Balladyny i romanse w Kopiluwaku. Festiwal "Zeb...

22.10.10, 09:49
Parę razy zdarzało mi się czytać w lokalnych dodatkach o poetach i pisarzach i zawsze gdy pisarz dostawał lokalną nagrodę, była o tym mowa. Pani redaktor natomiast nie była uprzejma wspomnieć o tym, że pan Karpowicz był właśnie (dwukrotnie) laureatem białostockiej nagrody literackiej. Wypadał chociaż o tym wspomnieć, inaczej wychodzi się na cokolwiek zakompleksioną prowincjonalną, przepraszam za słowo, gąskę. Jaki sens ma ta nagroda, jeśli sami ją ignorujemy?
    • stach.konwa Re: Balladyny i romanse w Kopiluwaku. Festiwal "Z 22.10.10, 09:50
      ...
    • lulejja Re: Balladyny i romanse w Kopiluwaku. Festiwal "Z 23.10.10, 09:39
      Faktycznie, to pominięcie jest niefortunne. Przy czym uważam, że mogłeś zwrócić uwagę BEZ obrażania MŻ.
      • stach.konwa Re: Balladyny i romanse w Kopiluwaku. Festiwal "Z 23.10.10, 14:54
        Nie pisałem nic na tema tego kim kto jest, lecz na temat tego, na kogo się wychodzi, jeśli sie nie pamięta pewnych rzeczy dla życia kulturalnego w mieście istotnych. To dwie różne rzeczy.
        • stach.konwa Re: Balladyny i romanse w Kopiluwaku. Festiwal "Z 23.10.10, 15:25
          Teksty nie cuda- nie każdy się uda. Ale trzeba się czasem bardziej postarać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja