Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 10:11
Skoro są znaki ze droga jest tylko dla rowerów to powinien obok stać znak
zakaz ruchu pieszych. Wydaje mi się że wtedy Część pieszych schodziła by ze
ścieżki rowerowej. Policja i Straż miejska powinna poucać pieszych o ich
wykroczeniu
    • alex.4 Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście 07.06.04, 14:16
      po rowerzysta to wróg dla policji:(((((
      łatwo odreagować stresy.
      pozdr
    • Gość: |andy| Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście IP: 81.15.254.* 07.06.04, 14:30
      A spróbuj takiej babie/facetowi powiedzieć, że po ścieżce idzie... Gdyby
      mogła/mógł to by zamordował(a) :/

      Pozdrawiam
      Andrzej
      • alex.4 Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście 07.06.04, 14:33
        bo ta dziseijsza młodzież... kiedys tak nie było. Młodzi pili wódke a nie
        rozjeżdzali się rowerami!!!!!!!!!!!!!!!!
        pozdr
        • Gość: |andy| Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście IP: 81.15.254.* 07.06.04, 14:41
          alex.4 napisał:

          > bo ta dziseijsza młodzież... kiedys tak nie było. Młodzi pili wódke a nie
          > rozjeżdzali się rowerami!!!!!!!!!!!!!!!!
          > pozdr

          Teraz jak młodzież się napije, to nie ma już siły jeździć na rowerze ;)

          Pozdrawiam
          Andrzej
          • Gość: exxpert2 Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście IP: *.light.csk.pl 07.06.04, 22:11
            Teraz młodzież daje w żyłę zamiast pić,
            potem ma zwidy, nie raz widziałem jak ostro hamuje na 4 koła a ...nikogo przed
            nim nie ma.
            Chyba chcą mieć pewność że jak ścieżka to na 100% nie będzie tam pieszego ;)
            • Gość: |andy| Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście IP: 81.15.254.* 07.06.04, 22:41
              Gość portalu: exxpert2 napisał(a):

              > (...) nie raz widziałem jak ostro hamuje na 4 koła a ...nikogo przed
              > nim nie ma.
              >(...)

              Na 4 koła? Na rowerze? ;)

              Pozdrawiam
              Andrzej
              • Gość: koro Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 07.06.04, 23:56
                zanim zupelnie popadniemy w dywagacje, chcialbym zauwazyc, ze wiekszosc sciezek
                rowerowych wbialymstoku jest wyznaczonych z zupelnym pominieciem praw
                rowerzystów. otóż naprzykład ów feralny szlak wzdłuż piłsudskiego. chodnik z
                namalowanym pośrodku białym pasem. żaden z krawężników nie przystosowany do
                roweru. przed każdą ulicą znak "koniec ścieżki", czemu pieszym nie stawia się
                takiego znaku "koniec chodnika - stań" dlaczego piesi mają oznaczone przejścia
                przez jezdnie, a rowerzyści nie? dla zainteresowanych dodam, że tego typu
                oznaczenia widziałem i w berlinie i w warszawie.
                kolejny przyklad dyskryminacji rowerzystów i faworyzowanie pieszych. na
                wspomnianej trasie rowerowej wzdłuż piłsudskiego jest znak "koniec ścieżki
                rowerowej" przy każdym przystanku. oznacza, że rowerzysta powinien zsiąśc i
                przeprowadzic rower piechotą. tymczasem w warszawie niczego podobnego nie
                widziałem. tam aby dojśc do przystanku pieszy ma namalowane pasy... przez
                ścieżkę rowerową. ta zaś wcale nie jest przerywana. pieszy ma pierwszeństwo i
                jest uprzywilejowany tylko na pasach. i jakoś nikomu to nie przeszkadza. nie
                słyszałem ni krzyków, ni skarg, ni złorzeczeń.
                w sytuacji gdy nie istnieje sieć ścieżek i tras rowerowych, gdy te twory ktore
                istnieją zostały zaprojektowane z całkowitym brakiem znajomości tematu lub
                jeśli są wykonane dobrze to zostały zajęte przez pieszych - w takiej sytuacji
                łapanie rowerzystów na chodnikach i wręczanie im mandatów uważam za totalny
                przejaw hipokryzji.
                nie wybieramy bowiem chodników dla przyjemności. uciekamy z ulic i szos przed
                lekceważeniem i chamstwem mijajacych nas o włos kierowców, przed autobusami i
                ciężarówkami przyciskającymi nas do krawężników, uciekamy stamtąd przed
                poranieniem i smiercią. jazda po chodnikach, slalomowanie pomiędzy pieszymi
                wcale nie jest rozkoszą. ale innego wyjścia nie mamy.
                skoro łapiecie rowerzystów bo były skargi, ja pragne się poskarżyć na nocne
                śpiewy pijanych mlodzieniaszków. no dalej biegajcie po mięscie z alkomatami i
                sprawdzajcie wszystkich czy czasem nie wypili. skarżę się na posiadaczy psów,
                które srają gdzie popadnie, dalej - czemu nie słychać o mandatach dla psiarzy?
                skarże sie w końcu na urzędników wszelkich szczebli państwowych, którzy swoją
                postawą dowodzą, że bardziej sobie cenia prywatę niz dobro spoleczne. i daremno
                czekam, ze po publikacji prasowej ujawniającej ich matactwa choć jeden z nich
                stanie przed sądem, otrzyma kolegium bądź mandat.
                łapanie rowerzystów na chodniku - tylko tyle potraficie. jesteście śmieszni!
                • Gość: knur Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście IP: *.pl 08.06.04, 00:11
                  skoro łapiecie rowerzystów bo były skargi, ja pragne się poskarżyć na nocne
                  > śpiewy pijanych mlodzieniaszków. no dalej biegajcie po mięscie z alkomatami i
                  > sprawdzajcie wszystkich czy czasem nie wypili. skarżę się na posiadaczy psów,
                  > które srają gdzie popadnie, dalej - czemu nie słychać o mandatach dla
                  psiarzy?
                  > skarże sie w końcu na urzędników wszelkich szczebli państwowych, którzy swoją
                  > postawą dowodzą, że bardziej sobie cenia prywatę niz dobro spoleczne. i
                  daremno
                  > czekam, ze po publikacji prasowej ujawniającej ich matactwa choć jeden z nich
                  > stanie przed sądem, otrzyma kolegium bądź mandat.

                  To brzmi jak manifest. I podpisuję sie od nim wszystkimi łapami. Stwórzmy
                  dalszą jego część, przestańmy brać w du..ala.
                  Moja działka:
                  Skarżę się na kiesznkowców w autobusach, którzy sprzedają kosę za zwrócenie im
                  lub na nich uwagi.
                  • alex.4 Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście 08.06.04, 13:45
                    a mo,że też popatrzeć jak kierowcy przestrzegają przepisy?????
                    pozdr
                • wolfgang87 Re: Co wolno pieszemu, to nie rowerzyście 10.06.04, 02:59
                  przeslij to do urzedu miasta i na komende i gdzie tylko sie da! serio! jedyne co
                  jestesmy w stanie zrobic to uswiadomic tamtych z gory.
    • wolfgang87 Idiotyzm! 10.06.04, 03:00
      To nei Holandia ! Tu nei ma gdzie jezdzic rowerem a jazda główną ulicą to ryzyko
      kalectwa. Czas w koncu zmienic ten idiotyczny przepis o zakazie jazdy rowerem po
      chodniku. Jest to martwy przepis ale ożywa czasem i jakis paru nieszczesnikow
      dostaje po 50zeta, bo akurat policjantom się nudziło.
      • alex.4 Re: Idiotyzm! 10.06.04, 09:52
        to przy okazji kolejny problem. Uznaniowość stosowania prawa przez krawęzniki.
        Nie raz mozna zobaczyć, że jak zupa była za słona, albo znó nie miał erekcji to
        potem odbija sobie szukajać pretekstó na zwykłych ludziach
        pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja