Nowy przetarg na raport dla lotniska

16.06.11, 16:55
Zarezerwowane na ten cel unijne środki z Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa podlaskiego - około 300 mln złotych - samorząd musi przeznaczyć na inny cel. W przeciwnym wypadku trzeba je będzie zwrócić do Brukseli. Pieniądze mają zostać wydane na modernizację około 35 kilometrów dróg wojewódzkich.

tej wersji trzyma się zarząd, natomiast czy wykonanie takiego przesunięcia będzie w ogóle możliwe, póki co nie wiadomo, w tym momencie to pobożne życzenia i desperackie ruchy, których celem jest ratowanie twarzy. Może się okazać, że pieniędzy nie da się wykorzystać na inne cele niż lotnisko, a wtedy bye-bye 300 mln zł.
    • natt Re: Nowy przetarg na raport dla lotniska 16.06.11, 19:25
      To ta sama oś, to samo chyba nawet działanie RPO. Z przesunięciem raczej nie powinno być problemów
      • tojamyszka Nowy przetarg - przesunięcie środków . 16.06.11, 19:49
        Chyba nie wiesz co mówisz . To nie jest takie proste a tym bardziej oczywiste . pieniądze były przeznaczone na LOTNISKO i kropka . Inne pieniądze sa przeznnczane na drogi . zatem jesli UNIA przeznaczyla 300 mln na lotniso to nie na drogi . Na drogi przenzczyla juz wczesniej inne kwoty i pozytywnie zaopiniowala własnie ich budowy , naprawy lub modernizacje . Pamietacie pierwsze informacje z Urzedu Marszałkowskiego ? To Wam przypiomnę. Jesli nie zbudujemy lotniska to 300 mln przejdzie nam kolo nosa . I nie bylo wowczas zadnej innej alternatywy . Skąd sie wiec teraz to wzieło ? Rozumiem , ze to tylko Pobozne zyczenie , szczegolnie przed wyborami . ale na litośc nie bądźcie zaslepieni jedynie sluszna partia . Bo i Rydzyk nie pomoze , bo nie ma w tym interesu. Juz jakis czas temu napisalam dlaczego nie bedzie lotniska i dlaczego to nie Krywlany. A zatem jak wyprowadzono juz z Krywlan , to dalej moze i nic nie byc . Ci co potrzebuja poleciec maja kolegow , zmnajomych a nie rzadkow wlasne samoloty . Do Warszawy doleca , a dalej ... Kochany wybiorco mysl jak kolejny raz zaglosujesz na " spadochroniarza " typu Kurski .
        • natt Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 16.06.11, 20:26
          Poczytaj tutaj: www.rpowp.wrotapodlasia.pl/obszary-wsparcia/os-priorytetowa-ii--rozwoj-infrastruktury-transportowej.html
          • competer1 Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 16.06.11, 22:21
            Nie trzeba było być "specjalistą" z Ekotonu, żeby podejrzewać lokalicję lotniska w Sanikach jako błędną. Pisaliśmy tutaj o tym nie raz, ale jak dobrze pamiętam było sporo osób twardo obstających przy tym wyborze. Jak widać samymi życzeniami nie da się nikogo uszczęśliwić.
            • natt Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 16.06.11, 23:03
              competer1 napisał:

              > Nie trzeba było być "specjalistą" z Ekotonu, żeby podejrzewać lokalicję lotnisk
              > a w Sanikach jako błędną. Pisaliśmy tutaj o tym nie raz, ale jak dobrze pamięta
              > m było sporo osób twardo obstających przy tym wyborze. Jak widać samymi życzeni
              > ami nie da się nikogo uszczęśliwić.

              Tyle że to ponoć właśnie z opracowania Ekotonu wynikało, że pod względem wpływu na ptaszki, żabki i kwiatki, czyli to co liczy się przy decyzji środowiskowej, ta lokalizacja jest najlepsza.
              • competer1 Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 17.06.11, 11:08
                Dla tego specjalistów ująłem w cudzysłów. Jest również opcja, że projekt Saniki został stworzony i potem przewpchnięty na życzenie kogoś mocno tym zainteresowanego. Ktoś sugerował takie rozwiązanie zagadki.
                • natt Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 17.06.11, 11:45
                  Z przyrodniczego punktu widzenia najlepsze byłyby Krywlany. Nie poszerzasz strefy mocnej antropopresji, blisko, teren zdegradowany, las solnicki w części nawet formalnie nie jest lasem a reszta wartości przyrodniczej nie przedstawia. Saniki - w dorzeczu Narwi i Biebrzy, Topolany - droga podejścia nad rezerwatem Gorbacz, dwie ostoje naturowe za miedzą, rzut beretem do zwartego masywu Puszczy Knyszyńskiej, w dodatku obszar nie zdegradowany ośrodkami antropopresji.
                  • competer1 Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 17.06.11, 17:33
                    Ja natomiast uważam, że najlepszy byłby ten wariant między Jeżewem a Łomżą. Nie pamiętam nazwy. Ludziska nie oponowali, wręcz stawiali transparenty z zachęcającymi hasłami typu "Tu będzie lotnisko". Łomżyniakom również należy się jakies udogodnienie, a ekspresówka z Białegostoku zminimalizowałaby kłopoty z dojazdem. Po góra 30 minutach byłoby się chyba na miejscu.
                  • stach.konwa Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 18.06.11, 09:30
                    Wersja w okolicach Zabłudowa (Żuki bodajże) też jest niezła. Jednak moim zdaniem wystarczające byłoby niewielkie lotnisko dla taksówek powietrznych. Wielkie lotnisko to tylko wyrzucanie pieniędzy. Juz nie chodzi o to, że nie bardzo będzie stamtąd dokąd polecieć. 60 km na wschód jest lotnisko w Grodnie z 4 km pasem startowym i dużą iloscią miejsca na cargo. Nie można wykluczyć, ze przy naszym tempie prac na Białorusi po Łukaszence dawno będzie pozamiatane i kraj ten zacznie się integrować z europą.
                    • natt Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 18.06.11, 10:17
                      Dokładnie
                      • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 18.06.11, 15:42
                        "Dokladnie" - "wishful thinking".
                        Czyli z polskiego na nasze - dzielenie skory na niedzwiedziu.
                        Kazdy pomysl by wiazac jakakolwiek inwestycje bialostocka z prognozowaniem jak skonczy satrapa jest ciut kuriozalny.
                        Satrapowie sa bowiem nieprzewidywalni. Czy to w Korei Polnocnej, gdzie zyjacy pol-bog ceduje swoje nieziemskie uprawnienia na syna, czy wszyscy satrapowie z bliskiego Wschodu udajacy ojcow kolejnych narodow.
                        Ojcow narodu normalni ludzie musza potem wyrywac z korzeniami bo ojcowie narodu maja wlasciwosci pleniacego sie zielska.
                        Tak i z Lukaszenka.
                        Tak i z liczeniem na "wspolprace" z satrapa.
                        Ergo, kazdy, ktoremu mile zakonczenie planowanej inwestycji niech liczy jedynie na wlasne wloscie.
                        • stach.konwa Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 18.06.11, 17:43
                          Proponuję zatem, żeby entuzjaści lotniska z jednym pasem, jednym dziennie samolotem i bez cargo sami sfinansowali tę inwestycję debilniejszą nawet, niż kupa piachu na krywlanach przypominająca ekskerement przelatującego przypdkiem pterodaktyla, który sobie popuścił tudzież "opera": pomnik pychy nowobgackich snobów z naszego miasta. Budujta te debilizmy za swoje, nie za moje.
                          • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 18.06.11, 18:16
                            "Stachu" (konwowy), a od kiedy to wysta sie dorobili takiego szmalu, ze zostalista, jak czytam, glownym finansjerem bialostockiego lotniska?
                            Zachowujeta sie tu akurat, jak na pierwszego snoba przystalo, dosc obcesowo bo odsadzata od czci i wiary wszystkich tych, ktorym zalezy na uporzadkowanym visage miasta.
                            Wy zas tu, o "ekskerementach" pterodaktylowych i roznych tam takich operach, ktore ponoc "ktos popuscil sobie".
                            Jak rozumiem, nigdy zatem nie przestapicie progu bialostockiej opery a raczej, niczym Janko Muzykant, brzekolic sami bedzieta hen, gdzies na rozstajach.
                            A robta jak chceta.
                            Jednego nie powinniscie jednako zapominac nawet dysponujac takim szmalem, ze to niby od was zalezy lokalizacja lotniska; mianowicie nawet dzieci juz wiedza, ze ta ociupinka polany wsrod wylysialych przy-bialostockich laskow zwana Krywlanami na ktorej udawalo sie dotad ladowac sprawnym lotnikom oblatujacym malutkie ruskie "Kukuruzniki", jest naprawde za mala na jakiekolwiek lotnisko o wspolczesnych parametrach.
                            Nie mowiac juz o lotnisku z druga linia ladowania czy z dojazdami do rozrzadu Cargo.
                            "Stachu" (konwowy), to juz nie czasy kurpiowskich weselisk...
                            • stach.konwa Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 19.06.11, 11:26
                              Kurpiowskie weseliska były skromne, gdyż Kurpiowie bogactwem nie grzeszyli. Są rozsądnym oszczędnym narodem. Dlatego:
                              - nie budują "opery", która jest finansową studnią bez dna i która zrujnuje budżet województwa na kulturę, która jest czymś znacznie więcej, niż tzw. muzyka poważna zominowana przez snobów i szpanerów; poza tym, gdy chcę posłuchac porządnej opery, porządnego koncertu, stac mnie na to, by pojechać tam, gdzie mam pewność, że bedę obcował z porządnym wykonaniem, prownicjonalne koncerciki mnie nie interesują,
                              - nie budują lotniska, na którym samoloty będą latać dwa razy na dobę, a którego rentowność może być taka, jak sławetnego lotniska koło Zielonej Góry,z którego w 2008 roku płacąc za bilety skorzystało 6 (słownie sześć osób).
                              Poza tym Kurpie mają niezły gust, co możesz po ich sztuce ludowej sprawdzić, dlatego nie daliby sobie wcinąć kitu, że kiczowata kupa piachu, przy której dotychczas obyczaj miały parki kopulować, menele żłopać browary i kierowcy "palić gumę", że jest porządkowaniem visage miasta, a po prostu takiego wciskacza kitu frycka zwyczajnie by pogonili.
                              --------
                              Krywlany są za małe na wielkie lotnisko, nie przeczę, wystarczy, że przeczytasz ze zrozumieniem, a zorientujesz się, że uważam, iż wielkie lotnisko nie jest nam do niczego potrzebne. A cargo na tym lotnisku w ogóle nikt nie planuje i nie planował.
                              • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 19.06.11, 17:10
                                Zaczne od wyrzucania wszystkich kotow za ploty.
                                Narod kurpiowski choc nie grzeszyl mamona to byl jednak bardzo chedogi, pracowity i generalnie - prawy.
                                Szacun Kurpiom!
                                Natomiast jesli chodzi o inne sprawy jak np., proponowane, nowe bialostockie lotnisko to juz jest zupelnie inna innosc.
                                Nowe lotnisko to nie tylko sprawa latania dla paru pan czy panow to sprawa wejscia na poziom wspolczesnej metropolii w Unii Europejskiej. Imponderabilia sie licza; albo nalezy sie do ligi miast z wlasnym lotniskiem, gdzie moga bezpiecznie ladowac samoloty o wspolczesnych parametrach albo pozostaje sie metropolia cieni gdzie jest duzo gestow, picow, micow i roznych tam takich, zas zadnego konkretu. Bialystok przyszlosci bez lotniska przyszlosci pozostanie nadal owa slynna potiomkinowska niby - aglomeracja.
                                Czyli, z przodu liceum z tylu muzeum.
                                Politycy w Warszawie beda nadal picowac o jakims tam "zrownowazonym rozwoju" aglomeracji bialostockiej a z tylu beda nadal referowac o tym wschodnim rezerwacie pokazowym gdzie zyja jakby ciut malo myjace sie zubry.
                                Bialostocka kwatera - "Losiowy Kat", destynacja gdzie trzeba sobie podstemplowac delegacje a wieczorem dobrze popic a potem jak najszybciej spieprzac do "wielkiego swiata".
                                Bialystok - rezerwat pokazowy dziwnych ludzi mowiacych jakims "zacjongajacym" dialektem.
                                Dziwne, ale mieszkancy i wladze rownie "daleko-wschodniego" Rzeszowa wydaja sie nie tylko rozumiec wyzwanie XXI-go wieku - polaczenie ze swiatem nowoczesnym lotniskiem ale tez z duzym sukcesem przeskakuja kolejne przeszkody i buduja , i buduja to swoje, nowoczesne, lotnisko...
                                A Bialystok?
                                Obawiam sie, by slowa jednej z piosenek mojej ulubionej Hanki Ordonowny nie staly sie przepowiednia, gwozdziem do trumny dla perspektyw rozwoju i miasta i aglomeracji bialostockiej: "gdy okazje te ominiesz, tos przepadl, to juz zginiesz; szczescie bylo i mogles je miec!"
                                Zaledwie w XIX-tym wieku mala osada otaczajaca zalozenia ogrodowo-palacowe Branickich i lezaca przy Bialce zostala polaczona koleja z wielkimi wowczas centrami i handlu i przemyslu - St. Petersburgiem i Warszawa i voila'! - Sto piecdziesiat lat pozniej - aglomeracja.
                                Dzisiaj zas taka koleja petersburska sa destynacje polaczen samolotowych z Warszawa, Wroclawiem, Gdanskiem czy krakowem a takze i z "nowym" jeszcze wiekszym, St. Petersburgiem.
                                Bialystok uschnie, niczym nie podlewana roslinka, bez nowoczesnego lotniska.
                                • stach.konwa Re: Nowy przetarg - przesunięcie środków . 19.06.11, 18:20
                                  jedno pytanie:
                                  - ile pieniędzy z twoich podatków pójdzie na to lotnisko?
                                  Bo jak nic to się zamknij
                                  I jeden fakt-
                                  w roku 2010 zbudowano w japonii linię kolejową Tokio- Osaka. Bagatela, 600 km. Uznano, że to taniej, niż utrzymywać przelot (nie lotnisko): szybciej sie dojedzie ( nie ma odpraw), więcej ludzi skorzysta. Aha, te 600 km pociąg pokonuje w godzinę.
                                  ----
                                  No ale japończycy to nie fryce, co lotniskiem chcą zasłaniać słomę wyłążącą z butów.
                                  \----
                                  Frak pasuje w trzecim pokoleniu, więc twoim wnukom będzie jak znalazł.
    • jot-23 przypomina mi to budowe obwodnicy 18.06.11, 16:36
      u mnie na wsi

      30 lat temu dostali grant na budowe 20 kilometrowego odcinka obwodnicy (wokol naszej , heheh 40-tysiecznej aglomeracji) - przez 30 lat wydali ok 100 milionow dolarow na "ekspertyzy" i takie podobne.... i dalej , jak przed 30-tu laty jest tylko szczere pole.... wiec nie jestescie odosobnieni w biurokratycznym bezwladzie ( Williston Circumferential Highway )
    • krzysztofbrunon Nowy przetarg na raport dla lotniska 20.06.11, 02:35
      Panie prezydecie Truskolaski zchęcam Pana by wziął pan sprawy w swoje ręce i poszedł śladem jednego z najlepszych włodarzy w Polsce z miasta mniejszego od Białegostoku polożonego gdześ na peryferiach kraju które dla naszego mista powinno być wzorem a więc...
      Rzeszów ma lotnisko międzynarodowe, a Białystok cały czas nie ma żadnego
      Białystok cały czas jest na etapie planowania budowy lotniska. Traci czas na dyskusje, gdzie ma być ono zlokalizowane. Tymczasem inne polskie miasta jakoś sobie poradziły. Rzeszów ma już lotnisko międzynarodowe z regularnymi połączeniami do Anglii, Irlandii i USA.

      r e k l a m a


      Jan Kwasowski z Gazety Wyborczej rozmawiał z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa na temat sukcesu rzeszowskiego lotniska oraz szans na powstanie portu dla Białegostoku.

      Niech pan zdradzi tajemnice waszego sukcesu.
      Tadeusz Ferenc - To miłe, że traktujecie nas jak ludzi sukcesu, ale lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem istnieje od dawna. Latało się stąd już w latach 60. i 70.

      Nasze lotnisko na Krywlanach powstało jeszcze przed wojną. Ale przez kilkadziesiąt lat nie rozwinęło się, podczas gdy Rzeszów potrafił swoje rozbudować i zmodernizować. Za czyje i jak duże pieniądze?

      Tadeusz Ferenc - Wywalczyliśmy w Sejmie w 2002 roku 117 mln zł. Za niespełna połowę tej sumy zmodernizowaliśmy pas startowy, który ma teraz 3200 metrów i jest jednym z najdłuższych w Polsce. Dzięki temu mamy połączenia nie tylko z Warszawą, ale też z Nowym Jorkiem, Londynem i Dublinem. Pół godziny temu skończyłem rozmowy ze Szwedami, którzy chcą uruchomić kolejne rejsy - do Europy zachodniej i do Newarku w USA. Teraz za resztę pieniędzy chcemy wybudować nowoczesny terminal.

      Kto jest właścicielem Jasionki?

      Tadeusz Ferenc - Marszałek województwa i Polskie Porty Lotnicze. Miasto chce dopiero wejść do tej spółki.

      Ilu trzeba mieć pasażerów w ciągu roku, żeby do lotniska nie dokładać?

      Tadeusz Ferenc - Nie można tak myśleć. Liczy się co innego - łatwe połączenia ze światem i ogromne możliwości rozwoju. Białystok i Rzeszów leżą w podobnych zakątkach, blisko granic. Ważne jest, żeby z takich miejsc błyskawicznie dostać się do Warszawy czy do Londynu. Mam wrażenie, że z Podlasia nie mniej ludzi niż z Podkarpacia pracuje w Anglii i Irlandii. Oni muszą mieć łatwe i szybkie połączenia w obie strony. Ruch lotniczy rośnie lawinowo. Teraz mamy ponad trzysta tysięcy pasażerów rocznie, a przewidujemy, że w ciągu najbliższych kilku lat liczba ta zwiększy się do ośmiuset tysięcy albo miliona.

      Czy dzięki lotnisku pojawiają się nowi inwestorzy?

      Tadeusz Ferenc - Oczywiście, to nasza główna dźwignia rozwoju. Właśnie przygotowaliśmy kolejne siedem hektarów, na których niemiecki koncern wybuduje fabrykę silników odrzutowych.

      Czy połączenia ze światem mają wpływ na ruch turystyczny?

      Tadeusz Ferenc - Z tym jest gorzej, bo rozwój turystyki hamuje wyłącznie brak hoteli. Budujemy nowe, jednak póki nie oddamy ich do użytku, będzie krucho.

      Pan jest od wielu lat prezydentem. Jaki jest pański udział w rozbudowie tego lotniska? Czyli - inaczej mówiąc - ile mogą władze miasta, zarząd województwa, wojewoda, posłowie?

      Tadeusz Ferenc - Prezydentem jestem dopiero drugą kadencję, ale wcześniej byłem posłem, lobbowałem za modernizacją lotniska. Tajemnica sukcesu tkwi w tym, żeby wszystkie władze i wszyscy parlamentarzyści - bez względu na orientacje polityczne - mówili jednym głosem i zabiegali nieustannie w Warszawie o interesy regionu. Mam nadzieję, że Białystok wraz z nami będzie domagał się budowy drogi S-19.

      W Białymstoku wciąż trwają dyskusje, gdzie ma być lotnisko regionalne - na obrzeżu miasta czy kilkadziesiąt kilometrów dalej. Co pan by doradził?

      Tadeusz Ferenc - Lotnisko w żaden sposób nie przeszkadza miastu. Prezydent Białegostoku powinien mieć je pod ręką, bo to stwarza możliwości ściągnięcia inwestycji. Jasionka jest teraz ze trzy kilometry od granic Rzeszowa, ale chcę mieć ją w mieście. I tak będzie, bo Rzeszów od stycznia powiększy swoje terytorium o 70%. Stoczyliśmy o to prawdziwą wojnę, włącznie z pikietowaniem ministerstw. Teraz następne sołectwa tworzą komitety, żeby je też przyłączyć - najczęściej wbrew woli i chęci gminnych władz.

      U nas też mieszkańcy tworzą komitety, ale po to, żeby zaprotestować przeciwko planom budowy lotniska. Twierdzą, że hałas będzie im przeszkadzał, choć z ekspertyz wynika co innego.
      Tadeusz Ferenc - Protesty to rzecz normalna. Jak chcę zburzyć rozlatującą się stodołę gdzieś na peryferiach, żeby pobudować coś nowoczesnego, to też mam protest. Prezydent Białegostoku nie powinien na to zważać, tylko przeć do realizacji swoich celów. Po męsku, z pełną determinacją.

      Czy przy modernizacji Jasionki trzeba było wywłaszczać grunty, odlesiać, odrolniać?

      Tadeusz Ferenc - Na szczęście nie, zmieściliśmy się w granicach lotniska, ale gdyby nawet, to w magistracie i u marszałka są ludzie, którzy zajmują się załatwianiem takich spraw.

      Ile miejsc pracy daje lotnisko ?

      Tadeusz Ferenc - Sporo, ale nie o to chodzi. To tylko ułamek dobra, które tutaj spływa dzięki lotnisku. I dzięki inwestorom, którzy chcą obok Jasionki budować swoje fabryki.
      • competer1 Re: Nowy przetarg na raport dla lotniska 20.06.11, 07:21
        300 tysięcy pasażerów w ciągu roku to ponad 800 dziennie i rośnie to podobno lawinowo. Nasze lotnisko pełne obłożenie miało mieć w 2048 roku. Początkowo liczono na 2-3 loty dziennie. Ktoś z Ekotonu miał słaby dzień podczas liczenia czy prezydent Rzeszowa o marzeniach tylko wspomina? Analitycy przecież na czymś musieli się wzorować. Z wywiady wynika, że Krywlany byłyby dobrym wyborem. No ale tam notable siem bobudowali i nie będzie im Boening po ich niebie latał.
        • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Nowy przetarg na raport dla lotniska 20.06.11, 17:57
          Boze, jak ciezko sie polemizuje ze "Stachem" (od konwy).
          Primo, polowe swego czasu traci na obrazanie oponenta w slowie pisanym (rozne takie zagrywki ze "sloma w butach" i tym podobne tricki malej myszki Fiki-Miki).
          Secundo, uparl sie wzial niczym stary, uparty jak koziol, Kurpiok i co rusz mi pod nos wtyka swoj pognieciony kwitek, ze on jakies tam podatki placi i dlatego uwaza, iz jego argumenty winny miec wieksza wage od moich.
          Furda logika.
          Furda sens.
          Uwaza, ze skoro (bo tak mu sie wydaje), placi podatki o jedna zlotowke wiecej odemnie to tylko z tego powodu jego argumenty powinny miec wieksza wage.
          Co za nonsens!
          Toby znaczylo, ze kazdy, nawet najglupszy argument pana Kulczyka bylby o kilka milionow razy lepszy od argumentow niejakiego "Stacha", uzywajacego konwi (bo przeciez pan Kulczyk placi podatki dla polskiego Fiskusa kilka milionow razy wieksze od naszego Kurpioka).
          A przynajmniej ja zakladam, ze pan Kulczyk te podatki placi bo sam jestem, jak mysle, i bogobojny i prawomyslny.
          I t.p. i t.d.
          A teraz ad rem, czyli, niby blyskotliwej odpowiedzi "Stacha" (konwowego), przeciw budowie lotniska w Bialymstoku. Nie mam ani czasu ani ochoty by czas tracic na nikomu niepotrzebne walkowanie spraw oczywistych dla specjalistow a ktorymi "Stachu", niczym kramarczny zongler, sypie po oczach gawiedzi.
          Chodzi mi o jego zupelnie nieprawdziwa wypowiedz o zbudowanej ponoc w Japonii jakiejs tam linii kolejowej gdzie to odleglosc ponad 600 KM, jakis mityczny japonski pociag pokonuje w ciagu jednej godziny.
          Wstydze sie teraz siebie, ze babrze sie w blocie czyichs bzdur i bzdurek by pokazac przykladnie kolejne oszustwo intelektualne zapalonego dyskutanta, ktory w ferworze argumentacji ucieka sie do lgania w zywe oczy niczym niegdysiejsze zuliki z ulicy Sosnowej.
          Otoz decyzje o budowaniu lub nie budowaniu lotnisk w Japonii sa zasadniczo odmienne tam ze wzgledu na polozenie tamtejszych miast na niegdysiejszych przejsciach pomiedzy gorzystymi graniami. I jak to porownywac do terenow plaskich niczym stol tatusiowy, polskiego Mazowsza czy Podlasia?
          Gdzie Rzym a gdzie Krym? (Och, przepraszam, Japonia?).
          Dalej.
          Rzeczywiscie, budzace zazdrosc, szybkosci najszybszych specjalnych pociagow podrozujacych w Japonii, pomiedzy kilkoma wybranymi centrami urbanistycznymi, osiagaja srednia szybkosc w granicach pomiedzy 250 KM/godz a 290 KM/ godz.
          Taka szybkosc powoduje u mnie mimowolne otwarcie sie buzi w podziwie ale, to ciagle jeszcze nawet do piet nie dorasta jakims tam wydumanym przez "Stacha" mitycznym szybkosciom - 600 KM/godz.
          Slowem, nawet w goracej dyskusji winnismy sie trzymac granic przyzwoitosci w lganiu w zywe oczy.

Pełna wersja