Mieszkańcy Białegostoku walczą o Młynową

15.09.10, 23:53
brzmi optymistycznie?
polityczne pieprzenie! albo zostaje, albo nie!
a skoro wiadomo, ze nie, to poczeka sie do rozstrzygniecia wyborow. tez mi optymistycznie...
    • krzysztofbrunon Mieszkańcy Białegostoku walczą o Młynową 16.09.10, 02:38
      Bezsilność i skandal, konserwator zabytków który nie cierpi historycznej zabudowy Białegostoku, pasjonat wydawania zezwoleń na jej wyburzanie. I urzędnicy magistratu który wyburzyłby chętnie wszystko to co stare się ale w swej przebiegłości doszli do wniosku ze bardziej skuteczna jest strategia udawania że jest się jej wręcz zaciekłym obrońcą a ten korowód zamyka pan minister kultury który ma to wszystko gdzieś.
      Moim zdaniem jedynym ratunkiem dla resztek naszego historycznego dziedzictwa mogła by być pomoc ze strony odpowiednich organów unijnych.
      W Niemczech czy we Francji pan Nowakowski już dawno przestałby być konserwatorem zabytków i jestem przekonany że z powodu tak wielkiej ilości wyburzeń stanąłby przed sądem.

      BOLO
      • koczisss Re: Mieszkańcy Białegostoku walczą o Młynową 16.09.10, 10:26
        To coś co nazywasz historyczną zabudową miało już być zburzone przed wojną, tylko czasu nie stykło!

        Najlepiej jakby ktoś zrobił mały maraton z pochodnia po tej "zabytkowej" okolicy, od razu miasto by nam wypiękniało!
        • krzysztofbrunon Re: Mieszkańcy Białegostoku walczą o Młynową 02.10.10, 00:00
          Twój głos mnie nie dziwi, jest wielu podobnych do ciebie, takich wiejskich filozofów, zmasowany desant chłoporobotników z okolicznych wioszczyn która niszczy moje miasto, miasto moich rodziców dziadków, pradziadków
          Niestety jest także spora grupa tych którzy są pierwszym pokoleniem urodzonym w tym mieście ale odpornym na proces urbanizacji wielu nawet to inteligencja niestety o mentalności , odziedziczonej po wiejskich przodkach, którzy właśnie tak jak ty, ogniem potraktowaliby historyczną zabudowę białostocką bo przypomina im ich wiejskie korzenie. Nie tykaj tego chłopie uszanuj i przyjmij także za swoje dziedzictwo po Białostoczanach którzy żyli tu przed nami, jeżeli uważasz się za Białostoczanina.
          Jeżeli jednak koniecznie chcesz coś podpalić to proponuję ci abyś wziął pochodnię i spalił tą wieś którą masz w sobie.

    • marek-ms Kiedyś bardzo lubiłem Białystok... 16.09.10, 03:01
      ale to było "kiedyś"... teraz mi się już nawet nie chce tam jechać - nie ma po co. Prawie wszystko co było ciekawe i fajne, już rozpieprzone, a tego co nowe - nie warto nawet komentować.
      • bresio Re: Kiedyś bardzo lubiłem Białystok... 16.09.10, 08:37
        > ale to było "kiedyś"
        Kiedy dokładnie było to kiedyś? 10, 20, 40 lat temu?
        Cała zabudowa Młynowej, Grunwaldzkiej i okolic niszczała od kilkudziesięciu lat i tak naprawdę nic ciekawego tam nie było. Jeżeli mówimy o starych, drewnianych, zapuszczonych, rozpadających się domach, to jaki to zabytek?
        Każda wieś w okolicy ma taką samą zabudowę, drewnianą i utrzymaną w należytym stanie. Jeszcze kila lat temu ktoś hodował kury w pierwszym czy drugim domu na młynowej idąc od placu uniwersyteckiego w stronę Wyszyńskiego. To ma być centrum miasta?
        Obszar między Młynową a Grunwaldzką to zapomniany przez wszystkich, zapuszczony kawał terenu, który można lepiej wykorzystać i bardzo dobrze się dzieje, że ktoś się tym w końcu zajął.
        Skansen na Bojarach, skansen na Młynowej, gdzie jeszcze?
        • macrow Re: Kiedyś bardzo lubiłem Białystok... 16.09.10, 09:44
          czyli prawdziwe centrum miasta to szklano-aluminiowe biurowce, tak?
          • jerzyk.eu Re: Kiedyś bardzo lubiłem Białystok... 16.09.10, 09:56
            Miłośnikom drewnianej architektury podlaskiej polecam tereny wiejskie południowo-wschodniej Białostocczyzny. Tam jest dużo dobrze zachowanej architektury tego typu.
            Młynową i Bojary to można i trzeba było chronić trzydzieści lat temu.
            • macrow Re: Kiedyś bardzo lubiłem Białystok... 16.09.10, 10:48
              a jaka masz wizje bialegostoku? dalsze zastawianie szklem i pustakami?
              • jerzyk.eu Re: Kiedyś bardzo lubiłem Białystok... 16.09.10, 11:55
                Oczywiście, miasta na ogół buduje się z materiałów trwalszych niż drewno. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić nowopowstające budowle drewniane w centrum Białegostoku. Czas kiedy można było ratować drewnianą architekturę Białegostoku niestety już minął. To co jeszcze zostało na ogół nie nadaje się do remontu.
                • followthesun Re: Kiedyś bardzo lubiłem Białystok... 16.09.10, 12:16
                  Warto również nadmienić, że miasto ma problemy z ochroną zabytków murowanych. Vide kamienica na Sienkiewicza, badź zburzone już wielu lat temu kamienice na Bojarach.
                  A było o co powalczyć. Na Dąbrowskiego stoi kolejna niszczejąca od wielu lat kamienica.
        • marek-ms 30... 20... 17.09.10, 03:26
          Czy uważasz, że zabytkiem może być tylko Wawel (to hasło oczywiście)? Wobraź sobie, że miałem ochotę kupić zabytkowy drewniany domek na Bojarach, i tam się przenieść. Wyszło inaczej - mieszkam w zabytkowym młynie, w okolicach Sandomierza...

          Nie jest tak jak piszesz: "Każda wieś w okolicy ma taką samą zabudowę, drewnianą i utrzymaną w należytym stanie.", bo i z tym coraz gorzej, a niedługo będzie pewnie całkiem źle. Ostatnio byłem w białostockich okolicach w 2007 - niektóre miejsca z trudnością poznawałem.

          To był jeden z ostatnich w Polsce regionów, który miał utrzymywał swoją specyfikę, odmienność od przeciętnej nowoczesnej sieczki. To się kończy... niestety.

          I Białystok też miał swoją odmienność, też te "kury" nią były - i nie był to powód do wstydu. Ale cóż, hasło "musisz być nowoczesny" robi swoje... szczególnie, kiedy połączy się z takimi czy innymi kompleksami.

          Ech... nie chce mi się nawet pisać - to bez sensu... plastik i hipermarketowy pic i tak zeżrą wszystko... ale mam nadzieję, że już tego nie dożyję :)

          W sumie się cieszę, że nie przeprowadziłem się ani na Bojary, ani do jakiejś wsi w okolicach Białegostoku, jak wcześniej miałem zamiar. Tylko bym się wkurzał widząc jak szybko szlag trafia wszystko to, co tak tam tam lubiłem - ten specyficzny "pozaczasowy" klimat, to coś, co powodowało, że czas stawał w miejscu... To był inny świat, bez całego jazgotu dwudziestego wieku. Bez dzikiego pędu nie wiadomo dokąd i nie wiadomo po co... Po jeszcze większy telewizor? na którym jeszcze więcej reklam różnych g.wien będzie, przerywanych "Tańcami z ..zdami" i "M jak mdłości"? Fakt, że ten świat niszczał, ale to co przychodzi po nim, jest chyba gorsze niż ruiny i zapuszczenie.

          No i tyle, w dużym skrócie i z uproszczeniami :)

          PS - cieszę się, że są w Białymstoku i okolicach ludzie, którzy nie tylko hipermarkety, wieżowce i betonowe kostki brukowe chcą dookoła siebie widzieć. Nie dajcie się :)
    • a.romaszewska Mieszkańcy Białegostoku walczą o Młynową 16.09.10, 16:02
      Nie ma co opowiadac, że architektury drewnianej nie daje się ratować, bo takze się daje, choć faktycznie to bywa trudne i kosztowne. Oczywiście to, że "się nie da" to samosprawdząjąca sie przepowiednia im dłuzej sie czeka tym bardziej prawdziwa z każdym rokiem i dziesięcioleciem... A warto ratować, bo jest unikalna. Coraz bardziej. A myślę, ze lepiej mieć miasto, które ma w środku bardzo oryginalne kawałki "wioski", niż betonową "metropolię" która i tak może być prowincjonalna, ale za to nie ma w sobie absolutnie nic interesującego.
    • fabianonly Mieszkańcy Białegostoku walczą o Młynową 28.09.10, 08:38
      Mieszkańcy walczą o młynową.......Jacy mieszkańcy??? Mieszkańcy ul.Młynowej??? XXI wiek, centrum wojewódzkiego miasta, a w nim rozpadające się rudery których nikt nie ma zamiaru restaurować bo tak naprawdę nie ma już czego. Chcecie mieszkać w skansenie do proponuje przeprowadzić się na wieś. Tam pełno takich chat!!!
      • jerzyk.eu Re: Mieszkańcy Białegostoku walczą o Młynową 28.09.10, 09:14
        Słusznie, gdyby mieszkańcy chcieli wyremontować dawno by to zrobili.
Pełna wersja