jerzyk.eu
17.11.10, 10:04
Przed wyborami jakoś nikt nie mówi o otwarciu Białegostoku na wschodnich sąsiadów. Mówiło się o małym ruchu granicznym ale ucichło. Tymczasem współpraca ze Wschodem to chyba potencjalnie największe możliwości rozwoju miasta.
Białystok w swojej historii miał najlepsze lata wtedy gdy był otwarty na Wschód. W XIX wieku przemysł działający na potrzeby imperium rosyjskiego sprawił, że z małej mieściny, w której poza Pałacem Branickich i małym kościółkiem niewiele było ponadto, stał się znaczącym miastem. Okres PRLu też nie był najgorszy dla miasta w sensie gospodarczym. Na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. wielu białostoczan całkiem nieźle sobie żyło handlując ze wschodnimi klientami.