniami na wizytę. Potem (np. nefrologia w DSK) zachodzę na wizytę a na drzwiach informacja, że doktor przyjmuje od 12:30 do 13:30. Z czego przychodzi spóźniona a za dziesięć druga już nie przyjmuje bo zaraz wychodzi. Pytam o co chodzi? Pani mówi, że w poradni ma godzinę a resztę czasu jest na odziałach szpitalnych. Ja tego nie ogarniam. Jak zlikwidują tą pediatrię to w DSK będzie masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
jan381 Re: Zacięta wojna o pediatrię trwa 13.06.10, 22:10 najlepiej zlikwidujmy szpitale a za tą kase pobudujmy więcej świątyń bo ne nigdy nie przynoszą strat i zróbmy przymus chodzenia do nich i sprawdzaimy obecność na wszystkich nabożeństwach Odpowiedz Link Zgłoś
ksiundzluzak Re: Zacięta wojna o pediatrię trwa 14.06.10, 07:17 Na Wołodyjowskiego nie było kaplicy :). A w DSK jest, tadaaammmm! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka50 Re: Zacięta wojna o pediatrię trwa 14.06.10, 10:29 shiva772 napisała: > Nic nie rozumiem z tego: chodziłam z dziećmi i do DSK i na > Wołodyjowskiego. Zawsze pełno ludzi, kolejki, czekało sie tygodniami > na wizytę. Potem (np. nefrologia w DSK) zachodzę na wizytę a na > drzwiach informacja, że doktor przyjmuje od 12:30 do 13:30. Z czego > przychodzi spóźniona a za dziesięć druga już nie przyjmuje bo zaraz > wychodzi. Jeżeli inne poradnie pracują tak jak nefrologiczna (też byłam tam z dzieckiem) to ja to czarno widzę. Nie wyznaczają wizyty na godzinę. Czeka się 3 godziny w kolejce bo przyjmują od 10.00 a już przed 10.00 dziki tłum. Czeka się po to, żeby nie zostać zbadanym tylko pani doktor sobie tak popatrzy i stwierdzi, że potrzebny jest lek ale ona nie ma bloczku z receptami, boi jej się skończyły a już jest późno i ona nie pójdzie szukać. Cała wizyta trwała 5 minut i wyszliśmy bez recepty, bez badania, źli i głodni. I takie to wizyty w DSK. Na Wołodyjowskiego najdłużej czekałam 40 minut. Ale czy to jest ważne. Ważne, ze ktoś sobie ten teren upatrzył i zaciera ręce czekając aż szpital zostanie zlikwidowany. Dzieci są w tym wszystkim najmniej ważne. Odpowiedz Link Zgłoś