Dodaj do ulubionych

Anna Komorowska: Nie będę paprotką

01.07.10, 16:31
pomysł by małżonka reklamowała kandydata - trafiony w dziesiątkę. kandydat
może być w jednym miejscu kraju, tymczasem małżonka w drugim. niestety nie
każdy kandydat może sobie na to pozwolić.
Obserwuj wątek
        • followthesun Re: Anna Komorowska: Nie będę paprotką 01.07.10, 20:37
          Aha, czyli Litwa na przykład krajem normalnym nie jest, bo tam pani
          prezydent jest osobą o takim samym statusie jak niewymieniony z
          nazwiska kandydat.

          Moim zdaniem akurat tego typu uwagi na temat kandydata źle świadczą
          o autorze wątku.

          Nie takiego poziomu spodziewam się po dziennikarzu.
            • w.koronkiewicz Re: Anna Komorowska: Nie będę paprotką 01.07.10, 22:21
              "Nie takiego poziomu spodziewam się po dziennikarzu."

              no cóż, powinienem chyba przepraszać. ale nie rozumiem dlaczego? czyżbym kogoś
              obraził? naruszył jakieś tabu? wystawił komuś fałszywe świadectwo?
              jeden z kandydatów ma małżonkę, drugi nie ma. gdzie tu brak poziomu?
              kandydatów oceniamy ze wszystkimi ich wadami i zaletami. wzrostem, zarostem,
              sposobem wypowiadania się i dotychczasowymi dokonaniami.
              jak słusznie ktoś zauważył, istnieje w świecie funkcja tzw. pierwszej damy. o co
              się zatem obrażać?
              dlaczego zatem nie można o tym wspomnieć? uczciwe dziennikarstwo byłoby wówczas,
              gdybyśmy przemilczali pewne fakty, gdyż mogą być dla kandydatów niewygodne?
              "dobra, słuchajcie ludzie, żeby kandydatowi nie było przykro nie będziemy mówili
              o tym, o tym i o tamtym. najlepiej jakbyśmy wszyscy się uśmiechnęli i zaśpiewali
              "niech żyje żyje nam" to mu na pewno sprawi przyjemność!"

              ja po dziennikarzu spodziewam się jednak innego poziomu.
    • kiczkis "Nie pomoże puder, róż.." - "koro-koro" 01.07.10, 22:14
      w.koronkiewicz napisał:

      > pomysł by małżonka reklamowała kandydata - trafiony w dziesiątkę. kandydat
      > może być w jednym miejscu kraju, tymczasem małżonka w drugim. niestety nie
      > każdy kandydat może sobie na to pozwolić.
      ================================================================


      Od jakiegoś czasu nie zabieram wogóle głosu, gdyż trwa w najlepsze wyraźny i
      niewybredny "mecz do jednej bramki" (w "Wybiorczej".. - i nie tylko w
      "Wybiorczej")
      - przeciwko Kaczorowi, a mnie to mało obchodzi i nie widzę
      sensu jałowego "użerania się" z rożnej maści "tępogłowymi" z tej
      "postempofej", skundlonej strony ..

      Na dodatek.. ja nie pałam sympatią do żadnego z kandydatów na prezydenta
      (przyznaje jednak iż "dobroduszny gajowy z dwururka" jest
      dokładnie nijaki, bez charyzmy i popełnia mnóstwo błędów i zalicza ciągle
      potknięcia, ale przede wszystkim jest b.miernym politykiem, natomiast "Kaczor"
      to polityk.. i to wytrawny i "nie w ciemię bity")
      , - jednak trudno milczeć
      kiedy człowiek czkawki ze śmiechu dostaje, widząc jak lokalny "ałtorytet"
      włącza się do dokopywania "śmiertelnemu zagrożeniu" (czyli "kaczorowi"..)
      :)) - dołączając do chóru obsesyjnych maniaków - paranoicznie bojących się
      "Strasznego Kaczora" z kotem :))

      Pytam więc:

      Co ty baranie za głupoty wypisujesz?? :))

      - Co to jest?? - "koro-koro" (jak zawsze) w odpowiednim miejscu i w
      odpowiednim szeregu??

      - Czy jest to "koro-koro"? zwykle włazidupstwo??
      - A może polecenie przełożonych z "Wybiorczej"?
      - Czy też wspomaganie w myśl tajnej instrukcji Schetyny
      (link:
      www.dziennik.pl/polityka/article213016/Tajna_instrukcja_PO_Przejac_internet_.html?service=print
      ) prostackich ataków Młodych Demokratów PO??
      - Czy tez odezwały się typowe lewackie fobie w twoim wypranym i
      zaprogramowanym mózgowiu??


      - Jedno bowiem nie ulega wątpliwości: - Akurat ta pani, najlepszej reklamy
      swemu zażywnemu i dobrodusznemu "gajowemu z dwururką" chyba nie robi i
      nie zrobi :))


      To jednak klasa porównywalna ledwie do "Bolka" i Danki (i nie tylko
      pod względem płodzenia dzieci..) - ale nic "wyżej" i "ponadto" :)))


      Musi być bardzo, ale to bardzo mizernie z ta "reklama męża" jeśli
      "rzucono" właśnie "koro-koro" do podreperowania "wrażenia" :))

      Tyle że i biedny "koro-koro" argumentów nie mógł znaleźć żadnych, wiec
      "miauknął" tylko o tym ze "pomysł by małżonka reklamowała kandydata -
      trafiony w dziesiątkę"
      - bo... - "kandydat może być w jednym miejscu
      kraju, tymczasem małżonka w drugim"
      :))

      Zbyt "odkrywcze", ani "głęboko intelektualne" to to z pewnością
      nie jest, ale nie o to tez chodziło.. - w końcu ważniejsze było dokończenie: -
      "niestety nie każdy kandydat może sobie na to pozwolić." - i to jest
      właśnie "clou" programu zatytułowanego "koro-koro szoł"..

      Jestem prawie pewien, iż niemal wszystkie "wypowiedzi" pod wpisem
      "koro-koro", będą nawiązywać do tego ostatniego fragmentu "subtelnych
      ejakulacji"
      "koro-koro"..
      - Jeśli bym się mylił (a zaraz sobie poczytam) - w co raczej wątpię - to
      znaczyłoby o zmianach w mentalności Polaków i stopniowym uodparnianiu się na
      lewackie "prania mózgów"..

      P.S. - Mówią ze "z chama Pana nie zrobisz" i dlatego
      zapewne chamowizny nie da się za nic w świecie nauczyć iż KAŻDE zdanie w
      języku polskim rozpoczyna się WIELKĄ literą!!!!!!
      - WIELKĄ!! - "Panowie" skundleni "postempofcy"..
        • w.koronkiewicz Re: "Nie pomoże puder, róż.." - "koro-koro" 02.07.10, 08:54
          "Czy tez odezwały się typowe lewackie fobie w twoim wypranym i
          zaprogramowanym mózgowiu??"

          na tak postawione pytanie agent schetyny koro-koro stawia oczy w słup i
          zamroczony świadomością, że został rozszyfrowany odpowiada zmartwiałymi wargami
          - Mnie kazali w centrali!
          Po czym wybucha płaczem, klęka na oba kolana i solennie obiecuje, że już nigdy
          przenigdy nie zagłosuje na nikogo spoza partii niosącej na swych sztandarach
          wolność, równość, bezpieczeństwo. zaś z jego czapki (ukrywającej pejsy) sypią
          się banknoty rublowe.


          • bogo2 Re: "Nie pomoże puder, róż.." - "koro-koro" 02.07.10, 14:06
            no i wyszlo szydlo z worka... :)


            w.koronkiewicz napisał: (..)

            > Po czym wybucha płaczem, klęka na oba kolana i solennie obiecuje,
            > ze już nigdyprzenigdy nie zagłosuje na nikogo spoza partii niosącej
            > na swych sztandarach wolność, równość, bezpieczeństwo. zaś z jego
            > czapki (ukrywającej pejsy) sypią się banknoty rublowe.
            >
            >
          • fiat_lux Re: "Nie pomoże puder, róż.." - "koro-koro" 02.07.10, 20:18
            w.koronkiewicz napisał:

            > "Czy tez odezwały się typowe lewackie fobie w twoim wypranym i
            > zaprogramowanym mózgowiu??"
            >
            > na tak postawione pytanie agent schetyny koro-koro stawia oczy w słup i
            > zamroczony świadomością, że został rozszyfrowany odpowiada zmartwiałymi wargami
            > - Mnie kazali w centrali!
            > Po czym wybucha płaczem, klęka na oba kolana i solennie obiecuje, że już nigdy
            > przenigdy nie zagłosuje na nikogo spoza partii niosącej na swych sztandarach
            > wolność, równość, bezpieczeństwo. zaś z jego czapki (ukrywającej pejsy) sypią
            > się banknoty rublowe.
            >
            >

            koro dla mnie i dla wielu twoj post byl zupelnie jasny. niestaty geny sa juz tak
            skonstruowane ze nie wszystko wypada miec dwucyfrowe czy trzycyfrowe IQ, ale to
            nie powod zeby sie tym przejmowac, tylko cieszyc.
      • anuka03 Re: "Nie pomoże puder, róż.." - "koro-koro" 03.07.10, 20:27
        kiczkis - zmień język
        Wydaje Ci się, że jesteś niebywale elokwentna(y), ale tylko Ci się wydaje. Za
        dużo ozdobników stosujesz w tekście. Czyta się to, co napisała(e)ś bez
        zaciekawienia, już po pierwszym akapicie zmierza się do dalszego postu.
        A najkorzystniej (myślę, że dla wszystkich) - zastosuj się do pierwszego zdania
        - nie zabieraj głosu i nie użeraj się z "skundloną stroną"
    • azp11 Re: Anna Komorowska: Nie będę paprotką 02.07.10, 12:49
      [i][b]pomysł by małżonka reklamowała kandydata - trafiony w
      dziesiątkę.[/[/i]b]...
      Zwłaszcza, że od czasu gdy szanowna małżonka przyłączyła się do
      kampanii, kandydatowi zaczęło spadać w rankingach. Jeszcze trochę
      wsparcia ze strony pierwszej damy in spe, a wybory będą w plecy.
          • fiat_lux Re: kaczynscy wszystkich swiatow laczcie sie.... 02.07.10, 20:14
            bogo2 napisał:

            > stachokonwa napisał:
            >
            > > I będziemy mieli hiperpoprawnego politycznie prezydenta, bo żyje
            > > równocześnie z kotem i z matką. Nie do przebicia.

            ja bym proponowal wysmianie teorii heliocentrycznej. jej autor rowniez nie mial
            zony, a wiec wszystko co zrobil to ciemnogrod.
          • fiat_lux Re: Anna Komorowska: Nie będę paprotką 02.07.10, 20:12
            azp11 napisał:

            > Wolę prezydenta z kotem, niż prezydenta z Palikotem.
            > Większość pewnie też, ale przekonamy się niebawem.

            porownajmy dwa fakty: jak szczekasz pis - kurski - ujawnil fakty o dziadku tuska
            to pis zachowal sie honorowo wypieprzajc kurskiego z partii do czasu
            potwierdzenia fakty ze "prez z gdanska" historyk z wyksztalcenia nie znal
            historii wlasnego dziadka. jak szczekasz po - palikot - zadaje pytanie, to
            calemu po jest to na reke mimo ze te "pytania" sa daleko ponizej pasa. palikot
            to prawdziwa twarz po - "zgoda buduje"? ja tego haslo nie kupuje.

            a to ze rzesza nie myslacych samodzielnie zmanipulowanych dziecakow bedzie mnie
            nazywac ciemnogrodem to po mnie splywa. to jedyny argument jaki maja -
            wszystkich nazwac ciemnogrodem
        • fiat_lux Re: Anna Komorowska: Nie będę paprotką 02.07.10, 20:09
          stachokonwa napisał:

          > I będziemy mieli hiperpoprawnego politycznie prezydenta, bo żyje
          > równocześnie z kotem i z matką. Nie do przebicia.

          amerykanski prezydent Roosevelt ozenil sie z kuzynka, einstein zyl z siostra
          cioteczna lub stryjeczna, inny prezydent usa James Buchanan mieszkal przez
          dekady z facetem, ktorego XIX-ni amerykanie okreslali jako "jego zona". jakos
          nie widze zeby artykuly przypominajac te postacie artykuly stawialy te fakty
          jako jedne z najwazniejszych faktow z zycia tych ludzi. jest jedynie kaczki
          plusem ze nie zaklamany tak jak pewien "prezydent z gdanska" ateista ktory dla
          wyborow wzial slub koscielny

          tak ja to widze
    • bialostoczanka2 Anna Komorowska: Nie będę paprotką 02.07.10, 19:32
      W trakcie prawyborow w Platformie pani Anna jawila sie jako ciepla kobieta, matka dzieciom, ktora nie chce pchac sie na salony. Jednak gdy w jednym z wywiadow Marta Kaczynska przyznala, ze nalezala do subkultur mlodziezowych pani Anna pokazala sie z zupelnie innej strony. Udzielila wywiadu, w ktorym nadmienila, ze jej dzieci nie mialy nic wspolnego z subkulturami. To jawny atak na s.p. pania prezydentowa, a ona obronic sie juz nie moze. Brak jakiegokolwiek taktu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka