komenti
17.06.10, 23:08
Zastanawia mnie zawsze jak to jest, że dziennikarz sporządzający artykuł nawet
się nie pofatyguje, żeby samemu coś o cudzoziemcach-uchodźcach poczytać. Wtedy
nie musiałby kłamać w artykułach tak jak w powyższym.
Zgodnie z prawem jak p. Amina mieszka w ośrodku a jej dzieci chodzą do szkoły
bilety na dojazd do szkoły są pokrywane przez polskie państwo i nie musi ona
ich kupować z kieszonkowego, które jest przeznaczone na drobne wydatki
osobiste. Ale widocznie p. Amina jechała sobie na gapę bo po co kupować bilety
--> w końcu uchodźcy nie ukarają nie?? no i teraz trzeba znaleźć jakieś
wytłumaczenie