TP SA, czyli jak Francuzi uczyli nas dzwonić

18.03.04, 23:18
Zdarzyła mi się taka oto historia-spóźniłem się o 2 tygodnie z opłaceniem
rachunku za telefon. Zostałem "odcięty"-bez żadnych powiadomień, listownych-
jak to zazwyczaj w takich razach bywa. Bywa, bo w przypadku "zalegania"
stosowne listy wysyłają i ZEB i telefonie komórkowe i ...po prostu każdy.
Ale nie TP SA, która z godną swoich francuskich właścicieli butą i pogardą
dla polskich klientów postanowiła nauczyć nas moresu. Akcja blokowania
połaczeń objęła podobno całe Podlasie. O tym, że zostałem "odcięty" i że
odcinaniem objęto całe Podlasie dowiedziałem się rzecz jasna pod jedynym
numerem na który mogłem się dodzwonić, czyli 9393. Po 30 minutach oczekiwania
rzecz jasna. Sa takie chwile, kiedy myślę, że mieszkam nie w środku Europy,
ale w Kazachstanie. Myślę też nad tym, czy w ramach dni przyjaźni polsko-
francuskiej nie dałoby się w Polsce ustanowić dnia bez telefonu. O ile jest
to telefon obsługiwany przez TP SA.Jeden dzień bez zysków byłby niezłą żabą
do połknięcia dla właścicieli TP SA. A przecież kto jak kto, ale Francuzi
lubia żaby.
    • ralston Re: TP SA, czyli jak Francuzi uczyli nas dzwonić 18.03.04, 23:21
      Hmmm... dzień bez telefonu to może i pomysł niegłupi. Ale trzeba pamiętać, że
      żabojadów aż tak bardzo by nie zabolał, bo nawet jak sie powstrzymasz w tym
      dniu od rozmów, to i tak płacić musisz abonament...
      • inks Re: TP SA, czyli jak Francuzi uczyli nas dzwonić 18.03.04, 23:33
        Chciałem jednak zauważyć, że liczy się skala: jeden impulsik razy jeden
        milionik i już jest spora ropuszka do przełknięcia :-P
    • Gość: Acro Re: TP SA, czyli jak Francuzi uczyli nas dzwonić IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 00:10
      Taaa.. A jak kiedyś te dziady przysyłaly faktury PO terminie płatności, to było
      w porządku...
      Ta firma jest niereformowlna - im nie Czubówna jest potrzebna dla poprawy
      wizerunku ale uczciwa konkurencja. Ale tej nie będzie, póki rząd nie uwolni
      ostatniej mili. ZAtem - może komóry potanieja tak, ze sie wreszcie bedzie można
      na tę instytucję wypiąć? Prawdę mówiąc, przy mojej taryfie, to tylko miejscowe
      wychodzą taniej przy dzwonieniu telekompromitacją.

      TPSA - to ludzka rzecz okradać!
      • inks Re: TP SA, czyli jak Francuzi uczyli nas dzwonić 19.03.04, 00:18
        A ja chciałbym się kiedyś dowiedzieć- będąc już na emeryturze - z
        programu "Archiwum XXI wieku" komu i ile zapłacono za opóźnienie liberalizacji
        polskiego rynku telekomunikacyjnego. To woła o pomstę do nieba: technologie,
        które swój debiut miały 10 lat temu wciska się nam jako nowinki-vide
        identyfikacja dzwoniącego. Polskim rynkiem telekomunikacyjnym trzęsą Francuzi-
        robią co chcą, jak chcą i nikt nie jest w stanie przywołać ich do porządku.
        Nawet wiecznie spóźniony UOKiK.
        • ralston Re: TP SA, czyli jak Francuzi uczyli nas dzwonić 19.03.04, 09:48
          Co więcej - ukaranie ich przez UOKiK nie leży w naszym interesie, bo
          telekompromitacja i tak obciąży tymi kosztami abonentów. Jedyne rozwiązanie to
          dopuszczenie prawdziwej konkurencji. Nic innego ich nie zmusi do poprawy
          jakości i obniżenia cen.
    • inks Re: TP SA, czyli jak Francuzi uczyli nas dzwonić 23.03.04, 23:30
      Powinienem się denerwować, a zamiast tego czuję się rozbawiony kiedy próbuję
      doczekac się głosu pracownika TP SA dzwoniąc na błękitną linię.Rozbawiony tak
      Kunderowsko-Mrożkowsko. Może tak naprawdę to Francuzi mają ochotę założyć
      taką "telefoniczną stację radiową"? Tylko dlaczego w kółko puszczają jeden
      utwór? Więcej odwagi telekomunikacyjni Deejaye! A ja tym czasem odpływam na
      inną dyskotekę, gdzie DJ-em jest Szeptel. Au revoir mes amis-jakkolwiek się to
      pisze...
      • ralston Re: TP SA, czyli jak Francuzi uczyli nas dzwonić 24.03.04, 10:03
        Miałem na marzec zaplanowanych dużo rozmów międzymiastowych. Do rachunku
        Telekompromitacji, jaki otrzymałem w połowie lutego dołączona była informacja o
        nowej taryfie - wyższy abonament, za to całkowicie bezpłatne rozmowy w weekendy
        oraz codziennie po 20 -tej. Do informacji dołączony był druczek - tylko
        wypełnić i wysłać. Wypełniłem - wysłałem. Przyszedł kolejny rachunek -
        oczywiście według starej taryfy. Cóż - nawet mi ręce nie opadły - w końcu można
        się było spodziewać. Opadły dopiero następnego dnia, kiedy zadzwoniła jakaś
        pani z TPSA i słodkim głosem zaczęła namawiać do nowej taryfy z darmowymi
        połączeniami po godzinie dwudziestej. Kiedy usłyszała, że kwity na tą taryfę
        zostały wysłane już wiele tygodni temu - na tyle dawno, że nawet na piechotę
        zdążyłyby do nich dotrzeć - oznajmiła, że w takim razie dobrze byłoby kilka dni
        po wysłaniu upewnić się, dzwoniąc na Błękitną Linię i upewnić się, że wszystko
        doszło. Poradziłem jej, żeby sama sobie na Błękitą Linię zadzwoniła, bo mi się
        już ta muzyczka dawno znudziła...
        Chyba nie zostaje nic innego jak zlecić preselekcję numeru na Tele2.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja