Prawo do godności pacjenta naruszone... ale poł...

07.01.12, 09:34
Panie doktorze . Ja juz jestem babcia i możesz dla mnie naskoczyć. Mnie juz nic nie zrobisz , bo moje dzieci sa juz matkami . Powiem tylko nie kombinuj i nie udawaj ,ze jestes OK . Sam dobrze wiesz jak to było Jestes tylko człowiekiem i zachowałes sie , no trudno . Trzeba było wziąc na pierś, uderzyc sie w nia i powiedziec ludzkie slowo przepraszam . I zapewne byłoby po sprawie , bo nikomu nie zalezy na przedłuzaniu ciierpiena dziecka i wywoływaniu denerwujacej atmosfery . W swoim zyciu, jako matka , przeszłam nie jedno . Bywało , ze nawet z izby przyjęc zabrałam dziecko , jak zamiast badania przez lekarza , pielegniarka zwazyła , zmierzyła i sama wprowadzala dane do karty przyjęć na oddzial a lekarz nawet nie widzial dziecka . Było i tak , ze corka lezaca na oddziale gdy powiedziala , ze dziecko inne zwrocilo pokarm dostala scierkę i kazano jej posprzatac . Ze szpitala zabrałam corke z gronkowcem , ktorego wczesniej nie miala . Dobrze, ze w mojej obecności lekarka informowala inna matke , ze jej dziecko ma złocistego , to gdy po dwu dniach wypisano mi córke poprosilam na wszelki wypadek o sprawdzenie , czy moja corka nie ma tego paskudztwa i okazało sie , ze tez przywłokła . Takich cudów pamietam bardzo wiele Więc lekarze nie robcie szopek , bo samio sobie jestescie winni . Ja rozumiem , ze macie ciezki dzien , ze macie 100 spraw na głowie i zycie prywatne i osobiste tez , ale zarabiacie tyle , ze stac Was nawet codziennie na SPA i tam sobie odreagowujcie . Ja tam wierze matce czyli Pani Wójcik a za grosz nie wierze lekarzowi . Tyle z Wami mialam juz uciech , ze nic mnie nie zdziwi .
    • koloratura1 Nie wstyd wam, tępe bałwany???!!! ;) 07.01.12, 09:52
      To wy, ciemne, pacjenckie, masy, jeszcze nie zrozumiałyście - nawet po ostatnich wydarzeniach - że Panowie Doktoowie to Bogowie???!!!
      • maxixxx Re: Nie wstyd wam, tępe bałwany???!!! ;) 07.01.12, 10:56
        Wstyd nam??

        Owszem mi jako lekarzowi jest wstyd z jednej przyczyny, którą zauwazyłem nie znając sprawy.

        Nie podoba mi się odpowiedź lekarza do wywiadu, że on nic nie musi. De facto poświadcza to opowieść matki, że lekarz groził im, że odeśle ich dziecko by poskładali jej nogę pod narkozą. Matka zresztą użyła słownictwa jakiego przeciętna osoba z tzw. ulicy nie zna więc jej opowieść o szantażu odesłania pod narkozę wygląda na prawdziwą.

        I tutaj jest mi wstyd bo lekarz nie powinien się tak zachowywać mając nawet pół krzykliwej rodziny na głowie ponieważ to czy dany zabieg można wykonać z użyciem narkozy nie jest widzimisiem lekarza ale wynika z obwarowań medycznych - jedynym usprawiedliwieniem lekarza są czynniki psychologiczne ponieważ stan psychiczny pacjenta również może wpłynąć na decyzję o składaniu kości pod narkozą ale w dyskusji z matką i babcią nie użył tego argumentu o czym świadczą pośrednio słowa do wywiadu

        Jednak w przypadku czy lekarz może czy nie usunąć rodzinę z gabinetu gdy bada ich bliskiego ( chodzi zwłaszcza o dzieci lub osoby starsze bo takie z reguły są narażone na większy stres ) to być może zabrakło zwykłej kultury osobistej ale lekarze w sporej części przypadków wypraszania z gabinetów mają sporo racji ponieważ członkowie rodzin często bardziej stresują pacjenta niż mu pomagają. Sam też miałem przypadki gdy wręcz wypychałem ludzi z gabinetu ponieważ chory zamiast się skupić na interakcji ze mną skupiał się na szukaniu pocieszenia w rodzinie, która choć mówiła " słuchaj co doktor do Ciebie mówi" to robiła wszystko byleby chory nie chciał współpracować

        Z chęcią doczytam o tym jak zakończyła sie ta sprawa, dlatego proszę o nie zostawianie tematu przez redakcje.

        Poznałaś kolaturo opinie lekarza więc podaj gdzie Ty pracujesz to może tam też znajdziemy kwiatki które uogólnimy jak TY na całą Twoją kastę zawodową, nie zwracając uwagi na to, że wszyscy ludzi sa inni i inaczej podchodzą do życia
        • lo334 Re: Nie wstyd wam, tępe bałwany???!!! ;) 07.01.12, 12:54
          "Nie podoba mi się odpowiedź lekarza do wywiadu, że on nic nie musi."
          Ty wierzysz,we wszystko co napiszą w gazetach???????Ciekawe czy lekarz tak powiedział naprawdę.
          • kongregacja Re: Nie wstyd wam, tępe bałwany???!!! ;) 07.01.12, 16:44
            moje dziecko mialo zlamana reke. trzy lata. lekarz zalozyl gips, jak sie okazalo za ciasny, ale tez powiedzial, ze gdyby okazalo sie po wyschnieciu, ze za ciasny nalezy przyjc do poprawki. byl mily. gips okazal sie za ciasny, dziecku posiniala raczka, tracilo w niej czucie, po dwoch dniach wrocilismy do szpitala. ale dyzur pelnil inny juz lekarz. ktory po wysluchaniu owodu dla ktorego musial nas przyjac zaczal wrzeszczec na pol przychodni, ze jak ja, nikt, bo zaden ze mnie lekarz smiem podwazac umiejetnosc gipsujacego, ze jest zlamanie, musi byc ciasno, ze reka sina to trudno, tak ma byc. po czym wyszedl trzakajac drzwiami. wtedy do gipsowni, czy jak to sie nazywa zawolala nas pielegniarka i szybko podmienila gips. skandal? skandal. gdzie? w szpitalu na dzialdowskiej w warszawie. pozdrawiam sfrustrowanego pana doktora, ktory nie lubi leczyc dzieci. szkoda, ze z nerwow nie zapamietalam nazwiska.
            • maxixxx Re: Nie wstyd wam, tępe bałwany???!!! ;) 07.01.12, 17:49
              Odpowiadając kongregacji:

              Różne mogą być przyczyny zasinień części ciała unieruchomionych gipsem dlatego zachowanie lekarza jakie opisała(e)ś jest podwójnie grzeszne

              Pierwszym grzechem lekarza było odsptąpienie od badania ( jeśli były widoczne zasinienia jest to wręcz karygodne bo może to oznaczać zwykłe opuchnięcie ale może też być początkiem kilku niefajnych dla chorego zdarzeń ) a drugim była nerwowa reakcja a nie spokojne wytłumaczenie bo gips z natury rzeczy jest opatrunkiem ciasnym i nie może pozwalać na swobodne przemieszczenie się unieruchomionej kości i to, że pacjent odczuwa ciasnotę samo z siebie nie musi oznaczać niczego złego

              Cóż, nie będę przepraszał za zachowanie lekarza ale żałuję, że nie zgłosila pani jego zachowania choćby do szefla placówki
          • maxixxx Re: Nie wstyd wam, tępe bałwany???!!! ;) 07.01.12, 17:33
            Ponieważ ten fragment ukazywał nie relację z zajścia a z rozmowę z lekarzem to chciałbym wierzyć, że dziennikarka przekazała te słowa dosłownie

            Mediom tak ogólnie nie wierzę bo często maja skłonności do przerysowń.

            W tej sprawie uznałem, że lekarz choć miał pełne prawo do usunięcia rodziny z gabinetu to jednak zachował się nieprofesjonalnie i straszył rodzinę, że odeśle ich dziecko a to nie jest jego rolą. Jego rolą jest zapanowanie nad sytuacją i każdy lekarz w tym celu ma odpowiednie argumenty od wypchnięcia z gabinetu po wezwanie ochrony placówki w której pracuje jeśli sam nie potrafi sobie poradzić. Pyskówka i straszenie to najgorsza metoda na ludzkie histerie. Szkoda , że w artykule nie ma informacji o jakości leczenia czyli obecny stan dziecka ale optymizmem napawa mnie to, że skoro nic nie napisano tzn. że dziecko spokojnie dochodzi do zdrowia
        • koloratura1 Re: Nie wstyd wam, tępe bałwany???!!! ;) 08.01.12, 10:00
          maxixxx napisał:

          > Poznałaś kolaturo opinie lekarza

          Przepraszam Ciebie i wszystkich Lekarzy Z Prawdziwego Zdarzenia!!!!

          Miałam na myśli konowałów, którzy we własnym finansowym (powiedzmy to otwarcie) interesie, pieklą, się, bo - przy takiej ustawie - przedstawiciele firm farmaceutycznych nie będą więcej do nich przyłazić z zaproszeniem na dwutygodniową konferencję naukową na Bahamach, tudzież z innymi, tp. ofertami...

          > podaj gdzie Ty pracujesz

          Od trzech lat jestem na emeryturze, po przeszło czterdziestu latach przepracowanych jako nauczyciel akademicki - filolog.
    • 123jna Prawo do godności pacjenta naruszone... ale poł... 07.01.12, 11:39
      Rzecznik to tylko wentyl dla nas, glupich pacjentow. Lekarze nadal obdarzani sa w Polsce nimbem boskosci i sa nie do ruszenia. Teraz prawie wszyscy bez wyjatku lekcewaza zycie pacjenta nie uznajac ich recept i niedopuszczajac do zakupow niezbednych lekarstw. Wiemy, ze dbaja o wlasna kase a ich zwiazkowcy nie maja zadnego wstydu w tej obronie. Zarabiaja na lekach, oszukujac dla swych prywatnych pacjentow, na wpisywaniu ubezpieczenia itp. Boja sie, ze micha ich nie bedzie juz tak pelna. A tzw. glupi narod juz kupil ich wyjasnienia - ja nie, bo jedna z takich doktorek usmiercila moja siostre w zeszlym roku odsylajac na korzytarz gdy ta miala udar. Nic nie wskoralismy u rzecznika ani w prokuratorze mimo niezbitych dowodow.
      Nie chronmy ich, oni nie zawsze lecza - czasem skazuja na smierc. Dla wlasnej wygody.
    • vito3 Prawo do godności pacjenta naruszone... ale poł... 07.01.12, 11:49
      sa Lekarze i lekarze i zawsze tak bylo,wierze ze rozhisteryzowana mama z babcia mogly pana doktora wku...c bo roboty w cholere a tu ktos medrkuje z boku i robi mu wyklad co on powinien a co nie,te histeryczki powinny zamknac gebe i nie denerwowac lekarza bo wlasnie to swiadczy ze falszywie pojely troske o dziecko,slysze o tych lapowkarzach co to wymuszaja na kazdym kroku i wierze ze ludzie sobie tego nie wymyslaja tyle ze nigdy sie z tym nie spotkalem trafiam i oby tak dalej na samych zajebistych i nie moge zrozumiec ze mam takie szczescie,[ w poprzedniego sylwestra corka dzwonila po porade do rozrywanej w mojej okolicy specjaliski uzyskala wskazowki i po okolo poltorej godziny poszla spac ok pierwszej zadzwonila pani doktor zapytac co sie dzieje bocorka nie dala znac czym psula jej zabawe bo pani Doktor jest po prostu Lekarzem nie lekarzem
    • mol_chemiczny "który popychał i krzyczał na dziecko" - Ponglish? 07.01.12, 11:51
      "który popychał i krzyczał na dziecko" - to w Ponglish?
      • vito3 Re: "który popychał i krzyczał na dziecko" - Pong 07.01.12, 21:39
        skad sie was nabralo polmiodki czy cwiercbralczyki niezrozumiales czy co czy kazdy musi wiedziec ze jestes najlepszy,ta mania dydaktyczna to jeden z objawow nerwicy natrectw mozna rozladowac malym jasnym badz prozakiem gdy musisz np jechac rowerem zycze luzu
    • fabianow Prawo do godności pacjenta naruszone... ale poł... 07.01.12, 12:14
      Przykre, że ciągle pacjent to wróg, a prawo do informacji to fikcja. Szkoda też lekarzy którzy nie umieją a najczęściej nie chcą rozmawiać z pacjentem tak małym jak i dużym. Jednak najbardziej szokujące – nie tylko w tej sprawie jest zachowanie RPP – dymisja – im szybciej tym lepiej.
      Niestety na razie zamiast prawa do opieki zdrowotnej mamy stan ustawicznej walki o to co jak psu buda, albo skończy z tą fikcją.
    • cul-de-sac A jednak lekarze, i nie tylko, to swiete krowy. 07.01.12, 12:31
      Agresywne zachowanie np. kelnera, ekspedienta czy kogos w tym rodzaju skonczyloby sie wywaleniem pracownika z pracy na zbity pysk. Zwlaszcza w prywatnym zakladzie. To on ma zapanowac nad sytuacja i klienta/pacjenta uspokoic. Taka jego rola, nie tylko sprzedaz towaru czy uslugi. Nawet zawod lekarza mozna zmienic... Moze tatus kazal nieopatrznie studiowac medycyne bo odcialby synka od finansow?
    • iffa4 Prawo do godności pacjenta naruszone... ale poł... 07.01.12, 14:33
      Wiecie co, jak czasem patrze na dzieciaki w supermarketach, placach zabaw, na moich sąsiadów - to wierzę, że i dziecko, i rodzina mogła zrobić w gabinecie taką jazdę, że szok. I współczuję personelowi, dla którego jest to jeden z wielu przypadków, a pod drzwiami kłębi się tłum i tupie nogami.
      Dziwne, narzekają wciąż wszyscy (albo większość) na lekarzy, a ja korzystam często z ich pomocy, 7 razy byłam operowana (ortopedia, chirurgia, ginekologia) i nigdy nikomu nic nie dawałam, nikt nic ode mnie nie wymagał, lekarze byli raz mili, raz niemili - ale naprawdę starali się mi pomóc. Nawet rekonstrukcję więzadła krzyżowego zrobiłam u super fachowca, z kolejki, na NFZ i nikomu nic nie dałam. Leczę się u specjalistów, chodzę do lekarza rodzinnego i nie dam złego słowa powiedzieć na lekarzy.
      Czyżbym żyła w innym kraju ?

      Dla mnie są naprawdę cięzko pracujący, w 95% uczciwi ludzie (5% to ci, którzy ponoć biorą, a z którymi się nie zetknęłam). Jak każdy z nas mają lepsze i gorsze dni, ale starają się robić swoją robotę najlepiej jak potrafią. Nie chcę lekarza, który jest tiu tiu tiu, niech będzie opryskliwy mruk, ale niech będzie fachowcem. Niech bez uśmiechu powie mi, co mi jest i jak zamierza mnie leczyć. Widzicie, dla lekarza jesteśmy jednym z przypadków, czasem banalnym, czasem nietypowym. Dla siebie samych jesteśmy jedynym, najważniejszym przypadkiem na świecie i oczekujemy, że ktoś podejdzie do nas indywidualnie, uśmiechając się weźmie za rękę, poświęci parę godzin na wysłuchanie, a potem wyleczy. W państwowej służbie zdrowia nie ma tak. Nie oczekujmy aniołów, oczekujmy fachowców. Takich, z jakimi się spotkałam.
      Pozdrawiam lekarzy :)
      • morfeusz_1 Re: Prawo do godności pacjenta naruszone... ale p 07.01.12, 16:28

        A mnie od lat wnerwia pewien dziwny klimat w placówkach służby zdrowia
        Wyjaśnię to na przykładzie

        W tym tygodniu byłem b.przeziębiony no temperatura wysoka,płuca,zatoki i pojszłem do przychodni.
        Nie dostałem numerka,czekałem z innymi jak bóg przykazał z innymi chrychającymi w nadziei że zostanę jeszcze przyjęty,bo tak mi w info powiedzieli.
        Lekarz się spóźnił,powiedział żebym poczekał ale nie może zagwarantować że mnie przyjmie bo przede mną tłum i zadyma z tymi lekami.
        Po kur....a 2 godzinach zrezygnowałem widząc jak szybko się przesuwa kolejka i znając godzinę wyjścia.
        Innych lekarzy nie było do których mógłbym uderzyć.
        No nerwy,bluzgów na system się nasłuchałem,o tym jak się traktuje pacjentów że uszy puchną i tyle zyskałem.

        Pojechałem do prywatnej placówki zapłaciłem 150,00 pln,zostałem przyjęty od ręki,czekałem 10 minut. Lekarz zbadał mnie od stóp do głów,był bardzo uprzejmy ba,nawet miał czas wymienić ze mną kilka uwag n/t publicznej służby zdrowia gdzie taśmowo pacjenci są przyjmowani.
        Większość lekarzy to zresztą fachowcy którzy po odbębnieniu swoich dyżurów,lecą do prywatnych klinik,przychodni,na własne praktyki - fakt powiedział tu zmieniają się i są ....
        jak to mój lekarz powiedział pomimo zaganiania niby bardziej ludzcy.
        Wizyta trwała ok 20 minut
        Dostałem receptę właściwą i mogłem ją zrealizować natentychmiast bo zapalenie oskrzeli mi groziło i nie biegałem jak ta niedorzeczniczka pieprzyła od apteki do apteki żeby znaleźć uprzejmego farmaceutę który mi pomimo burdelu sprzeda lek - Ha bo w tej placówce apteka była na miejscu może i też bardziej ludzka,hm... no nie wiem

        Morał - pieniądze szczęścia nie dają ale bez pieniędzy po ludzku leczyć się nie da
        Zusy Śrusy Składki Ubezpieczenia - dla mnie to fikcja bo jak widzę co otrzymuję w zamian rzygać mi się chce.
        Wolałbym żeby składka wpływała do mojej kieszeni i ja mógłbym sobie wybrać przychodnię prywatną w której chciałbym się leczyć

        A przy okazji pakiet za objęcie leczeniem całorocznym z dostępem do wszystkich prawie lekarzy to kwota ok 800,00 na rok
        Pakiet rodzinny w tej placówce obejmujący wszystkich członków rodziny to 2,400,00 - możliwość rozłożenia na kwartalne raty
        Nie wczytywałem się w te pakieciory tak mocno,ale gdybym miał kasę od razu bym się przepisał chociażby ze względu na standard w jakim przyjmowani są pacjenci - profesjonalnie,bezstresowo i z empatią czego niestety niedoświadczyłem biegając po szpitalach i publicznych placówkach przez rok.

        Życzę sobie i Wam właśnie takich lekarzy z duszą bo są.
        Nie życzę natomiast byśmy zajmowali ostatnie miejsce na końca łańcucha pokarmowego w tym pochrzanionym systemie niereformowalnym od lat.

        A pan ortopeda może miał zły dzień,może jest dobrym lekarzem,może rzucił palenie i nerwa załapał,a może nie - prawda leży po środku,sprawa zakończy się polubownie bo to normalny zwyczaj. Nikomu nie chce się po sądach bujać będąc zbieganym w życiu codziennym w dobie kryzysu,gdzie trzeba wiązać koniec z końcem.
        Ludzie są po prostu zmęczeni - nie ma więc co się pani rzecznik chwalić małą ilością skarg w związku z powyższym faktem i uśmiechać że jeżeli ta apteka nie wyda leku to pacjent musi znaleźć bardziej przyjazną i uzbroić się w cierpliwość bo wszystko się wkrótce ułoży.
        To jest nasz rzecznik... taką osobę ja bym zdymisjonował za taką wypowiedź w mediach
        Problem jednak polega na tym że od lat nikt oprócz pacjentów po dupie ostro nie dostał
        ODPOWIEDZIALNOŚĆ - to ważne słowo
        Nikt z rządzących tworzących taki pasztet prawny nie został do chwili obecnej pociągnięty do odpowiedzialności za bubel który stworzył,za pieniądze które przepieprzył dla realizacji swoich wizji. Służba Zdrowia jaka chora była taka jest i respirator niedługo jej nie pomoże
        A "ludzie" z pierwszych stron gazet są awansowani bo cóż mogą poza byciem politykiem,dyrektorem,menedżerem - cieciem za minimalną krajową na umowe zlecenie przeca nie będą


        Szkoda dzieciaczka ale niech się oswaja bo niestety taka jest rzeczywistość - kolejki,tłok,nerwy,brak obsady na dyżurze i stres który wszystkim się udziela
        Życzę żeby wszystko się zrosło jak trzeba,a lekarzom więcej empatii zwłaszcza dla małych pacjentów.


        *
        Dodam jeszcze że po napisaniu tak długiego postu nie mam sobie nic do zarzucenia i z nikim nie będę już n/tt gadał
        Skargi kierujcie do mojego niedorzecznika,on też ma 2 tygodnie na rozpatrzenie waszych zarzutów,które i tak jak to od razu oceniam z tej perspektywy będą w 99% bezpodstawne
        Wrzucać skargi i zażalenia proszę najsamprzód do skrzynki pukając dwa razy w rynnę i raz o parapet,no.
        • anna22290 Re: Prawo do godności pacjenta naruszone... ale p 07.01.12, 18:55
          nic nie tlumaczy chamstwa lekarza ,ma prawo wyprosic rodzine ale w kulturaly sposob a wrzeszec to taki bozek moze sobie w domu niezaklucajac sasiadow spokoju ,w Niemczech by powrzeszczal pierwszy i ostatni raz wiecej by nie mial okazi ,a kazde chamstwo polsc pacjeci powinni reagowac to wy ich utrzymujecie a nie oi was
        • anna22290 Re: Prawo do godności pacjenta naruszone... ale p 07.01.12, 18:58
          trzeba bylo w tym zachwycie nad sluzba zdrowia i niegrzecznymi pacjentami podac nazwisko i imie moze byloby jeszcze lepiej
    • stach-poraj Lekarz powinien miec dyscyplinarke! Jest chamem. 07.01.12, 16:17
      Lekarz, ktory publicznie (do wywiadu) mowi o matce swej malej pacjentki "zozhisteryzoeana matka" za jedno to wyrazenie powinien miec dyscyplinarke.
      I niestety ja bardziej ufam matce i babci dziecka niz chamowi w bialym kitlu, ktory uwwaza, ze wolno mu zniewazac rodziny pacjentow.
      On moze miec nie sto, a tysiac spraw na glowie, i dalej musi sie zachowywac przyzwoicie - to jest jego zawod, a jesli przerasta jego psychiczne mozliwosci, to niech go zmieni i zajmuje sie czyms co daje mu spopkoj ducha.
      Dobrze, ze opiekunowie dziecka nie zameirzaja tej sprawy pozostawic. Im wiecej bedzie niezgody na takie traktowanie pacjentow w sluzbie zdrowia, tym mniej lekarzy czy pielegniarek bedzie uwazalo, ze nos jest dla tabakiery, a nie odwrotnie.
      Pani Wojcik i jej Tesciowej zycze powodzenia.
      • lo334 Re: Lekarz powinien miec dyscyplinarke! Jest cham 07.01.12, 17:11
        No z tymi pielęgniarkami to teraz uważaj..teraz to funkcjonariuszki publiczne i jak się na nie zdenerwuje i nakrzyczy to można mieć sprawę.wyborcza sama o tym pisała.
    • kbaus Prawo do godności pacjenta naruszone... ale poł... 07.01.12, 17:11
      I tak to lekarze z piedestalu spadaja do gnoju...
      Ja mysle ze to sa Ci ktorzy na studiach ledwo ledwo przebrneli a teraz udaja ze umieja. Poniewaz nie umieja wiec sie dra.
      3,000 zl za lek i lekarz przybil pieczatke ze refunadzja do NSZ - co za wyjatkowy egoista. Nigdy do takieg bym nie poszedl. A co z jego etyka?
      I tak powoli ludzie zaczynaja sobe zdawc sprawe ze lekarz lekarzowi nierowny. I ze nie ma co tych co sa matolami bronic ale powoli pozbawiac ich dyplomow.
      Proponuje by ten lekarz co wbija te idiotyczne pieczatk ma wystawiony szyld ze to robi.
      Ludzie toz oni sa wykonawca i sedzia no i kto wie ze pod ziemie czlowieka poslal bo "lekarz" byl na kacu albo zly? Nikt
      Od czsu do czasu wychodzi taki doktor-antychryst bo zabil tak duzo ze juz sie go boja to powiedza. W chwili obecnej najwiekszy seryjny morderca to lekarz- ponad 200. Inni serialni mordercy to male piwko przy nim.
      Lekarze, jest w waszym interesie by byly mechanismy sprawdzajace co zrobiliscie. Inaczej to powoli ludzie i tak to wprowadza i tak, tylko ze wtedy dorbicie sie etykietki skorumpowanych, chciwych konowalow.
      • maxixxx Re: Prawo do godności pacjenta naruszone... ale p 07.01.12, 18:09
        Z przypadkiem medialnym dotyczącym opłaty za lek ponad 3000 chodziło nie o pieczatkę ale o to, że choćby lekarz wpisał złotymi literami, że lek jest na ryczałt to apteka nie mogłaby go wydać ponieważ lek ten miał refundację nie na chorobę na którą cierpiała bohaterka a jak się jeszcze nie zorientowałeś to informuję, że lekarz nie ma teraz swobody w wypisywaniu leków refundowanych choćby wiedział, że lek A jest lepszy dla pacjenta niż lek B to i tak jest zmuszony zapisać lek B jeśli jest on przepisany danemu schorzeniu

        Bohaterka medialna otrzymała lek po interwencji NFZ który tym samym sam złamał ustawę o refundacji za łamanie której chce nas karać. Dziennikarze prorządowi starali się to opisać jako winę bezdusznego lekarza ale gdy prawda wyszła na jaw to nie widziałem żadnego artykułu a szkoda.

        Pomysł by lekarze opisali swoje gabinety informacją, że biorą udział w proteście pieczątkowym jest dobrym pomysłem bo pacjenci z góry powinni wiedzieć co może ich czekać. W mojej przychodni np. były wywieszone informacje by kto nie chciał nie musiał czekać wiedząc, na jaką receptę może liczyć.

        Niektórzy pytają czasem czemu przyjmujemy bez pewności ubezpieczenia a nie chcemy wypisywać recept - odpowiedź jest prosta. Za badanie nieubezpieczonego ryzykujemy tym, że NFZ nie zapłaci nam za leczenie, a w przypadku wypisania recepty osobie nieubezpieczonej podlegamy nie tylko karze nakładanej przez NFZ ale i pod kodeks karny

        Cóż, mieszanie przeczucia z pewnością nie jest poważne i jak masz informacje o tym, że lekarze w wyniku pomyłek zabijają pacjentów to zgłoś to do prokuratury.

        Faktem jest, że zdarzają się błędy lekarskie i faktem jest, że istnieje nieformalna obrona środowiska ale nie można stosować takich przesłanek na całe środowisko
        • kbaus Re: Prawo do godności pacjenta naruszone... ale p 07.01.12, 20:06
          Oczywiscie ze nie cale srodowisko. Osobiscie uwazam ze to ci co ledwo ledwo przeslizneli sie na studiach. Zgodzi sie pan ze nie mogli wszyscy byc najlepszymi na roku, sa wsrod nich nieuki. I tacy beda mieli najwieksza szanse kombinowac a nie leczyc bo nie umieja.
          Z 3,000zl to nie wiem jak bylo. Pan mowi inaczej, media inaczej. Nie bylo by tego gdyby lekarze dbali o pacjetow a nie wystawiali sie do takich historii. Jednak ta receptowa znowu afera zdradza to srodowisko. Media sa media, to jest rodzaj rozrywki a nie ze tylko prawda.
          Problem jest ze lekarz jest tym ktory popelnil blad i lekarz jest tym ktory robi sekcje albo i nie robi. Tak ze tutaj raczka raczke myje. I dlatego ja sugeruje ze sami lekarze powinni wprowadzac mechanizmy ktore ich kontroluja. Mechanismy nie koledzy. Obiektywism nie korupcja. Ale evidentnie boja sie tego. Dlaczego?
          Jezeli chodzi o prokurature, to w Polsce jakos lekarze nie popelniaja bledow czytaj: nie mozna wykryc ich bledow. Dziwne ze nasi lekarze sa tacy doskonali a w innych krajach co jakis czas lapia takiego antychrysta. Pare lat temu byl w Australii proces dr Death (dr Smierc) byl sadzony za spowodowanie 12 zgonow i ok 80 powiklan/invalidow. Osba ktora doniosla na niego byla szykanowana przez "lekarzy", zwlaszcza tych odpowiedzialnych za to by nie dpuszczali do zabijania i produkcji invalidow. Pan mi sugeruje ze Polacy to cudowni i to w obliczu braku obiektywnych mechanismow sprawdzajacych. Trzeba miec tupet. Znam wiecej historii o lekarskich bledach ktore doprowadzily do powiklan albo smierci. Tak ze poniewaz lekarze kryja sie na wzajem wcale nie oznacza ze nie usmiercaja. Zreszta afera skor tez ladnie ten swiatek eksponuje. Dlatego az do momentu niezaleznego mechanismy badajacego co lekarz zrobil beda wsrod nich chodzili mordercy. Taka jest prawda.
      • zielonypirat Re: Prawo do godności pacjenta naruszone... ale p 07.01.12, 20:19
        Bardzo dobrze powiedziane. Brawo!
    • anna22290 Prawo do godności pacjenta naruszone... ale poł... 07.01.12, 18:45
      w Niemczech gdzie mieszkam taki CHAM BY JUZ W SZPITALU NIE PRACOWAL A ORDYNATOR PRZEPRASZALBY ZA ZACHOWANIE PERSONELU POLACY ONI SIE Z WAS UTRZYMUJA A TRAKTUJA WAS JAK BYDLO :POLSKI RZECZNIK TO ROWIEZ CZLOWIEK PRACUJACY NA NIEODPOWIEDIM MIEJSCU KOSZMARNA SLUZBA ZDROWIA W POLSCE WSTYT ZA TAKICH CHAMOW,UCZYC SIE PRACY WSROD LUDZI OD INNYCH JAK SIE IEPOTRAFI DOBRZE WYKONYWAC SOJEJ PRACY NIECH DO POLSKI WKROCZY CYWILIZACJA
    • bogo2 Prawo do godności pacjenta naruszone nie moze byc 08.01.12, 17:23
      tojamyszka napisała:

      > Panie doktorze . Ja juz jestem babcia i możesz dla mnie naskoczyć. (....)
      > . Tyle z Wami mialam juz uciech , ze nic mnie nie zdziwi . (...)
    • znow_ja Prawo do godności pacjenta naruszone... ale poł... 08.01.12, 18:42
      do tojamyszka
      Myszko, nie oceniam, kto ma rację w artykule. Ale Twoje podejście:
      Ja juz jestem babcia i możesz dla mnie naskoczyć
      pokazuje, jak traktuje się w Polsce lekarzy. Mozesz mi naskoczyć ... no cóż, przykre.
      Współczuję lekarzom kontaktu z taką osobą, jak ty ...
      • tojamyszka Re: Prawo do godności pacjenta naruszone... ale p 08.01.12, 20:50
        Mylisz się. jestem kobieta bardzo powściągliwą, kulturalną , a juz na pewno nie awanturnicą. Napisałam tak dlatego , że władza tego własnie Pana doktora juz mnie nie dosiegnie . Po prostu wyrosłam i to juz dawno z grona jego pacjentek i moje dzieci także . Więc ja nie boje sie , że ten własnie Pan doktor pogrozi mi palcem i skieruje na bolesne zabiegi , czy zabieg pod narkozą. Nie boje się ,nawet , ze sie pomyli i da mi lekarstwa ktore nie pomogą, albo jeszce gorzej wyprosi mnie z gabinetu i nie dostanę leków ratujacych zycie .
        Podobnie jak wielu innych moich przedmówców znam lekarzy , ludzi z sercem na dłoni . Znam takich lekarzy ktorzy nie przeliczaja wszystkiego na złotówki . To sa ludzie wielkiego formatu i jest to bardzo długa lista lekarzy rówznych specjalności . Ale sa i tacy jak opisany w artykóle lekarz . I niestety tacy ludzie robia krecia robote oddanym lekarzom . I dlatego tak własnie napisałam tylko do niego , a nie do wszystkich lekarzy . A przyznaje , miałam swiadomośc , że pisze pierwsza , wiec chcialam włozyc kij w mrowisko .
        • morfeusz_1 Re: Prawo do godności pacjenta naruszone... ale p 08.01.12, 22:54

          No i włożyłaś...

          > mrówki mrówki do domu ! ...

          > boimy się !!!

          > czego ? ...

          > lekarza złego !!!

          > a gdzie on jest ? ...

          > w przychodni !!!

          > a co robi ? ...

          > nóż ostrzy !!!

          > To mrówki mrówki ciupasem i bez oglądania się na enefzety i ministranta fajnego jednego, róbcie swój Rząd i w podskokach do domu szurajcie natentychmiast stamtąd !!!
    • sarabacki Rz.Praw Pacjenta a myje rączki lekarzom 10.01.12, 09:10
      Zaraz, zaraz, czy to nie pacjent wlasnie ma prawo byc w szoku i zdenerwowany i zachowywac sie dziwnie a nawet niekulutralnie??? Tak samo jego rodzina? Czy nie od tego jest lekarz aby uspokoic, wytlumaczyc i spowodować by pacjent - i rodzina - czuli sie bezpiecznie?

      Przy okazji dziękuję mamie dziewczynki, że zgłosiła sprawę. Jeśli nie będziemy krytykować, nagłaśniać spraw i żądac poprawy to nic się nie zmieni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja