tojamyszka
07.01.12, 09:34
Panie doktorze . Ja juz jestem babcia i możesz dla mnie naskoczyć. Mnie juz nic nie zrobisz , bo moje dzieci sa juz matkami . Powiem tylko nie kombinuj i nie udawaj ,ze jestes OK . Sam dobrze wiesz jak to było Jestes tylko człowiekiem i zachowałes sie , no trudno . Trzeba było wziąc na pierś, uderzyc sie w nia i powiedziec ludzkie slowo przepraszam . I zapewne byłoby po sprawie , bo nikomu nie zalezy na przedłuzaniu ciierpiena dziecka i wywoływaniu denerwujacej atmosfery . W swoim zyciu, jako matka , przeszłam nie jedno . Bywało , ze nawet z izby przyjęc zabrałam dziecko , jak zamiast badania przez lekarza , pielegniarka zwazyła , zmierzyła i sama wprowadzala dane do karty przyjęć na oddzial a lekarz nawet nie widzial dziecka . Było i tak , ze corka lezaca na oddziale gdy powiedziala , ze dziecko inne zwrocilo pokarm dostala scierkę i kazano jej posprzatac . Ze szpitala zabrałam corke z gronkowcem , ktorego wczesniej nie miala . Dobrze, ze w mojej obecności lekarka informowala inna matke , ze jej dziecko ma złocistego , to gdy po dwu dniach wypisano mi córke poprosilam na wszelki wypadek o sprawdzenie , czy moja corka nie ma tego paskudztwa i okazało sie , ze tez przywłokła . Takich cudów pamietam bardzo wiele Więc lekarze nie robcie szopek , bo samio sobie jestescie winni . Ja rozumiem , ze macie ciezki dzien , ze macie 100 spraw na głowie i zycie prywatne i osobiste tez , ale zarabiacie tyle , ze stac Was nawet codziennie na SPA i tam sobie odreagowujcie . Ja tam wierze matce czyli Pani Wójcik a za grosz nie wierze lekarzowi . Tyle z Wami mialam juz uciech , ze nic mnie nie zdziwi .