Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko

26.06.11, 16:56
Hmm, szkoda ze Pan Panie Redaktorze nie byl na zajeciach z MBA na UwB prowadzonych po angielsku, gdzie kadra naukowa ze Szwajcarii płakała ze śmiechu omawiając możliwości rozwoju naszego regionu. Śmiech zaczął się od kwestii lotniska oczywiście.
Argumentując podobnie jak Pan, można by stwierdzić, że po co nam drogi, przeca Zenek z Baśkom i tak niewiele jeżdżom to i do stolycy jeździź po duperele nie bendom przeca, a ze stolycy to po co do nas jeździź majom? Krowe szfagra zobaczyć? A co oni krowy durne nie widzieli?

Lotnisko Panie redaktorze to NIE tylko ruch pasażerski, ale też cargo, o czym zapewne Pan nie wie. Poza tym - nawet jeśli patrzymy tylko na ruch pasażerski, to proszę zauważyć dziwną rzecz - wszystkie bez wyjątku lotniska w kraju DYNAMICZNIE się rozwijają. WSZYSTKIE. Nie jest to informacja która powinna spowodować zadanie sobie pytania "dlaczego"? Ano może dlatego, że jak Zenek z Baśkom bendom mogli se polecieć do Mediolanu za 50 zeta, to se polecom, a czemu nie kurna? Ja se latam z Okecia do Oslo Torp za 75zl, samoloty do Gdanska tez sa pelne. I jeszcze jedno - nie lata Pan jak widzę to pewnie Pan nie wie, że tanie linie często korzystają z lotnisk ościennych jako niby centralnych. Przykładem jest Oslo/Torp choćby - ale nie tylko, wiele innych - gdzie z lotniska do Oslo jest jakies 140km?

Prosze sie nie obawiac, nasze miasto nie jest taką zaplutą dziurą jak Pan Redaktor raczył przedstawić, że ludzie ino na saksy latajom. Jestem pewien, ze nasi mieszkańcy byliby bardzo zainteresowani oferta tanich linii, nawet jesli wylot do takiego Luton, czy innego Mediolanu odbywalby sie raz, dwa razy w tygodniu.

Poza tym zapomniał Pan o tym, ze ktos moze chciec przyleciec tutaj. Szokujące prawda? Białowieża taka na przykład, jeziora na suwalszczyźnie... ehh, nie chce mi się wymieniać. Jeśli Białystok (w sensie przedsiebiorcy) będzie w stanie przedstawić ofertę - przelot, hotel na weekend, powrot - 99euro, to prosze mi wierzyc, samoloty będą pełne. Poza tym sa jeszcze biura podróży dla których nowa wyspa na mapie z pewnoscia bedzie znakomitym kąskiem.

Pisze Pan o Grodnie. Prosze mi powiedzeć, jak Pan sądzi, kiedy Białoruś będzie w strefie Szengen? To znaczy kiedy obywatel UE bedzie mógł wskoczyć sobie do samolotu "w kapciach" jak do PKS-u i bez kontroli, wiz, wyskoczyć w Grodnie? Poza tym dlaczego chce Pan oddać palmę pierwszeństwa i centrum w regionie dla Grodna?

Panie Redaktorze, napisal Pan tu swoje przemyślenia i wątpliwości, rozumiem to. Ale czy naprawde tak trudno było się chwilę zastanowić, poszukać, poczytać?
    • voyshick Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 17:04
      A ja Szanownemu Panu Autorowi na przekor powiem, ze wlasnie, tak, lotnisko trzeba zbudowac i to jak najszybciej. Nie bede sie tu za duzo rozpisywal, podam tylko przyklad Rzeszowa ktore tez na uboczu lezy, a ilosc pasazerow odprawianych z tamtego lotniska w bardzo szybkim tempie rosnie. Podlasie to jedyna biala plama na mapie Polski gdzie lotniska brak. I prosze sie nie martwic, ze nie bedzie komu stad latac: prosze popatrzyc ilu emigrantow ma ten region: w USA, UK, Irlandii, wielu tez sie znajdzie w Niemczech, Holandii czy Francji. Kryzys, nie kryzys, tam caly czas mieszkaja ogrooomne grupy emigrantow z tego regionu. Do tego dodac jeszcze mozna potencjalych turystow z Zachodu chcacych odwiedzic nasz region (dla turystow z Zachodu o wiele atrakcyjnieszy niz wieksza czesc Polski), plus podroznych z Litwy, Bialorusi, czy Ukrainy; tak tak, pasazerow z tych dwoch krajow wymienionych na koncu takze bedzie tu duzo, jak linie low-cost beda mialy stad loty (takich tanich linii tam brak lub sa w sladowei ilosci). Dodatkowo nawet osmiele sie dodac jakies loty krajowe, typu Szczecin, Wroclaw czy Poznan i juz wizja lotniska robi sie calkiem sensowna.

      To ze Szanowny Pan Autor nie potrzebuje lotniska to jego wylacznie prywatna sprawa. Prosze sie nie wypowiadac za tych, ktorzy na nie czekaja, jak pies na kosc!
      • rika48 Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 17:14
        Jasne! Po co nam lotnisko? Po co nam Rynek Kosciuszki? Po co nam teatr? Coby chlali piwsko na betonie? Coby inteligenty na sztuki patrzyli jakies? Toz telewizja jest.A piwo mozna w biedronce i w domku wypic...Z tą droga do Warszawy to tyz niepotrzebnie. A kto to bedzie utrzymywac? Jak se jeden z drugim byznesmen kce to niechaj helikoptera kupi.No, wreszcie Gazeta stanela słusznym murem przeciw takim rozrabiakom, co to za nasze pieniadze chca drogi, opery i lotniska budowac! A wara wam! Nasze oćce tu żyli bez takich to i my mozem!
        A lotnisko? We lbach sie przewraca. Moze jeszcze na Kanary albo jakie inne Egypty latac bedą?A kogo stac na to, ja się pytam? Ino przekreciazy , prywaciazy i tych , no co to redaktorow w gazetach udajom..
    • voyshick Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 17:10
      hmm... widze partisan76 ze w tym samym czasie splodzilismy dwa komentarze w podobnym tonie. Wkurza mnie, jak jakis dziennikarz nie kuma nic w temacie i pisze takie rzeczy. Noz sie w kieszeni otwiera...

      Pozdrawiam
      • klaun.szyderca Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 17:48
        Ja jednak muszę się zgodzić z autorem tekstu - jeżeli sam inwestor zakłada rentowność lotniska dopiero w 2034 (za 23 lata!) to nie zastanawia Cię to? Naprawdę sądzisz, że oferta połączeń będzie dość bogata, a przewoźnikom nie trzeba będzie z budżetu dopłacać, aby tu latali (np. znacznie w sumie większe Bydgoszcz + Toruń muszą)? Rolę "taniego" ościennego lotniska dla Okęcia przejmie Modlin a nie pierdziszewo większe pod Białymstokiem.

        Nie jestem wrogiem budowania czegokolwiek, też leży mi na sercu rozwój miasta. Ale chodzi o sens ekonomiczny przedsięwzięcia, w momencie gdy do największego lotniska w kraju, oferującego najlepszy wybór połączeń mamy zaledwie 200 km, czyli tyle co nic.
        • voyshick Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 18:30
          klaun.szyderca napisał:

          > Ja jednak muszę się zgodzić z autorem tekstu - jeżeli sam inwestor zakłada rent
          > owność lotniska dopiero w 2034 (za 23 lata!) to nie zastanawia Cię to? Naprawdę
          > sądzisz, że oferta połączeń będzie dość bogata, a przewoźnikom nie trzeba będz
          > ie z budżetu dopłacać, aby tu latali (np. znacznie w sumie większe Bydgoszcz +
          > Toruń muszą)? Rolę "taniego" ościennego lotniska dla Okęcia przejmie Modlin a n
          > ie pierdziszewo większe pod Białymstokiem.
          >
          > Nie jestem wrogiem budowania czegokolwiek, też leży mi na sercu rozwój miasta.
          > Ale chodzi o sens ekonomiczny przedsięwzięcia, w momencie gdy do największego l
          > otniska w kraju, oferującego najlepszy wybór połączeń mamy zaledwie 200 km, czy
          > li tyle co nic.

          Odpowiem tak: nie jestem ekspertem od wyliczen kosztorysow ani innych takich tam, ale jedno Ci powiem: oczywiscie dobrze jest gdy lotnisko zarabia samo na siebie, ale nie jest to konieczne, BO, najwazniejsze jest, aby w skali regionu bilans byl dodatni! Tzn. przykladowo (liczby wziete z sufitu), gdybysmy placili za koszt utrzymania lotniska w skali roku 5 mln ale za to mielibysmy dodatkowe przychody z turystyki czy inwestycji na poziomie 10 mln to bilans bylby na +5 mln. I dla tego Bydgoszcz doplaca do lotniska, bo im sie to po prostu oplaca. Ot co.

          A argument, ze do najblizszego lotniska mamy TYLKO 200 km zbije smiechem :). Moze dla Ciebie to "tylko" 200 km, dla wielu osob jest to bardzo duzo. Czy wiesz, ze wiele osob lubi sobie poleciec na weekend do innego miasta w innym kraju, ot tak zwyczajnie: przylot w piatek wieczorem, wyjscie na miasto do knajpy czy na koncert, zwiedzanie miasta w sobote i w niedziele powrot. Te 200 km najczesciej uniemozliwia na takie cos, bo brakuje czasu (szczegolnie, gdy wiele lotow z tanich linii sa o dziwnych godzinach, np. przylot o 22.30 czy wylot o 6.00 rano). W Europie Zachodniej to bardzo popularna metoda na spedzenie weekendu, w Polsce powoli tez tak sie robi...

          A to jest tylko jeden z wielu argumentow dlaczego 200 km to za duzo.
          • Gość: Gość Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko IP: 62.29.140.* 18.09.12, 12:40
            I tu popieram kolege voyshick w całej rozciągłości. Czasem te 200km przesądzają o wszystkim. Kiedy patrze na loty z takich Balic pod Krakowem to zal ściska. Z chęcią bym poleciał na do Itali, Hiszpani czy w jakieś fajne miejsce własnie na weeknd. Tylko tam i z powrotem... ale jak pomyślę ile czasu zajmuje dojazd z Białegostoku do Krakowa to okazuje się, że więcej czasu spędzę w drodze do Krakowa niż poza granicami kraju. Modlin otwiera pewne możliwości ale te 200km.. niestety czasem też jest zaporą. Koszt dojazdu czasem jest wyższy od biletów lotniczych (patrz loty np. do Brukseli). Jak już decydujesz się dojechac swoim autem to parking tez kosztuje plus paliwo... Nikt mi nie wmówi, że lotnisko to zbędna fanaberia w naszym regionie.
            • wwredny żal sciska ... 18.09.12, 13:09
              jak widze trolli wyciagajacych watek sprzed ponad roku
              • Gość: Gość Re: żal sciska ... IP: 62.29.140.* 18.09.12, 13:40
                Oj tam oj tam i co ze z przed roku. Ale temat nadal aktualny. A ja się na niego natknąłem akurat dziś. To co już nie mogę się wypowiedzieć?
                • wwredny Re: żal sciska ... 18.09.12, 13:48
                  Gość portalu: Gość napisał(a):

                  > Ale temat nadal aktualny.
                  haha jasne

                  > A ja się na niego natknąłem akurat dziś.
                  Moze powiedz jak to zrobiles? Na ktorej stronie byl ten temat? Na 20-ej? Czy dalej? Chyba nie powiesz ze sprawdzales setki tematow bo miales cos niezwykle istotnego do dodania w tymze wlasnie temacie.

                  > To co już nie mogę się wypowiedzieć?
                  Zalezy co sie ma do powiedzenia i w jakim temacie. Nie wiem czy kogokolwiek obchodza twoje problemy z dojazdem do Krakowa czy Modlina by poleciec do Wloch na pare godzin.

                  Dla mnie to zwykle trollowanie.
                  EOT.
                  • Gość: Gość Re: żal sciska ... IP: 62.29.140.* 18.09.12, 14:03
                    > > Ale temat nadal aktualny.
                    > haha jasne
                    A co temat przestał istnieć?

                    > Moze powiedz jak to zrobiles? Na ktorej stronie byl ten temat? Na 20-ej? Czy da
                    > lej?
                    proszę tu link bialystok.gazeta.pl/bialystok/0,114123.html?tag=lotnisko

                    Chyba nie powiesz ze sprawdzales setki tematow bo miales cos niezwykle ist
                    > otnego do dodania w tymze wlasnie temacie.
                    Specjalnie nie sprawdzałem ale temat lotniska akurat mnie bardzo interesuje wiec czytam artykułu na ten temat.
                    > Zalezy co sie ma do powiedzenia i w jakim temacie. Nie wiem czy kogokolwiek obc
                    > hodza twoje problemy z dojazdem do Krakowa czy Modlina by poleciec do Wloch na
                    > pare godzin.
                    To był przykład zresztą nie tylko mój (poczytaj sobie inne wątki) przemawiający za budową lotniska.
                    I To Twoja sprawa kogo uważasz za trolla. W sumie odpowiadając na moje posty sam trollujesz, ponieważ nie wnoszą one nic do głównego wątku.
                    Pozdrawiam.
        • partisan76 Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 18:34
          Masz rację, że Modlin przejmie, ale tylko do czasu :) Szacunki rozwoju rynku lotniczego w Polsce są takie, że już dziś wiadomo, że nie opłaca się rozbudowywać okęcia, tylko potrzebne jest duze lotnisko poza miastem (tak jak w koncu musialo zrobic Oslo, nie miało wyjścia)
          Malenkie lotnisko Torp, gdzie czesto latam jest mocno obłożone, podobnie jak port Gardemoen - oslo (wielkosci naszego aktualnego okecia dwuterminalowego) ktory juz zaczyna pekac w szwach. a przypominam, ze Norwegow jest tylko 4 miliony.

          Nie wiem jakie zalozenia przyjął inwestor, moze trzeba poszukac innego inwestora ;), ale wiem, ze lotnisko jest nam potrzebne, bo po prostu zaczynamy ISTNIEC na mapie zarowno turystycznej, jak i biznesowej.

          Oczywiscie, ze lotnisko nie rozwiaze wszystkich problemow, to tylko poczatek i to az mozliwosci. Co z tym lotniskiem zrobimy, jak wykorzystamy jego mozliwosci, to juz tylko i wylacznie nasza sprawa.

          i na koniec - jesli ktos twierdzi, ze 200km to takie nic, to juz spiesze wyjasnic. Otóż,zeby wyleciec z okecia o 19, to musze byc na peronie w Białymstoku o 13.40 - kupic bilet, potem jazda trzy godziny do stolicy, w luksusowych warunkach, potem z centralnego jazda na lotnisko i masa wolnego czasu, bo nastepny pociag bylby za pozno. Tak naprawde cały dzien w diably.

          a teraz opowiem jak to by wygladalo, gdyby lotnisko bylo w białym. odlot o 8. Melduje sie na lotnisku z bagazem podrecznym o 7:15. Nie mam nic do zdania, odprawa zrobiona w internecie. Wsiadam do samolotu pol godziny pozniej, jestem w Norwegii o 10, dzien sie dopiero zaczyna.

          Ja rozumiem, ze w naszym słodkim zaścianku byznesmen jak nie ma swego lodrzutofca, to co to panie za byznesmen? Musze jednak rozczarować - biznes, korporacje, to nie tylko prezes w łodrzutocfu, ale ogromna liczba ludzi, ktorzy lataja regularnymi liniami, bo tak po prostu pracują. Jesli mamy do wyboru białystok bez lotniska i powiedzmy inna, podobną aglomeracje ale z lotniskiem, to nawet powieka nie drgnie przy wyborze.

          Pytanie nie powinno brzmiec "czy stac nas na lotnisko" ale "czy stac nas na brak lotniska"?
      • grzybowaty Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 17:59
        jeden człek napisał cztery posty w 15 min, z czym tu dyskutować ..?
        a artykuł - świetny. Więcej głosów rozsądku !
        • engelion Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 22:13
          no właśnie - człeku - dla Ciebie i autora powinno się załadować więcej rozsądku :). Jeżeli jesteś tak małostkowy to Ci gratuluję. Tak samo jak by Ci ktoś powiedział po cholerę Ci światłowody?? Możemy połączenia internetowe rozwijać i modernizować na tych samych kablach jakie są. To takie tłumaczenie dla pospólstwa. No chyba, że jeżeli trzeba Ci tłumaczyć co to są światłowody ???
        • Gość: Gość Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko IP: 62.29.140.* 18.09.12, 12:48
          A co to za rozsądek - cofać się w rozwoju? Suwałki już dawno mają plany zagospodarowania i mają w planach lotnisko, czekają tylko na ostateczną decyzję i jak nie u nas to Tam powstanie. I co ? I znowu do najbliższego nam lotniska będzie ca 200km..
          Pytanie powinno brzmieć nie" czy mieć lotnisko?" ale" dlaczego tak długo na nie czekamy?"
    • black_halo Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 17:32
      No jasne, turysty zagraniczne nie przyleca bo nie ma hotelu. A czemu nie ma hotelu i bazy gastrnomicznej? Bo nie ma jak dojechac. Wystarczy popatrzec jak wyglada dojazd do Bialegostoku, nie mowiac o dalszych miejscach. Lowcosty w stolicy, np. z Brukseli Chaleroi (Chaleroi lezy 80 kilometrow od Brukseli) laduja o nieprzyzwoitej godzinie 22.40. Zagramaniczny turysta nie wie, ze istnieje mozliwosc dotarcia na Podlasie w srodku nocy Ekspresem Podlaskim ale trzeba przesiedziec na lotnisku 2 godziny, wszystko tam jest wtedy pozamykane a miejsc w busiku chyba tylko 17. Za malo nawet na cwierc Airbusa. Co wiec robi zdeterminowany turysta? Idzie sie przespac w stolicznym hotelu, dojezdza nastepnie pociagiem do Bialegostoku jesli przypadkiem taksiarz na lotnisku nie przekona go do podwiezenia go na Podlasie samochodem za jedyne 200 euro. Jak juz sie dostanie do Bialegostoku to okazuje sie, ze do Bialowiezy chodzi chyba jeden PKS dziennie, podobnie w kierunku powrotnym. Pociagow nie ma wcale.

      Przecietny turysta ma te dwa tygodnie urlopu i tak naprawde to chce w piatek po pracy podjechc nie dalej niz 100 km na lotnisko, wskoczyc w samolot i zaczac urlop. Natomiast wypoczynek na podlasiu jest wylacznie dla ludzi o stalowych nerwach i majacych czas na podroze bo nie ukrywajmy, ze dojazd do Augustowa czy gdzies dalej na suwalszczyzne zmusi czlowieka do zmarnowania conajmniej 2 dni urlopu na podroze brudnym PKSem czy pociagiem. A jak sobie pomysli, ze lepiej wyladowac gdzies blisko hotelu we Wloszech to jasne, ze tam poleci a nie tu.

      Juz nawet nie tylko o turystow chodzi. Dla biznesu jakiegokolwiek niezbedne jest lotnisko. Nikt tu nie przyjedzie zainwestowac jak zobaczy droge do stolicy - ostatnio na mapce bylo pokazane na glowne stronie GW, ze krajowa osemka ma w planach byc zakonczona do 2034 roku. Jeszcze tylko 23 lata i bedziemy mieli ekspersowke. Czy kiedykolwiek odremontuja kolej do jakiegos przyzwoitego poziomu? To dobre pytanie bo szacuje sie, ze zeby pociagi na trasie Bialystok-Warszawa mogly jezdzic z predkoscia 140km/h to trzeba zainwestowac ok. 1mln euro na kilometr czyli 4 mln zlotych czyli na trasie o dlugosci 183 km ponad 700 mln zlotych. Czy ktos wierzy, ze jakakolwiek rzadzaca ekipa da Podlasiu taka forse? Bo ja nie bardzo. Bo nawet jakby juz tory oderemontowali to przeciez trzeba zainwestowac w tabor. Czemu nikt sie nie dziwi, ze na wschod nie jezdzi nawet jedno intercity dziennie, nawet jedne ekspres a juz nie wspominamy o pociagach nocnych.

      Lotnisko na Podlasiu jest potrzebne a taka redaktorzyna z bozej laski to powinna isc i popelenic harakiri z powodu wlasnej glupoty.
    • grzybowaty Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 17:45
      jeden człek napisał cztery posty w 15 min, z czym tu dyskutować ..?
      a artykuł - świetny. Więcej głosów rozsądku !
      • voyshick Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 18:06
        grzybowaty napisał:

        > jeden człek napisał cztery posty w 15 min, z czym tu dyskutować ..?
        > a artykuł - świetny. Więcej głosów rozsądku !

        Ze niby ja i te osoby, ktore powyzej napisaly w podobnym do mojego tonie to caly czas ja? Za przeproszeniem, ale ty grzybowaty durny jestes :)

        Widzisz, ja sie bardzo ciesze, ze sa osoby ktore mysla tak jak ja (podkreslam slowo "mysla") bo to oznacza, ze nie jest tak zle i lotnisko w koncu powstanie. Bo tym osobom ktore wlasnie tu sie rozpisuja pod tym artykulem naprawde zalezy i na to lotnisko czekaja.

        "z czym tu dyskutować ..?"

        Rzeczywiscie wniosles wiele do dyskusji.
      • partisan76 Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 18:37
        grzybowaty napisał:

        > jeden człek napisał cztery posty w 15 min, z czym tu dyskutować ..?


        hmmm... może z podanymi argumentami?
    • followthesun Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 18:07
      Od razu po przeczytaniu artykułu przypomniało mi się to miasto:
      pl.wikipedia.org/wiki/Sura%C5%BC
      I to zdanie:Ostateczny upadek miasta przyniosła budowa w 1862 Kolei Warszawsko-Petersburskiej, która ominęła Suraż.
      • piastpiast Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 27.06.11, 12:29
        to chyba raczej:
        :(((

        jeśli to nas czeka...
    • natt Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 18:18
      partisan76 napisał:


      > Lotnisko Panie redaktorze to NIE tylko ruch pasażerski, ale też cargo, o czym z
      > apewne Pan nie wie. Poza tym - nawet jeśli patrzymy tylko na ruch pasażerski, t
      > o proszę zauważyć dziwną rzecz - wszystkie bez wyjątku lotniska w kraju DYNAMIC
      > ZNIE się rozwijają. WSZYSTKIE.

      Tyle że budowy terminala cargo w Podlaskim w pierwszym etapie budowy nikt nie zakładał. A drugi zaplanowano na święty nigdy. Więc lotnisko miało być czysto pasażerskie. Druga teza jest całkowitym kłamstwem. Większość lotnisk w Polsce się zwija, zwłaszcza od czasu gdy wypięły się na nie tanie linie. Jasionka pod Rzeszowem zlikwidowała ostatnio połączenia do Stanów, bo na Podkarpaciu zabrakło chętnych do latania. O Szymanach pod Olsztynem to nawet nie warto wspominać, pas tam trawą zarasta. A jak zostanie oddany do użytku Modlin, z założenia pod taniochy robiony, to o tym ze Wizzy czy inne rainy przylecą w Polsce w jakieś inne miejsce można będzie zapomnieć.
      • voyshick Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 18:50
        natt napisał:

        > Tyle że budowy terminala cargo w Podlaskim w pierwszym etapie budowy nikt nie z
        > akładał. A drugi zaplanowano na święty nigdy. Więc lotnisko miało być czysto pa
        > sażerskie. Druga teza jest całkowitym kłamstwem. Większość lotnisk w Polsce się
        > zwija, zwłaszcza od czasu gdy wypięły się na nie tanie linie. Jasionka pod Rze
        > szowem zlikwidowała ostatnio połączenia do Stanów, bo na Podkarpaciu zabrakło c
        > hętnych do latania. O Szymanach pod Olsztynem to nawet nie warto wspominać, pas
        > tam trawą zarasta. A jak zostanie oddany do użytku Modlin, z założenia pod tan
        > iochy robiony, to o tym ze Wizzy czy inne rainy przylecą w Polsce w jakieś inne
        > miejsce można będzie zapomnieć.


        Analiza danych sie klania. Wiekszosc lotnisk w Polsce sie zwija??? Prosze, pierwszy lepszy link z lotniska rzeszowskiego www.rzeszowairport.pl/statystyki/ruch_pasazerski/89/0/ruch_pasazerski.html No i co z tego, ze polaczenie do USA zostalo zlikwidowane? Siatka polaczen lotniczych to rzecz dynamiczna, kazde lotnisko na swiecie dostosowuje sie do trendow i potrzeb, tu sie zamyka a tam sie otwiera nowe. Na miejsce zamknietego polaczenia do USA powstalo do Frankurtu Hann, oraz zapewne jeszcze pare innych. Bo teraz Rzeszowiak nie musi latac do Stanow, wybiera Niemcy, Anglie czy Irlandie.

        Ty sie nie boj, powstanie lotnisko w Bialym to i Ryanair sie pojawi. A ze ty nie masz potrzeby lotniska, to nie znaczy, ze inni tez nie. I jak chcesz cos skomentowac, to najpierw sprawdz dane, zeby Ci potem zwyczajnie glupio nie bylo
      • lipowe_lapcie Myślenie życzeniowe 26.06.11, 18:52
        Czytam i czytam te polemiki z artykułem. Wszystko to strasznie mądre, tylko zero w tym konkretów. Będą latać na weekendy? No dobrze, ale kto konkretnie i skąd? My będziemy latać? No dobrze, ale dokąd i w jakich ilościach? O to właśnie autor tekstu pytał, na to zwracał uwagę - jaki jest potencjał generowania ruchu w naszym województwie.
        Bez konkretnych odpowiedzi na te pytania cała polemika opiera się na zwykłym myśleniu życzeniowym, i klasycznym "jakoś to będzie". Trudno się więc z redaktorem nie zgadzać. Argumenty w stylu - nie chcecie chyba oddać palmy pierwszeństwa Grodnu do mnie nie przemawiają. Tym bardziej jeśli chodzi o wydawanie publicznych pieniędzy.
        • partisan76 Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 19:08
          Hmmm, jak słusznie zauważa mój kolega w dyskusji - moze warto sprawdzić statystyki rozwoju lotnisk, to sie bedzie wiedziało skąd i gdzie.

          Oczywiscie, ze nikt nie da gwarancji, ze inwestycja sie uda. Ale tez nikt, ale to absolutnie nikt na swiecie nie da gwarancji, ze jakakolwiek inwestycja sie uda i zwróci. Ergo - pieniedzy nie nalezy wydawac, najlepiej trzymać w skarpecie, pod materacem. Jestem pewien, ze jest wiele miast, ktore trzymaja pieniadze w skarpecie. Słyszałeś o nich? Ja też nie.
          • klaun.szyderca Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 19:22
            No to sprawdźmy właśnie te statystyki - Rzeszów Jasionka. Ruch faktycznie się powoli zwiększa. Kierunki - wybór bardzo mizerny: UK (4 miasta), Irlandia (Dublin), Hiszpania (Barcelona), Niemcy (Frankfurt). Warszawę pomijam, bo licząc czas dojazdu z/na lotnisko i odpraw z Białegostoku do Warszawy byłoby szybciej czymkolwiek - samochodem, autobusem, pociągiem. Załóżmy, że u nas rozkład będzie podobny.

            Gdzie Twoja ulubiona Norwegia? Albo masa kierunków turystycznych. Ja lubię Włochy, czyli także nadal będę musiał pojechać na Okęcie. Uwzględnij to także w przypadku kierunków które będą się pokrywać - być może wielu nadal będzie się opłacało pojechać do Warszawy, bo wylot do interesującego Cię miasta będzie tylko we wtorek. I co wtedy z tym spędzaniem weekendu?

            Skoro inwestor nie zakłada wybudowania terminalu cargo, co jak słusznie zauważyłeś jest błędem, to może cała analiza tej inwestycji jest do bani?
            • partisan76 Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 19:40
              Właśnie nie, klaunie_szyderco, wystarczy sie dostac do hub'a - czyli na jakieś wieksze lotnisko :) Czyli po prostu lot z przesiadką. Jak juz jestes na lotnisku, po bramkach w wewnetrznej strefie, to kwestia 45 minut.

              Jesli chodzi o dogodne terminy lotow. Kurcze, to trzeba tak negocjowac zeby choc kilka lotow było atrakcyjnych, jak ruch sie zwiekszy, negocjowac znow. Nasz w tym interes, zeby połączenia były jak najlepsze.

              Poza tym... no nie wiem, ale sądzę ze nasz rejon jest naprawdę interesujący turystycznie. Moze miec tez spory potencjał biznesowy. Blisko stąd na wschód, a stabilność nieporównywanie większa.

              Mozliwe ze cała analiza jest do bani, ale aż takim specjalistą od lotnictwa nie jestem.
              • voyshick Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 20:03
                partisan76 napisał:

                > Właśnie nie, klaunie_szyderco, wystarczy sie dostac do hub'a - czyli na jakieś
                > wieksze lotnisko :) Czyli po prostu lot z przesiadką. Jak juz jestes na lotnisk
                > u, po bramkach w wewnetrznej strefie, to kwestia 45 minut.


                Akurat tu to tak nie do konca prawda. Jak latasz tanimi liniamii zawsze ponownie musisz przejsc przez bramke. Ale akurat to to nie jest jakis duzy problem...
                • partisan76 Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 20:30
                  voyshick napisał:

                  >
                  > Akurat tu to tak nie do konca prawda. Jak latasz tanimi liniamii zawsze ponowni
                  > e musisz przejsc przez bramke. Ale akurat to to nie jest jakis duzy problem...

                  orly? nie wiedziałem, faktycznie z przesiadkami latałem KLM przez Amsterdam, lub Kopenhage, a tanimi liniami faktycznie z przesiadką nie... ale dlaczego? jak lądujesz w strefie, to jej nie opuszczasz tylko przechodzisz do innego samolotu, po kiego grzyba jeszcze jedna kontrola? wenatrz strefy? jestes pewien?
                  • voyshick Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 20:45
                    partisan76 napisał:

                    > voyshick napisał:
                    >
                    > >
                    > > Akurat tu to tak nie do konca prawda. Jak latasz tanimi liniamii zawsze p
                    > onowni
                    > > e musisz przejsc przez bramke. Ale akurat to to nie jest jakis duzy probl
                    > em...
                    >
                    > orly? nie wiedziałem, faktycznie z przesiadkami latałem KLM przez Amsterdam, lu
                    > b Kopenhage, a tanimi liniami faktycznie z przesiadką nie... ale dlaczego? jak
                    > lądujesz w strefie, to jej nie opuszczasz tylko przechodzisz do innego samolotu
                    > , po kiego grzyba jeszcze jedna kontrola? wenatrz strefy? jestes pewien?


                    to wynika z faktu, ze jak podrozujesz tania linia to na kazdy lot kupujesz bilet oddzielnie. wiec jak ladujesz, musisz odebrac swoj bagaz i ponownie przejsc przez check-in. nawet jak nie masz bagazu to i tak wychodzisz z tlumem przez to samo przejscie (czyli hol bagazowy).

                    w europie bylem na okolo 30 lotniskach i nie przypominam sobie aby na ktoryms z nich bylo inaczej.
                    • voyshick Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 20:53
                      w sumie policzylem na spokojnie i wyszlo mi ze bylem na 52 lotniskach :)
                      • partisan76 Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 21:34
                        no to niezły wynik. Inspekcje tam robisz czy jak? Nawet nie wiedzialem ze w Europie jest tyle lotnisk. No ja niestety tylko 11 w sumie, acz intensywnie :) główny mój kierunek to północ po prostu.

                        pozdrawiam :)
                        • voyshick Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 22:06
                          partisan76 napisał:

                          > no to niezły wynik. Inspekcje tam robisz czy jak? Nawet nie wiedzialem ze w Eur
                          > opie jest tyle lotnisk. No ja niestety tylko 11 w sumie, acz intensywnie :) głó
                          > wny mój kierunek to północ po prostu.
                          >
                          > pozdrawiam :)

                          hehe :) nie, zadne inspekcje. Mieszkam w Portugalii, a stad wszedzie daleko. Wczesniej tez mieszkalem w Anglii, Irlandii i Niemczech. I tak jak pisalem gdzies wczesniej, na weekendy podrozuje tu i tam, raz na miesiac lub dwa. Poza tym konferencje i zwyczajne wakacje. To naprawde wcale nie tak duzo.

                          Wszelkie argumenty osob ktore twierdza ze lotnisko w Bialymstoku nie ma racji bytu sa po prostu SMIESZNE. Jestesmy biala plama na tle Europy, duzo wieksze "dziury" maja lotniska i je sobie chwala. Moje ulubione to Perugia we Wloszech, polecam zobaczyc zdjecia w google, cos jak bialostocki dworzec PKS, tylko jeszcze mniejszy :).

                          Tylko moze to jeszcze pokutuje w naszej polskiej (a jeszcze bardziej regionalnej) mentalnosci ze samolot to jakis luksus, a to po prostu podstawa transportu w dzisiejszym swiecie. Bez lotniska, ani miasto ani region nie maja szans na rozwoj.

                          Tu na doklatke daje link do lotnisk europejskich z transportem wiecej niz mln pasazerow/rok upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f6/EuropeCent.PNG

                          Pozdrawiam rowniez :)
            • voyshick Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 19:49
              klaun.szyderca napisał:

              > No to sprawdźmy właśnie te statystyki - Rzeszów Jasionka. Ruch faktycznie się
              > powoli zwiększa. Kierunki - wybór bardzo mizerny: UK (4 miasta), Irlandia (Dubl
              > in), Hiszpania (Barcelona), Niemcy (Frankfurt). Warszawę pomijam, bo licząc cza
              > s dojazdu z/na lotnisko i odpraw z Białegostoku do Warszawy byłoby szybciej czy
              > mkolwiek - samochodem, autobusem, pociągiem. Załóżmy, że u nas rozkład będzie p
              > odobny.
              >
              > Gdzie Twoja ulubiona Norwegia? Albo masa kierunków turystycznych. Ja lubię Włoc
              > hy, czyli także nadal będę musiał pojechać na Okęcie. Uwzględnij to także w prz
              > ypadku kierunków które będą się pokrywać - być może wielu nadal będzie się opła
              > cało pojechać do Warszawy, bo wylot do interesującego Cię miasta będzie tylko w
              > e wtorek. I co wtedy z tym spędzaniem weekendu?
              >
              > Skoro inwestor nie zakłada wybudowania terminalu cargo, co jak słusznie zauważy
              > łeś jest błędem, to może cała analiza tej inwestycji jest do bani?


              A przepraszam, czy kolega klaun to juz kiedys gdzies byl, gdzies polecial? Bo w teoretycznym dywagowaniu to rozumiem, jest juz na wysokim poziomie.

              Wiecej niz 10% procentowy wzrost rok do roku dla lotniska w Rzeszowie to powolny wzrost??? Wolne zarty!

              A odnosnie liczby kierunkow: 8-10, to juz jest przyzwoita liczba. Najwazniejsze sa polaczenia do lotnisk w duzych miastach, ktore spelniaja dwa warunki: po pierwsze duze miasta sa atrakcyjnie turystycznie, np. Londyn, Barcelona czy Frankfurt; a po drugie na tych lotniskach mozna dokonac przesiadki a wtedy mozesz sobie np. z Franfurtu poleciec w dowolne miejsce w swoich ulubionych Wloszech. Tak to dziala.

              Odnosnie spedzenia wolnego weekendu za granica. Oczywiscie, nawet w najbardziej optymalnym wariancie dla naszego lotniska nie bedziesz mial mozliwosci poleciec np. do Faro w Portugalii, ale juz do Franfurtu, Londynu czy Barcelony szanse sa bardzo realne. To chyba juz calkiem fajna perspektywa, nie? Bo tak samo to to kurna dziala dla prowincionalnych lotnisk jak np. Santiago del Compostella, Bordeaux, Perugi czy innego Santanderu gdzie masz tylko kilka polaczen.

              Ale nie, lepiej jest ponarzekac i nie miec nic.
              • klaun.szyderca Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 20:01
                Był był, nie bój się. I zawsze latał z Okęcia, gdzie dojazd nie był dla niego jakimś traumatycznym doznaniem.

                A latanie z myślą o przesiadce w hubie jest średnio sensowne, jak nasz polski hub mamy raptem jakieś 3 godziny jazdy od nas (2h do Warszawy, zupełnie realne przy ekspresówce + 1h przy złych wiatrach w Wawie).
                • voyshick Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 20:17
                  klaun.szyderca napisał:

                  > Był był, nie bój się. I zawsze latał z Okęcia, gdzie dojazd nie był dla niego j
                  > akimś traumatycznym doznaniem.
                  >
                  > A latanie z myślą o przesiadce w hubie jest średnio sensowne, jak nasz polski h
                  > ub mamy raptem jakieś 3 godziny jazdy od nas (2h do Warszawy, zupełnie realne p
                  > rzy ekspresówce + 1h przy złych wiatrach w Wawie).

                  Wlasnie chodzi o to, ze z Okecia wcale nie ma wielu polaczen (a juz na pewno z tanich linii) :) i z reguly trzeba prawie zawsze robic przesiadke. I akurat przesiadka w hubie to jest najnormalniejsza rzecz pod sloncem. A hubem to ja Warszawy nie nazywam, huby w Europie to np. Heathrow, Schiphol, Madrid, Frankfurt czy Charles de Gaulle (pomijajac lokalne huby tanich linii o ktorych wczesniej wspominalem, bo to jest jednak troszke co innego).

                  Ja jednak wolalbym juz zaczynac trase z Bialegostoku :)))
        • voyshick Re: Myślenie życzeniowe 26.06.11, 19:18
          lipowe_lapcie napisał:

          > Czytam i czytam te polemiki z artykułem. Wszystko to strasznie mądre, tylko zer
          > o w tym konkretów. Będą latać na weekendy? No dobrze, ale kto konkretnie i skąd
          > ? My będziemy latać? No dobrze, ale dokąd i w jakich ilościach? O to właśnie au
          > tor tekstu pytał, na to zwracał uwagę - jaki jest potencjał generowania ruchu w
          > naszym województwie.
          > Bez konkretnych odpowiedzi na te pytania cała polemika opiera się na zwykłym my
          > śleniu życzeniowym, i klasycznym "jakoś to będzie". Trudno się więc z redaktore
          > m nie zgadzać. Argumenty w stylu - nie chcecie chyba oddać palmy pierwszeństwa
          > Grodnu do mnie nie przemawiają. Tym bardziej jeśli chodzi o wydawanie publiczny
          > ch pieniędzy.


          oj tam, strasznie madre. Chcesz konkretow? Z reguly to wyglada tak: polaczenia z lotnisk peryferyjnych to polaczenia do lotnisk "hubow". Przykladowo, dla Ryanair "huby" to Frankfurt Hann, London Stanstead czy Milan Bergamo; dla Wizzair to Paryz Beauvais czy Budapeszt. Na poczatek wystarczylyby polaczenia do Franfurtu, Paryza i Londynu, tak aby polaczenia bylyby atrakcyjne dla Bialostoczan oraz osob z regionu w sensie turystycznym oraz z mozliwosci przesiadek.

          Tak ma to miejsce w calej Europie.

          I naprawde nie musisz sie obawiac o to ze Twoje publiczne pieniadze zostana wydane w bloto, kazda wydana zlotowka na lotnisko zwroci ci sie wielokroc. Twoje nastawienie przypomina mi klimat z filmu "Konopielka". Ludzie to jest tylko lotnisko, a nie jakas baza na Marsie!



        • piastpiast Re: Myślenie życzeniowe 27.06.11, 12:13
          Zastanawiam się jak ci magicy potrafią określić coś czego do tej pory w regionie nie było.... Była kupa przeciwników budowania galerii handlowych, a po co to, kto tam będzie chodził, a to małe sklepy padną,,, życie pokazało, że i jedno i drugie nieźle funkcjonuje ludzi pełno w w "galeriach" i ja za z nich i z osiedlowych sklepików korzystam w zależności od potrzeb i sobie ten stan rzeczy chwalę....(chociaż są i plusy ujemne;))
      • partisan76 Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 19:01
        To prawda, ale tez troche manipulacja :) Lotnisko pod Olsztynem upadło ZANIM ruszyły dynamicznie tanie linie - bo w 2003. Jesli chodzi o loty do USA, to faktycznie nie opłaca sie tam latac zarobkowo - brak pozwolen na prace, slaby przelicznik itd, zas lot do usa turystycznie do tanich nie nalezy, no i te wizy.

        Dzisiejsze lotniska wewnetrzne UE to takie troche pksy, wchodzisz, lecisz, wysiadasz. Za ich pomoca swiat sie po prostu kurczy strasznie - jesli rozpatrujesz odleglosc iloscia czasu spedonego na podrozy i kosztem. Bardziej bedzie nam sie oplacalo latac do miast ktore maja lotniska, niz tracic ogrom czasu i pieniedzy na miejsca gdzie go nie ma.

        jesli zas nie planowano cargo, to ogromny blad. Białystok to swietne miejsce na węzeł.
      • piastpiast Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 27.06.11, 12:03
        Na szczęście jak by wszyscy mieli takie podejście, to do tej pory Ziemia byłaby płaska, Ameryka nie odkryta ... i takie tam, szkoda pisać.
    • partisan76 Statystyka, czyli ile! 26.06.11, 19:24
      Pan Redaktor napisał:
      sto, sto kilkadziesiąt osób na dobę. Z wyliczeń specjalistów zaś wynika, że do tego, by lotnisko tej wielkości wychodziło na zero, trzeba by ich dziesięć razy więcej

      Czyli tysiąc?
      to prosze, o tutaj
      www.rzeszowairport.pl/statystyki/ruch_pasazerski/2007/89/0/ruch_pasazerski.html
      za kolegą voyshickiem podaję.

      Prosze zwrocic uwagę na wzrost w latach, oraz na fakt, ze w czwartym roku istnienia lotnisko obsłużyło pół miliona ludzi. A ja do dzis nie wiem co jest ciekawego w Rzeszowie

      Szczerze mówiąc, powinien Pan to sprawdzić i to w zasadzie Pana praca, aby tekst był w miarę rzetelny. Jako że trochę odwaliliśmy za Pana robotę, to wisi nam Pan piwo ;)
      • lipowe_lapcie Re: Statystyka, czyli ile! 26.06.11, 19:30
        partisan76 napisał:

        > Pan Redaktor napisał:
        > sto, sto kilkadziesiąt osób na dobę. Z wyliczeń specjalistów zaś wynika, że do
        > tego, by lotnisko tej wielkości wychodziło na zero, trzeba by ich dziesięć razy
        > więcej
        >
        > Czyli tysiąc?
        > to prosze, o tutaj
        > www.rzeszowairport.pl/statystyki/ruch_pasazerski/2007/89/0/ruch_pasazerski.html
        > za kolegą voyshickiem podaję.

        W tymże tekście autor kilka linijek niżej napisał, że sam inwestor w studium wykonalności przewidywał, że tych tysiąc pasażerów to będzie z Podlaskiego latać po roku 2030, czyli za lat dwadzieścia. Studium wykonalności sporządzali specjaliści, nie biorąc danych z widzimisię...
        • partisan76 Re: Statystyka, czyli ile! 26.06.11, 19:43
          Właśnie, to jest interesujace, na czym bazowali. Bo porównując rozwój innych lotnisk, nijak się to nie układa...
      • krzysztofbrunon Re: Statystyka, czyli ile! 01.07.11, 02:40
        Panie Redaktorze proszę odpowiedzieć na pytanie; a dlaczego Rzeszów w którym mieszka ok.180 tyś mieszkańców miasto prawie dwukrotnie mniejsze od Białegostoku stać na wielkie lotnisko?
        Niech odpowiedzią na to pytanie będzie wywiad z prezydentem Rzeszowa jedneym z najlepszych prezydentów miast w Polsce:

        "Rzeszów ma lotnisko międzynarodowe, a Białystok cały czas nie ma żadnego
        Białystok cały czas jest na etapie planowania budowy lotniska. Traci czas na dyskusje, gdzie ma być ono zlokalizowane. Tymczasem inne polskie miasta jakoś sobie poradziły. Rzeszów ma już lotnisko międzynarodowe z regularnymi połączeniami do Anglii, Irlandii i USA.


        Jan Kwasowski z Gazety Wyborczej rozmawiał z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa na temat sukcesu rzeszowskiego lotniska oraz szans na powstanie portu dla Białegostoku.

        Niech pan zdradzi tajemnice waszego sukcesu.
        Tadeusz Ferenc - To miłe, że traktujecie nas jak ludzi sukcesu, ale lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem istnieje od dawna. Latało się stąd już w latach 60. i 70.

        Nasze lotnisko na Krywlanach powstało jeszcze przed wojną. Ale przez kilkadziesiąt lat nie rozwinęło się, podczas gdy Rzeszów potrafił swoje rozbudować i zmodernizować. Za czyje i jak duże pieniądze?

        Tadeusz Ferenc - Wywalczyliśmy w Sejmie w 2002 roku 117 mln zł. Za niespełna połowę tej sumy zmodernizowaliśmy pas startowy, który ma teraz 3200 metrów i jest jednym z najdłuższych w Polsce. Dzięki temu mamy połączenia nie tylko z Warszawą, ale też z Nowym Jorkiem, Londynem i Dublinem. Pół godziny temu skończyłem rozmowy ze Szwedami, którzy chcą uruchomić kolejne rejsy - do Europy zachodniej i do Newarku w USA. Teraz za resztę pieniędzy chcemy wybudować nowoczesny terminal.

        Kto jest właścicielem Jasionki?

        Tadeusz Ferenc - Marszałek województwa i Polskie Porty Lotnicze. Miasto chce dopiero wejść do tej spółki.

        Ilu trzeba mieć pasażerów w ciągu roku, żeby do lotniska nie dokładać?

        Tadeusz Ferenc - Nie można tak myśleć. Liczy się co innego - łatwe połączenia ze światem i ogromne możliwości rozwoju. Białystok i Rzeszów leżą w podobnych zakątkach, blisko granic. Ważne jest, żeby z takich miejsc błyskawicznie dostać się do Warszawy czy do Londynu. Mam wrażenie, że z Podlasia nie mniej ludzi niż z Podkarpacia pracuje w Anglii i Irlandii. Oni muszą mieć łatwe i szybkie połączenia w obie strony. Ruch lotniczy rośnie lawinowo. Teraz mamy ponad trzysta tysięcy pasażerów rocznie, a przewidujemy, że w ciągu najbliższych kilku lat liczba ta zwiększy się do ośmiuset tysięcy albo miliona.

        Czy dzięki lotnisku pojawiają się nowi inwestorzy?

        Tadeusz Ferenc - Oczywiście, to nasza główna dźwignia rozwoju. Właśnie przygotowaliśmy kolejne siedem hektarów, na których niemiecki koncern wybuduje fabrykę silników odrzutowych.


        Czy połączenia ze światem mają wpływ na ruch turystyczny?

        Tadeusz Ferenc - Z tym jest gorzej, bo rozwój turystyki hamuje wyłącznie brak hoteli. Budujemy nowe, jednak póki nie oddamy ich do użytku, będzie krucho.

        Pan jest od wielu lat prezydentem. Jaki jest pański udział w rozbudowie tego lotniska? Czyli - inaczej mówiąc - ile mogą władze miasta, zarząd województwa, wojewoda, posłowie?

        Tadeusz Ferenc - Prezydentem jestem dopiero drugą kadencję, ale wcześniej byłem posłem, lobbowałem za modernizacją lotniska. Tajemnica sukcesu tkwi w tym, żeby wszystkie władze i wszyscy parlamentarzyści - bez względu na orientacje polityczne - mówili jednym głosem i zabiegali nieustannie w Warszawie o interesy regionu. Mam nadzieję, że Białystok wraz z nami będzie domagał się budowy drogi S-19.

        W Białymstoku wciąż trwają dyskusje, gdzie ma być lotnisko regionalne - na obrzeżu miasta czy kilkadziesiąt kilometrów dalej. Co pan by doradził?

        Tadeusz Ferenc - Lotnisko w żaden sposób nie przeszkadza miastu. Prezydent Białegostoku powinien mieć je pod ręką, bo to stwarza możliwości ściągnięcia inwestycji. Jasionka jest teraz ze trzy kilometry od granic Rzeszowa, ale chcę mieć ją w mieście. I tak będzie, bo Rzeszów od stycznia powiększy swoje terytorium o 70%. Stoczyliśmy o to prawdziwą wojnę, włącznie z pikietowaniem ministerstw. Teraz następne sołectwa tworzą komitety, żeby je też przyłączyć - najczęściej wbrew woli i chęci gminnych władz.

        U nas też mieszkańcy tworzą komitety, ale po to, żeby zaprotestować przeciwko planom budowy lotniska. Twierdzą, że hałas będzie im przeszkadzał, choć z ekspertyz wynika co innego.
        Tadeusz Ferenc - Protesty to rzecz normalna. Jak chcę zburzyć rozlatującą się stodołę gdzieś na peryferiach, żeby pobudować coś nowoczesnego, to też mam protest. Prezydent Białegostoku nie powinien na to zważać, tylko przeć do realizacji swoich celów. Po męsku, z pełną determinacją.

        Czy przy modernizacji Jasionki trzeba było wywłaszczać grunty, odlesiać, odrolniać?

        Tadeusz Ferenc - Na szczęście nie, zmieściliśmy się w granicach lotniska, ale gdyby nawet, to w magistracie i u marszałka są ludzie, którzy zajmują się załatwianiem takich spraw.

        Ile miejsc pracy daje lotnisko ?

        Tadeusz Ferenc - Sporo, ale nie o to chodzi. To tylko ułamek dobra, które tutaj spływa dzięki lotnisku. I dzięki inwestorom, którzy chcą obok Jasionki budować swoje fabryki.
    • piastpiast Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 20:11
      Ciekaw jestem gdzie Pan redaktorek mieszka i do jakiej partii (zielonych) należy?? Najlepiej robić z nas tanie zaplecze turystyczne. Kasę na drogi zabrali, lotniska długo nie będzie. Na argumenty na temat liczby chętnych do podróżowania odpowiem, że w zauważalnie mniejszym Rzeszowie lotnisko jest od kilkudziesięciu lat i jakoś nie splajtowało. Co do oszacowywania to wielokrotnie pokazywało życie, że tzw specjalistyczne firmy konsultingowe grubo potrafią się pomylić co do oceny sytuacji, tak jak ostatnio było ostatnią lokalizacją lotniska - chyba, że to celowe działanie cwaniaków z Warszawy....
      • natt Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 20:14
        piastpiast napisał:

        ....

        Chwilę to trwało, ale pojawił się pierwszy wyznawca lokalnej mutacji spiskowej teorii dziejów. Czyli wszystko w normie...
        • voyshick Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 20:25
          natt napisał:

          > piastpiast napisał:
          >
          > ....
          >
          > Chwilę to trwało, ale pojawił się pierwszy wyznawca lokalnej mutacji spiskowej
          > teorii dziejów. Czyli wszystko w normie...

          :)) ale akurat powyzszy wpis wcale nie byl daleki od prawdy. Otoz Pan Redaktor moze i nie nalezy do partii zielonych, ale po prostu pochodzi z Warszawy (chociaz mieszka w Bialym), wiec moze mu az tak bardzo nie zalezy na lokalnym lotnisku.
          • engelion Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 22:49
            Próbowałem się z Panami dżentelmenami porozumieć na privie ale jednak się nie dało więc z wielką rozkoszą i nadzieją w sercu zapraszam do dyskusji na:
            Tekst linka
            zapraszam serdecznie i wiem, że nie będzie miał mi nikt tego za złe ;) ( zaproszenie skierowane do partisan76 oraz voyshick).
            • voyshick Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 23:37
              spoko, zaproszenie juz przyjalem. do zobaczenia na SSC
        • piastpiast Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 27.06.11, 11:50
          Radziłbym bardziej ostrożnie dobierać myśli w słowa... akurat wydaje mi się, że trochę do mnie i do moich domniemanych teorii nie dorastasz... To, że pozabierali nam m.in. wszystkie istotne inwestycje drogowe to też pewnie wyssane z palca teorie spiskowe... różnica w standardzie życia zamiast się zacierać to się pogłębia, a w samym Białym nie jest tak źle, gorzej jest w całym regionie na wschód od Wisły... Panom ze stolicy, nie zależy na nas, zawsze przyda się tania siła robocza na działkach, które wykupują gdzie się da w okolicy.....
      • velobit Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 21:33
        Artykuł na zamówienie partii rządzącej miastem i regionem, aby uzasadnić nieudolność i lenistwo.
    • piastpiast Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 20:19
      To samo myślę i popieram, ale mądrali dogadałeś:) Pozdrawiam
    • re_x Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 21:22
      a gdzie pan redaktor był ze swoimi mądrościami jak ktoś wpadł na pomysł budowy Opery w Białymstoku?wszak to z publicznych pieniędzy, koszt prawie lotniska , utrzymanie rocznie droższe niż lotnisko..ktoś zrobił jakieś analizy opłacalności?zresztą po co nam Opera , wszak do stolicy mamy tylko 2,5h jazdy - każdy meloman , czy wielbiciel opery może pojechać do stolicy- resztą jak często zmienia się repertuar, ile razy do roku można odwiedzić ten przybytek...stać nas na Operę?wątpię..Wszelkie ekspertyzy dotyczące lotnisk są niewiele warte i nie ma co się na nie powoływać- to jak wróżenie z fusów.Jakby było inaczej i dałoby się oszacować ruch na lotniskach , to nie byłoby potrzeby ich rozbudowy!Ile są dzisiaj warte ekspertyzy dotyczące Okęcia ? a miało wystarczyć na dziesiątki lat ...ale nikt nie przewidział , że Polacy zaczną masowo korzystać z samolotów- kiedyś to było nie do pomyślenia , tak jak i nikt nigdy nie wziął pod uwagę powstania tanich linii, nawet zmiany sytuacji politycznej i ekonomicznej w Polsce..nie da się tego oszacować po prostu co będzie.Nawet jakby były jak najbardziej optymistyczne prognozy - to zawsze może wystąpić jakiś kryzys ...czy ktoś przewidział upadek wielu linii lotniczych po 11 IX 2001 r?tego nie da się przewidzieć .Lotnisko mogłoby więc przynosić zyski i to bardzo szybko , jak i generować straty - ale tego się nie dowiemy.Idąc tokiem rozumowania pana redaktora to nic nam tu do szczęścia nie jest potrzebne - wszak wszystko mamy ...2,5 h stąd...ale tyle mniej więcej czasu potrzebuje mieszkaniec Warszawy żeby się dostać do Paryża..może więc szereg instytucji w Warszawie jest zbędnych?Tak samo biznes..panu redaktorowi kojarzy się tylko z latającymi prezesami?dziwne podejście..przy obecnej globalizacji transport lotniczy nabiera szczególnego znaczenia- zwłaszcza towarowy, gdzie liczy się czas.Przykład Holandii- centrum handlu kwiatami - tu trafiają kwiaty z całego świata i są rozsyłane na cały świat ...jak ? samolotami!szybko i nie tracą świeżości.Na pewno lotnisko w jakiś sposób by wpłynęło na rozwój naszego regionu , w pozytywny sposób...ale niestety lotnisko stało się elementem gry i kartą przetargową- zapewne nigdy nie powstanie...ale sporo osób zbije na nim kapitał , czy to polityczny , czy też materialny..czy stać nas na te wszystkie ekspertyzy , opracowania- skoro to do niczego nie prowadzi?
    • babilas Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 22:17
      Czytam o lotnisku w Grodnie, z którego, zdaniem autora artykułu, samoloty latają w cały świat. I mam lekki dysonans poznawczy, bo jedyne połączenie lotnicze z Grodna to raz dziennie Belavia do Kaliningradu. Takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśli oczy?
    • partisan76 Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 22:41
      Voyshick po raz drugi ciekawą rzecz znalazł :)

      Tu na doklatke daje link do lotnisk europejskich z transportem wiecej niz mln pasazerow/rok upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f6/EuropeCent.PNG

      daje na główne drzewo, bo ta mapa pokazuje, ze jestesmy bialą plamą w swiecie gdzie komunikacja lotnicza nie jest niczym niezwykłym. Jest podstawą każdego chcącego się rozwijać miasta. To tak jakby pytac, a po co nam kolej??
      • engelion Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 22:47
        Próbowałem się z Panami dżentelmenami porozumieć na privie ale jednak się nie dało więc z wielką rozkoszą i nadzieją w sercu zapraszam do dyskusji na:
        Tekst linka
        zapraszam serdecznie i wiem, że nie będzie miał mi nikt tego za złe ;) ( zaproszenie skierowane do partisan76 oraz voyshick)
    • partisan76 Mapa lotnisk, gdzie jestemy białą plamą 26.06.11, 22:43
      Voyshick po raz drugi ciekawą rzecz znalazł :)

      Tu na doklatke daje link do lotnisk europejskich z transportem wiecej niz mln pasazerow/rok upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f6/EuropeCent.PNG

      daje na główne drzewo, bo ta mapa pokazuje, ze jestesmy bialą plamą w swiecie gdzie komunikacja lotnicza nie jest niczym niezwykłym. Jest podstawą każdego chcącego się rozwijać miasta. To tak jakby pytac, a po co nam kolej??

      sorka za double post
    • 1magga2 Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 26.06.11, 23:17
      tak i więcej pan prof ze Szwajcarii prowadzący International competitiveness of countries and regions już na zajęcia nie przyjechał/przyleciał, a z zajęć gdzie do czynienia mieliśmy z kryteriami wyboru lokalizacji firmy/filii w Europie - jasno wynikało: Czechy, a jeśli już musi być Polska - to okolice Łodzi buuu,
      ale za to jak u Was zielono - usłyszeliśmy na koniec ......
    • grat.nowy dobre, dobre... 27.06.11, 10:24
      pokonanie 186 km z Białegostoku do stolicy zajmuje panu autorowi zaledwie 2 i pół godziny, to jest prawdziwy wyczyn w rzeczy samej, toż to momencik jest zaledwie! poza tym droga piękna, szeroka równa, bezpieczna, kolej szybka i tania...

      czyś Ty człowieku kiedykolwiek poza granicami naszego kraju był i widział cokolwiek więcej poza drogą krajową numer 8 oraz magistralą kolejową do Warszawy przez Tłuszcz i Małkinię?

      demagog jeden, porównywać trzeba się do lepszych, celować w górę! dwie i pół godziny na taki śmieszny dystans to jest bardzo dużo, poza tym nie wierzę w taki czas zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przy trwających obecnie remontach. czas liczony chyba do Marek o 6 rano.

      czyżby artykuł powstał na zlecenie urzędu marszałkowskiego, który już zaczyna urabiać i przygotowywać prosty lud na decyzję o całkowitej rezygnacji z lotniska?
    • asceza_m Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 27.06.11, 13:24
      Od wielu lat mieszkam w Wielkiej Brytanii. Zazwyczaj aby dostać się do Białegostoku muszę wyjechać z domu o 4.30 rano, do celu docieram przeciętnie na godzinę 17. Z czego sam lot trwa tylko 2.5 godziny.
      To jest naprawdę uciążliwe. Może nie stanowi to problemu dla kogoś, kto lata raz do roku, ale przy częstych podróżach jest inaczej. Szanowny autor chyba nigdy nie był zmuszony tłuc się z bagażem zapchanymi pociągami PKP, oczekując w kolejce po bilet "tylko" niecałą godzinę, jeśli nie stanowi to dla niego żadnego utrudnienia.
      Często latam, na wielu trasach, między wieloma państwami. Wiele lotnisk to naprawdę małe obiekty, bez wielkich terminali, masy sklepów i innych udogodnień. Jednak doskonale sobię radzą, bo są potrzebne. Dzisiaj lata się często, bo często przelot samolotem jest dużo tańszy niż przebycie tej samej trasy pociągiem czy samochodem. Dochodzi do tego wielka oszczędność czasu. Jednak lata się tam, gdzie się dolecieć da.
      • corrnick Szymany itd. 27.06.11, 16:54
        Po pierwsze: warmińsko-mazurskie modernizuje linię kolejową z Olsztyna do Szyman, więc to lotnisko odżyje.
        Po drugie: jak miałem jechać do Legnicy to poleciałbym samolotem, ale tutaj przecież nie dolatują.
        Po trzecie: do najbliższego huba, który tworzy się pod Berlinem, nie jest 200 km.

        Zróbmy to lotnisko wreszcie!
        • pol_icek Re: Szymany itd. 28.06.11, 02:03
          Teraz bedzie ciezko, pieniazki poszly, nastepne beda za parenascie latek. Bialystok znowu dupa Polski. Mieszkam w Kanadzie od dziesiecioleci i w koncu zrozumialem dlaczego miasto w ktorym sie urodzilem jest zadupiem. Mentalnosc, mentalnosc, i jeszcze raz mentalnosc mieszkancow. Ludzie na calym swiecie bija sie o inwestycje a Bialystok jak zwykle chce miec swojskie gumno.
    • krzysztofbrunon Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 30.06.11, 03:43
      Panie Redaktorze zadam panu pytanie; a dlaczego Rzeszów w którym mieszka ok.180 tyś mieszkańcow a nie tak jak w Białymstoku prawie 300 tyś stać na wielkie lotnisko? Dlaczego Panie Redaktorze?!
      Odpowiem na to pytanie cytujac wywiad z prezdyntem Rzeszowa uważanych za jednego z najlepszych w kraju:
      Rzeszów ma lotnisko międzynarodowe, a Białystok cały czas nie ma żadnego
      Białystok cały czas jest na etapie planowania budowy lotniska. Traci czas na dyskusje, gdzie ma być ono zlokalizowane. Tymczasem inne polskie miasta jakoś sobie poradziły. Rzeszów ma już lotnisko międzynarodowe z regularnymi połączeniami do Anglii, Irlandii i USA.


      Jan Kwasowski z Gazety Wyborczej rozmawiał z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa na temat sukcesu rzeszowskiego lotniska oraz szans na powstanie portu dla Białegostoku.

      Niech pan zdradzi tajemnice waszego sukcesu.
      Tadeusz Ferenc - To miłe, że traktujecie nas jak ludzi sukcesu, ale lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem istnieje od dawna. Latało się stąd już w latach 60. i 70.

      Nasze lotnisko na Krywlanach powstało jeszcze przed wojną. Ale przez kilkadziesiąt lat nie rozwinęło się, podczas gdy Rzeszów potrafił swoje rozbudować i zmodernizować. Za czyje i jak duże pieniądze?

      Tadeusz Ferenc - Wywalczyliśmy w Sejmie w 2002 roku 117 mln zł. Za niespełna połowę tej sumy zmodernizowaliśmy pas startowy, który ma teraz 3200 metrów i jest jednym z najdłuższych w Polsce. Dzięki temu mamy połączenia nie tylko z Warszawą, ale też z Nowym Jorkiem, Londynem i Dublinem. Pół godziny temu skończyłem rozmowy ze Szwedami, którzy chcą uruchomić kolejne rejsy - do Europy zachodniej i do Newarku w USA. Teraz za resztę pieniędzy chcemy wybudować nowoczesny terminal.

      Kto jest właścicielem Jasionki?

      Tadeusz Ferenc - Marszałek województwa i Polskie Porty Lotnicze. Miasto chce dopiero wejść do tej spółki.

      Ilu trzeba mieć pasażerów w ciągu roku, żeby do lotniska nie dokładać?

      Tadeusz Ferenc - Nie można tak myśleć. Liczy się co innego - łatwe połączenia ze światem i ogromne możliwości rozwoju. Białystok i Rzeszów leżą w podobnych zakątkach, blisko granic. Ważne jest, żeby z takich miejsc błyskawicznie dostać się do Warszawy czy do Londynu. Mam wrażenie, że z Podlasia nie mniej ludzi niż z Podkarpacia pracuje w Anglii i Irlandii. Oni muszą mieć łatwe i szybkie połączenia w obie strony. Ruch lotniczy rośnie lawinowo. Teraz mamy ponad trzysta tysięcy pasażerów rocznie, a przewidujemy, że w ciągu najbliższych kilku lat liczba ta zwiększy się do ośmiuset tysięcy albo miliona.

      Czy dzięki lotnisku pojawiają się nowi inwestorzy?

      Tadeusz Ferenc - Oczywiście, to nasza główna dźwignia rozwoju. Właśnie przygotowaliśmy kolejne siedem hektarów, na których niemiecki koncern wybuduje fabrykę silników odrzutowych.

      Czy połączenia ze światem mają wpływ na ruch turystyczny?

      Tadeusz Ferenc - Z tym jest gorzej, bo rozwój turystyki hamuje wyłącznie brak hoteli. Budujemy nowe, jednak póki nie oddamy ich do użytku, będzie krucho.

      Pan jest od wielu lat prezydentem. Jaki jest pański udział w rozbudowie tego lotniska? Czyli - inaczej mówiąc - ile mogą władze miasta, zarząd województwa, wojewoda, posłowie?

      Tadeusz Ferenc - Prezydentem jestem dopiero drugą kadencję, ale wcześniej byłem posłem, lobbowałem za modernizacją lotniska. Tajemnica sukcesu tkwi w tym, żeby wszystkie władze i wszyscy parlamentarzyści - bez względu na orientacje polityczne - mówili jednym głosem i zabiegali nieustannie w Warszawie o interesy regionu. Mam nadzieję, że Białystok wraz z nami będzie domagał się budowy drogi S-19.

      W Białymstoku wciąż trwają dyskusje, gdzie ma być lotnisko regionalne - na obrzeżu miasta czy kilkadziesiąt kilometrów dalej. Co pan by doradził?

      Tadeusz Ferenc - Lotnisko w żaden sposób nie przeszkadza miastu. Prezydent Białegostoku powinien mieć je pod ręką, bo to stwarza możliwości ściągnięcia inwestycji. Jasionka jest teraz ze trzy kilometry od granic Rzeszowa, ale chcę mieć ją w mieście. I tak będzie, bo Rzeszów od stycznia powiększy swoje terytorium o 70%. Stoczyliśmy o to prawdziwą wojnę, włącznie z pikietowaniem ministerstw. Teraz następne sołectwa tworzą komitety, żeby je też przyłączyć - najczęściej wbrew woli i chęci gminnych władz.

      U nas też mieszkańcy tworzą komitety, ale po to, żeby zaprotestować przeciwko planom budowy lotniska. Twierdzą, że hałas będzie im przeszkadzał, choć z ekspertyz wynika co innego.
      Tadeusz Ferenc - Protesty to rzecz normalna. Jak chcę zburzyć rozlatującą się stodołę gdzieś na peryferiach, żeby pobudować coś nowoczesnego, to też mam protest. Prezydent Białegostoku nie powinien na to zważać, tylko przeć do realizacji swoich celów. Po męsku, z pełną determinacją.

      Czy przy modernizacji Jasionki trzeba było wywłaszczać grunty, odlesiać, odrolniać?

      Tadeusz Ferenc - Na szczęście nie, zmieściliśmy się w granicach lotniska, ale gdyby nawet, to w magistracie i u marszałka są ludzie, którzy zajmują się załatwianiem takich spraw.

      Ile miejsc pracy daje lotnisko ?

      Tadeusz Ferenc - Sporo, ale nie o to chodzi. To tylko ułamek dobra, które tutaj spływa dzięki lotnisku. I dzięki inwestorom, którzy chcą obok Jasionki budować swoje fabryki.
      • pol_icek Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 30.06.11, 04:48
        Nic dodac, nic ujac. AMEN!
    • krzysztofbrunon Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 02:48
      partisan76 napisał:

      > Hmm, szkoda ze Pan Panie Redaktorze nie byl na zajeciach z MBA na UwB prowadzon
      > ych po angielsku, gdzie kadra naukowa ze Szwajcarii płakała ze śmiechu omawiają
      > c możliwości rozwoju naszego regionu. Śmiech zaczął się od kwestii lotniska ocz
      > ywiście.
      > Argumentując podobnie jak Pan, można by stwierdzić, że po co nam drogi, przeca
      > Zenek z Baśkom i tak niewiele jeżdżom to i do stolycy jeździź po duperele nie b
      > endom przeca, a ze stolycy to po co do nas jeździź majom? Krowe szfagra zobaczy
      > ć? A co oni krowy durne nie widzieli?
      >
      > Lotnisko Panie redaktorze to NIE tylko ruch pasażerski, ale też cargo, o czym z
      > apewne Pan nie wie. Poza tym - nawet jeśli patrzymy tylko na ruch pasażerski, t
      > o proszę zauważyć dziwną rzecz - wszystkie bez wyjątku lotniska w kraju DYNAMIC
      > ZNIE się rozwijają. WSZYSTKIE. Nie jest to informacja która powinna spowodować
      > zadanie sobie pytania "dlaczego"? Ano może dlatego, że jak Zenek z Baśkom bendo
      > m mogli se polecieć do Mediolanu za 50 zeta, to se polecom, a czemu nie kurna?
      > Ja se latam z Okecia do Oslo Torp za 75zl, samoloty do Gdanska tez sa pelne. I
      > jeszcze jedno - nie lata Pan jak widzę to pewnie Pan nie wie, że tanie linie cz
      > ęsto korzystają z lotnisk ościennych jako niby centralnych. Przykładem jest Osl
      > o/Torp choćby - ale nie tylko, wiele innych - gdzie z lotniska do Oslo jest jak
      > ies 140km?
      >
      > Prosze sie nie obawiac, nasze miasto nie jest taką zaplutą dziurą jak Pan Redak
      > tor raczył przedstawić, że ludzie ino na saksy latajom. Jestem pewien, ze nasi
      > mieszkańcy byliby bardzo zainteresowani oferta tanich linii, nawet jesli wylot
      > do takiego Luton, czy innego Mediolanu odbywalby sie raz, dwa razy w tygodniu.
      >
      > Poza tym zapomniał Pan o tym, ze ktos moze chciec przyleciec tutaj. Szokujące p
      > rawda? Białowieża taka na przykład, jeziora na suwalszczyźnie... ehh, nie chce
      > mi się wymieniać. Jeśli Białystok (w sensie przedsiebiorcy) będzie w stanie prz
      > edstawić ofertę - przelot, hotel na weekend, powrot - 99euro, to prosze mi wier
      > zyc, samoloty będą pełne. Poza tym sa jeszcze biura podróży dla których nowa wy
      > spa na mapie z pewnoscia bedzie znakomitym kąskiem.
      >
      > Pisze Pan o Grodnie. Prosze mi powiedzeć, jak Pan sądzi, kiedy Białoruś będzie
      > w strefie Szengen? To znaczy kiedy obywatel UE bedzie mógł wskoczyć sobie do sa
      > molotu "w kapciach" jak do PKS-u i bez kontroli, wiz, wyskoczyć w Grodnie? Poza
      > tym dlaczego chce Pan oddać palmę pierwszeństwa i centrum w regionie dla Grodn
      > a?
      >
      > Panie Redaktorze, napisal Pan tu swoje przemyślenia i wątpliwości, rozumiem to.
      > Ale czy naprawde tak trudno było się chwilę zastanowić, poszukać, poczytać?

      Panie Redaktorze proszę odpowiedzieć na pytanie; a dlaczego Rzeszów w którym mieszka ok.180 tyś mieszkańców miasto prawie dwukrotnie mniejsze od Białegostoku stać na wielkie lotnisko?
      Niech odpowiedzią na to pytanie będzie wywiad z prezydentem Rzeszowa jednym z najlepszych prezydentów miast w Polsce:

      "Rzeszów ma lotnisko międzynarodowe, a Białystok cały czas nie ma żadnego
      Białystok cały czas jest na etapie planowania budowy lotniska. Traci czas na dyskusje, gdzie ma być ono zlokalizowane. Tymczasem inne polskie miasta jakoś sobie poradziły. Rzeszów ma już lotnisko międzynarodowe z regularnymi połączeniami do Anglii, Irlandii i USA.


      Jan Kwasowski z Gazety Wyborczej rozmawiał z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa na temat sukcesu rzeszowskiego lotniska oraz szans na powstanie portu dla Białegostoku.

      Niech pan zdradzi tajemnice waszego sukcesu.
      Tadeusz Ferenc - To miłe, że traktujecie nas jak ludzi sukcesu, ale lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem istnieje od dawna. Latało się stąd już w latach 60. i 70.

      Nasze lotnisko na Krywlanach powstało jeszcze przed wojną. Ale przez kilkadziesiąt lat nie rozwinęło się, podczas gdy Rzeszów potrafił swoje rozbudować i zmodernizować. Za czyje i jak duże pieniądze?

      Tadeusz Ferenc - Wywalczyliśmy w Sejmie w 2002 roku 117 mln zł. Za niespełna połowę tej sumy zmodernizowaliśmy pas startowy, który ma teraz 3200 metrów i jest jednym z najdłuższych w Polsce. Dzięki temu mamy połączenia nie tylko z Warszawą, ale też z Nowym Jorkiem, Londynem i Dublinem. Pół godziny temu skończyłem rozmowy ze Szwedami, którzy chcą uruchomić kolejne rejsy - do Europy zachodniej i do Newarku w USA. Teraz za resztę pieniędzy chcemy wybudować nowoczesny terminal.

      Kto jest właścicielem Jasionki?

      Tadeusz Ferenc - Marszałek województwa i Polskie Porty Lotnicze. Miasto chce dopiero wejść do tej spółki.

      Ilu trzeba mieć pasażerów w ciągu roku, żeby do lotniska nie dokładać?

      Tadeusz Ferenc - Nie można tak myśleć. Liczy się co innego - łatwe połączenia ze światem i ogromne możliwości rozwoju. Białystok i Rzeszów leżą w podobnych zakątkach, blisko granic. Ważne jest, żeby z takich miejsc błyskawicznie dostać się do Warszawy czy do Londynu. Mam wrażenie, że z Podlasia nie mniej ludzi niż z Podkarpacia pracuje w Anglii i Irlandii. Oni muszą mieć łatwe i szybkie połączenia w obie strony. Ruch lotniczy rośnie lawinowo. Teraz mamy ponad trzysta tysięcy pasażerów rocznie, a przewidujemy, że w ciągu najbliższych kilku lat liczba ta zwiększy się do ośmiuset tysięcy albo miliona.

      Czy dzięki lotnisku pojawiają się nowi inwestorzy?

      Tadeusz Ferenc - Oczywiście, to nasza główna dźwignia rozwoju. Właśnie przygotowaliśmy kolejne siedem hektarów, na których niemiecki koncern wybuduje fabrykę silników odrzutowych.


      Czy połączenia ze światem mają wpływ na ruch turystyczny?

      Tadeusz Ferenc - Z tym jest gorzej, bo rozwój turystyki hamuje wyłącznie brak hoteli. Budujemy nowe, jednak póki nie oddamy ich do użytku, będzie krucho.

      Pan jest od wielu lat prezydentem. Jaki jest pański udział w rozbudowie tego lotniska? Czyli - inaczej mówiąc - ile mogą władze miasta, zarząd województwa, wojewoda, posłowie?

      Tadeusz Ferenc - Prezydentem jestem dopiero drugą kadencję, ale wcześniej byłem posłem, lobbowałem za modernizacją lotniska. Tajemnica sukcesu tkwi w tym, żeby wszystkie władze i wszyscy parlamentarzyści - bez względu na orientacje polityczne - mówili jednym głosem i zabiegali nieustannie w Warszawie o interesy regionu. Mam nadzieję, że Białystok wraz z nami będzie domagał się budowy drogi S-19.

      W Białymstoku wciąż trwają dyskusje, gdzie ma być lotnisko regionalne - na obrzeżu miasta czy kilkadziesiąt kilometrów dalej. Co pan by doradził?

      Tadeusz Ferenc - Lotnisko w żaden sposób nie przeszkadza miastu. Prezydent Białegostoku powinien mieć je pod ręką, bo to stwarza możliwości ściągnięcia inwestycji. Jasionka jest teraz ze trzy kilometry od granic Rzeszowa, ale chcę mieć ją w mieście. I tak będzie, bo Rzeszów od stycznia powiększy swoje terytorium o 70%. Stoczyliśmy o to prawdziwą wojnę, włącznie z pikietowaniem ministerstw. Teraz następne sołectwa tworzą komitety, żeby je też przyłączyć - najczęściej wbrew woli i chęci gminnych władz.

      U nas też mieszkańcy tworzą komitety, ale po to, żeby zaprotestować przeciwko planom budowy lotniska. Twierdzą, że hałas będzie im przeszkadzał, choć z ekspertyz wynika co innego.
      Tadeusz Ferenc - Protesty to rzecz normalna. Jak chcę zburzyć rozlatującą się stodołę gdzieś na peryferiach, żeby pobudować coś nowoczesnego, to też mam protest. Prezydent Białegostoku nie powinien na to zważać, tylko przeć do realizacji swoich celów. Po męsku, z pełną determinacją.

      Czy przy modernizacji Jasionki trzeba było wywłaszczać grunty, odlesiać, odrolniać?

      Tadeusz Ferenc - Na szczęście nie, zmieściliśmy się w granicach lotniska, ale gdyby nawet, to w magistracie i u marszałka są ludzie, którzy zajmują się załatwianiem takich spraw.

      [b][b]Ile miejsc pracy daje lotnisko ?

      Tadeusz Ferenc - Sporo, ale nie o to chodzi. To tylko
      • pol_icek Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 17:09
        Brawo, takich ludzi jak pan panie Krzysztofie potrzeba w Podlaskim. Swoja droga ten cytat z artykulu jest odpowiedzia na pytanie dlaczego Bialystok jest dziura a duzo mniejszy Rzeszow bedzie Metropolia. Pozdrawiam.
        • azp11 Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 17:21
          Zdecydowanie najlepszym miejscem na lotnisko były Krywlany. Te wszystkie brednie o strasznym hałasie i innych zagrożeniach jakoś nie znalazły potwierdzenia w innych miastach. Władze, żeby nie stanąć twarzą w twarz z przerastającym je zadaniem, na wszelki wypadek rozpoczęły zabudowę najbliższych okokic. Z drugiej strony, po co tracić energię na rzeczywiste działanie w kierunku rozwiązywania problemów miasta, jeżeli niezłą kasę można doić za samo gadanie, a łatwowierny lud to kupi?
          • pol_icek Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 17:28
            Witam, a w Lublinie juz sie buduje Port lotniczy Lublin. Oto link:

            lublin.gazeta.pl/lublin/56,35640,9874899,Jak_powstaje_lotnisko__Z_lotu_ptaka_ZOBACZ.html
            A Bialystok gdzie w doopie jak zwykle. Sk...oorwiela dworzanskiego powinni zlinczowac za takie zarzadzanie, swoja droga co moze czlowieczek pokroju tfu... dworzanskiego, jakis chloptas od Wfu. Wypieprzyc go na zbita twarz i nie pozwolic wchodzic do urzedu, chyba ze jako petent.
          • pol_icek Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 17:52
            Witam ponownie. Pozwolilem sobie na wklejenie nastepenego paragrafu poniewaz szlag mnie trafia gdy widze ze ludzie nie rozumieja jak dziala infrastruktura miejska. Otoz na calym swiecie infrastruktura nie przynosi dochodu bezposrednio, infrastruktura ma zachecic inwestorow do inwestycji a ludzi do osiedlania sie w danym miejscu. Pytanie czy lotnisko bedzie przynosic dochod jest tak samo kretynskie jak pytanie czy komunikacja miejska w Bialymstoku przynosi dochod dzialajac od dziesiecioleci. Wiem ze komunikacja miejska jest dotowana, a zatem mamy ja zlikwidowac? Nonsens. Czy jakikolwiek facet z odrobina oleju w glowie inwestowalby w miejscu gdzie ludzie nie maja jak dojechac do roboty, a po robocie wracac do barakow i pic bo co innego robic w miejscu gdzie nic nie ma? Czy to mieszkancom Bialegostoku musi byc ciagle wyjasniane? Czy ludzie w 21-szym wieku wciaz tego nie rozumieja? Opera niepotrzebna bo nie bedzie generowac dochodu, lotnisko niepotrzebne bo kto tam by latal. Bialystok jest JEDYNYM miastem wojewodzkim w Polsce z jednym srodkiem transporty miejskiego! No bo po co? Ludzie z innych miast bija sie o wszystko a w Bialymstoku jest wszystko niepotrzebne. Obudzcie sie ludzie bo jeszcze za 50 lat bedziecie jezdzic za praca do innych miast albo krajow.
            • natt Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 18:58
              I tacy to właśnie eksperci - pisze specjalista pol_icek że infrastruktura miejska nigdzie nie przynosi dochodu. Potem jednym tchem wymienia lotnisko i operę - obie inwestycje z miastem nie mają nic wspólnego, buduje je województwo.
              A województwo tym się od miasta różni, że chociaż mieszka w nim cztery razy więcej ludzi, to ma cztery razy mniejszy budżet. A wydatków od cholery - również w transport - liczącą ponad tysiąc kilometrów sieć dróg wojewódzkich, dwadzieścia milionów dopłat do PKP PR, dopłaty do PKS, że już o zadłużonych na ponad sto milionów szpitalach nie wspomnę.
              • pol_icek Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 19:09
                Wiesz dlaczego Bialystok jest doopa Polski? Bo mieszkaja w nim tacy ludzie jak ty. Pozamykaj wtedy wszystko co jest nierentowne i wymaga dofinansowania a zobaczysz z czym zostaniesz milosniku niczego.
                • natt Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 19:15
                  pol_icek napisała:

                  > Wiesz dlaczego Bialystok jest doopa Polski? Bo mieszkaja w nim tacy ludzie jak
                  > ty. Pozamykaj wtedy wszystko co jest nierentowne i wymaga dofinansowania a zoba
                  > czysz z czym zostaniesz milosniku niczego.

                  Jeśli jesteśmy dupą Polski (a moga tak myśleć wyłącznie mali, zakompleksieni ludzie), to przez półgłówków dla których rozwój się wyraża w ilości i wielkości, a nie przemyślanych i rozsądnych przedsięwzięciach.
                  • pol_icek Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 01.07.11, 19:37
                    Przyjacielu, to ze jestescie doopa Polski to nie jest sposob myslenia czy postrzegania rzeczy ale fakt, nie pocieszaj sie na sile. Z takim sposobem myslenia Bialystok bedzie sie marginalizowal az stanie sie malym (na tle innych) miastem, i ciagle bedziecie musieli jezdzic za praca. Z turystiki zyc sie w regionie nie da bo nie ma warunkow, kropka. Natomiast jesli mieszkancy grodu nad Biala chca mieszkac nadal w wielkiej wiosce to jest to inna bajka, wtedy zwracam honor. Pozostaje pytanie po cholere wtedy budowac i nazywac to miastem. Nie jestem ekspertem, pomimo ze mnie tak zlosliwie nazywasz, ale wiem ze miasto musi sie rozwijac albo trzeba zwinac asfalt, zgasic swiatlo, chodzic spac z kurami, i zapomniec ze sie chce byc w gronie najwiekszych polskich miast. Pozdrawiam.
                    • swiniopas6 Lukaszka lezy i kwiczy, teraz warto by... 03.07.11, 09:04
                      ...wynegocjowac jakis szybki tranzyt, bezclowy i zamknietym autobusem
                      do Grodna. Lukaszka ma lotnisko: dwa pasy startowe w tym jeden dlugi na 2.5km
                      Polska B ma: puszcze, mase gastarbajterow do wywozu, zdolnosc turystyczna ktorej
                      Lukaszka nie ma. Nikt z Zachodu do tego zamordysty nie przyjedzie, chyba po to by zza kratek
                      autobusu ogladac ichniejszy rezerwat komuny niczym poludniowoafrykanskie Soweto. Ale ladowac tam moga a potem szybko przez granice do Polski.
                      • pol_icek Re: Lukaszka lezy i kwiczy, teraz warto by... 03.07.11, 14:15
                        Ukladanie sie Lukaszka to taki sam business jak uklady antylopy z lwem. Dzisiaj jest dobrze a jutro zapomni o ukladach. Bialorus jest niestabilna a po obaleniu Lukaszki moze byc jeszcze bardziej niestabilna, a mozemy na to dluuuugo czekac. Dlatego lotnisko jest miastu potrzebne teraz. I nie warto sie przejmowac wiejskim lobby ktore krzyczy ze sie kury przestana niesc. Budowac jak najszybciej i juz!
    • bagarmosen Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 05.07.11, 05:53
      ---dlaczego autor sie nie podpisal? WIEC MOGE SIE DOMYSLAC: 1/ artykul na zlecenie w-wki ---------2/-B-stok i okolice to zaglebie bezrobocia (wiec decydenci daja zarabiac innym) 3/trwaja targi -kto bedzie krecil lody 4/ buldogi bija sie pod dywanem 5/ lotnisko powinno byc przynajmniej od 2005 roku!!!!!!! 6/ osoby z Suwalk wola do Wilna poleciec bo maja blizej niz z W-wki -ja przynajmniej takie znam! ALE TO WSZYSTKO DZIEKI WLODARZOM BIALEGOSTOKU . 7/ dlaczego nie mozna uruchomic np. Szyman??? tylko dla CiA ,ABW sa przeznaczone??? 8/ dlaczego podlaskie i warminsko-mazurskie jest czarna dziura na mapie POLSKI- to jest pytanie???!!!!
      • krzysztofbrunon Re: Dlaczego nie stać nas na wielkie lotnisko 02.09.11, 02:10
        Ponewąż 90% to pokolenie chłoporobotników taki powojenny wiejski desant w Białymstoku Poznaniacy mówia o nich że siedzą na progu domu z flaszką wódki i czekają na wojnę
        Brakuje w Białymstoku mieszczan takich jacy mieszkali tu przed wojną; kreatywnych, przedsiębiorczych.
Pełna wersja