oszolom.z.radia.maryja
11.06.04, 16:45
Przemijają lata, konstelacje polityczne, a Chrystus nieustannie wędruje z
nami jako moc i wiatyk, i czyni nas świadkami wiary, nadziei. Wielu z nas
potrzebuje nadziei. Chcemy się nią podzielić dziś także z narodami, z którymi
połączył nas los - mówił podczas wczorajszej procesji Bożego Ciała w
Białymstoku abp Wojciech Ziemba.
W pochodzie publicznego wyznania wiary i hołdu dla Eucharystii tradycyjną
trasą od bazyliki katedralnej do kościoła św. Rocha przeszło kilkadziesiąt
tysięcy osób. Abp Ziemba wezwał uczestników, by zawsze i wszędzie - także
podczas wakacji i urlopów, w kraju i za granicą - pamiętali o godności
chrześcijanina i Polaka. Zniesienie granic ma być nie tylko ułatwieniem w
szukaniu pracy, ale w wyrażaniu wiary i nadziei.
W homilii na placu przed katedrą ks. Adam Skreczko z Seminarium Duchownego
mówił o szczególnym znaczeniu rodziny w społeczeństwie i w Kościele. -
Rodzina to miejsce przygotowane przez Boga, gdzie rodzi się nowy człowiek.
Nie można w imię fałszywie pojętego humanizmu, fałszywej tolerancji próbować
nadawać podobnej rangi związkom homoseksualnym. Kto jest przyjacielem narodu,
umacnia rodzinę, kto ją niszczy - jest wrogiem - przypomniał słowa prymasa
Wyszyńskiego. Gdy rodzina będzie silna Bogiem, wtedy i naród będzie silny.
Będzie miłość, jedność, pokój.
Podobne procesje odbyły się w Łomży, Drohiczynie i Ełku, gdzie uroczystościom
przewodzili miejscowi biskupi diecezjalni.