Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana = ...

04.07.11, 09:48
jak zwykle marudzenie dla marudzenia

marudzenie to sport nudny i uciazliwy... nie warto go praktykowac....

Bareja by sie usmial z takiej gazety i takich elaboratow..a szczegolnie z tego jezyka
    • natt Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 11:16
      tygrysio_misio napisała:

      > jak zwykle marudzenie dla marudzenia
      >
      > marudzenie to sport nudny i uciazliwy... nie warto go praktykowac....
      >
      > Bareja by sie usmial z takiej gazety i takich elaboratow..a szczegolnie z tego

      Sto lat zaraz minie, odkąd car z Białegostoku odszedł. A w niektórych łbach, jak widać na powyższym wpisie, carskie w swej istocie pojmowanie poczynań władzy ma się dobrze. Takim tygrysiom_misiom, chociaż trafniejsze byłoby kundelki łaszące się do pańskiej ręki, nawet jak władza na łeb narobi, to zachwycone będą. Bo władza ma zawsze rację a kto ją krytykuje ten malkontent i się nie zna.
      Otynkowali, jak książe Patiomkin, budynek z jednej tylko strony? Doskonale. Ważne jest, jak to od frontu wyglądało...
      • w.koronkiewicz Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 11:36
        w pełni się zgadzam z natt.
        artykuł ukazuje odwieczne mechanizmy. pozoranctwo i lizusostwo. skoro są pieniądze na pośpieszne odnowienie frontu budynku, to dlaczego są problemy z odnowieniem drugiej strony tegoż samego budynku?
        wyobraź sobie tygrysiu-misiu, że idziesz w gości. zamawiasz u krawca garnitur. z przodu prezentuje się wspaniale. biała koszula i krawat, z tyłu wielka dziura w portkach i świeci goła d... na pewno czułbyś się z tym dobrze?
        • janadam.michalek Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 11:52
          niech gazeta zasponsoruje remont. ot, taki gest dobrej woli...

          gdybym ktoregos dnia nie mial okazji przeczytac w gazecie dobrego, polskiego narzekania pomyslalbym, ze w moje rece wpadl zupelnie inny tytul. dobrze, ze i jedna sciane poprawiono - miasto lepiej sie prezentuje w tv i na zdjeciach. to nie chodzi nawet o glowe panstwa, bo przeciez i tak zobaczy, jak juz stoi obok. przeciez nie chcielibysmy, zeby zaraz pokazac, ze tu brud i wszystko sie sypie, bo mamy co pokazac.
      • tygrysio_misio Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 12:43
        alez masz racje natt... lepiej dalej kultywowac tradycje nieudacznikow i sprzedawczykow, ktorzy sabotuja kazda akywnosc w imie dopierniczenia blizniemu... i tkwic w bylejakosci, bo jakby sie robilo to zawsze da sie wymarudzic cos

        widac, ze wciaz u nas panoszy sie bolszewia,co to szczyci sie obaleniem cara... ja jednak nie jestem pewna czy to lepsze rozwiazanie...
    • milla9-58 Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana = ... 04.07.11, 12:41
      I teraz cały czas pod budynkiem stoi albo straż miejsca, albo policjanci (samochód!). Pilnują chyba, aby nikt z okolicznych mieszkańców nie postatwił samochodu na zbudowanym obok nowym parkingu.
    • zewsi Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 13:07
      Pamiętam ładnych parę lat temu białostocka Gazeta Wyborcza zorganizowała plebiscyt na najładniejszy biurowiec w Białymstoku. Szacowne redakcyjne gremium (chylę czoła przed architektonicznym gustem tych osób) zaproponowało m.in. biurowiec przy Sienkiewicza, w którym mieści się oddział Gazety.
      Startowały jeszcze m. in. Błękitny Wieżowiec czy biurowiec bodajże Birk-Budu przy św. Mikołaja.
      Który budynek zdobył wtedy najwięcej głosów?
      To tak może tytułem wtrętu.
      • marmara3 Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 14:27
        Coś ci sie pomylilo, wyborcza nie robila takiego plebiscytu. Ale pare lat temu rzeczywiscie budynek przy sienkiewicza dostal jakąś nagrode. Na pewno nie przyznaliby jej ludzie, ktorzy w nim pracuja, szczegolnie latem
    • morfeusz_1 Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana = ... 04.07.11, 14:05

      To może jakąś puentę zarzucę żeby zgoda była ...

      Udzielał raz wywiadu kotek, że jest zdrowy,
      Wtem uszki mu opadły, oczki wyszły z głowy,
      Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna,
      Wreszcie zdębiał, ocipiał, zesrał się i umarł.
      Amen.

      *z cyklu bajeczki babci Pimpusiowej
      • w.koronkiewicz Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 16:54
        tygrysio-misio napisał "lepiej dalej kultywowac tradycje nieudacznikow i sprzedawczykow, ktorzy sabotuja kazda akywnosc w imie dopierniczenia blizniemu... i tkwic w bylejakosci"
        rozumiem zatem, że odnowienie połowy budynku na przyjazd ważnej osoby to jest powód do chwały. a że druga połowa będzie latami niszczała to nie jest wcale bylejakość. no bo przecież wykazano aktywność. tylko nieudacznicy i sprzedawczyki dopytują się, dlaczego budynki remontowane są od frontu, a jednocześnie gniją od podwórza? dlaczego remonty przeprowadza się nie w ramach jakiegoś z góry ustalonego planu, a tuż przed wizytą władzy?
        przy takim światopoglądzie trudno z tygrysiem-misiem polemizować. ale jednak spróbuję.
        otóż jaskrawym przejawem nieudacznictwa jest właśnie remontowanie połowy budynku. i nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek formą aktywności, lecz z zakłamywaniem faktycznego stanu. to tak jakby pudrować gangrenę. cóż z tego, że wewnątrz gnije? z wierzchu wygląda całkiem całkiem. to jest właśnie aktywność tygrysia-misia i jego kolegów z magisratu
        • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 17:15

          - "Z magisratu"?
          Wiem, red. Koronkiewicz jest niezly (gdy zechce komus dopierniczyc) w produkowaniu powiedzen ale zeby az tak "s prytupem"?
          Dobre sobie; cos spartolone w miescie?
          - "A to ci, magisratczyki, znowu schrzanily".
          • morfeusz_1 Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 17:42

            coście się czepili tygrysia...czepcie się tramwaja !
        • tygrysio_misio Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 19:42
          no bo jasne.... najlepiej zeby nic nie robili

          gdyby nie "medialna" smierc Kaczorowskiego,
          gdyby w kraj nie poszla informacja, ze jest on z Bialegostoku,
          gdyby nie inicjatywa nazwania jego imieniem ulicy...

          te kase pewnie przeznaczonoby na cs innego...

          ale ze zdazyla sie okazja do promocji miasta i ten fragment sta sie reprezentatywny dla Bialegostoku... to chyba wstyd byloby gdyby ten budynek tak stal... gdyby taki obraz poszedl w Polske... a, ze nie wystarczylo na caly?

          ale dla marudzacych oczywiscie jest zle... bo bylo trzeba nic nie robic

          nawet gdyby caly bialystok byl odnawiany w zlcie i marmurach... i to za darmo i niezauwazenie (w nocy czy inny nieprzeszkadzajacy sposob).. to i tak znalazlby sie ktos z GW, komu byloby zle
          • natt Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 20:52
            tygrysio_misio napisała:


            > ale dla marudzacych oczywiscie jest zle... bo bylo trzeba nic nie robic
            >

            Nie kretynie. Trzeba było cały odnowić. Właśnie dlatego, że jest taki ważny, że tak może promocji miasta służyć.
            • tygrysio_misio Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 21:14
              uuuu widze klasyke gatunku... brak argumetow jest poczatkiem obrazania

              przebije Cie umyslowo i pod wzgleden kultury osobistej i zlekcewaze to.... nawet bede takpoblazliwa, ze pociagne dalej rozmowe, choc ponoc z chamstwem nie warto rozmawiac

              tak wiec:
              za co mieli odnowic calosc?
              skoro mieli kase tylko na pol to decyzja zapadala miedzy odnowieniem polowy, albo nieodnawianiem

              a moze chcialbys placic wiecej podatkow, albo z wlasnej kasy to pokryc?
              • wwredny Re: Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana 04.07.11, 21:19
                tygrysio_misio napisała:
                > za co mieli odnowic calosc?
                > skoro mieli kase tylko na pol to decyzja zapadala miedzy odnowieniem polowy, al
                > bo nieodnawianiem
                faktycznie jestes kretyn
    • ogabignac Miasto moje, a w nim... Kaczorowski + ściana = ... 04.07.11, 22:04
      Ty Klopotowski chyba nie kumasz kto to jest Prezydent Polski.
      To nasz najwyzszy wybraniec. Po to Narod wybral Prezydenta zeby sie cieszyc ze On moze miec lepiej, piekniej i najsmaczniej w porownaniu z cala reszta plebsu. I ja sie ciesze, ze mamy demokratycznie wybranego Prezydenta.
      A jak trzeba bedzie rzucic sie w bloto zeby prezydent mojej Ojczyzny przeszedl sucha noga to ja to zrobie ale chyba nie ty Klopotowski bo z pana to taki wieczny malkontent.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja