Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży.

31.10.11, 08:47
Panie Wojtku, dziękuję za ten tekst...
Może w proch się rozsypiemy, a moze odrodzimy i będziemy dalej pracować... Niezależnie od tego, w co wierzymy TO ziemskie życie skończy się nam kiedyś, w przyszłości, niedługo, albo za kilka- naście, dziesiąt lat... Po to jest to święto. Do zadumy, do refleksji...
Ależ mam fajne życie :)!
    • w.koronkiewicz Re: Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży. 31.10.11, 11:46
      bardzo będę wdzięczny za opisy cmentarzy, które są ważne dla Was
    • lo334 Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży. 31.10.11, 15:02
      Świetny tekst Panie Wojtku..
      Od małego chodziłem z rodzicami na cmentarz św. Rocha.Leży tam na górce wśród drzew 4 letni mały chłopczyk Staś.Syn mojej ciotki ze strony matki.Zginął tragicznie na dworcu w Białymstoku 1939 r..Spadła na niego duża deska z rusztowania i zabiła na miejscu.Żal ogromny..Chodzimy do niego kilka razy w roku,pamiętamy..dziś miałby 76 lat.
      Różne drogi..jego była króciutka..
    • patter Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży. 04.11.11, 10:33
      a moim skromnym zdaniem najpiękniejszym cmentarzem
      jest „nowy cmentarz żydowski” na Czerniawach w Kazimierzu Dolnym
      na zboczu wąwozu z interesującym lapidarium, swoistym memento,
      i do tego to miejsce – kazimierz dolny– miasteczko „wciąż jeszcze”
      zanurzone w konwencji onirycznej jak gdyby z kart „sanatorium pod klepsydrą”
      • omam_al_oman Re: Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży. 04.11.11, 17:35
        "konwencja oniryczna" wypatrzona gdzie?
        W Kazimierzu Dolnym Anno Domini 2011?
        Ze niby z sennych snow? Zapomniane przez Boga i ludzi?
        To ja chyba bylem latos na ksiezycu a nie w Kazimierzu Dolnym.
        Prawda.
        Miasteczko cudenko z przepieknym ryneczkiem i starutkimi kamienicami sredniowiecznych mieszczan, przymkniete z jednej strony dominujacym, niezwykle bogatym zarysem po-renesansowego kosciola sw. Jana-Chrzciciela nalozone na kregoslup malowniczej ulicy Klasztornej zostalo w tym roku zadeptane!
        Caly Rynek, cala sobote i niedziele byl wypelniony po brzegi motocyklami, pojazdami z konmi i ludzmi.
        Komiwojazerowie, cyrkowcy wszelkiej masci, muzycy country, Cygani i roznoracy zlodziejaszkowie wypychali sie wzajemnie z ograniczonej przecie przestrzeni ryneczku.
        Chcialem zrobic zdjecia owych slynnych mieszczanskich przyrynkowych elewacji.
        A kudy tam!
        Ogrodzone szczelnie galeriami malarskimi na wolnym powietrzu z namalowanymi domami ale sam - zdjecia nie zrobisz. Nie ma szans.
        Oto jak Polska cala dewastowana przez dziesieciolecia komunistycznego bezholowia - "robta co chceta, zabudowujta czym chceta i gdzie chceta, to wszystko i tak jest "kazionne" czyli niczyje", doczekala sie czasow gdzie pare, cudem uchowanych miejsc, nieda sie dzis zwiedzac bo sa tak zatloczone.
        • patter Re: Zaczynamy tydzień. A tu kres podróży. 04.11.11, 18:12
          opisałem to co pozostało w mej pamięci, kiedy byłem tam (w miasteczku i na cmentarzu) -1999r. była jasien, były wszechobecne mgły, stad takie wspomnienia.
          teraz jak jest? to nie wiem. miasteczko sie zmienia(za pewne), ale kirkut wciąż taki sam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja