E-bilety zastąpią bilety okresowe z papieru

18.02.11, 21:11
E-karta wydaje się być fajnym rozwiązaniem. Jedno co jest kompletnie bez sensu to konieczność przykładania do czytnika karty przy każdym wejściu i wyjściu. Czemu to służy? Być może BKM na tej podstawie zrobi statystyki ilości osób korzystających w określonych godzinach z autobusów. Ale pojawia się dodatkowe pytanie! Mając nasze pełne dane zapisane na karcie, urząd będzie dokładnie wiedział, którym autobusem, o której godzinie, jakie trasy statystyczny Kowalski przemierza.
Mam nadzieję, że te dane zostaną wykorzystane tylko i wyłącznie do poprawy jakości połączeń autobusowych.
    • udtudtudt E-bilety zastąpią bilety okresowe z papieru 19.02.11, 09:03
      Jako jeżdżący autobusami na terenie B-stoku wyjaśniam jak jest:
      tradycyjne dziurkacze faktycznie znikają szczególnie z krótkich autobusów, są one zastąpywane kasownikami drukującymi datę na bilecie. Dziwi mnie natomiast fakt, iż obok "elektronicznych" kasowników montowane są tak samo wyglądające czytniki do kart np. w "7". Podobno te "nowoczesne"kasowniki miały obsługiwać karty? Co jest?
    • niveau E-bilety zastąpią bilety okresowe z papieru 19.02.11, 10:48
      szczerze - nie umiem sobie wyobrazić, jak w godzinach szczytu wszyscy pasażerowie np. 16 lub 19 będą przy wejściu i wyjściu przykładali karty do czytników ... takie rozwiązanie (ekonomiczne) ma rację bytu w małym mieście, ale w Białymstoku będzie z tym chyba jednak spore zamieszanie. naprawdę szkoda, że nie będzie zwykłej karty ładowanej na ileś dni i spokoju aż do jej wyczerpania.
    • malatron E-bilety zastąpią bilety okresowe z papieru 19.02.11, 16:03
      czy to naprawdę problem przyłożyć bilet do kasownika? można to zrobić nawet nie wyjmując biletu z portfela bądź torebki. ludzi wchodzą, a mijając kasownik przykładają kartę. a co do tego "śledzenia", to wątpię, czy te kasowniki są aż tak inteligentne. one służa do tego, aby aktywować bilet w danym autobusie- co jest na pewno bez sensu. przypuszczam, ze liczba pasażerów na gapę na pewno spadnie, ale jednak większość białostoczan jeździ z biletami, a zmiany te dotknął głównie ich.
      • niveau Re: E-bilety zastąpią bilety okresowe z papieru 19.02.11, 21:45
        tak, spory problem, kiedy ledwo wchodzisz do autobusu i nie masz szans dopchnąć się do kasownika :]
      • gupik25 Re: E-bilety zastąpią bilety okresowe z papieru 19.02.11, 22:00
        przypuszczam, ze liczba pasażerów na gapę na pewno spadnie, ale jednak większość białostoczan jeździ z biletami, a zmiany te dotknął głównie ich.

        a jak ludki się obrażą i nie będą kupować biletów to BKM pewnie zwiększy liczbę kanarów [ ile ich teraz jeździ i czy często wy ich spotykacie ??] i oni już im dadzą do zrozumienia jak dostaną mandaty na 120 zł.
      • tygrysio_misio Re: E-bilety zastąpią bilety okresowe z papieru 22.02.11, 11:40
        aktywujac bilet jednoczesnie dajesz dowod, ze byles gdzies... to jest wlasnie sledzenie

        przykladanie karty za kazdym razem jest problemem, bo nie zawsze latwo jest sie do takiego kasownika dopchnac, czasem z autobusu ciezko wyjsc, a co dopiero mowic o zahaczeniu kasownika po drodze

        ponadto... po co ktos kto ma np przejazdy za darmo ma to robic?
    • rafal.kosno11 Re: E-bilety zastąpią bilety okresowe z papieru 19.02.11, 19:14
      MIEJSKA KOMUNIKACJA POWINNA BYĆ BEZPŁATNA NA KOSZT WŁAŚCICIELI AUT JAK NP W BELGII FRANCJI =MIASTA EKOLOGICZNIE I BEZ KORKÓW

      niekasuj.blogspot.com/2009/06/gdyby-transport-by-bezpatny.html
      Jest takie miasto w Belgii, w którym wszystkie przejazdy autobusami są darmowe. Dwanaście lat temu mieszkańcy Hasselt zdecydowali, że nie chcą płacić za bilety komunikacji miejskiej. Poparła ich rada miasta, podpisano też porozumienie z zarządem regionu Limburgii o współfinansowaniu tego przedsięwzięcia. 1 lipca 1997 r. wprowadzono ambitną reformę transportu publicznego pod nazwą „Taryfa zero”. Liczba autobusów wzrosła pięciokrotnie, a liczba pasażerów kilkunastokrotnie.

      Hasselt to miasto wielkości Przemyśla, zamieszkane przez ponad 70 tys. mieszkańców. Chodniki są tam szerokie, ulice przejezdne, wypadków drogowych jest niewiele, a na autobus czeka się najwyżej dziesięć minut. Nie zawsze tak było. W połowie lat 90. ubiegłego wieku arterie miasta były zatkane samochodami, poziom zanieczyszczenia alarmujący, autobusów niewiele. Chociaż Hasselt jest czwartym co do wielkości miastem Belgii, to zajmowało kiedyś pierwsze w kraju miejsce w rankingu motoryzacji. Liczba samochodów osobowych zarejestrowanych w Hasselt wzrosła o 25 procent w latach 1987–1999, podczas gdy ludności przybyło w tym okresie 3,3 procent. Życie w mieście stało się nieznośne, rozważano różne projekty rozbudowy infrastruktury drogowej… Ostatecznie wybrano jednak likwidację biletów komunikacyjnych i ograniczenie ruchu samochodowego w centrum. Jednym z powodów przyjęcia tego programu był niedobór funduszy – gmina nie miała wystarczającej ilości pieniędzy, aby budować nowe drogi. Dokonano kalkulacji i okazało się, że darmowy transport będzie tańszy niż nowa obwodnica.

      Nową politykę transportową wprowadzono pod hasłem: „Miasto gwarantuje wszystkim prawo do przemieszczania się”. Projekt odniósł natychmiastowy sukces. Do lipca 1997 r. każdego dnia około tysiąca pasażerów korzystało z autobusów. Obecnie średnia wynosi ponad 12 tysięcy pasażerów dziennie. Przeprowadzone w 1998 r. badania wykazały, że 23 procent pasażerów stanowią dawni użytkownicy samochodów, 14 procent to byli piesi i 18 procent – byli rowerzyści. Zwiększono liczbę autobusów z 8 do 46, zaś obsługiwanych linii z 2 do 9, w tym jedną do lotniska poza miastem. Uruchomiono dwie linie nocne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja