Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko Sea...

24.07.11, 22:03
Nie dziwne ze festiwal sie rozwinal, za 500 tys wiecej niz w ubieglym roku z miejskiej kasy udalo sie wyprodukowac smycze i kubki - rewelacja! Czyli za kwote prawie taka jaka daje miasto na wszystkie kulturalne imprezy w roku dla wszystkich kulturalnych organizacji. A tutaj - pol miliona na smieciarskie gadzety, gratulacje! Do dwudniowej imprezy miasto dolozylo 2 mln zlotych z pieniedzy podatnikow. Za te pieniadze mozna miec gwiazdy klasy Seala co tydzien przez cale lato. Kilka godzin koncertow - 2 mln z nieswojej kieszeni dla warszawskiej firmy, satysfakcja prezydenta - bezcenne!
    • patrzewamnarece Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko Sea... 24.07.11, 22:22
      Oj widać, że niektórych zżera zazdrość. Prawda jest taka, że Pozytywne Wibracje to jedyna impreza odbywająca się w Białymstoku impreza, które ma ogólnopolską promocję. Jest szeroko komentowana w mediach - tych największych. I te dwa miliony na festiwal zrobiły więcej niż ostatnia kampania promocyjna miasta. Nie trzeba lubić tej muzyki, ale fakty są takie jak napisał red. Kłopotowski - ta impreza to dla naszego miasta ogromna szansa by wreszcie zaistnieć na poważnie na muzycznej mapie Polski i Europy. Mam nadzieję, że nasi włodarze też to już zrozumieli.
      Można by zapytać o to jaki budżet ma BOK - i co? Przez te wszystkie lata nie był w stanie ściągnąć ani jednej gwiazdy tekiego formatu jak Seal. Mamy za to trzecioligowe gwiazdki na Sylwestra, żadnej uznanej w Polsce imprezy, żadnej promocji. Więc jeśli już to lepiej zostawić 2 miliony organizatorom Pozytywnych Wibracji, bo przynajmniej zrobili dla promocji miasta więcej niż BOK przez 10 lat z nieporównywalnie większymi pieniędzmi.
      Może to jest pomysł - uwolnijmy te 2 miliony z budżetu BOKU - ogłośmy konkurs na fajne koncerty dla lokalnych środowisk - niech u nas narodzi się nowy STX. A jeśli Ci nasi wymyślą coś równie fajnego, to będziemy mieli dwie albo trzy super festiwale. Nikt nie straci. Wszyscy skorzystamy.
      • koleshka Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 24.07.11, 22:30
        Twoje wynurzenia są tyle warte, co twój wcześniejszy wpis że w wyborczej o pozytywnych wibracjach pisać nie wolno. Tak się zastanawiam - pewnie z magistratu piszesz.
    • patrzewamnarece Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko Sea... 25.07.11, 07:54
      Podwójnie chybiony strzał... Ani urząd, ani pomyłka w sprawie pisania... Co innego relacja z imprezy, a co innego promowanie jej przez kilka miesięcy. Ale próbuj dalej ;-)
      • koleshka Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 25.07.11, 09:50
        patrzewamnarece napisał:

        > Podwójnie chybiony strzał... Ani urząd, ani pomyłka w sprawie pisania... Co inn
        > ego relacja z imprezy, a co innego promowanie jej przez kilka miesięcy. Ale pró
        > buj dalej ;-)

        A kto miał patronat medialny nad tą imprezą? Wyborcza?
        • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 20:57
          patroni medialni (za www.pozytywnewibracjefestival.com): interia.pl, InStyle, TopGear, Party, vice, ams, brief, dom&wnętrze, A!ktivist, gazeta współczesna, kurier poranny, teraz białystok, Podróże, Przekrój, empik.com, polki.pl, strefa imprez, mm moje miasto, chilli zet.

          jak widać gazeta wyborcza nie była ani patronem medialnym, ani sponsorem. dlatego tym bardziej recenzję red. Kłopotowskiego należy uważać za obiektywną i uczciwą.
    • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 25.07.11, 08:39
      Mieszkamy w dziwnym mieście. Zawsze wydawało mi się, że impreza typu Pozytywne Wibracje to impreza komercyjna. Podobnie klub piłkarski funckjonuje po to, żeby samodzielnie zarabiac pieniądze (zwłaszcza pierwszoligowy). Tymczasem miasto bardzo hojnie dotuje to, co w normalnym kraju samo powinno sobie poradzic na rynku (skoro nie radzi sobie, znaczy to, że nie bardzo jest potrzebne), a na niekomercyjne projekty (np. pismo literackie, czy warsztaty artystyczne) rzuca jakieś ochłapy.
      I nie przesadzajmy z tą gwiazdą. Nawet w okresie największej popularności Seal to jednak zawsze był raczej drugoligowy gwiazdor.
      • thorgallpl Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 25.07.11, 09:58
        mocno przesadziles. jednak seal to wciaz czolowka, a dla takiego miasta jak bialystok to juz w ogole osiagniecie kosmiczne. tutaj tylko discopolo sie slucha....gdyby seal zaspiewal jestes szalona to bys go pewnie pokochal:)))?
        • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 25.07.11, 14:43
          tutaj tylko discopolo sie slucha..
          ------
          mów tylko za siebie
          • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:24
            nisko ceni Pan białostoczan. to raz. a dwa - widać, że nie był Pan na festiwalu. od razu wiedziałby Pan, że 2/3 festiwalowiczów było spoza Białegostoku.
            • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:27
              nisko ceni Pan białostoczan. to raz. a dwa - widać, że nie był Pan na festiwalu. od razu wiedziałby Pan, że 2/3 festiwalowiczów było spoza Białegostoku.
              ---
              Dwie fatalne wiadomości. naiwnie myślałem, że na koncercie jednak głównie byli białostoczanie. A pan(pani) z sb, że zna adresy festiwalowiczów? Czy po gębach poznaje kto z B, a kto nie z B.?
              • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:34
                nie trzeba być od razu w sb ani kimś nadzwyczaj bystrym, aby zauważyć, że rejestracje samochodów w okolicach pałacu były spoza miasta. ponadto, podczas takich imprez przeważnie poznaje się sporo ludzi i w trakcie rozmowy zawsze wypływa, kto mniej więcej skąd jest. taki urok festiwali :)
                • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 14:15
                  Nie byłem na festiwaliku "Poztywne Wibracje". Wolałem basowiszcza. taki regionalny festiwal nie robuioy za 2 mln z kasy miejskiej, którego tym samym nie stać na szalejacą po forach rzeczniczkę "wanila-manila-przekonaćdebilazakasę". Z tego powodu np. posłuchałem białostockiego zespołu "beton" idealnie pasującego do tych "pozytywnych wibracji", ale oni z Bialegostoku, ale nie z "warsiawki", więc szans na tym "światowym" festiwalu wystąpić nie miał. I słusznie. Bo "PW" to festiwal dla głuchych snobek i nic więcej. I dla białostockich frajerek, co to śwaitowe chcą być.
                  • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 14:24
                    nie dyskutuję z ludźmi, którzy z braku argumentów, zaczynają obrażać osoby o odmiennym zdaniu.

                    ps. proszę pozdrowić Arkadzika z Betonu :)
                  • shiva772 Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 14:53
                    Zdaje się, że przesadziłeś - bije z tego wpisu jakaś złośliwość, rozgoryczenie i złość też zresztą :) Po co porównywać Basy z PW? Jaki w tym sens? To troche tak jakby za dawnych lat punk z Jarocina zionął ogniem na festiwal w Sopocie. Na naszej lokalnej scenie jest miejsce na obie imprezy. Czy to tak trudno pojąć?
      • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:14
        o ile zgadzam się z przedmówcą co do dotowania przez miasto rodzimej sportowej spółki akcyjnej, o tyle z dotowaniem imprezy pokroju pozytywnych wibracji bym dyskutowała. finansowanie tego typu imprez nie tylko w Polce, ale i na świecie przez samorządy można uważać niejako za standard. najlepszym przykładem jest open'er. poniżej wycinek artykułu z polityki (2009 r.), pt. "Era Open'era" gdzie jest m.in. mowa o finansowaniu festiwalu z gdyńskiej miejskiej kasy:

        Na ile impreza finansuje się z biletów - myślę, że w tym momencie jest to już potężna kwota - na ile dzięki wsparciu miasta Gdynia, a na ile z pieniędzy sponsorów?

        Budowa nowoczesnego festiwalu, mogącego rywalizować z największymi festiwalami europejskimi, musi być oparta o te wszystkie czynniki. De facto nie rywalizujemy lokalnie, ale na forum międzynarodowym. W ten weekend odbywa się dwanaście imprez w Europie, w tym najważniejsze, czyli Roskilde i Rockwerter. Kwota zarobiona na sprzedaży biletów jest ogromną częścią budżetu. Partnerstwo z Heinekenem, a także pozostałe wpływy marketingowe są niebagatelnie. Miasto Gdynia wspiera nas finansowo i infrastrukturalnie. Festiwal nie odczuwa kryzysu gospodarczego, przeciwnie, mamy rekordową sprzedaż. Dwa razy więcej obcokrajowców przyjedzie do Gdyni z całej Europy. Inaczej niż na przykład Roskilde. W tym roku po raz pierwszy mamy dwa razy większą sprzedaż biletów niż oni.


        A miasto Gdynia od początku postrzegało festiwal jako potencjalną wizytówkę?


        Trójmiasto z natury jest dość progresywne. Wiadomo też, że Polska jest bardzo zróżnicowana pod względem przyzwyczajeń cywilizacyjnych. Nieprzypadkowo osiedliliśmy się i rozbudowujemy nad morzem. Gdynia z jednej strony jest dynamicznie rozwijającym się miastem, ambitnym i dobrze zarządzanym. Prezydent Szczurek od lat wygrywa w rankingach na najlepszego samorządowca. Opowiedziałem mu o wizji, aby na przestrzeni kilku lat rozbudować małe wydarzenie do takiego formatu, że będzie nie tylko wizytówką Gdyni, ale i Polski.

        To była luka dla zagranicznych turystów. Zazwyczaj jeśli już przyjeżdżają, to ze względu na historię, zabytki, uroki przyrody, tani alkohol. Miasto uwierzyło nam i wsparło. Obecnie powstaje więcej festiwali, miasta chcą się promować poprzez muzykę, kulturę, a nawet konkurują na tym polu. Myślę, że dzieje się to pod dużym wpływem sukcesu Open'era. Widzą, że stosunkowo małym kosztem można wypromować miasto, pokazać je mocno i długofalowo.

        Ile kosztuje taki festiwal?


        Niestety nie odpowiem - to tajemnica. Ale jest to ogromne miasto, budowane przez trzy tygodnie, zajmuje olbrzymią przestrzeń i jest bardzo dużym przedsięwzięciem.

        Więcej pod adresem www.polityka.pl/kultura/295554,1,era-openera.read



        • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:22
          w tym artykule znajdą Państwo informacje ile polskie miasta wydały w tym roku na organizację festiwali. stawki wahają się od 1,5 mln do 8 mln. miłej lektury.

          www.dzienniklodzki.pl/forumlodz/389914,jak-inni-organizuja-festiwale,id,t.html
        • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 10:08
          Argumentacja wydaje się rzeczowa, ale podlinkowany artykuł z "Dziennika Łódzkiego" daje wrażenie cokolwiek przygnębiające i wcale nie przekonuje mnie co do racjonalności działania władz miasta. Gdynia dała na Opener'a 2,4 mln, przy czym są to naprawdę trudne i kosztowne wydatki: lotnisko, zapewnienie dostępności komunikacyjnej. Raczej więc nie jest to bezpośrednie wspieranie organizatorów. Białystok wydał niewiele mniej na festiwal znacznie krótszy, ze znacznie mniejszą liczbą wykonawców z zerowymi praktycznie kosztami infratsurkturalnymi, gdyż festiwal odbywał się w samym sercu miasta, więc nie trzeba było wysyłać nowych kursów autobusów, skm (której u nas nie ma) itd.
          • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 13:26
            proszę mi wybaczyć, ale nie zgadzam się z Pańską opinią.

            w tym roku mieliśmy 10 edycję Open'era, który, jak pewnie mało kto pamięta, startował w 2002 roku na Starym Rynku w Warszawie jako jednodniowa impreza. w 2003 roku impreza przeniosła się na Skwer Kościuszki w Gdyni, a dopiero w 2004 r. Open'er znalazł sponsora tytularnego w postaci Heinekena, dzięki czemu było można zorganizawać dwudniową imprezę (impreza wydłużyła się do 3 dni w 2006 r., w 2009 r. - do 4 dni). do tego czasu wszystkie koszty organizacyjne ponosiły miasta w których impreza się odbywała i to na znacznie wyższym poziomie niż 2 mln zł.

            (budżety Open'era są owiane tajemnicą, nie mniej jednak w 2009 r. był to koszt rzędu 15 mln zł trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,49422,9821913,Wakacyjne_imprezy_w_miescie.html?as=2, a zgodnie z wypowiedzią dyrektora festiwalu Mikołaja Ziółkowskiego dla radiowej Trójki - "Budżet tegorocznych artystów (2011) jest największy w historii jakichkolwiek wydarzeń muzycznych w Polsce. Dodane budżety z roku 2008 i 2009 są mniejsze niż budżet tegorocznego Open’era"). www.polskieradio.pl/5/13/Artykul/387648,Opener-2011-To-najdrozsza-muzyczna-impreza-w-historii .

            jak widać choćby na tym przykładzie, inwestorzy nie są zainteresowani imprezami od samego początku ich istnienia, stąd tak duże wydatki ze strony miast, które goszczą dopiero rozkręcające się festiwale. dlatego 2 mln zł miejskiej dotacji na dwudniowe pozytywne wibracje, które dopiero się rozkręcają w porównaniu z gdyńskimi 2,4 mln zł przy 10 edycji Open'era, nie wydaje mi się być mocno przesadzone. po prostu tyle kosztują festiwale na poziomie, o czym była mowa we wspomnainym artykule z DzŁ.

            miejmy nadzieję, że organizatorom pozytywnych wibracji już niedługo uda się znaleźć sponsora głównego, a wtedy z całą pewnością zmniejszy się wkład finansowy miasta.

            p.s. w mojej galerii zdjęć postaram się zaraz opublikować skan fajnego artykułu dotyczącego promocji miast poprzez festiwale, jaki ukazał się 15 lipca 2011 w pulsie biznesu.

            pozdrawiam, wanila
            • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 13:44
              Na kilka sztandarowych wakacyjnych wydarzeń kulturalnych Gdańsk wyda w tym roku ponad 2,5 mln zł. Należą do nich: FETA, Gdański Festiwal Tańca, Festiwal Szekspirowski, MTV Gdańsk Dźwiga Muzę, Festiwal Alternativa.

              W tym roku najbardziej budżet miejski obciąży ten ostatni. - Trzyletni grant od miasta na lata 2010-2012 wynosi 2 mln zł - mówi Michał Piotrowski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - W roku 2010 było to 300 tys., w 2011 jest 700 tys., a w 2012 będzie 1 mln zł - wylicza.
              ---------------
              Ciekawe jest, że ktoś puszcza linki, które Pozytywne Wibracje. na porównywalny poziomem i popularnością festiwal Gdańsk wydał też 2 mln, ale na trzy lata. Poza tym 2.5 mln na kilka festiwali. ie na jeden. dziecko, ty chyba matury z matematyki w zyciu nie zdawałeś, bo liczyc nie umiesz.
              • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 13:45
                proszę o jeszzce parę pogrążających linków, a NIK zawiadomię bez wątpienia
                • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 14:14
                  ale zawiadomi Pan w związku z czym? z wypowiedziami forumowicza? czy na podstawie ogólnodostępnych informacji prasowych czy radiowych?



                  ps. może Pan się zdziwi, ale zdałam starą maturę z matematyki i to na poziomie rozszerzonym z oceną dobrą.
    • krowawa Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko Sea... 25.07.11, 10:03
      Nie chce bronic BOK, ale nie tak dawno mieli gwiazde z podobnego klimatu ale o 2 klasy wyzej - Jan Garbarek. Bilety wyprzedane duzo wczesniej, pelna sala. Podobnie jak Stanko w filharmonii. Sa jedyni w swoim rodzaju. Gdyby zgrali przed palacem to by bylo wielkie wydarznie. A gwiazd pokroju Seala wiele - zeby duzo nie szukac Suzanne Vega, ktora przynajmniej byla za darmo i zgromadzila wieksza publike niz biletowane PW. Ludzie z Centru Zamenhofa czy Weglowej byliby w stanie na pewno zrobic lepszy festiwal za mniejsze pieniadze, a przynajmniej pieniadze zostalyby w lokalnym srodowisku i umacnialy bialostockich menadzerow kultury, a nie warszawskie komercyjne firmy.
      • cezarycezary2011 Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 25.07.11, 14:39
        Zgadzam się! Ale jak to bywa w showbiznesie, ręka rękę myje, może warszawska firma ma wiecej wspólnego niż może sięwydawać :)
    • cezarycezary2011 Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko Seal 25.07.11, 14:37
      Byłem, widziałem, jestem zadowolony, aczkolwiek zgodzę się z przedmówcą, że wyprodukowanie gadżetów w postaci smyczy czy kubków to śmiech na sali. Produkcja na poziomie typowych "targów tematycznych". Dobrze, że jeszcze długopisów nie rozdawali :) Za taką kwotę jaka została na to przeznaczona, mogli naprawdę wymyślić coś innego, ale może na więcej warszawskiej firmy po prostu nie stać. Liczę, że w przyszłym roku będzie lepiej, bo skoro zgarnęli taką ładną kwotę, to może zatrudnią sobie lepszych marketingowców i sami znajdą lepsze pomysły.

      No i co jeszcze DOŚĆ MOCNO UDERZYŁO, to minuta ciszy dla narkomanki ze świetnym wokalem- Amy Winehouse. Była jedną z lepszych piosenkarek, ale niestety alkohol i narkotyki ją skończyły... sama zabiła się na własne życzenie. To nie był tragiczny wypadek, aby uczcić go minutą ciszy...!!!

      DRODZY ORGANIZATORZY! Szkoda, że minutą ciszy nie uczciliście tragedii w Norwegii. Bardziej ona zyskuje miano tragedii niż śmierć Winehouse, no ale widocznie każdy ma inne podejście. Nie zawsze smaczne.

      I tyle.
    • xmonishax Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko Seal 26.07.11, 00:15
      Byłam i bawiłam się wyśmienicie nie mając bladego pojęcia o gadżetach i gratisach ... to zgarniam w drogeriach przy zakupie kosmetyków.
      skąd tyle negatywnych emocji u ludzi???? pieniądze, polityka, komercja - ona jest wszędzie ... każdy dorosły i logicznie myślący człowiek to wie. każdy kto ma władze garnie do siebie. PROSTE. nie podoba się! rób tak by być na jego miejscu i zmień to, a ja zagłosuje na Ciebie.
      nie 3ba nas uświadamiać ile kasy poszło na organizacje imprezy ... to nie pierwsze i nie ostatnie pieniądze wyrzucone w błoto ...
      5 lat temu, kiedy Białystok kojarzył się jedynie z ubóstwem , załamywaliśmy ręce jako lokalni patrioci wysłuchując tego. dziś jednak jest inaczej. cieszmy się tym co jest, co mamy, a mamy czym się pochwalić.
      wracając do koncertu - Sobota bardziej drętwa - nie dlatego ze SEAL a dlatego, ze wlasnie sporo przybyszy czekających chyba na gratisy i ciepłą herbatkę od 17stej zajmowali miejsce przy scenie by potem ok 22:30 wzrokiem bazyliszka zmieść z powierzchni ziemi tych, którzy próbowali przepchać się pod samą secnę - czyli ja między innymi. komentarze typu... ja zapłaciłem (no a ja pewnie wdrapałam się przez mur ), nie pchaj się, nie skacz, zasłaniasz, depczesz ..... o boższszszsz PO CO ONI przyszli na ten koncert. przecież to impreza w której i sam artysta i Ci którzy go oglądają okazują swoje emocje .... radość ... podnoszenie pozytywnej emocji naturalnie. lało się z seala jak z prosiaka zeby rozruszać emerytów ... ufffff udało się pod sam koniec. no skakali i nawet pan i pani , którzy chcieli udusić mnie gołymi rękoma .... wyluzowali ...
      no przykro było , ze nie zbisował - słyszałam zalili się .... a dla kogo tu bisować ... nie umiemy się bawić ... wiem generalizuje ... ale duza buzia :**** dla tych, którym bolą łydki od skakania i dłonie od klaskania tak jak i mnie.
      reasumując ... było GIT !!!
      • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 09:27
        to nie pierw
        > sze i nie ostatnie pieniądze wyrzucone w błoto ...
        > reasumując ... było GIT !!!
        ------------
        To w końcu w błoto czy nie w błoto?
        Niezależnie od tego, jakie sa opinie o tym festiwalu, to jednak uważam, że miasto powinno w pierwszym rzędzie wspierać niekomercyjne projekty a nie komercyjne. Bo z boku to wygląda tak, jakby pan Trzciński ( z całym szacunkiem dla jego dzwigania na plecach całej imprezy) znalazł sobie sponsorów i tylko dlatego przeniósł imprezę do Białegostoku. A jak za rok, dajmy na to, Suwałki wysupłają 3 mln to impreza przeniesie się do Suwałk?
        --------------
        Ten festiwal to nie jest cos, co naturalnie wyrosło do Białegostoku. To impreza po prostu tu przeniesiona i wcale nie jestem pewien, że na stałe.
        • xmonishax Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 11:58
          ZDECYDOWANIE nie w błoto ...
          było świetnie i oby więcej takich imprez ... Dziękować organizatorom i reszcie, która włożyła w to swój wysiłek
        • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 20:50
          k woli ścisłości - w zeszłym roku była pierwsza edycja imprezy; w tym roku dopiero druga - więc o jakim "przenoszeniu imprezy" i skąd w ogóle mówimy? poza tym, za rok impreza na pewno się nie przeniesie do Suwałk, czy innego miasta z bardzo prostej przyczyny - miasto podpisało z STX porozumienie, zgodnie z którym impreza przez 4 lata będzie się odbywać na terenie Białegostoku; poza tym idea imprezy wyrosła właśnie w Białymstoku i przeniesienie jej w inne miejsce niż dziedziniec Pałacu Branickich kompletnie pozbawi ją fantastycznego klimatu, którym nie mogą poszczycić się inne festiwale tego typu.
          • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:29
            Festiwlai pozytywne wibracje to już swego czasu parę sztuk było. Prosze się zorientować w temacie gwoli ścislości

            miasto podpisało z STX porozumienie, zgodnie z którym i
            > mpreza przez 4 lata
            u, kolega zna szczsegóły umowy. Podpisywał?
            • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:37
              k woli ścisłości - były tylko dwie edycje festiwalu pozytywne wibracje. może pomylił Pan z nimi same kompilacje albo imprezy promujące wydanie tych płyt? ale oczywiscie mogę się mylić. z miłą chęcią dowiem się, gdzie i kiedy odbywały się poprzednie edycje festiwalu.
              • followthesun Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:39
                gwoli!

                Naprawdę:www.sjp.pl/co/gwoli
                • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:43
                  purysto językowy, obie formy są dopuszczalne:

                  Poprawną i historycznie umotywowaną formą jest gwoli. Przyimek ten powstał z wyrażenia k woli, tzn. z przyimka k (zachowanego w tej postaci jeszcze w gwarach, np. k nam, k sobie, występującego obocznie do ku, np. ku nam, ku sobie), który w pozycji przed spółgłoską dźwięczną uległ udźwięcznieniu, tzn. k woli → gwoli. Obecnie jest rzadko używany, przestarzały. Świadczy o tym m.in. zniekształcona, niepoprawna, historycznie nieuzasadniona forma w woli.

                  — Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

                  poradnia.pwn.pl/lista.php?kat=7&szukaj=sp%F3%B3g%B3osk%B1
                  • followthesun Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:52
                    No właśnie. Rzadko używany, przestarzały. :)
                    • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 08:00
                      będę uszczypliwa - teraz Pan(i) popełnił(a) błąd - z tą różnicą, że semantyczny. "rzadko używany" nie oznacza, że "w ogóle nie używany", bądź sprzeczny z obowiązującą normą ortograficzną. tak więc dyskusję na ten temat uważam za zamkniętą. pozdrawiam, wanila
              • stach.konwa Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 27.07.11, 09:19
                Owszem, poprzednie koncerty odbywały się jako promocje kompilacji, z reguły za własne pieniądze. Potem przemianowano rzecz na festiwal. JUż za publiczne pieniądze. Impreza jak najbardziej komercyjna. To trochę średnio fair, choć oczywiście gdy miasto daje, to każdy ma prawo wziąć.
            • wanila-manila Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 21:40
              odnośnie znajomości umowy - link do artykułu na GW z zeszłego roku, gdzie cytuję:


              Umowa na cztery lata

              Organizatorzy mają podpisaną umowę z magistratem na realizację festiwalu przez cztery lata.

              Więcej... bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35233,8176084,Pozytywne_Wibracje_Festival__Dobra_marka__ZDJECIA.html#ixzz1TF4avsFJ
    • xmonishax Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko Seal 26.07.11, 00:20
      ach i zapomniałam o najważniejszym .... dziękuje Marcinowi Onufryjuk za całkiem niezłe ujęcie :) ale brzuch można było zmniejszyć w photoshopie ;)))
      • endi11 Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 09:54
        albo na siłowni
        • xmonishax Re: Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko S 26.07.11, 12:00
          masz racje ENDI ... chill
    • wymie_sza Pozytywne Wibracje Festival 2011. Nie tylko Seal 27.07.11, 16:58
      przepiękna dziewczyna na fotografii nr 3.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja