ida.lipcowa
17.06.10, 08:06
Pewnie u większości mieszkańców naszego pięknego miasta co roku pojawiają się
urzędnicy z pewnej firmy i zbierają podzielniki ciepła z kaloryferów oraz
montują nowe.No niestety,na moim pięknym osiedlu trzeci albo i czwarty rok z
rzędu wyznaczają do powyższego godziny 16-17. Jeśli kogoś w domu nie ma to za
wyznaczenie dodatkowego terminu i 3 minuty roboty właściciel mieszkania płaci
20 zł.W tym roku nie zdzierżę,pracuję do 17 ,większość pracuje do 16-uważam
takie godziny wizyty za wyraz niekompetencji a może i arogancji w stosunku do
mieszkańców,probowałam wynegocjować przesunięcie przynajmniej o godzine ale
grochem o ściane,dlatego w tym roku postanowiłam gdzieś to zgłosić ,tylko nie
wiem gdzie,pod PIP chyba się nie kwalifikuje?Płacimy dużą kasę za ogrzewania i
należy nam się trochę kultury w traktowaniu i myślę,ze to oni powinni się
dostosować do nas a nie odwrotnie.Macie koncepcję która kontrolna instytucja
pouczyła by odnośną formę,że bez mieszkańców i odpowiedniego nas traktowania
rozłoży się na łopatki?