Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery

18.10.10, 09:04
Białystok zakorkowany, wszędzie smród spalin a ludzi na rowerach jak na lekarstwo. Jest sucho, piękna pogoda; nic tylko na rower. W obrębie centrum (a często nie tylko) rowerem jeździ się szybciej, taniej i przyjemniej niż samochodem. Z korzyścią dla zdrowia i środowiska.
    • wwredny Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 18.10.10, 09:44
      jerzyk.eu napisał:
      > Z korzyścią dla zdrowia i środowiska.
      Juz ja widze te kichajace i prychajace okazy zdrowia ktore nagle przesiadly sie na rowery i w temp -2 stopni przyjechaly nimi do pracy.
      Zeby dojechac do pracy trzeba takze polawirowac pomiedzy samochodami bo sciezek rowerowych jak na lekarstwo a po chodnikach nie wolno.
      Oczywiscie obowiazkowo pracujace z rowerami przy biurkach, no bo gdzie je zostawic.

      Ehhh nie ma to jak genialne rozwiazanie z rana.
      • jerzyk.eu Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 18.10.10, 10:35
        Jak ktoś lubi i chce jeździć rowerem nie straszne mu ujemne temperatury (dopóki nie jest ślisko). Ze ścieżkami rowerowymi nie jest rewelacyjnie ale wcale nie jest tragicznie i można sobie poradzić. Znalezienie miejsca do zaparkowania roweru nie jest trudniejsze od zaparkowania samochodu.
        • w.koronkiewicz Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 18.10.10, 11:04

          cały czas zadziwiają mnie te uwagi, że na rower jest za zimno.
          skoro jest za zimno na rower, to co na ulicy robią piesi? co robią ludzie na autobusowych przystankach?
          kiedy jadę rowerem, to cały czas się ruszam, więc nie mam mowy bym zmarznął. tymczasem człowiek na autobusowym przystanku stoi. a jak stoi więc marznie, za moment wiądzie do nagrzanego wnętrza, po chwili z niego wysiądzie. huśtaweczka temperatur, raz zmarznięty, raz spocony, potem znów na dwór. sami osądźcie - co jest zdrowsze. ruch i stała temperatura czy stanie w miejscu i skakanie po temperaturach. o wygodzie podróżowania zatłoczonym autobusem nawet nie wspomnę.

          rowery są w każdym europejskim mieście. przed chwilą wróciłem z Barcelony, rowerów tam zatrzęsienie. no tak barcelona jest cieplutka, ale klimat Londynu, czy Amsterdamu zimą nie odbiega aż tak bardzo od naszej złotej polskiej jesieni czyż nie?
          kurcze, muszę pojechać do Sztokholmu i zobaczyć, jak to tam u nich wygląda. czy wszyscy tak marudzą jak my?
          • wwredny Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 18.10.10, 12:14
            w.koronkiewicz napisał:
            > cały czas zadziwiają mnie te uwagi, że na rower jest za zimno.
            Mowa byla o zamianie teraz a nie o jezdzeniu caly rok.

            > skoro jest za zimno na rower, to co na ulicy robią piesi? co robią ludzie na autobusowych
            > przystankach?
            Ty na serio czy tylko udajesz?

            > kiedy jadę rowerem, to cały czas się ruszam, więc nie mam mowy bym zmarznął. t
            > ymczasem człowiek na autobusowym przystanku stoi. a jak stoi więc marznie, za m
            > oment wiądzie do nagrzanego wnętrza, po chwili z niego wysiądzie. huśtaweczka t
            > emperatur, raz zmarznięty, raz spocony, potem znów na dwór. sami osądźcie - co
            > jest zdrowsze.
            NA pewno zdrowsze jest byc spoconym na rowerze, lekko ubranym i zatrzymywac sie co raz na swiatlach, przejsciach itp. Wtedy nie ma hustaweczki temperatur. Sorry ale ty chyba majaczysz w goraczce.

            > ruch i stała temperatura czy stanie w miejscu i skakanie po temperaturach.
            Stala temperatura jadac rowerem? Co ty pleciesz?

            > o wygodzie podróżowania zatłoczonym autobusem nawet nie wspomnę.
            Podrozowanie rowerem przy -5 jest o niebo wygodniejsze niz autobusem - genialne.

            > ..., ale klimat Londynu, czy Amsterdamu zimą nie odbiega aż tak bardzo od naszej złotej
            > polskiej jesieni czyż nie?
            Hahaha jasne rotfl

            > kurcze, muszę pojechać do Sztokholmu i zobaczyć, jak to tam u nich wygląda. czy
            > wszyscy tak marudzą jak my?
            W Oslo przy -15 widzialem ojca z dzieckiem 2-letnim na rowerze - i co z tego? Wyjatki maja byc regula? Na pewno zastanowiles sie co piszesz?
            • wwredny Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 18.10.10, 12:34
              Zeby nie wyszlo ze teoretyzuje - pare lat temu dojezdzalem rowerem codziennie do pracy 3,5 km przez cale lato, jesien i zime (obojetnie czy lało czy sniezylo czy upał).
              • gawnauka Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 18.10.10, 15:03
                wwredny napisał:

                > Zeby nie wyszlo ze teoretyzuje - pare lat temu dojezdzalem rowerem codziennie d
                > o pracy 3,5 km przez cale lato, jesien i zime (obojetnie czy lało czy sniezylo
                > czy upał).

                jezdziles, jezdziles, ale bez siodelka...
        • wwredny Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 18.10.10, 12:08
          Pisales o zamianie auta na rower (teraz juz, jesli nie to ... po co ta notka?) - i tego sie trzymaj. A nie "jak ktos lubi i chce...".

          > Znalezienie miejsca do zaparkowania roweru nie jest trudniejsze od zaparkowania samochodu.
          Hahaha tjaa
    • morfeusz_1 Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 18.10.10, 20:22
      jerzyk.eu napisał:

      > Białystok zakorkowany, wszędzie smród spalin a ludzi na rowerach jak na lekarst
      > wo. Jest sucho, piękna pogoda; nic tylko na rower. W obrębie centrum (a często
      > nie tylko) rowerem jeździ się szybciej, taniej i przyjemniej niż samochodem. Z
      > korzyścią dla zdrowia i środowiska.

      powiem więcej - ruszcie d......., wsiądźcie na deskorolki ?
      • jerzyk.eu Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 19.10.10, 09:14
        Doskonały pomysł. Ale tu towarzystwo mocne tylko w gębie jeśli chodzi o zdrowy tryb życia i ekologię. Jak przychodzi do czynów to wszystko przeszkadza. Dzisiaj przejechałem rowerem około 4 km i nie spotkałem żadnego rowerzysty a samochodów setki z zazwyczaj jedną osobą w środku.
        • wwredny Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 19.10.10, 10:19
          Zdrowy tryb zycia - jazda rowerem w taka pogode jak dzisiaj. hahaha rotfl

          Czy jest jakis sens twojego pyszczenia na "towarzystwo"? Ja nie znajduję.
          • jerzyk.eu Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 19.10.10, 10:52
            Jeździłem dzisiaj i nic mi się nie stało. A co mają powiedzieć ludzie którzy całymi dniami pracują na powietrzu. Nie każdy spędza życia przy biurku. Nie każdy jest taki delikatny
            • wwredny Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 19.10.10, 11:21
              jerzyk.eu napisał:

              > Jeździłem dzisiaj i nic mi się nie stało. A co mają powiedzieć ludzie którzy ca
              > łymi dniami pracują na powietrzu.
              Naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy praca na powietrzu a dojezdzaniem rowerem do pracy?

              > Nie każdy spędza życia przy biurku. Nie każdy jest taki delikatny
              Ale to ty wymagasz by kazdy dojezdzal rowerem. Mysl, a pozniej pisz.
              • jerzyk.eu Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 19.10.10, 13:28
                Widzę różnicę. Ten co pracuje cały dzień na powietrzu jest bardziej narażony na niekorzystne warunki atmosferyczne od dojeżdżającego do pracy. Rowerem nie da się jeździć jedynie na oblodzonej nawierzchni (chociaż podobno są jakieś opony z kolcami do roweru)
                • w.koronkiewicz Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 19.10.10, 15:18
                  dajmy se na luz. każdy może miec swoje racje. wredny uważa że jazda śmierdzącym zatłoczonym autobusem jest fajniejsza niż rowerem przy temperaturze - 5 i ja to szanuję. facet nie chce wsiadać na rower, z takich czy innych powodów i ma do tego pełne prawo.
                  ja nikogo zmuszać nie będę.
                  jeden lubi ogórkową inny pomidorową. kiedy wsiadam na rower czuję się naprawdę wolny. ktoś inny widzi zmarzniętego pajaca z gilem u nosa i cieszy się, ze popyla za szybkami auta. mam się z nim bić? sam codziennie odwożę syna autem do przedszkola. czasem jak mamy więcej czasu, to sobie spacerujemy. potem auto idzie do garażu i wyciągam z piwnicy rower. kiedy jadę z żoną po zakupy, chowam rower i wsiadam do auta.
                  jestem i rowerzystą i kierowcą. mam ochotę na rower, to jeżdżę rowerem choćby przy - 12 po zamarzniętym jeziorze, jeśli mam ochotę wsiadam z rodziną podczas upałów do auta.
                  ot i tyle.
                  • gawnauka Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 19.10.10, 15:30
                    w.koronkiewicz napisał:
                    > dajmy se na luz. każdy może miec swoje racje. wredny uważa że jazda śmierdzącym
                    > zatłoczonym autobusem jest fajniejsza niż rowerem przy temperaturze - 5

                    wwredny wykorzystuje tlok w autobusie do swoich niecnych celow

                    > jeden lubi ogórkową inny pomidorową.

                    wwredny jazde na rowerze bez siodelka, ale tylko po bruku...
    • jerzyk.eu Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 20.10.10, 08:46
      Jeśli ktoś uważa, że jazda jesienią na rowerze nie jest możliwa niech się przejedzie do małych miasteczek i wsi na Podlasiu. Tam rowerami jeździ się powszechnie od wczesnej wiosny do późnej jesieni (niestety stwarzając często zagrożenie w ruchu drogowym) pomimo że nie ma tam żadnych ścieżek rowerowych. O powszechności jazdy na rowerze na ogół decyduje tam bieda i brak komunikacji publicznej nie zaś świadomość ekologiczna.
      W Białymstoku istnieje zaś świadomość ekologiczna, zwłaszcza w momencie podpisywania różnych list protestacyjnych, ale obecne jest też wygodnictwo które nie pozwala na stosowanie tejże ekologii u siebie
      • wwredny Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 20.10.10, 09:05
        jerzyk.eu napisał:

        > Jeśli ktoś uważa, że jazda jesienią na rowerze nie jest możliwa niech się przej
        > edzie do małych miasteczek i wsi na Podlasiu.
        Ktos tak napisal? Zacytuj prosze.
        Rownie dobrze moglbym napisac: Jesli ktos uwaza sie za inteligentnego czlowieka i zabiera glos na forum to powinien myslec przed napisaniem oraz trzymac sie watku ktory sam zaczal. A nie plywac, kluczyc i lawirowac by za nic w swiecie nie przyznac komus racji a jedynie czepiac sie bez konca.

        > Tam rowerami jeździ się powszechnie od wczesnej wiosny do późnej jesieni...
        I na wsiach dojezdzaja rowerami do pracy w biurach tak jak np w Bialymstoku?
        BTW czy ktos widzial na wsiach np empeki?

        > W Białymstoku istnieje zaś świadomość ekologiczna, zwłaszcza w momencie podpisy
        > wania różnych list protestacyjnych, ale obecne jest też wygodnictwo które nie p
        > ozwala na stosowanie tejże ekologii u siebie
        Wiesz co? Pieprzysz tak ze dochodze do wniosku ze dyskusja z toba to totalna pomylka.
        • jerzyk.eu Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 20.10.10, 09:17
          Brakuje ci po prostu argumentów.
          A propos dojazdów rowerem do pracy w biurze to pojedź np do Holandii czy Danii i zobaczysz, że do biura też da się dojechać na rowerze. Tyle tylko, że u nas samochód dla wielu to nie tylko środek lokomocji ale sposób na dowartościowanie się i okazanie swojej "wyższości ".
          To nic że kupiony często za ostatnie pieniądze lub na kredyt
          • filozof.bialostocki Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 28.10.10, 16:42
            Ale żesh porównał hahahahahaha ...
            • filozof.bialostocki Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 31.10.10, 09:51
              Podobno ścieżek rowerowych wiecej u nas od przedszkoli....
              • ida.lipcowa Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 06.11.10, 15:29
                Dziaisja zabierzcie parasole.
                • bogo2 Re: Ruszcie d..... , wsiądźcie na rowery 06.11.10, 16:17
                  e tam.. do melbourne zapraszam, bez parasoli ...
                  www.bikepaths.com.au/map/show/1

                  ida.lipcowa napisała:

                  > Dziaisja zabierzcie parasole.
Pełna wersja