Pomnik Śledzia

01.08.10, 13:21
7 lat temu zgłosiłem tu na Forum pomysł na ustawienie w Białymstoku rzeźby
śledzia, która miała być elementem promocji miasta, sposobem na zmierzenie się
z własnymi kompleksami, trochę mniej serio traktowanym sposobem refleksji nad
własną historią. I cóż- pomysł okazał się być wart kilkaset tysięcy złotych
dla Gminy Zawady, która go "zapożyczyła" i obudowała projektami unijnymi. A u
nas? NAwet światły zdawałoby się prezydent Truskolaski "nie rozkminił" o co
chodzi (no bo niby jak skoro on gdzieś z okolic Łap). Proponuję, żeby do
pomysłu wrócić- może stać w parku rzeźba psa, może stanąć i śledź. Nie musi
nikogo personifikować, ale tak po prostu...Niech sobie stoi i patrzy :-)A
gdyby mu jeszcze z pyska lała się woda, to byłby większą atrakcją niż ten cały
gdański Neptun...
    • bogo2 Re: Pomnik Śledzia 01.08.10, 18:37
      chyba w odpowiedzi na twoj pomysl,7 lat temu, mowilem,ze temu miastu
      nie jest potrzebny pomnik sledzia, ale pomnik woropaja....
      dla tych, ktorzy nie wiedza, woropaj, to magiczna postac tego
      miasta.... przed wojna duze pieniadze( tak legenda glosi), po
      wojnie,wozak smieci,z perscieniem zlotym na czole... taki wrzod na
      dupie bialegostoku wczesnych lat 1960...


      inks napisał:

      > 7 lat temu zgłosiłem tu na Forum pomysł na ustawienie w Białymstoku
      > rzeźby śledzia (...)
      • morfeusz_1 Re: Pomnik Śledzia 01.08.10, 22:22


        Szkoda słów panowie,liczą się czyny!
        Proponuję bez rozgłosu postawić w lesie Bimbrownię dla
        wtajemniczonego kręgu forumowiczów na pochybel
        plagiatorom,politykom i tym wszystkim którzy mają w głębokim
        poważaniu nawet najlepsze pomysły ;)

        Jakby co to się spikniemy na privie
        • inks Re: Pomnik Śledzia 01.08.10, 23:01
          Nie, nie chodzi o to, że gmina Zawady skorzystała. Ja zgłosiłem pomysł rzeźby
          ale to oni wymyślili całą resztę ( fakt że czerpiąc mocno z mojego pomysłu i
          całej dyskusji, która w tym kontekście się odbywała- nie tylko moich
          argumentów) Wtedy, w 2003r. miałem tylko taki luźny koncept, "pomnika" i nawet
          nie zdawałem sobie sprawy, że można go obudować "świętem lokalnej kultury" i
          jeszcze zdobyć na ten cel środki unijne. Tym bardziej jednak przykro, że nie
          skorzystali z niego ci którzy mogli, czyli włodarze naszego miasta- element
          kulturowo obcy bo przyjezdny i nie czujący klimatu...Ale cóż, może obywając się
          bez leśnej bimbrowni warto to wszystko wziąć w swoje ręce i rzecz wykonać oddolnie?
          • morfeusz_1 Re: Pomnik Śledzia 01.08.10, 23:08
            Dobrze prawisz...
            no to po maluchu księżycówki pod oddolne inicjatywy :)
            • inks Re: Pomnik Śledzia 02.08.10, 09:31
              W taką pogodę to może lepiej piwo?
              • w.koronkiewicz Re: Pomnik Śledzia 03.08.10, 19:03
                najlepiej jakby piwo ciekło z pyszczka owego śledzia na pomniku. i każdego dnia
                inne. w upały pszeniczne. w dni chłodne stouty i portery. a kożlaki, a lagery,
                a...cholera rozmarzyłem się!
                • morfeusz_1 Re: Pomnik Śledzia 03.08.10, 21:07
                  Panie,a ten sklep co tu wczoraj był to on jeszcze jest ?
                  Jest bo co ...

                  Panie,a bo przed wojną to tu był sklep kolonialny,
                  i tam stojały takie beczki,a w nich czarny kawior,czerwony kawior,
                  cholera,komu to przeszkadzało ....?

                  "Z tyłu sklepu warzywniczego - kabaret Tey"

                  Beczki zamiast pomnika można by postawić,zagrycha też być musi
                  przeca i taniej wyjdzie ;)
                  • inks Re: Pomnik Śledzia 09.08.10, 00:01
                    Śledź, a pod nim beczka ( oj, już nie ważne z czym) to prawie gotowy koncept
                    rzeźbiarski. Gdybym ja tak jeszcze umiał wykuwać takie rzeczy w w kamieniu.... :-)
      • lindow1 Re: Pomnik Śledzia 12.08.10, 19:05
        Człowieku, już ci tłumaczyłem: "śledz" to pogardliwe określenie
        Białostoczanina. Żarty i zwyczajny śmiech, bo większośc z tzw.
        mieszkańców to był ludek ciemny, niewykształcony,bylejaki -
        poprostu! Chyba dzisiaj - mimo tej rustykalnej proweniencji tego
        miasta - co widac, słychac i czuc, nie ma już potrzeby, żeby się z
        nas, naszej niewiedzy, niewiedzy tych od dziadków, ojców, wujków w
        waciakach i kożuchach nabijac. A to wszystko z tego "śledzenia",
        rozumiesz: tego " moja, twoja poszła bez most przez czapki". (Np.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja