bialys3
27.03.04, 09:57
Prezydent nasz kompletnie nic nie robi. Po prostu jest i to wszystko. Kłania
się, ściska ręce, wznosi oczka ku górze, dobiera nic nie mówiące słówka,
stara się być na sposób taki, aby go nie było, aby być najmniej zauważalnym,
aby niczym nikomu nie podpaść, nie podjąć żadnej decyzji, nie narazić się
nikomu, nie pomyśleć nic trudnego, nie stawiać sobie żadnych wyzwań, nie
zmuszać swych zastępców do pracy, nawet tolerować afery i nieobyczajność
Blecharczyka i nieróbstwo Zimnocha, nie mówiąc o wygłupach Sawickiego, stara
się za wszelką cenę nie myśleć nad strategią, nie zaprzątać sobie głowy
ambitnym programem, chce po prostu być. Ale czy mamy naszemu prezydentowi
płacić ponad 10 tys złotych za to, że jest?