szpon 01.02.12, 21:18 No tak. Foch. Nie będę płacił za benzynę, więc będę jeździł rowerem :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mocniak Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 01.02.12, 21:30 Ja tam może mało wiem o rowerach, ale widzę ogromny rozdźwięk między zimowymi rowerzystami z Kopenhagi, a opisem z artykułu. W mieście w którym rzeczywiście ktoś jeździ na rowerze w zimie nikt nie bawi się w odblaskowe opaski czy kamizelki, ubrania w których się jeździ to te same palta którymi chodzi się piechotą, a rowery nadzwyczajnie w świecie są zwykłymi rowerami miejskimi, więc nie trzeba ich myć po każdym powrocie z pracy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofbrunon Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 08.02.12, 09:23 Zgadzam się, w Roterdamie przy temperaturze -5 C i przy zalegajacym sniegu na poboczu ulicy wszystkie scieżki rowerowe są odśnieżone i posypane solą, nawierzchnia jest czarna i sucha, nikt nie jeździ rowerem w odblaskach i po ulicy, trzeba mieć nierówno pod kopułą;) Tak zwani dawcy nerek na szybkich motocyklach to pikuś w stosunku do rowerzysty zimą jadacego ulicą w odblaskach, w ciemności nawet z migajacą śmiesznie lampka rowerową. Nagroda Darwina dla takich to za mało;) Odpowiedz Link Zgłoś
abdrucik Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowerz... 01.02.12, 21:59 Jeżdżę niemal codziennie. Mróz, deszcz, upał. Rowery mam na każdą porę roku..., ale jak mam sobie zrobić zdjęcie jadąc rowerem na po śniegu? Odpowiedz Link Zgłoś
a67 Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 01.02.12, 22:56 Na rower "na co dzień" przesiadłem się we wrześniu i jest super! Do pracy jadę 10 do 15 minut, nie stoję w korkach, nie płacę za parkowanie, poprawiła mi się tzw. wydolność (a jestem już po 40-stce). Pozdrawiam wszystkich cyklistów. Odpowiedz Link Zgłoś
popkuriozysta Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowerz... 02.02.12, 09:16 A może zamiast debilnie oczywistych porad o ubieraniu się pan jaśnie redaktor podpowie jak znaleźć sobie robotę, w której akceptowalne będzie przebywanie w dośc casualowym stroju (bo raczej nie spodnie garniturowe pod bojów, bo jak sportowe wszystkomające i wszystkooddychające bluzy to nie koszula) i śmierdzenie potem, tudzież pracodawcę, który zapewni miejsce i możliwość na przebranie się i prysznic. O kurde, zapomniałem, przecież na to traci się czas, więc pomijając dłuższy czas dojazdu bedę musiał wczesniej wstać do roboty żeby w samej robocie się przebrać i wykąpać. Odpowiedz Link Zgłoś
abdrucik Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 02.02.12, 09:38 Jedna z białostockich firm będzie budować wielki salon rowerowy z punktami w centrum gdzie rowerzysta będzie mógł zostawić rower, umyć się i iść do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mocniak Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 02.02.12, 09:52 popkuriozysta napisał: [...] Jak ktoś jest tak gruby, że poci się od samego stania w miejscu, to żadne prysznice i tak nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzyk.eu Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 02.02.12, 11:49 Nie przesadzajmy z tym poceniem się od jazdy na rowerze. Przy spokojnej jeździe na rowerze człowiek poci się nie bardziej niż idąc czy też stojąc. Odpowiedz Link Zgłoś
szukamwlesie Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 02.02.12, 16:33 Kilka lat jeżdziłem rowerem cały rok. Obecnie pracuję w banku. W garniturze. Rower odpada: ani jak się przebrać, ani jak się umyć. Kto pisze o nie poceniu się podczas jazdy chyba nie wie, co to znaczy jazda na rowerze. Ja się pocę, nawet jeżeli tylko lekko, ale jednak. Potem muszę obsługiwać klienta 8 godzin, nie da się bez smrodku nawet przy najdroższym dezodorancie. Finał: na rowerze jeżdżę tylko po pracy i nie w garniturze z białą (koniecznie) koszulą i nie ze spodniami na kant. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.kosno11 Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowerz... 02.02.12, 18:39 Od 15 lat od kiedy przestałem jeść mięso nie choruję a zimą -30 jadę rowerem bo Wegetarianie nie potrzebują aspiryny zjadają ją w warzywach i owocach. Brytyjscy naukowcy chcą udowodnić, że kwas salicylowy, główny składnik apiryny, może być wytwarzany przez organizm człowieka.Naukowcy zauważyli, że większe stężenie kwasu salicylowego, który pełni funkcję bioregulatora, występuje u wegetarian. To efekt zjadania dużej ilości owoców i warzyw, w których występuje on naturalnie. Wysoka zawartość tego składnika we krwi może też wyjaśniać, dlaczego wegetarianie chorują rzadziej niż osoby jedzące dużo mięsa.Teraz naukowcy badają kwas benzoesowy, który także występuje w naturalnym środowisku i może zostać przekształcony w kwas salicylowy. Specjaliści próbują określić, czy człowiek jest w stanie sam wytwarzać ten dobroczynny składnik aspiryny, który ma działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe. a ja też w zimie wolę rower omijam korki taniej zdrowiej= mniej marzniesz niż na piechotę czy czasem w niedogrzanym autobusie =wiem bo sam jeżdżę cały rok:) fajny jest tez moment gdy na 4 kolkach się ślizgają w miejscu a rower na dwóch kolkach jedzie dalej bo i tak bywa:) wbrew pozorom ciężko jest się wywalić na rowerze łatwiej wpaść w poślizg samochodem Jak rozwiązać problem braku miejsca na drogi rowerowe w centrum miasta? PAS ROWEROWY na al. Pilsudskiego w Białymstoku ZOSTAŁ WYTYCZONY W 1998 r z inicjatywy FEDERACJI ZIELONYCH jako przykład ze pomimo braku miejsca w centrum drogi rowerowe powinny powstawać tam gdzie są najbardziej potrzebne (jest największy ruch rowerzystów i najwięcej wypadków) tak jak na całym świecie służyć bezpieczeństwu i komunikacji a nie tylko turystyce POZA MIASTEM Kosztowała miasto zaledwie kilkaset złotych (farba+ znaki), drogi rowerowe budowane z kostki brukowej za miliony złotych za 1 km np. przy ul. Kołłątaja, Nowohetmańskiej to dopiero buble (dziury, rozłażąca się kostka polbrukowa zamiast asfaltu stawiająca opór przy toczeniu) a największym bublem jest brak drog rowerowych przy budowie przebudowie i remontach ulic sprzeczny z prawem Polski i Unii Europejskiej np. przy przebudowie ul. Sienkiewicza, Wasilkowskiej, Częstochowskiej, Antoniukowskiej, Legionowej, Rynek Kościuszki Mickiewicza itd. znowu nie zaplanowano drogi rowerowej to działanie niegospodarne i zagrażające bezpieczeństwu słowem urzędniczy kryminał chociaż jest na nie miejsce i dobra okazja na ich wykonanie. Czy rowerzyści mają dalej ginąć pod kołami samochodów lub potrącać pieszych na chodnikach/deptaku bo Urząd Miasta nie potrafi od wielu lat poradzić sobie z tak prostymi sprawami które nie sprawiają kłopotu władzom innych miast jak drogi rowerowe czy np. rozstawienie przenośnych toalet toi- toi? PO=za tym jeśli masz samochód PO-winno ci zależeć by jak najwięcej osób jeździło komunikacją zbiorową, bo wtedy będą mniejsze korki. Nie ma możliwości by 100% ludzi jeździło własnym autem, nie zakorkowując miasta, w miastach Europejskich gdzie drogi zajmują ok 20% powierzchni miast ilości większa niż 40% mieszkańców poruszająca się autem zakorkuje każde miasto, (np. w Białymstoku 80% mieszkańców porusza się po mieście zbiorową komunikacją autobusową, tylko ok. 20% samochodami osobowymi) a samochodowe miasta USA jak np. Los Angeles gdzie drogi zajmują nawet 60% powierzchni słyną z wielopasmowych autostrad, smogu i wielogodzinnych korków. Bez komunikacji zbiorowej np. metra nawet Manhattan zostałby sparaliżowany komunikacyjnie. A więc kierowcy aut osobowych to ok. 20% mniejszość w społeczeństwie, nie są nimi np. w większości kobiety dzieci, ludzie starsi, chorzy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
w.koronkiewicz Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 02.02.12, 21:01 na początek chciałem potwierdzić opowieść redaktora. dziś w redakcji widziałem rower. po drugie - ceny benzyny to nie foch. spodziewam się raczej, że wiosną ujrzę więcej rowerzystów. samochód jest niezbędny, gdy chce się wyjechać z rodziną za miasto. po mieście spokojnie można śmigać jednośladem. po trzecie - jak ktoś słusznie zauważył pocenie się na rowerze dotyka tylko początkujących, którzy odwykli od ruchu. przy spokojnej jeździe nikt się nie poci. po czwarte - jeśłi pracujesz w garniturze, to trzymaj go w szafie. zdejmujesz kurtkę, płaszcz, czy palt, zdejmujesz sweter i polarową bluze i wskakujesz w marynarkę. w czym problem? lubię jeździć rowerem zimą. nie mam żadnych odblasków. najważniejsze są ciepłe rękawice i czapka. reszta jak zwykle. żadna filozofia, a frajda ogromna. pozdrawiam wszystkich cyklistów Odpowiedz Link Zgłoś
competer1 Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 02.02.12, 22:01 Zapewniam was że Kosno sie poci niemiłosiernie. Ale to jeszcze pół biedy bo można się przecież umyć. Ale od czego są antyperspiranty...? I jakoś nie wyobrażam sobie kogokolwiek latem na rowerze bez grama potu. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.kosno11 Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 03.02.12, 01:29 zapewniam was że cham-peter wie to dobrze bowiem wylizuje mi przePOcone skarpety:) takie ma zboczenie:) Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 03.02.12, 16:41 a czy,ktos cie, o to prosil...? ty, nie musisz niczego potwierdzac....! wydaje mi sie , ze nikogo to nie obchodzi....! w.koronkiewicz napisał: > na początek chciałem potwierdzić opowieść redaktora(...) Odpowiedz Link Zgłoś
natt Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 04.02.12, 00:25 bogo2 napisał: > > a czy,ktos cie, o to prosil...? > ty, nie musisz niczego potwierdzac....! > wydaje mi sie , ze nikogo to nie obchodzi....! > > w.koronkiewicz napisał: > > > na początek chciałem potwierdzić opowieść redaktora(...) Ciebie chyba jednak obchodzi, skoro reagujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
smilende Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowerz... 02.02.12, 22:41 Mieszkając w Kopenhadze widziałam codziennie jadących na rowerach ludzi w garniturach, w sukienkach, na szpilkach, w hidżabach i czym tam sobie jeszcze można wymyślić. Stwierdzam zatem że się da jeździć w takim stroju. Inna sprawa, że może nie na typowym rowerze górskim - zdecydowana większość wybiera jednak rowery miejskie. Rower miejski zresztą często lepszy jest w zimie od "górala", zwłaszcza jeśli posiada przerzutki w piaście a hamulce bębnowe lub w pedałach - wtedy czyszczenie roweru sprowadza się do absolutnego minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
1kot Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowerz... 03.02.12, 11:58 a może by tak zacząć śmigać na łyżwach po zamarzniętej Białce jak po kanałach w Holandii ..... Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowe 03.02.12, 16:49 chyba ze wprowadzisz ruch jednostronny....:) godziny parzyste smigaja sie do jurowiec... nieparzyste, w przeciwnym...:) 1kot napisała: > a może by tak zacząć śmigać na łyżwach po zamarzniętej Białce jak po kanałach w > Holandii ..... Odpowiedz Link Zgłoś
szukamwlesie Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowerz... 03.02.12, 23:28 Panie Wojciechu, co jak co, ale początkującym rowerzystą nie jestem. Ale jednak się pocę. Może to kwestia organizmu, metabolizmu czy czegoś jeszcze? Nie wiem. Przebierać się w pracy nie mam jak, bo i umyć się nie mogę, więc dla mnie to kwestia zamknięta. W Pana wypowiedzi uderzyła mnie jednak ciekawa rzecz: jeździ Pan bez odblasków? Tak zupełnie bez? W tym się widać różnimy: ja w odróżnieniu do Pana się pocę, ale jestem bardzo dobrze widoczny na drodze, bo poza dobrze oświetlonym rowerem i wieloma odblaskami, nakładam również odblaskowe szelki... Odpowiedz Link Zgłoś
hambix Uff, jak gorąco, czyli poradnik zimowego rowerz... 04.02.12, 09:07 Filmik zamieszczony w artykule nasunął mi kilka spostrzeżeń: 1. Dla PROJEKTANTÓW: -panowie czy zauważyliście, ze bez jakiejś specjalnej filozofii wystarczy wzdłuż pasa jezdni wydzielić ok 50cm pas dla rowerów? wydzielenie może być nawet takimi spowalniaczami jak przy wysepkach, wystarczy. Nikt nie włazi na ścieżkę a i bezpieczniej dla wszystkich 2. Dla ROWERZYSTÓW: czy zauważyliście jak ci ludzie sprawnie się poruszają? Nikt nie zaiwania pod prąd, stają na światłach i nie kombinują są uczestnikami ruchu jak każdy na jezdni. 3. Film troszkę tendencyjny w naszej sytuacji bo jednak Białystok to nie stonowany klimat nadmorski, ale idea jak najbardziej zacna :) Odpowiedz Link Zgłoś
drewicz Namawianie do łamania przepisów... 07.02.12, 13:08 Oj, Panie Redaktorze! Pisząc "Zresztą odblasków nie ma co żałować - czy to w formie światełek, taśmy czy folii odblaskowej zawsze są pożądane na zimowym rowerze" kieruje się Pan zdrowym rozsądkiem, w przeciwieństwie do obowiązującego obecnie "ROZPORZĄDZENIA MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia", które stwierdza, co następuje: "§ 53. 1. Rower powinien być wyposażony: 1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej; 2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające; 3) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec; (...) 2. Dopuszcza się umieszczanie świateł odblaskowych barwy żółtej samochodowej: 2) na pedałach roweru i motoroweru;" Może się czepiam, ale sam jeżdżę rowerem cały rok i wkurza mnie, że od 10-ciu lat Ministerstwo Infrastruktury nie jest w stanie poprawić własnego debilnego rozporządzenia i zmusza mnie do wyboru: bezpieczeństwo albo bezsensowny przepis. A śmiertelność rowerzystów mamy najwyższą w Europie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cin1977 Re: Namawianie do łamania przepisów... 07.02.12, 15:16 1. Dodajmy jeszcze, że wg. w.w. rozporządzenia światło z przodu nie może być wyżej niż 90 cm nad powierzchnią drogi - więc mając światło na kierownicy już jestem na bakier z prawem... 2. Dość intrygująca kwestia: po co odblask z tyłu, skoro jest już światło? Jak zwykle przepisy nie pasują do rzeczywistości, a ministerstwo udaje, że nic się nie dzieje, albo próbuje dopasować rzeczywistość do przepisów... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofbrunon Re: Namawianie do łamania przepisów... 08.02.12, 09:29 W Roterdamie przy temperaturze -5 C i przy zalegajacym sniegu na poboczu ulicy wszystkie scieżki rowerowe są odśnieżone i posypane solą, nawierzchnia jest czarna i sucha, nikt nie jeździ rowerem po ulicy nawet z odblaskami i , trzeba mieć nierówno pod kopułą;) Tak zwani dawcy nerek na szybkich motocyklach to pikuś w stosunku do rowerzysty zimą jadacego ulicą z odblaskami, w ciemności i nawet z migajacą śmiesznie lampka rowerową z przodu i z tyłu. Nagroda Darwina dla takich to za mało;) Odpowiedz Link Zgłoś
natt Re: Namawianie do łamania przepisów... 08.02.12, 18:43 krzysztofbrunon napisał: > W Roterdamie przy temperaturze -5 C i przy zalegajacym sniegu na poboczu ulicy > wszystkie scieżki rowerowe są odśnieżone i posypane solą, nawierzchnia jest cz > arna i sucha, nikt nie jeździ rowerem po ulicy nawet z odblaskami i , trzeba m > ieć nierówno pod kopułą;) Tak zwani dawcy nerek na szybkich motocyklach to piku > ś w stosunku do rowerzysty zimą jadacego ulicą z odblaskami, w ciemności i naw > et z migajacą śmiesznie lampka rowerową z przodu i z tyłu. Nagroda Darwina dla > takich to za mało;) Nie, nagroda Darwina należy się wszystkim, którzy uważają, że taka sytuacja jest nienormalna. O ile nie ma ścieżki wzdłuż drogi, a znaki nie stanowią inaczej, odpowiednio oświetlony rowerzysta ma takie same prawa na jezdni jak każdy inny uczestnik ruchu drogowego. Kto nie potrafi tego zrozumieć i uszanować, powinien spie...ć do swojego burakowa i jeździć co najwyżej ursusem. A i to wyłącznie po własnym polu. Odpowiedz Link Zgłoś
bo2go rozumiem,zes to przerobil na wlasnej skorze....! 09.02.12, 14:52 nie bardzo rozumiem, co z tego wynika...?! natt napisał: (...) > Kto nie potrafi tego zrozumieć i uszanować, powinien spie...ć do swojego burakowa i jeździć co >najwyżej ursusem. A i to wyłącznie po własnym polu.(....) Odpowiedz Link Zgłoś