baraqs
21.07.10, 04:15
"Byłem w kilku niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej"
Niepublicznych znaczy prywatnych, a prywatne mają poza kontraktami z NFZ
również wizyty płatne, czyli jeżeli drogi pan zapłaci za wizytę to go przyjmą,
a nie narzeka na ch.. wie i co.
Każdy wie, że tak jest w całej Polsce, i nie tylko z kardiologami, ale z
większością specjalistycznych przychodni, gazeta wyborcza jak zwykle nie
odkryła niczego zaskakującego.
Gdyby facet zapłacił za wizytę, to by ją otrzymał, ale jeżeli woli ponarzekać....
Jeżeli byłby aż tak mocno chory zapłaciłby, tak jak ja płacę 100% ceny za
analog insuliny Lantus, i muszę płacić tak cały czas, bo ta jako jedyna w
Polsce z wszystkich krajów całej Unii Europejskiej nie jest refundowana, i
opakowanie kosztuje ~240zł.