matyszewskirobert
24.06.10, 22:30
Suzanne Vega jest jednym z najciekawszych wydarzeń na skalę masową w Białymstoku. Niestety jako promocja miasta na tle ogólnopolskim źle to wypada. Pierwszy fakt jaki widać było w mieście to billboardy tego samego koncertu w Olsztynie jeszcze przed oficjalną informacją o podobnym wydarzeniu w Białymstoku. Nie sposób wypromować miasto festiwalem, którego główne gwiazdy grają w kilku miastach na przestrzeni tygodnia. To nas w żaden sposób nie wyróżnia. Białostocki Ośrodek Kultury wydaje publiczne pieniądze które nie są współmierne do promocji miasta jaką osiągamy. Dni Miasta Białegostoku to jest koszt ponad 1 mln złotych. Branża artystyczna ma tą charakterystyke, że nie trzeba organizować przetargów na realizację wydarzeń, co przekłada się na nie najlepiej wydane pieniądze. Niewiem tak naprawde na co została wydana tak duża kwota. Wiele jest opinii w środowisku, o pieniądzach wydanych w błoto. Przy organizacji tak dużych wydarzeń też należy zwrócić uwagę na przelicznik na pojedyńczego uczestnika, który dowie się o imprezie, zobaczy ją albo będzie uczestniczył. Wystarczy porównać przedsięwzięcie do zainwestowania 200 000 zł w realizację na żywo programu You Can Dance w Białymstoku. Relacja niesamowita na tle ogólnopolskim. Pamiętam jak w marcu/kwietniu pracowałem wspólnie z Tadeuszem Arłukowiczem oraz Grażyną Dworakowską nad zakontraktowaniem do naszego miasta na DMB zespołów takich jak The Cranberries albo Guano Apes. Pan Tadeusz - fajny facet do współpracy. Nikt nie wierzył, że my młodzi ludzie z tego regionu jesteśmy w stanie negocjować tak poważne kontrakty. Pierwszy z tych zespołów niestety odmówił nam z tego powodu, że wybrali koncert w swoich rodzinnych okolicach. Organizacja koncertów na bardzo wysokim międzynarodowym poziomie jest bardzo trudna, zwłaszcza, jeżeli organizator nie miał wcześniej wydarzeń na porównywalnym poziomie do pokazania. Żałuję tylko drugiej negocjacji, ponieważ złożyliśmy ofertę wspólnie - jako miasto, która została zaakceptowana i dalej się z niej wycofaliśmy. Niestety, przez takie działania BOK zamyka sobie drogę do rozmawiania z poważnymi gwiazdami. Szkoda że nie mamy tego koncertu, miał być jedyny w Polsce.