Wojna w Platformie z kampanią w tle

24.06.10, 08:02
Niby ocean spokojny a pod powierzchnią zwykłe szambo.
Jestem sympatyczką PO,byłam na zjazdach założycielskich w Warszawie
jeszcze za czasów kiedy Tusk, Olechowski i Płażyński mówili niemal
jednym głosem- to jest moja opcja polityczna myslałam.
Czas pokazał, że się myliłam.
    • osemek Re: Wojna w Platformie z kampanią w tle 24.06.10, 10:57
      Tak jest we wszystkich partiach. W Platformie Raczkowscy rżną się z
      Tyszkiewiczowymi, w PiS Jurgielowi wyrzynają sierotki po Putrze a z
      boku przygląda się temu i w zależności od potrzeb zmienia strony
      Zieliński. W SLD kamanda od Zaremby z błogosławieństwem
      Napieralskiego pacyfikuje niedobitki po Cimoszewczu. Nawet w PSL
      kołdrę szarpią stronnictwa Dzierzgowskiego i Kamińskiego. Ot - taki
      to już nasz obyczaj.
      • martines999 Re: Wojna w Platformie z kampanią w tle 24.06.10, 11:51
        Nie tylko nasz obyczaj. Tak się dzieje w każdej partii w każdym kraju. Choć
        gdzie niegdzie przyjmuje to jeszcze ostrzejsze formy rywalizacji.
      • notozobaczymy Re: Wojna w Platformie z kampanią w tle 24.06.10, 18:49
        A ja jestem fanem aparycji posła Zielińskiego ;)
        • natt Re: Wojna w Platformie z kampanią w tle 25.06.10, 09:34
          Tym się jednak nasze Platfusy różnią od innych harcerzyków z
          województwa, że tamci jak przychodzi co do czego i trzeba coś
          konkretnego zrobić, to spory i waśnie odkładają na bok. I taki
          Rudnicki z Kamińskim razem z Jurgielem i Zielińskim ciągną linę na
          końcu której jest Kaczyński. A Żalek próbuje poderżnąć gardło
          Tyszkiewiczowi, Dworzański kombinuje jak zajść od tylca Raczkowskiego
          a ten wydzwania do Gowina żeby wypie...ć Żywne. I liny z
          Komorowskim nie ma już komu ciągnąć. Nie mówiąc już o tym, że na to
          nakłada się jeszcze sytuacja z krajowej wierchuszki, bo Gowin w głebi
          duszy, a jego przydupasami jest nasze podlaskie nowe, za tę linę z
          Komorowskim wcale nie ma ochoty ciągnąć.
          I to jest trochę tak, jak dziś w niezłym wywiadzie dla bodajże Polski
          the Times powiedział Czarzasty (swoją drogą postać wyjątkowo ponura,
          co nie znaczy że nie zdarza jej się czasem widzieć celnie
          rzeczywistości): że PO to partia eklektyczna. Dla wszystkich. Więc
          nigdy nie wiadomo, co ma tak naprawdę na myśli. Jeden jest za, drugi
          przeciw a trzeci się zastanawia.
          Ten sam problem w mniejszym stopniu dotyczy oczywiście również PiS,
          gdzie są i toruńscy, są i liberałowie, ale PiS ma prezesa co to jak
          Stalin trzyma krótko przy ryju a jak się komu nie podoba, to go
          puszcza po piracku między rekiny. A że Polacy lubią czuć nad sobą
          knut, to im się taki wódz podoba. Nie mamy demokracji we krwi,
          chociaż nikt tego otwarcie nie przyzna, znacznie bardziej podoba nam
          się azjatyckie samodzierżawie. Europa kończy się na Odrze. I trzeba
          się z tym pogodzić. My chcemy Cara, chcemy różnych czerezwyczajek
          pokroju CBA. Bez tego nie wyobrażamy sobie świata.
          • w.koronkiewicz sierotki uciekajcie! 25.06.10, 11:40
            "w PiS Jurgielowi wyrzynają sierotki po Putrze(...)W SLD kamanda od Zaremby z
            błogosławieństwem Napieralskiego pacyfikuje niedobitki po Cimoszewczu. Nawet w
            PSL kołdrę szarpią stronnictwa Dzierzgowskiego i Kamińskiego."

            wspaniały język! kamanda z błogosławieństwem szarpią kołdrę i wyrzynają
            sierotki. toż to szok!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja