Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko

25.02.12, 14:56
Bebilon zwykły to ponad 20zł. Taniej więc iść do lekarza, żeby wypisał receptę na alergiczne. Nieważne, że oznak alergii nie stwierdzono.

Nie dziwne, że lekarz nie chce fundować dzieciom pokarmu zamiast rodziców. To nie jego obowiązek. Najpierw niech chociaż matka spróbuje karmić piersią lub zwykłym mlekiem i zobaczyć, czy jest alergikiem.
    • Gość: mpogus Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 15:06
      i dobrze właśnie tak rodzice kombinują i potem zdrowe dzieci do 4 roku życia na pepti za pieniądze podatników, bravo! więcej odważnych lekarzy !!
      • Gość: Olla Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 16:54
        Brawo! Zgadzam się, że to jest sposób rodziców na tańsze mleko. Brawo lekarz! A poza tym to akurat racja, że dzieci należy karmić piersią. Jest bardzo niewiele chorób u matki, które to wykluczają.
        A piersią powinny szczególnie być karmione dzieci z alergią!
        • Gość: aso12 Mleko matki jest najzdrowsze i hipoalergiczne IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 20:00
          rozpoczynanie laktacji po czterech miesiacach to katorga, ale moze nie wszystko stracone. Polozne laktacyjne czasem czynia cuda. Mamy nie odstawiajcie pochopnie bobasków od piersi. Wlasnie ze względu na alergie! A co do stanowiska lekarki i rodzicow sie nie wypowiadam, bo w artykule nie napisano, czy dziecko rzeczywiscie ma stwierdzona alergie, czy nie.
        • Gość: Sheireen Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.sti.net.pl 25.02.12, 20:23
          Popieram Was. Sama wykupuję mleko Beblion Pepti na receptę, jednak moje dziecko miało poważną operację w układzie pokarmowym, dlatego tylko takie mleko może pić - dostałam specjalne zaświadczenie, że mogę je wykupić za mniejszą cenę i mój pediatra nie robi żadnych problemów. Mimo to uważam, że rodzice którzy kombinują, żeby wyjść taniej powinni płacić 100% ceny mleka. Wiem, jak to wygląda. Za 6 puszek mleka zapłaciłam 42 złote, co jest równe cenie jednego mleka Beblion 1.
    • myslacyszaryczlowiek1 To jest sabotaż gospodarczy 25.02.12, 15:40
      Ta cała reforma to jest sabotaż gospodarczy.
      Teraz lekarz zamiast leczyć, przyjmować pacjentów, diagnozować, będzie się zajmował papierkologią. Lekarzy jest mało,są duże kolejki, ich wykształcenie dużo kosztuje Na recepcie muszą wypisywać dokładne dane pacjenta, nr pesel i pieczątka musi być starannie i równo przystawiona.
      I lekarz musi to wszystko bez pomyłki wypełniać, pod groźbą kary finansowej.
      Oto chodzi w tej całej reformie, o dołożenie jeszcze jednego źródła stresu dla jeszcze jednej grupie zawodowej.
      Niech żyje biurwokracja w Polsce.
    • koteczekmaja Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko 25.02.12, 16:22
      Może p.redaktorka z Białegostoku wykazałaby więcej profesjonalizmu, a nie pisała nonsensów,bo to ona(redaktorka)ma widzimisię.Może zapoznałaby się z idiotyzmamami tzw ustawy refundacyjnej "made in Kopacz",która nie ma precedensu w cywilizoawanym świecie.Polska ma najmniej lekarzy w UE/10 000 mieszkańców i powinni oni, wykształceni z naszych podatków zająć sie leczeniem ludzi a nie wypełnianiem druków coraz bardziej skomplikowanych recept.Czy nie wystarczy pesel i nazwisko?Urzędnicy,których bezkarnie sie produkuje jak króliki w swym wygodnictwie stworzonymi przez siebie absurdami obciążają innych.Dlaczego lekarze nie obciąża urzedników leczeniem? Jak widzę ma lekarkę, to od n.roku wizyta trwa 2x dłużej.I co dalej?
    • aussie1inc Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko 25.02.12, 16:33
      Chory kraj, chorzy ludzie.
    • Gość: Olla Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 16:56
      Racja! Tatuś znalazł sobie sposób ta tańsze mleko. A my, uczciwi rodzice, płacimy w sklepie kupę kasy za mleko. Nam się refundacja nie należy. Cena mleka po refundacji powinna być taka sama, jak mleka w sklepie. Wtedy nagle wiele dzieci by wyzdrowiało, bo by się nie opałacało latać po recepty.
      • myslacyszaryczlowiek1 Reprezentantka gawiedzi Olla 25.02.12, 17:50
        Gawiedzi wystarczy pokazać Kulczyka, który bierze becikowe, aby gawiedź na własne życzenie zrezygnowała z becikowego. Gawiedzi wystarczy pokazać, że dziecko Kulczyka za darmo studiuje, aby zrobić płatne studia. Gawiedzi wystarczy, pokazać że ktoś tam nieuprawniony ma mleko dla dziecka za 10 zł zamiast za 30złotych i gawiedź jest bardzo zadowolona, że mamy taki wspaniały rząd, który stworzył taki wspaniały system, że nieuprawniony nie dostanie mleka za 10zł. Nieważne, że wypisanie recepty, odszukanie, czy na dany lek przysługuje zniżka , czy nie, trwa bardzo długo i lekarz na leczenie zostanie mało czasu.
        Gawiedź gdyby miała trochę rozumu, to by pomyślała, ile to wiedzy trzeba mieć z papierologii, aby wiedzieć, czy w danym przypadku choroby przysługuje zniżka, czy też nie.
        • Gość: gawiedż Re: Reprezentantka gawiedzi Olla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 14:19
          Panowie Lekarze ,,wykorzystali'' wczasy i minister Kopacz uniemożliwiła im ,,odrobienie''.
    • Gość: Berkano Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.as13285.net 25.02.12, 17:03
      zastanów się najpierw, zanim napiszesz jakąś głupotę. Ktoś przecież musiał stwierdzić, że dziecko jest alergikiem, to na pewno nie jest widzimisię matki. Poza tym musisz być fecetem i to na dodatek mało kumającym, to ci wyjaśnię, że część matek nie ma czym karmić swoich dzieci i co ma wtedy zrobić? No i po 4 miesiącach matka nie wyprodukuje już sobie pokarmu w piersiach. Kolejna sprawa skąd u tak małego dziecka alergia? Ja proponuję rodzicom poszukać dobrej pani doktor/pana doktora od homeopatii, oni pomogą.
      • Gość: aaa Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.play-internet.pl 25.02.12, 17:24
        Homeopatia nie uzyskała potwierdzenia jako metoda leczeria. Nie udowodniono skuteczności leczenia ani jednego przypadku. Polecam lekturę czasopism medycznych i poważnych niemedycznych, typu 'Polityka'.
        • bogo2 Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko 25.02.12, 17:30

          polityka, jako powazne, niemedyczne pismo....:!:)
          kon by sie usmial...!!!

          Gość portalu: aaa napisał(a):
          > Polecam lekturę czasopism medycznych i poważnych niemedycznych, typu 'Polityka'.
          • Gość: aaa Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.play-internet.pl 25.02.12, 18:23
            Na pewno o niebo bardziej rzetelna, niż Fakt, Uwazam Rze, Wyborcza i wiele innych.
            • bogo2 polityka, o niebo rzetelna...:)! 25.02.12, 19:02

              znaczy sie, w piekle, pierwsza, do ognia idzie....?


              Gość portalu: aaa napisał(a):

              > Na pewno o niebo bardziej rzetelna, niż Fakt, Uwazam Rze, Wyborcza (....)
        • Gość: Berkano Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.as13285.net 25.02.12, 22:49
          homeopata wyleczyl moją alergię. Kuracjami naturalnymi można leczyć to paskudztwo i u dorosłych i u dzieci. Jak czytam, albo słyszę o poważnych naukowych(czyt.medycyna akademicka)opracowaniach, to nie wiem czy się śmiać, czy płakać nad głupotą ludzką, tych, którzy wierzą we wszystko. Oni po prostu starają się ośmieszyć konkurencję, która jest tańsza i zdrowsza dla pacjentki/pacjenta.
          Optymalna sytuacja jest wtedy gdy naturopeutki/naturopeuci współpracują z lekarkami/lekarzami wspólnie dla dobra ludzi pod ich opieką.
          • Gość: Anty Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.as13285.net 26.02.12, 10:41
            A może po prostu Twoja alergia minęła w sposób naturalny? Ja tak miałem, po prostu w ciągu kilku miesięcy pozbyłem się alergii nie robiąc absolutnie nic.
            Jeszcze nie spotkałem się z ani jednym przypadkiem skutecznego działania homeopatii. Nie ma ŻADNEGO obiektywnego naukowego dowodu, że homeopatia działa. Wierz sobie w nią dalej, ale nie narażaj innych ludzi na brak skutecznego leczenia.
            • Gość: zonkkk od se podleczył hipochondrię a nie wyleczył się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 13:43
              z alergii , wiesz jak to działa homeopata wszystkich takich "chorych" głaska po główkach i mówi, jest pan bardzo poważnie chory, wiem, że lekarze to są nie douczeni i nie potrafią dostrzec pana choroby, ale ja widzę że jest pan poważnie chory, ja pana wyleczę, potrwa to trochę i będzie sporo kosztowało, ale jak pan kupi te wszyskie specyfiki to na pewno pomoże.... i staje się cud, hipochondryk czuje się od razu lepiej, bo ktoś wreszcie docenił jego cierpienie ;0)
              • Gość: Berkano Re: od se podleczył hipochondrię a nie wyleczył s IP: *.as13285.net 26.02.12, 14:50
                otóż nie moja droga pani, jest pani w błędzie. Nie chce mi się jednak tlumaczyć z tego, że homeopata wyleczył mnie z całkowicie realnej alergii. I tak pani nic nie zrozumie, do tego trzeba mieć otwarty umysł. No i jeszcze jedno, to nie bylo wcale droższe niż leki od "specjalisty" lekarza.
                Homeopaci leczą holistycznie.
                • znow_ja Re: od se podleczył hipochondrię a nie wyleczył s 26.02.12, 22:16
                  Każdy ma prawo wierzyć w co chce. Ale na własną odpowiedzialność.
      • Gość: Fenrir Alergia? Matka je świństwa, przechodzące do mleka IP: *.ists.pl 25.02.12, 23:41
        to główna przyczyna, poza tym uczulają kosmetyki dla dzieci, nawet hipoalergiczne, proszki do prania, itd.
        • Gość: matka Re: Alergia? Matka je świństwa, przechodzące do m IP: *.elartnet.pl 26.02.12, 09:55
          Karmi - źle, nie karmi - źle. Rodzi - źle, nie rodzi - źle. Uprawia seks - źle, nie uprawia seksu - źle. Winna jest zawsze. Gdyby nie tacy tak ty, świat byłby lepszy.
        • makrama1 Re: Alergia? Matka je świństwa, przechodzące do m 26.02.12, 12:31
          Gość portalu: Fenrir napisał(a):

          > to główna przyczyna, poza tym uczulają kosmetyki dla dzieci, nawet hipoalergicz
          > ne, proszki do prania, itd.

          Matka nie musi jeść żadnych świństw, mądralo. Moja córka nie może jeść zwykłych kurzych jajek i pić zwykłego krowiego mleka, wołowina również wykluczona, każda wędlina pod lupą, czy aby tam nie ma jakichś podejrzanych składników, bo inaczej u wnuczki występuje reakcja alergiczna.
          • dar61 mechanizm uczulania 27.02.12, 13:37
            Gdybym reagował nadal na alergeny pokarmowe, na które dziś już nie reaguję [ = moje jestestwo się już do nich wreszcie przekonało], to może i bym się z {Makramą} zgodził. A były to i pokarmowe, i kontaktowe, że o wziewnych nie wspomnę.

            Mogę więc sądzić, że {makramowa} wnuczka nie powinna mini-mini-mini porcji tych alergenów swoich unikać. Czyli - co najmniej poddać się odczulaniu jak najszybciej [ponoć właśnie dziecku one skutkują, dorosłym rzadziej], najlepiej właśnie pod okiem lekarza - szczepiąc się na rozpoznane swe uczulenia.
            Całe swoje późniejsze życie nie będzie wnuczka musiała unikać tego, czego dziś jej szczędzicie.

            A w meritum artykułu można ponatrząsać się na modę niekarmienia piersią i implantów tejże - i pomarzyć o odrodzeniu sie instytucji mamki.
            • makrama1 Re: mechanizm uczulania 28.02.12, 19:17
              dar61 napisał:

              (...)
              > Mogę więc sądzić, że {makramowa} wnuczka nie powinna mini-mini-mini porcji tych
              > alergenów swoich unikać. Czyli - co najmniej poddać się odczulaniu jak najszyb
              > ciej [ponoć właśnie dziecku one skutkują, dorosłym rzadziej], najlepiej właśnie
              > pod okiem lekarza - szczepiąc się na rozpoznane swe uczulenia.
              > Całe swoje późniejsze życie nie będzie wnuczka musiała unikać tego, czego dziś
              > jej szczędzicie.
              >
              (...)

              Z całym szacunkiem, ale mojej wnuczki kontakt z alergenami odbywa się pod kontrolą lekarza. Każe odstawiać to co uczula, to się odstawia, zaleca wprowadzać ostrożnie i na próbę, to się wprowadza. Przy czym mam pełną świadomość, że wśród samych lekarzy teorie co do sposobu "oswajania" alergii są różne.
          • dar61 nie tylko siara 27.02.12, 13:56
            Mówi tradycja, że dziecię chowane na wsi rzadko ma/ miało kłopoty alergiczne.
            Warte wymienienia jest w tym miejscu starodawne zalecenie dla noworodków, cyt.:

            „... Nieco kobylego mleka, danego dziecku przed pierwszym karmieniem, zapewniało siłę fizyczną ..."
            Franciszek Kotula „Przeciw urokom. Wierzenia i obrzędy u Podgórzan, Rzeszowiaków, Lasowiaków", rozdział „Dziecko", wyd.: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza '1989.

            Kiedyś opisy izb wiejskich zimą, gdzie i zwierz, i kołyska stała, to norma.
            Dziś - wręcz przciwnie. Kot nie może się w nas wtulić, by nie uczulić.
            Ech .......
            • ar.co Re: nie tylko siara 27.02.12, 19:25
              Aha. I kiedyś co trzecie dziecko nie dożywało trzeciego roku życia, a co drugie - dziesiątego. Świetna selekcja naturalna.
    • bogo2 Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko 25.02.12, 17:14
      dlatego, ze panstwo, jest rzecza wspolna obywateli, ktorzy skladaja sie na nie!....
      jak na razie, ci mowia,ze ma placic...!

      z artukulu(...)
      dlaczego za dziecko alergiczne ma płacić państwo?(...)
      • koleshka Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko 25.02.12, 17:31
        W tym artykule brakuje kluczowej informacji - czy rodzice brali dla dziecka pepti bo tak jest taniej czy z powodów medycznych. W pierwszym wypadku lekarka miała rację. W drugim - powinni ją wywalić na zbity ryj.
        • Gość: jo Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.sanetja.pl 25.02.12, 22:50
          Ryj (może mało zbity) to Cie chyba swedzi?
    • iffa4 uwielbiam takie tytuły 25.02.12, 17:32
      Uwielbiam takie tytuły w opiniotwórczym portalu. Poziom Faktu albo niżej.
      Pani redaktor, nie widzimiesię lekarki, tylko przestrzeganie przepisów NFZ.
      Nie 'nie dam recepty na mleko', tylko 'nie dam recepty na mleko refundowane'.
      Rodzice pretensje mogą mieć do twórcy reformy, a pani powinna zadać sobie trud i sprawdzić wskazania do refundacji danego preparatu. Wg Gazety (a zwłaszcza niektórych redaktorek, np. Wielowieyskiej i Nowakowskiej) to takie proste - wystarczy parę kliknięć.
      Refundowane mleka należą sie dzieciom w określonych przypadkach medycznych, odpowiednio udokumentowanych (zaświadczenie od aleggologa).
      Zamiast zająć się rzetelną edukacją czytelników, łapie pani wierszówki za normalny przypadek, podany w sensacyjnym tonie.
      Wstyd.
      • bogo2 Re: uwielbiam takie tytuły 25.02.12, 17:49
        a od kiedy pani lapiaca wierszowke w gazecie, ma zajac sie edukacja czytelnikow....!
        a od kiedy, ma odpowiadac za normalny przypadek, podany w sensacyjnym tonie....!
        iffa4 napisała: (...)
        > Zamiast zająć się rzetelną edukacją czytelników, łapie pani wierszówki za norma
        > lny przypadek, podany w sensacyjnym tonie.

        • Gość: aaa Re: uwielbiam takie tytuły IP: *.play-internet.pl 25.02.12, 18:27
          Niech zatem redaktorka zmieni pracodawcę.
          Gazeta mieniła się kiedyś być opiniotwórczym, rzetelnym dziennikiem. I tak było przez wiele lat, gdzieś do końca 90-tych ubiegłego wieku.
          Później zaczęła się powolna degrengolada ... pudelki i groszki na pierwszej stronie portalu, tytuły rodem z Faktu. Ale redaktorzy nadal zadzierają nosa i uważają się za wybrańców.
          Pani redaktor, Fakt czeka. Będzie pani pasowała jak ulał, nic nie trzeba zmieniać w sposobie pisania.
          • bogo2 Re: uwielbiam takie tytuły 25.02.12, 18:51

            wybacz, gadamy o dziewczynie lapiacej wierszowke w gazecie.....
            czyli gadamy o koro, jak dziewica byl.... !

            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > Niech zatem redaktorka zmieni pracodawcę.(..)
            • Gość: s Re: uwielbiam takie tytuły IP: *.teoc.pl 25.02.12, 19:16
              Ogarnij się, człowieku, bo bełkoczesz jak pijak po wylewie.
          • Gość: gość Re: uwielbiam takie tytuły IP: *.231.14.213.koba.pl 25.02.12, 19:29
            komus sie myli gazeta.pl z papierowa Gazeta Wyborcza.... i jak tu nie potwierdzac, ze internet oglupia i odbiera zdolnosc postrzegania swiata?
            • qulqa Re: uwielbiam takie tytuły 26.02.12, 08:55
              A kto czyta teraz wydania papierowe? Dzieciaki chyba brzydzą się trzymania w dłoniach gazety. Nic dziwnego, że potem wszystko się im plącze i uważają gazeta.pl, wyborcza.pl i Gazetę Wyborczą za jedno.
              Choć przyznać muszę, że na początku istnienia gazeta.pl nie było w niej tak kosmicznej ilości plotek i sensacji jak teraz.
              • Gość: martyna Re: uwielbiam takie tytuły IP: *.lodz.msk.pl 26.02.12, 17:07
                Tym bardziej powinno się zadbać o gazeta.pl, żeby nie szkodziło wizerunkowi gazety. Inna sprawa, że według mnie GW i tak bardzo obniżyła poziom i nie ma jej po co czytać.
    • Gość: maruti Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 19:25
      "Przez niewiele ponad tydzień zużywamy nawet pięć puszek..."

      Eee... co to za dziecko? Nasze zużywało 1,5-2 puszki na tydzień!
      • Gość: gość Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.231.14.213.koba.pl 25.02.12, 19:30
        pewnie za te recepty zywi sie wiecej niz dziecko
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.net02-g2.isko.net.pl 25.02.12, 20:10
        Może je karmią na sucho bez rozrabiania w wodzie ;)
      • Gość: Sheireen Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.sti.net.pl 25.02.12, 20:19
        Dokładnie. Mam dwumiesięczne dziecko, które zużywa do 1,5 puszki mleka na tydzień. A jest strasznym głodomorkiem.
      • Gość: złośliwe bydlę Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.lodz.msk.pl 25.02.12, 22:31
        > "Przez niewiele ponad tydzień zużywamy nawet pięć puszek..."
        >
        > Eee... co to za dziecko? Nasze zużywało 1,5-2 puszki na tydzień!

        Normalnie. Żywią się dzieci sąsiadów i znajomych. I dla babci zupę mleczną gotują.
        • Gość: Antoni Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 11:35
          I kto za to miałby zapłacić pod postacią refundacji - ja, pan, pani...
    • sowa_46 Pediatra próbował zadbać o zdrowie dziecka. 26.02.12, 05:54
      I miał zupełną rację, nie wydaje mi się by dziecko mogłoby być uczulone na pokarm matki, choć jest to prawdopodobne, tyle świństwa dookoła, zarazki się mutują zmieniając swą formę.
      Pokarm matki jest najcenniejszym dla noworodka, jest żródłem witamin i związków antybakteryjnych, matka może uważać że nie ma pokarmu ale zawsze należy próbować, jeżeli tylko chce, pokarm płynie strumieniem, wszystko zależy od psychiki.
      Wszelkie produkty zastępcze są zawsze gorsze od pokarmu matki ale najgorsze są te, które są najbardziej jałowe.
    • Gość: monik Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko IP: *.zibi.pl 26.02.12, 10:53
      popieram pediatrę. poza tym dlaczego to mleko ma być refundowane? cztery lata temu kupowałam córce mleko bebiko omneo, które zostało zastąpione przez bebilon comfort. wtedy puszka 350-400g (nie pamiętam) kosztowała ponad 40zł. nie krytykuję karmienia butelką, chodzi tylko o to dlaczego inni podatnicy mają fundować jedzenie innemu dziecku?
    • krakarak "Dlaczego za dziecko alergiczne ma płacić państwo? 26.02.12, 11:33
      Dlatego, że jest chore. Idiotyczne zapytania również można rozszerzyć na operacje i zabiegi chirurgiczne, każde leczenie wymagające pobytu w szpitalu. Po co państwo ma płacić ? Nie masz pieniędzy na operację, zdychaj. Wg pani "doktor" powinna być naturalna selekcja najsłabszych jednostek, jak wśród zwierząt. Słabe i chore osobniki mają paść.
      • Gość: Antoni Re: "Dlaczego za dziecko alergiczne ma płacić pań IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 11:38
        A chorobę w tym przypadku to kto stwierdził poza rodzicami?
      • qulqa dowody, dowody proszę 26.02.12, 13:27
        Dlatego, że jest chore

        Z artykułu nie wynika, żeby dziecko było chore. Od urodzenia karmione było mlekiem sztucznym (4 miesięczne dziecko, a od 4 miesięcy ojciec dostawał recepty). Nie ma żadnych informacji o leczeniu czy zaświadczeniach od alegrologa. Stąd wniosek prosty - rodzice sami postanowili, że będą karmić dzieciaka mlekiem refundowanym. Dlaczego? nie wie nikt - bo lepsze ? tańsze? bo poleciła sąsiadka?
        Nie obrażaj więc lekarki, pisząc o selekcji. Ona dba o to, żeby były pieniądze na Twoją operację - jeśli będziesz jej wymagała.
        • Gość: osa Re: dowody, dowody proszę IP: *.internetia.net.pl 26.02.12, 15:16
          -po pierwsze lekarz nie wypisuje recept nawet bez refundacji dziecku zdrowemu, tzn bez alergii, więc musiał alergię czy inne wskazanie do stosowania mleka stwierdzić
          -po drugie jaki prawnik wypowiada się na temat składu mleka (wypowiedź Pani doktor), które jest środkiem farmakologicznym. Dla pani doktor może po wypisaniu recepty z refundacją zmniejsza się pula kasy, jak w przypadku wystawiania skierowań do specjalistów, itp??
          -zaświadczenie od alergologa jest wymagane dla dzieci powyżej 12 m-ca, a w tym wypadku mamy chyba doczynienia z dzieckiem młodszym i chyba faktycznie z widzimisię lekarki
          -brawo Pani redaktor. Lekarze uważają się za pępki świata, a pacjenta traktują jak zło konieczne, a przecież za ich kasę żyją!!!!!!!!!
          • qulqa Re: dowody, dowody proszę 26.02.12, 16:28
            Osa, co Ty za farmazony opowiadasz ?

            lekarz nie wypisuje recept nawet bez refundacji dziecku zdrowemu

            Dziecko ma 4 miesiące życia i od urodzenia przyjmuje mleko refundowane. Żeby wystawić diagnozę 'alergia' powinno przynajmniej przez 3 tygodnie mieć testowane różne preparaty doustne - kiedy to niby miało być zrobione ? A poza tym czy masz dzieci i czy siedzisz z nimi w kolejce do lekarza? Jeśli tak, na pewno słuchasz opowieści mamuś, która jaką receptę od lekarza chce i dlaczego. Jeśli nie masz dzieci, wejdź na forum e-mam i poczytaj, co wzajemnie sobie radzą, jakie preparaty mleka, jakie witaminy, co taniej, na co może być recepta, co mówić lekarzowi. Do tej pory lekarze przymykali oczy i pisali recepty zgodnie ze wskazaniami. Teraz jest do kontrolowane przez NFZ - i bardzo dobrze.

            Prawnik wypowiedział się na temat refundacji w odniesieniu do charakterystyki produktu leczniczego, nie co do wskazań medycznych stosowania mleka. Teraz leki (mleko na receptę też jest traktowane jako lek) są refundowane wyłącznie zgodnie z ChPL. Wypisanie recepty nie zmniejsza żadnej puli kasy konkternego lekarza - ale może spowodować finansowe ukaranie go, jeśli lek wypisze niezgodnie z przepisami.

            Moja bratanica na 8 miesięcy i ma zaświadczenie od alergologa o nietolerancji pewnych pokarmów. Do chwili otrzymania zaświadczenia próbowane były różne praparaty i różne pokarmy - jedne na receptę, inne nierefundowane, zależnie od ChPL. Czyli i młodsze dzieci mogą ?

            Lekarze uważają się za pępki świata
            No cóż, mogę tylko powiedzieć - to po co biegniesz do tych pępków świata, jeśli zdarzą Ci się jakieś problemy zdrowotne ? W medycynie jak w każdym fachu - są dobrzy i mniej dobrzy, ale nie można zakładać, że każdy lekarz traktuje pacjenta jak zło konieczne - co napisałaś.

    • Gość: ret Redaktorzynki z redakcji na usługach wiadomo kogo IP: *.sta.asta-net.com.pl 26.02.12, 14:47
      dziennikarzynki i redaktorzynki znów pisza artykuliki na zamówienie
      Mleko z refundacja należy się owszem dzieciom do 1 roku zycia z potwierdzona alergia przez alergologa lub z zaświadczeniem od gastroenterologa. Koniec wskazań do refundacji.
      Pani doktor przestrzegała nowego prawa i zgodnie z rozporządzeniami.
    • house_md Bezdenna głupota pismaczki 26.02.12, 15:41
      Do red. Wielowyejskiej/Niekumającej i p. Pitery dołączyła p. Domanowska. Nie wie o czym pisze ale wierszówka poleci i paru wqrfionych czytelników wyleje pomyje na lekarzy
      A prawdą jest , że to (nie)rząd wydał polskiego pacjenta na pastwę koncernów farmaceutycznych. Lekarze wypisując recepty refundowane mają kierowac się wskazaniami zarejestrowanymi w tzw. Charakterystyce Produktu Leczniczego. O tym jakie wskazania się znajdą w dokumentach przekazywanych do Urzędu Rejestracji Leków decydują........... no właśnie koncerny farmaceutyczne. Nie towarzystwa naukowe , lekarze, a właśnie koncerny. Przykład-progesteron dopochwowy ma wg ChPL nie działać po 20 tyg ciąży a jednocześnie wg Polskiego Tow Ginekologicznego ma rekomendację do stosowania po 20 tyg ciąży celem zmniejszenia ryzyka porodu przedwczesnego. No to po 20 tyg ciąży ginekolog powinien wypisywać ten lek za 30 zł za opakowanie a nie za 12zł - bo jak kontroler NFZ go przyłapie na wypisywaniu leków na refundację poza wskazaniem to tenże ginekolog zapłaci zwrot refundacji z odsetkami i karę.
      Nie ma Judymów drogi polski pacjencie. Za swoje leczenie musisz zapłacić ze swojej kieszeni.
    • Gość: Marian [...] IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 16:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: aaa Re: Powinna dostać w pysk. IP: *.play-internet.pl 26.02.12, 18:25
        To chyba podpada pod groźby karalne.
        No cóż, gościu Marianie, zgłaszam twój post.
    • sowa_46 Re: Widzimisię pediatry: Nie dam recepty na mleko 04.03.12, 11:14
      Samo mleko jest alergenem, jedynie człowiek pije mleko dłużej niż jakikolwiek noworodek/niemowlak, żaden inny ssak tego nie praktykuje chociaż posiada mleko o naturalnej czystości i składzie. Dalej szkoda komentować, ludzie zawsze głupimi pozostaną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja