shiva772
14.07.11, 23:42
Jeździcie? A może nie jeździcie, foremkowicze?
Szczerze mówiąc odkrywam nasze miasto od nowa, (pod kątem rowerówek) i jest super! Tak, tak, jestem optymistką ale jeszcze 4 lata temu po wyjściu na rower zwyczajnie nie miałam gdzie pojechać - bałam się, że mnie jakiś crazyboy w beemie wyhaczy i osierocę własne dzieci. Dziś, codziennie, pokonuję sobie w ramach wieczornego relaksu, 15 km - bez żadnego stresu, bez kombinowania gdzie jechać...poprostu - wsiadam, jadę, wracam do domu po godzinie i ... czuję się szczęśliwa :) A to nie Holandia!
(I widziałam raz prezydenta jak sobie jechał po "mojej" rowerówce - normalnie aż się miło zrobiło, że człowiek ów nie siedzi wyłącznie za biurkiem ale osobiście testuje stan tego co wybudował - piąteczka panie Truskawa! )