Zaczynamy tydzień. Drzewo stworzył Bóg

04.04.11, 14:36
Drzewa "formują", aby jesienią nie trzeba było grabić liści, na prośbę spółdzielni. Sam mi to powiedział właściciel jednej z firm robiących wycinki.
Sądzę, żę spółdzielnie mają przy tym cichą nadzieję, że parę sztuk uschnie, to będzie można parkować w to miejsce jeszcze jeden samochód. Mydlą oczy ludziom "formowaniem", a to zwykłe barbarzyństwo. Gdyby prawo zezwalało, to już by te drzewa były wycięte, a tak "formują" , licząc, że drzewo nie przeżyje.
    • w.koronkiewicz Re: Zaczynamy tydzień. Drzewo stworzył Bóg 06.04.11, 20:14
      no tak. paskudne drzewo zrzuca liście i zabiera miejsce na parking. ciekaw jestem czy pod oknami prezesa spółdzielni też jest parking. boc nie ma nic przyjemniejszego jak dymiące rury prosto w okno, jak reflektory i warczące silniki. latem najprzyjemniej jest usiąść w cieniu auta. no i samochody jak wiadomo produkują tlen. co się zaś tyczy liści, które trzeba sprzątać, to po wycięciu drzew przyjdzie pewnie pora na wytrucie psów, które srają gdzie popadnie. ileż to się wówczas zaoszczędzi na sprzątaczce!
    • azp11 Re: Zaczynamy tydzień. Drzewo stworzył Bóg 06.04.11, 23:23

      Koro napisał:
      ..poprawiając drzewo, poprawia tym samym dzieło Boże. W ten sposób daje sygnał, że to, co stworzył Bóg, jest brzydkie i ułomne. Wymaga poprawy. Nowego uformowania. Czy w moim wywodzie jest błąd?...
      Koro, ty to nazywasz wywodem? Co innego, gdyby to napisał ktoś z brodą do kolan, wąsami półmetrowymi, włosami ciągnącymi się po ziemi...Ale na dołączonej fotografii widzimy gościa dobrze wygolonego, ostrzyżonego, a więc kogoś, kto chyba codziennie dokonuje takich "barbarzyńskich" zabiegów na samym sobie. A może pójść twoim tropem i zakazać strzyżenia, golenia ...w imię niepoprawiania natury?
    • azp11 Re: czy formować korony? 06.04.11, 23:39


      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2679112,2,1,drzewa.html
      Na załączonym zdjęciu widzimy, jakie są efekty nieingerowania w swobodny rozrost koron. Świerk utracił niemal całkowicie gałęzie od strony rosnącego obok innego drzewa. W zamyśle kiedyś je sadzących, drzewa te miały zdobić. Dzisiaj są świadectwem czyjejś nieudolności.
      • w.koronkiewicz Re: czy formować korony? 07.04.11, 06:57
        a ile drzew wygląda podobnie w puszczy! dalejże z piłami i siekierami. niechże wszystko rośnie według planu. równiutko.
        • azp11 Re: czy formować korony? 07.04.11, 12:28
          Sądziłem, że problem dotyczy osiedli mieszkaniowych, a nie puszczy. Ale do rzeczy - wracając do zamieszczonej przeze mnie fotografii: czy uważasz, że dobrze się stało, że nikt nie ingerował w swobodnie rozrastające się korony tych drzew? Czy świerk ogołocony z gałęzi po jednej stronie zdobi czy nie za bardzo zdobi. Według mnie szpeci, a w myśl znowelizowanych przepisów nic tam już poprawiać nie będzie można.
          Zamieściłem też zdjęcie ładnie uformowanej tui, która z całą pewnością dodaje uroku podwórzu, na którym rośnie. Czy uważasz za zasadne złożenie donosu na ogrodnika, który to zrobił i czy należy wymierzyć mu grzywnę, dajmy na to w średnim wymiarze...np. 50 000zł?
          • brutt Re: czy formować korony? 07.04.11, 18:51
            Czy ty widzisz różnicę między ogławianiem drzew do pnia a ich formowaniem? Jeśli nie to kiepsko z tobą. Po prostu, bijesz pianę.
            Wedle nowego prawa, to specjalista ustali czy drzewo zostało oszpecone czy normalnie uformowane, jak to miało miejsce przez dziesiątki lat w tym mieście. Nikt nie bedzie karał za normalne przycięcie drzewa. Tutaj chodzi o zapobieganie bezczelnemu niszczeniu drzew poprzez celowe okaleczenia.
            • w.koronkiewicz Re: czy formować korony? 07.04.11, 19:44
              do azp. naprawdę ciekawe stosujesz porównania. najpierw ogałacanie z gałęzi drzew, porównałeś do mego strzyżenia włosów i golenia się. że niby strzygąc się i goląc również poprawiam dzieło Boga. rzeczywiście istnieje taka koncepcja, która powiada, że człowiek malując się i perfumując, strzygąc się i goląc - poprawia stan naturalny stworzony przez Boga. tu pełna zgoda. aczkolwiek stworzeni zostaliśmy na jego obraz i podobieństwo, więc nasza skłonność do bycia pięniejszymi, zapewne go nie dziwi.
              i tu już zaczynają się różnice. oto bowiem idąc do fryzjera, czy biorąc do ręko golarkę dokonuję decyzji dotyczącej mojej własnej osoby. tymczasem idąc z siekiera na drzewo, lepszyym porównaniem byłoby gdybym wyszedł z golarką i zaczął strzyc ludzi. załóżmy Ciebie i twoją rodzinę. uznałbym bowiem, ze jesteście nie tacy jak trzeba. Wasze zdanie miałbym w całkowitym poważaniu. jesteś pewien, że to by Cie podobało?
              i w swoim drugim wpsie, porównujesz świerk do uformowanej tui. znów niestety nie najlepszy przykład. istnieją gatunki drzew, które lepiej znoszą strzyżenie i formowanie, są też i takie gatunki, gdzie jakakolwiek ingerencja wywołuje nieodwracalne zmiany. nie ma to nic wspólnego ze strzyżeniem włosów, które odrosną. tu najlepszym przykładem byłoby skalpowanie. chciałbyś być oskalpowany? ot nagle ktoś podjął za Ciebie decyzję, skalpujemy, tatuujemy i amputujemy mu kilka kończyn. teraz jakiś koślawy jest i nieładny, trza go uformować na nowo. jestem przekonany, że byłbyś zachwycony.

              • azp11 Re: czy formować korony? 07.04.11, 20:51
                Nie porównałem świerka do uformowanej tui. Pokazałem, że nieprzycięcie korony drzewa obok, spowodowało zeszpecenie świerka. Obrazek z tują zamieściłem, żeby pokazać, że formowanie ma sens. Jednak w przypadku drzew mających więcej niż 10 lat rozpoczęcie formowania jest zabronione (chyba tak mówią przepisy) a takie tuje np. z wiekiem mogą stawać się coraz mniej ozdobnymi, jeżeli się o nie nie zadba.

                ...istnieją gatunki drzew, które lepiej znoszą strzyżenie i
                > formowanie, są też i takie gatunki, gdzie jakakolwiek ingerencja wywołuje nieod
                > wracalne zmiany. nie ma to nic wspólnego ze strzyżeniem włosów, które odrosną
                ...
                Weźmy np. takie topole: możesz strzyc je jak chcesz, a one i tak odrosną. Z czego więc gazety robią problem? Za hipokryzję uważam rozdzieranie szat nad przyciętym drzewem, w sytuacji kiedy codziennie morduje się tysiące zwierząt, tylko po to, by posiłek lepiej smakował. Czy uważasz, że ucięta głowa świni odrośnie? Nie odrośnie. A gałęzie raczej odrosną.
            • azp11 Re: czy formować korony? 07.04.11, 20:29
              ...to specjalista ustali czy drzewo zostało oszpecone czy normalnie uformowane,...

              A powinien oceniać właściciel drzewa. To on wie, w jakim celu je posadził i on powinien podejmować decyzje. Stać nas na armię urzędników, którzy będą zajmować się takimi bzdetami? Chce Kowalski mieć drzewo przycięte przy pniu - niech przycina. Chce mieć szerokie, rozłożyste - niech ma. Co urzędom do tego?
              Przed kilkoma laty apelowałem o pomoc świerkom, porażonym przez czerwce, na Rynku Kościuszki. Co zrobili specjaliści? Zajęli się sprawą, kiedy drzewa już stały suche: po prostu je ścięli - zgodnie z prawem. Nikt mnie nie przekona, że "specjaliści" lepiej zadbają o zieleń, niż właściciele posesji.
    • nick_llatarnika Re: Zaczynamy tydzień. Drzewo stworzył Bóg 07.04.11, 21:42
      > będzie można parkować w to miejsce jeszcze jeden samochód.

      dobre...

      można podczepić do wątku o regionalizmach, he he he
    • totu-taj Zaczynamy tydzień. Drzewo stworzył Bóg 09.04.11, 08:36
      Autor miał farta i trafił z tematem w odpowiedni czas. Wystarczy poczytać wczorajsze i dzisiejsze doniesienia w mediach. Natura sama dała odpowiedź na temat poruszony w artykule. Wg autora zniszczone drzewa powinny pozostać tak jak poradziła sobie z nimi wichura. Strażacy nie powinni usuwać powalonych drzew z chodników, dróg i domów. Przywołany zapis z Ustawy o ochronie przyrody o dozwolonych pracach przy drzewach -może doprowadzić do sytuacji, że za kilka lat przy kolejnej wichurze powalonych drzew może być więcej i skutki tego mogą być dużo groźniejsze.
      Większość drzew na osiedlach mieszkaniowych została posadzona w latach 60 - 70 ubiegłego wieku w formie czynów społecznych. W tym czasie dobór gatunkowy był bardzo ograniczony. Większość nasadzeń stanowiły topole, wierzby, klony, lipy. Są to również drzewa krótkowieczne. Innych gatunków wtedy poprostu nie było. Niektóre z tych gatunków ze względu na osiągane rozmiary nie powinny być sadzone w gęstej zabudowie blokowej. Korony wielu z tych drzew przewyższają budynki.
      Czy dalszy swobodny rozwój tych drzew w miastach, bez ingerowania przyniesie więcej korzyści, czy będzie przyczyną nieszczęśliwych wypadków? Wcześniej czy później na to pytanie da nam odpowiedź sama przyroda.
      Mam pytanie do P. Koronkiewicza - dlaczego nie poruszy Pan problemu wycinek kilometrów drzew i krzewów przy budowie ścieżek rowerowych np. do Stanisławowa, Supraśla itd. To jest ta sama przyroda o którą Pan się tak troszczy. Jeździ Pan rowerem i korzysta z tych tras i ma Pan świadomość zniszczeń w przyrodzie - oczywiście wszystko odbywa się w majestacie prawa.
      • stach.konwa Re: Zaczynamy tydzień. Drzewo stworzył Bóg 09.04.11, 09:39
        Art. 82.
        1.Prace ziemne oraz inne prace związane z wykorzystaniem sprzętu mechanicznego lub urządzeń technicznych, prowadzone w obrębie bryły korzeniowej drzew lub krzewów na terenach zieleni lub zadrzewieniach powinny być wykonywane w sposób najmniej szkodzący drzewom lub krzewom.
        1a.Zabiegi w obrębie korony drzewa na terenach zieleni lub zadrzewieniach mogą obejmować wyłącznie:
        1)usuwanie gałęzi obumarłych, nadłamanych lub wchodzących w kolizje z obiektami budowlanymi lub urządzeniami technicznymi;
        2)kształtowanie korony drzewa, którego wiek nie przekracza 10 lat;
        3)utrzymywanie formowanego kształtu korony drzewa.
        -------------------------
        Przytaczam fragment stosownej ustawy. Nie ma w ogóle tu mowy o zakazie zabiegów w obrębie korony drzew, ale o stosowaniu się do pewnych zasad, które moim zdaniem są powszechnie zrozumiałe i akceptowalne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja