Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona

03.03.11, 22:24
Witam wszystkich czytelników!
Muszę niestety sprostować dwie całkowicie nieprawdziwe informacje czy też sugestie.
Po pierwsze, nie oburzyła mnie twórczość Gówna. Jak ktoś chce, może sobie słuchać tego zespołu i może przeżywać muzyczną ekstazę. Oburzyło mnie - o czym doskonale wie red. Andrzej Kłopotowski - finansowanie tego typu zespołu, ponoć offowego i grającego na offowym festiwalu, z miejskiej kasy. Tylko tyle i aż tyle.
Po drugie, nie wybieram się ani do Sejmu, ani do Senatu, więc proszę nie sugerować, że wspomniałem o tym cudownym zespole dlatego, że chcę gdzieś startować. I naprawdę nie muszę, wbrew temu co sugeruje pan Salamon, lansować się na czy też w gó...e.
Pozdrawiam i życze miłych wrażeń przy słuchaniu zespołu Gówno.
Rafał Rudnicki
    • stach.konwa Re: Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona 04.03.11, 09:03
      Szanowny Panie radny, zwracam Pańską uwagę na fakt, że dotowany festiwal nie sprowadza się do występu tego jednego zespołu. To po pierwsze. Po drugie- miejska (i państwowa) kasa jest między innymi po to, by wspierać właśnie kulturę niezależną (offową), by nadal była niezależna od prywatnych sponsorów (np. koncernów muzycznych w tym wypadku). Idąc tokiem pańskiego rozumowania miasto powinno zaprzestać dofinansowywania np. festiwali muzyki sakralnej, no bo przecież istnieje rozdział państwa od kościołów, niech więc się proboszczowie na taki festiwal zrzucają, itd. Naprawdę tak się Panu marzy powrót do cenzury?
      Z poważaniem.
      • rafalrudnicki1973 Re: Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona 04.03.11, 11:00
        W swojej wypowiedzi odnosiłem się nie do całego festiwalu, a jedynie do występu zespołu Gówno. I do przeznaczania pieniędzy na ten koncert.
        Zgodnie z definicją słowa "offowy" to niezależny, ale też niekomercyjny. A tu okazuje się, że ktoś jest offowy, bo go finansuje miasto. Ciekawa argumentacja. Tym bardziej, że wielu twórców offowych twierdzi, że wraz z pojawieniem się publicznych pieniędzy, przestaje się byc artystą offowym.
        No i proszę o cytat, gdzie stwierdziłem, że marzy mi się powrót cenzury.
        • stach.konwa Re: Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona 04.03.11, 16:19
          Może to jest jakaś logika. Nie wspieramy "offowych", bo przestana być offowi. wspierajmy komercyjnych. Bo już są komercyjni, więc są wystarczająco zbrukani, by przyjąć państwową kasę. Poza tym byłoby to zgodne z obowiązujacą od dawna linią państwa: kultura ma zarabiać na siebie, a producenci potrzebuja państwowego wsparcia. I słusznie. Oszczędzając na kulturze będzie więcej dla rolników i górników. Wiadomo, że kartofli i opał na zimę jest wazniejszy, niż pożal się boże artysty. Tyle, że jest pewien kłopot. jest pan radnym. Bierze pan dietę także zmoich podatków. I jako pański sponsor mam do pana prosbę: realizuj pan moje postulaty polegające np. na wspieraniu offowych przedsięwzięć albo zrezygnuj pan z diety i uprawiaj pan politykę za własne pieniądze.
    • wwredny Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial? 04.03.11, 09:11
      Wyjasnil juz pan ten smrod i wlasne matactwa co do lustrzanki z firmy "Lech" (mam nadzieje ze to poprawna nazwa)?
      Byla, zginela, znalazla sie u pana, pan ją oddal i sie okazalo ze oddal inna niz zginela (inne numery miala).

      Pamietam ze zginal wtedy takze jakis laptop - znalazl sie?

      I pan mowi o moralnosci i pieniadzach publicznych?
      • rafalrudnicki1973 Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 10:54
        Dziękuję, że tak zgrabnie od tematu zespołu Gówno przeszedł Pan do aparatu fotograficznego oraz, że po raz kolejny jest Pan tak zainteresowany sprawą aparatu fotograficznego, który zwróciłem do spółki Lech. Myślę, że przy takim zainteresowaniu z Pana strony doskonale się Pan orientuje, że białostocka prokuratura w 2009 r. umorzyła śledztwo dotyczące rzekomych nieprawidłowości w miejskiej spółce Lech. Odrzuciła też zarzuty o przywłaszczenie należącego do firmy sprzętu elektronicznego przez prominentnych polityków PiS.
        Tu może Pan o tym przeczytać:
        bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,85994,6780167,Umorzyli_Lecha__aparat_fotograficzny_i_laptopa_Putry.html
        Chcę zwrócić uwagę, że oddałem aparat - a co się z nim dalej działo w spółce "Lech" to już nie moja sprawa. Ciekawe skąd Pan wie, że aparat miał inne numery. Mnie o tym nikt ze spółki Lech nie informował...
        Ponieważ temat został zamknięty decyzją prokuratury, mam prawo mówić o moralności i publicznych pieniądzach.
        • wwredny Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 12:19
          "Dużo ciekawszy był wątek aparatu fotograficznego. Kiedy okazało się, że był on na stanie obecnego radnego, nagle odnalazł się w jego mieszkaniu. Wrócił do firmy i tam się okazało, iż to nie ten sprzęt, który został powierzony Rudnickiemu. Choć model i typ aparatu się zgadzał, to inne były jego numery seryjne. Ale i w tym przypadku ten zarzut umorzono z powodu braku dowodów, że ktoś chciał przywłaszczyć sprzęt fotograficzny."
          Sam pan daje link ale ma w nosie co w nim jest napisane.
          Powyzszy przyklad ewidentnie swiadczy ze byly mateczenia. Jesli byly to smrod pozostal. Decyzja prokuratury o umorzeniu w zadnym stopniu nie usprawiedliwia powyzszego ani nie oczyszcza. By miec prawo mowic o moralnosci trzeba samemu byc nieskazitelnie czystym. Pan nie jest.
          • rafalrudnicki1973 Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 12:32
            Chyba dość wyraźnie napisałem, że Chcę zwrócić uwagę, że gdy oddałem aparoddałem aparat - a co się z nim dalej działo w spółce "Lech" to już nie moja sprawa. Ciekawe skąat nikt ze spółki "Lech" nie poinformował mnie, że aparat miał inne numery. Wiedza czerpana z gazet jest tylko wiedzą z gazet.
            A gdzie miały miejsca mataczenia, Szanowny Panie? W którym miejscu? Aparat został przekazany do spółki "Lech" i przyjęty, a jakie były jego dalsze losy - nie wiem.
            I jeszcze jedno - decyzja prokuratury oznacza, że jestem w tym przypadku w świetle prawa - używając Pana terminologii - "nieskazitelnie czystym". Wiem, że to Pana boli, ale takie są fakty.
            • wwredny Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 13:15
              Fakty sa takie ze aparat ktory pan zwrocil mial inne numery niz ktory zginal. I ten fakt potwierdzila prokuratura. To pan nie potrafi zaakceptowac tego faktu. I to pana on boli. I to on swiadczy o mataczeniu, smrodzie i braku czystosci.

              Chcial pan wiedziec skad to wiem - podalem. Bylo to napisane jasno czarno na bialym w linku podanym przez pana. Widocznie czytac sie panu nie chcialo. Sugerowanie ze oddal pan wlasciwy aparat ktory nastepnie zostal w Lechu podmieniony jest co najmniej dziecinne i zenujace.

              Wiec po raz kolejny - nie jest pan "nieskazitelnie czysty" i nie ma pan prawa uczyc innych o moralnosci.
            • wwredny Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 13:25
              Przypominam iz mial pan czelnosc isc w zaparte ze ma pan wspomniana lustrzanke. Dopiero kiedy pojawil sie kwit gdzie stalo wyraznie ze to pan go ma to odnalazl sie w cudowny sposob.

              "Kiedy okazało się, że był on na stanie obecnego radnego, nagle odnalazł się w jego mieszkaniu."

              Czy to nie jest dowod na mataczenie? A moze mam wiecej linkow podac?
              • wwredny Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 13:27
                wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,4739575.html
                wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,4691172.html
                wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,4686962.html
                A moze bedzie pan wciskal kit ze nie mozna wierzyc do konca temu co w gazetach pisza?
              • rafalrudnicki1973 Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 13:35
                Myli się Pan - nie boli mnie to:-). Ale Pana boli jak najbardziej, skoro Pan kolekcjonuje linki i po raz kolejny wkleja je Pan na tej stronie.
                Prokuratura - jak wynika z tego tekstu - wcale nie potwierdziła faktu, że aparat który zwróciłem miał inne numery niż który zginął. Gdyby potwierdziła, to zapewne nie byłoby umorzenia postępowania.
                I aparat - wbrew temu co Pan napisał - wcale się nie odnalazł w cudowny sposób, tylko oddałem go w momencie, gdy otrzymałem w tej sprawie pismo ze spółki Lech.
                Bawi mnie to jak dużo ma Pan w sobie żółci i jadu...
                Miłego dnia
                • wwredny Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 13:54
                  Oczywiscie, złapia za reke krzycz ze nie moja reka.
                  Jak latwo zapomina pan jak sie to wypieral ze nie mial tego aparatu a pozniej nagle go pan oddal.
                  Normalnie cud.

                  I to pan poucza innych co moralne, mowi o żółci i jadzie u innych. Kpiny.
                  • nick_llatarnika Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 14:02
                    bo to był Czarodziejski Aparat Fotograficzny. Sam kadrował robił zdjęcia, golił, pie#&%lił, krawaty wiązał. Tylko gotować nie umiał
                  • rafalrudnicki1973 Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 19:34
                    Niczego się nie wypierałem Szanowny Panie. Cieszę się, że tak troszczy się Pan o publiczne mienie - choć w tym przypadku, jak stwierdziła prokuratura, nie miała miejsce żadna szkoda na majątku spółki Lech. Oddałem aparat, który miałem na stanie, a jakie były jego dalsze losy... Niczego nie przywłaszczyłem - co stwierdziła prokuratura w postanowieniu o odmowie wszczęcia postępowania - i wbrew temu co Pan napisał, nikt mnie za żadną rękę nie złapał.
                    Strasznie mi Pana żal panie Dariuszu, Romanie, Władysławie czy jak tam Panu na imię:-). Niech Pan się uśmiechnie, bo Pana jad wypali od środka:-).
                    • wwredny Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 22:08
                      Usmiechne sie i odpuszcze gdy pan przestanie mowic innym co jest moralne. Bo do tego zadnego prawa pan nie ma.
                      • azp11 Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 05.03.11, 00:17
                        Lepiej odpuść , długo utrzymujący się szczękościsk może być przyczyną wrzodów żołądka. I po co ci to?
                  • azp11 Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 20:28
                    A dlaczego Dd w rozmowie z jedną osobą posługujesz się kilkoma nickami?
                    • stach.konwa Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 07.03.11, 11:36
                      A nie przyszło ci do głowy najprostsze i najbardziej banalne wyjaśnienie, że wwredny to nie stach.konwa? Nudzi ci się? Zaczepki szukasz?
                      • wwredny Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 07.03.11, 11:38
                        Juz nie pamietam kto ale jeden z nadwornych glupkow twierdzi ze wwredny to macrow. Jesli ja to stach.konwa to ... juz sam sie gubie ;)
                      • azp11 Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 07.03.11, 20:45
                        Widzę, że sam już w to uwierzyłeś.
                        • stach.konwa Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 07.03.11, 21:16
                          Mam prośbę- napisz coś na temat i nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.
          • nick_llatarnika Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 13:44
            Uwaga, actung, wnimanje

            wredny sljedziciel jest na tropie afery stulecia. W jednym z biełastockich aparatów fotograficznych numery się nie zgadzają. Proponuję powołać Nadzwyczajną Komisję Sejmową w tej sprawie.

            Aaaale numer. Niektórzy to mają problemy... Chyba pęknę ze śmiechu...
            • stach.konwa Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 07.03.11, 11:38
              Ciekawe, że nikomu nie przyszło do głowy, że numery seryjne mogą się nie zgadzać, bo np. je po prostu w dokumentacji źle spisano.
          • basiawisz5 Re: Jak tam lustrzanka ktora pan oddal a nie mial 04.03.11, 15:05
            Co poniektórzy politycy PO mają zarzuty prokuratorskie i swobodnie nadal działają, jakoś nie podali się do dymisji, nie przejmując się moralnością. Tych jakoś wredny ni nazywa "POmendami o świńskich oczkach" i nie gorszy się ich nieuczciwością i brakiem moralności.
    • basiawisz5 Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona 04.03.11, 15:10
      Ha, ha ha.......To się nazywa podwójną moralnością - inne prawo dla swojaków z PO a inne dla wrednych Pisiorów.
      • basiawisz5 Re: Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona 04.03.11, 15:13
        A jeśli idzie o zespół "GÓwno" to też nie jestem za tym, żeby go finansowac. I bez tego dośc goowna w Polsce
    • 16kwietnia Re: Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona 04.03.11, 15:35
      Skończ waść. Wstydu oszczędź. co w popularny sposób przekłada się: skończ pieprzyć ty....(i tu stosowne określenie, najczęściej pochodzące od wulgarnej nazwy określającej część ciała należącą do drugorzędnych cech płciowych. Co najważniejsze, jest również adekwatne do określenia pewnych ludzi).
      Panie radny, niech pan nie brnie. A Pan z jakiego to błysku bożego stał się demiurgiem, który decyduje o tym jaką muzykę można finansować z kasy miejskiej a jakie się nie powinno. Skąd Pan zdobył taką wiedzę. Jakie i od kogo dostał plenipotencje pozwalające na to żeby ocenić co jest prawidłowe a co nie. A przeczytał Pan prawa i obowiązki radnego? A jeżeli Pan czytał to czy znalazł Pan coś na ten temat czy muzyka gówna, znajduje się w budżecie metropolii białostockiej czy nie i jakiegoś innego zespołu się znajduje. Czy przypadkiem czegoś pan nie pomylił. Te kilkaset (czego Panu życzę) głosów które Pan otrzymał od swoich sąsiadów wcale nie są równoznaczne, że zacznie Pan kształtować ludzkie gusta i powie pan komuś co jest dobre a co złe. Proszę sobie uświadomić, że jest Pan wyrazicielem (tylko wyrazicielem a kreatorem) poglądów swoich wyborców. A zapytał Pan ich co myślą o muzyce tego zespołu?. A dostał pan upoważnienie żeby pieprzyć takie głupoty w imieniu tych, którzy pana wybrali? Jak każdy obywatel ma pan swoje prawo wyrażania swoich podkreślam swoich poglądów i niech Pan na miły bóg nie dołącza do tego funkcji radnego. Hatko słuchać, prosta hatko......
      • nick_llatarnika Re: Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona 04.03.11, 15:43
        Ale co się stało? Rudnicki żonę ci wydupczył czy ukradł sztuczną szczękę?
        • zet_jot Re: Rozmowa kulturalna. Polska Macieja Salamona 07.03.11, 14:32
          Może startował na radnego i nic z tego nie wyszło. Stąd ta frustracja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja