Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC

30.03.12, 09:12
tak sobie czytam i zastanawiam się, oczywiście infrastruktura, budownictwo.., wszystko bardzo ważne, ale ja bardziej zastanawiam się czym się będą zajmowali ludzie w 2035 roku, jak przyciągnąć do nas inwestycje, jaki Białystok, czym przyciągający, czym wyróżniający się, z czego słynący? Czy jest, są pomysły w którą stronę będzie, jeśli będzie rozwijał się, czy raczej będzie to rozwój, albo zwijanie spontaniczne?
To, że Białystok brany jest pod uwagę, jest to już sukces wizerunkowy, że jesteśmy na takim miejscu jakim jesteśmy wynika też z liczby mieszkańców, w tej chwili jesteśmy na jedenastym miejscu w Polsce, przed nami Katowice ze swoimi około 320 tysiącami, na dziesiątym miejscu.
Ale sytuacja jest bardzo dynamiczna, jednak to miejsca pracy będą decydującym czynnikiem rozwoju.
    • velobit Białystok staje się prowincjonalnym miastem 30.03.12, 13:32
      Bez lotniska i dróg szybkiego ruchu Białystok znalazł się na cywilizacyjnych peryferiach. Nie będzie wielu inwestycji i miejsc pracy. Ludzie, szczególnie młodzi będą wyjeżdżać za pracą. POdziękujmy Dworzańskiemu i Truskolaskiemu za stworzenie skansenu. Czasem przyjedzie jakiś turysta. A może kiedyś po znormalnieniu Białorusi turyści przylecą ze świata do Grodna i przyjadą na wycieczkę Białymstoku?
      • Gość: stach.konwa Re: Białystok staje się prowincjonalnym miastem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.12, 13:36
        Rzeczywiście, za prezydenta Tura była to kwitnąca metropolia...
        • osemek Re: Białystok staje się prowincjonalnym miastem 30.03.12, 14:47
          A Truskolaski z Dworzanskim odpowiadają za budowę dróg krajowych i państwową kolej. Nie ma to jak popie...ć, kolego velobit.
          I nie wyjeżdżaj tu z lotniskiem, bo ono nie ma, zwłaszcza bez dróg i kolei które od samorządu nie zależą, żadnego znaczenia.
          • Gość: OnLbn Re: Białystok staje się prowincjonalnym miastem IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.12, 18:37
            Odpowiadasz na:
            osemek napisał:

            > A Truskolaski z Dworzanskim odpowiadają za budowę dróg krajowych i państwową ko
            > lej. Nie ma to jak popie...ć, kolego velobit.
            > I nie wyjeżdżaj tu z lotniskiem, bo ono nie ma, zwłaszcza bez dróg i kolei któr
            > e od samorządu nie zależą, żadnego znaczenia.

            Mylisz się kolego, w Lublinie lotnisko powstaje z pieniędzy samorządu miasta Lublina (co roku z budżetu idzie pewna kwota), samorządu miasta Świdnika (na terenie którego znajduje się terminal), samorządu województwa oraz dotacji UE z Regionalnego Programu Operacyjnego. Motywujcie więc Wasze władze lokalne do skutecznego działania, bo u nas prawie wszystko załatwiają samorządy, państwowe pieniądze chyba tylko na budowę dojazdu kolejowego idą.
            • osemek Re: Białystok staje się prowincjonalnym miastem 01.04.12, 19:22
              Przeczytaj uważnie i ze zrozumieniem to co napisałem
            • morfeusz_1 Re: Białystok staje się prowincjonalnym miastem 01.04.12, 19:33

              po co się napinacie przecież ten artykuł to typowa kaczka prima apriisowa a Białystok będzie hegemonem już 2013 r
    • krzysztofbrunon Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC (... 02.04.12, 15:55
      Bez lotniska... wielka szkoda że prezydentem Białegostoku nie jest Tadeusz Ferenc prezydent Rzeszowa. Pan Truskolaski i Poliński twierdzą że problem lotniska to problem władz województwa i urzedu marszałkowkiego.
      Niestety mamy tak mocno ograniczonych intelektualnie prezydentów miasta i dlatego sprawa lotniska jest w kaczym dołku po prostu nadal dzika wiocha.
      Kolejny raz przytoczę wywiad z prezydentem Rzeszowa dla którego problem lotniska jest pierwszoplanowy dla miasta a nie województwa!
      Ku przestrodze Panowie Truskolaski i Poliński , pobudka Panowie !!!

      Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc o lotnisku Rzeszów-Jasionka
      Budowa, Rozwój
      Prezentujemy rozmowę pana Jana Kwasowskiego z prezydentem Rzeszowa Tadeuszem Ferencem opublikowaną na łamach Gazety Wyborczej Białystok.

      Niech pan zdradzi tajemnice waszego sukcesu.

      Tadeusz Ferenc: - To miłe, że traktujecie nas jak ludzi sukcesu, ale lotnisko w Jasionce pod Rzeszowem istnieje od dawna. Latało się stąd już w latach 60. i 70.

      Nasze lotnisko na Krywlanach powstało jeszcze przed wojną. Ale przez kilkadziesiąt lat nie rozwinęło się, podczas gdy Rzeszów potrafił swoje rozbudować i zmodernizować. Za czyje i jak duże pieniądze?

      - Wywalczyliśmy w Sejmie w 2002 r. 117 mln zł. Za niespełna połowę tej sumy zmodernizowaliśmy pas startowy, który ma teraz 3200 m i jest jednym z najdłuższych w Polsce. Dzięki temu mamy połączenia nie tylko z Warszawą, ale też z Nowym Jorkiem, Londynem i Dublinem. Pół godziny temu skończyłem rozmowy ze Szwedami, którzy chcą uruchomić kolejne rejsy - do Europy zachodniej i do Newarku w USA. Teraz za resztę pieniędzy chcemy wybudować nowoczesny terminal.

      Kto jest właścicielem Jasionki?

      - Marszałek województwa i Polskie Porty Lotnicze. Miasto chce dopiero wejść do tej spółki.

      Ilu trzeba mieć pasażerów w ciągu roku, żeby do lotniska nie dokładać?

      - Nie można tak myśleć. Liczy się co innego - łatwe połączenia ze światem i ogromne możliwości rozwoju. Białystok i Rzeszów leżą w podobnych zakątkach, blisko granic. Ważne jest, żeby z takich miejsc błyskawicznie dostać się do Warszawy czy do Londynu. Mam wrażenie, że z Podlasia nie mniej ludzi niż z Podkarpacia pracuje w Anglii i Irlandii. Oni muszą mieć łatwe i szybkie połączenia w obie strony. Ruch lotniczy rośnie lawinowo. Teraz mamy ponad trzysta tysięcy pasażerów rocznie, a przewidujemy, że w ciągu najbliższych kilku lat liczba ta zwiększy się do ośmiuset tysięcy albo miliona.

      Czy dzięki lotnisku pojawiają się nowi inwestorzy?

      - Oczywiście, to nasza główna dźwignia rozwoju. Właśnie przygotowaliśmy kolejne siedem hektarów, na których niemiecki koncern wybuduje fabrykę silników odrzutowych.

      Czy połączenia ze światem mają wpływ na ruch turystyczny?

      - Z tym jest gorzej, bo rozwój turystyki hamuje wyłącznie brak hoteli. Budujemy nowe, jednak póki nie oddamy ich do użytku, będzie krucho.

      Pan jest od wielu lat prezydentem. Jaki jest pański udział w rozbudowie tego lotniska? Czyli - inaczej mówiąc - ile mogą władze miasta, zarząd województwa, wojewoda, posłowie?

      - Prezydentem jestem dopiero drugą kadencję, ale wcześniej byłem posłem [lewicy-red.], lobbowałem za modernizacją lotniska. Tajemnica sukcesu tkwi w tym, żeby wszystkie władze i wszyscy parlamentarzyści - bez względu na orientacje polityczne - mówili jednym głosem i zabiegali nieustannie w Warszawie o interesy regionu. Mam nadzieję, że Białystok wraz z nami będzie domagał się budowy drogi S-19.

      W Białymstoku wciąż trwają dyskusje, gdzie ma być lotnisko regionalne - na obrzeżu miasta czy kilkadziesiąt kilometrów dalej. Co pan by doradził?

      - Lotnisko w żaden sposób nie przeszkadza miastu. Prezydent Białegostoku powinien mieć je pod ręką, bo to stwarza możliwości ściągnięcia inwestycji. Jasionka jest teraz ze trzy kilometry od granic Rzeszowa, ale chcę mieć ją w mieście. I tak będzie, bo Rzeszów od stycznia powiększy swoje terytorium o 70 proc. Stoczyliśmy o to prawdziwą wojnę, włącznie z pikietowaniem ministerstw. Teraz następne sołectwa tworzą komitety, żeby je też przyłączyć - najczęściej wbrew woli i chęci gminnych władz.

      U nas też mieszkańcy tworzą komitety, ale po to, żeby zaprotestować przeciwko planom budowy lotniska. Twierdzą, że hałas będzie im przeszkadzał, choć z ekspertyz wynika co innego.

      - Protesty to rzecz normalna. Jak chcę zburzyć rozlatującą się stodołę gdzieś na peryferiach, żeby pobudować coś nowoczesnego, to też mam protest. Prezydent Białegostoku nie powinien na to zważać, tylko przeć do realizacji swoich celów. Po męsku, z pełną determinacją.

      Czy przy modernizacji Jasionki trzeba było wywłaszczać grunty, odlesiać, odrolniać?

      - Na szczęście nie, zmieściliśmy się w granicach lotniska, ale gdyby nawet, to w magistracie i u marszałka są ludzie, którzy zajmują się załatwianiem takich spraw.

      Ile miejsc pracy daje lotnisko ?

      - Sporo, ale nie o to chodzi. To tylko ułamek dobra, które tutaj spływa dzięki lotnisku. I dzięki inwestorom, którzy chcą obok Jasionki budować swoje fabryki.

      Rozmowę przeprowadził Jan Kwasowski na łamach Gazety Wyborczej Białystok.
    • krzysztofbrunon Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC (... 02.04.12, 17:10
      Niestety zmorą tego niegdyś miasta jest liczna horda wiejskich filozofów dla których problem takiego np. lotniska jest nieważny lub niemożliwy do realizacji po co to, na co to, koleją lepiej do stolicy, lub dobrze jest jak jest, nie maja gdzie wpaść... burzący sielskość...etc , i dla których wszystko co w zyciu jest wazne to golonka, pierdy, i kiszona kapusta....bezsilność.
      Przed pierwszą wojną światową dla mieszczan tego grodu na stworzenie sieci tramwajów konnych od pomysły do realizacji potrzebny był niespełna rok, tak samo budowa przedwojennego lotniska na Krywlanach!
    • jerzyk.eu Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC (... 02.04.12, 19:05
      Najlepsze czasy w historii Białegostoku to czasy handlu ze Wschodem. Może warto do tego wrócić.
      • azp11 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 02.04.12, 19:50
        Handel został przekazany w ręce obcych molochów. Nie ma komu tego zmienić.
        • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.12, 21:40
          A czy ktoś zabraniał handlarzom z Kawaleryjskiej założenia dużej sieci handlowej? Istnieją polskie handlowe duże sieci i maja się dobrze. Albo np. inwestować w inne rodzaje działalności gospodarczej (np. produkcyjną). Ci co tworzą np. podlaski klaster bieliźniany nie mają powodów do narzekania. Tyle, że w połowie lat 90. handlarze woleli wydawać pieniądze na duże auta i 5000-metrowe domy, które potem sprzedawali za bezcen zamiast myśleć o trwałej stabilnej działalności. Wiadomo było, że wschodnia granica zostanie w końcu przymknięta, a i ekspansja wielkich sieci handlowych to też żadna niespodzianka. Najłatwiej jest za własną lekkomyślność zrzucać winę na innych.
          • azp11 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 02.04.12, 23:35
            Nie bardzo chyba wiesz, co piszesz.
            • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: 212.33.71.* 03.04.12, 09:38
              Ty natomiast z całą pewnością nie wiesz co piszesz.
              • azp11 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 03.04.12, 13:42
                Trwaj dalej w swoich urojeniach.
                • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: 212.33.71.* 03.04.12, 14:08
                  Nie- to się "byznesmenom" z Kawaleryjskiej uroiło w pierwszej połowie lat 90., że eldorado na kawaleryjskiej będzie trwało wiecznie. Dlatego zamiast inwestować budowali sobie wielkie domy, kupowali luksusowe auta itd. Ci, którzy wtedy inwestowali mają się nadal dobrze. Nie wypowiadaj się na temat rzeczy, o których niewiele wiesz.
                  • bogo2 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 03.04.12, 15:40
                    mozesz zasugerowac, tych, co maja sie dobrze..? nie pytam, o personalia... ale o jakosciowy skok w biznesie...cos w rodzaju, wtedy sprzedawal skarpetki, teraz sprzedaje apartamenty...!


                    Gość portalu: stach.konwa napisał(a):

                    >(....) to się "byznesmenom" z Kawaleryjskiej uroiło w pierwszej połowie lat 90.,
                    > że eldorado na kawaleryjskiej będzie trwało wiecznie. Dlatego zamiast inwestować budowali
                    >sobie wielkie domy, kupowali luksusowe auta itd. Ci, którzy wtedy inwestowali mają się nadal >dobrze. (...)
                    • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 16:44
                      Nie czuję się upoważniony do tego, żeby opisywać historię majątków i działalności tych białostockich przedsiębiorców, którzy mają solidne stabilne firmy, a zaczynali od Kawaleryjskiej.
                      • bogo2 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 03.04.12, 17:04
                        alez nikt, cie o to nie prosi..!
                        mozesz zasugerowac, tych, co maja sie dobrze..? nie pytam, o personalia... ale o jakosciowy skok w biznesie...cos w rodzaju, wtedy sprzedawal skarpetki, teraz sprzedaje apartamenty...!

                        Gość portalu: stach.konwa napisał(a):

                        > Nie czuję się upoważniony do tego, żeby opisywać historię majątków i działalnoś
                        > ci tych białostockich przedsiębiorców, którzy mają solidne stabilne firmy, a za
                        > czynali od Kawaleryjskiej.
                        • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 18:42
                          Ależ oczywiście, że znam takie przypadki tyle, że jeśli podam nazwę firmy, to tak jakbym podał personalia, a nie czuje się, powtarzam, do tego upoważniony.
          • azp11 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 03.04.12, 17:26
            Wozili towar, to i samochody musieli mieć większe, a te domy 5000 metrowe to podziel sobie przez kilkadziesiąt.

            ...Albo np. inwestować w inne rodzaje działalności gospodarczej (np. produkcyjną). ..

            Tylko dyletant może sobie wyobrazić, że oto handlujący np. majtkami nagle przestawiają się masowo na działalność produkcyjną. Do tego trzeba mieć pojęcie o takiej działalności. Handel dawał zatrudnienie wielu ludziom, którzy na niczym innym specjalnie się nie znali. Owszem, znam kilka przypadków, że ludzie sobie nieźle poradzili, ale w zdecydowanej większości źle na tym wyszli. Było do przewidzenia, że zagraniczne molochy zdominują ten rynek. Po co więc było żyłę złota przekazywać w obce ręce? Teraz dziwimy się, że zadłużenie lawinowo rośnie? Jak się zwija własną gospodarkę, to takie efekty są nieuniknione.

            ...Wiadomo było, że wschodnia granica zostanie w końcu przymknięta, a i ekspansja wielkich sieci handlowych to też żadna niespodzianka...
            Nie było też żadną niespodzianką, jakie to przyniesie efekty. Niestety, nasze władze miały gdzieś interes społeczeństwa, które rzekomo reprezentowały. Komu np. przeszkadzały zgrabne budki z kwiatami wzdłuż pasażu przy dawnej Stylowej? Kogo zainteresował los tracących źródło utrzymania? Kogo interesuje to, że młodzi ludzie masowo opuszczają kraj? I tu dotykamy kolejnego problemu - czy stać nas na kosztowne kształcenie siły roboczej dla obcych gospodarek?
            Owszem, w dużym stopniu sami jesteśmy sobie winni, głosując na gęby pełne pustych frazesów.
            • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 18:38
              Domy 500-600 metrowe. W połowie lat 90. w Białymstoku było naprawdę dużo pieniędzy. Można było np. zbudować galerię handlową z prawdziwego zdarzenia, a wtedy np. nie byłoby miejsca na owe zagraniczne molochy, a przynajmniej byłoby mniej. Ale wolano np. kupować auta, które po 2-3 miesiącach się sprzedawało i kupowało kolejne (bo sie okazało, że za wolne, za słabe zawieszenie itd., pamiętam takie sytuacje). Albo budowano "galerie" w rodzaju Centrum Park, który jest wyposażony jak jest. No i jeszcze jedna rzecz- do tego trzeba było wspólnego działania, a u nas o wspólne działanie...Cóż. Oczywiście najłatwiej jest zwalać wszystko na molochy, frazesy i to, że rynek na Jurowieckiej zamknęli. A granica została zamknięta ze względów obiektywnych, zgadnij jakich (akurat za koalicji, w której uczestniczyli politycy obecnego PiS). Naprawdę nie wypowiadaj się w kwestiach, o których niewiele wiesz.
              • azp11 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 03.04.12, 23:18
                Dobrze, że chociaż przez 10 podzieliłeś te domy.
                Ty ciągle gdybasz, co by było, gdyby... Fakty zaś są takie, jakie są. Wpuszczenie na rynek obcych ogromnych firm handlowych (z ogromnym kapitałem i doświadczeniem), które były zwalniane z podatków, jakie nakładano na miejscowych handlarzy musiało ich zrujnować. Nie ma tu znaczenia, czy te szkodzące polskim interesom decyzje podejmowali ludzie z obecnego PiS czy obecnego PO albo SLD. Skutki są te same. Pieniądze, które mogłyby napędzać naszą gospodarkę, zasilają kieszenie milionerów za granicą. A najbardziej żenujące w tym wszystkim jest to, że niektórym to się podoba. Cóż, nikomu siłą oleju do głowy nie wlejesz.
                • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 09:13
                  Nie gdybam, tylko wyjaśniam przyczyny obecnej sytuacji. bez rozsądnej relacji między inwestowaniem i konsumpcją nie da się zbudować trwałego dobrobytu i nie da się prowadzić trwałej działalności gospodarczej.; te molochy weszły po prostu w miejsce, które było puste, ponieważ ci, którzy robili interesy na Kawaleryjskiej rozumowali tak jak rozumowali i mieli priorytety takie, jakie mieli. Cóż, nikomu siłą oleju do głowy nie wlejesz, jak sam napisałeś.
                  • azp11 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 04.04.12, 23:54
                    Wielu z nich właśnie zainwestowało ...w lokale nowo budowanych galerii. Jak na tym wyszli - szeroko rozpisywały się o tym gazety. W tym przypadku też można powiedzieć, że sami są sobie winni, bo podjęli nietrafioną decyzję. Ale czy postawieni pod ścianą mieli wielki wybór? Zaryzykowali i się "przejechali". Nową sytuację na rynku kształtowały w znacznym stopniu władze, które z założenia powinny reprezentować interesy własnych obywateli. Tymczasem wystawiły ich na konfrontację z potężnym zagranicznym kapitałem, który, chyba żeby było śmieszniej, obdarowano ulgami podatkowymi.
                    Co do budowania domów przez kupców, to trzeba przyznać, że napędzało to koniunkturę w mieście. Oczywiście, hipermarkety też nakręcają gospodarkę, ale za granicą :(
                    • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 08:12
                      Piszę o tym, co było i co można było zrobić w latach 90. Poza tym nieprawdą jest to, co piszesz, że wtedy żyło się tylko z handlu. produkowano również różne rzeczy na potrzeby rynku wschodniego. Inna sprawa- jak produkowano. W 2003 roku bylem na Łotwie i tam jeden z miejscowych zapomniał o tym, że jestem Polakiem i komentując jakieś fatalne rozwiązanie ówczesnego rządu stwierdził lekceważąco, że to "polska jakość". Potem mi wyjaśniono, ze na Łotwie kupuje się dużo produktów z Polski, co prawda, ale tylko dlatego, że są tanie, a poza tym to uosobienie tandety. Przypomniało mi to historię mojego znajomego, który chciał sobie w latach 90. na Kawaleryjskiej meble kupić. Gdy sprzedający odkrył, że to Polak odparł "niech pan tego nie kupuje, to ma całe tylko przez granicę przejechać". Tak to wyglądało: szybki byle jaki pieniądz, co jak widać marki dobrej nam nie utrwaliło.
                      • azp11 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 05.04.12, 17:08
                        Poza tym nieprawdą jest to, co piszesz, że wtedy żyło się tylko z handlu...

                        Nieprawdą jest, że tak pisałem.
                        • Gość: stach.konwa Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 17:34
                          Ok, zgadza się.
      • bogo2 Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 03.04.12, 16:09
        nie bardzo sie da...!
        bylo tak, ze bialystok produkowal, a wschod kupowal... teraz jest odwrotnie....! i se ne wrati....! wartosc tego miasta i najlepsze jego czasy polegaly, na zydowskim wyczuciu biznesu i taniej polskiej pracy...!
        historia mowi, ze miasta,zyja,jak czas pozwala, niektore dluzej, niektore krocej...! moze warto do tego wrocic....

        jerzyk.eu napisał:

        > Najlepsze czasy w historii Białegostoku to czasy handlu ze Wschodem. Może warto
        > do tego wrócić.
        • jerzyk.eu Re: Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC 03.04.12, 17:57
          To oczywiste, że stare czasy nie wrócą. Jednak gdyby nasi politycy skończyli z "naprawianiem" Białorusi a swoją energię skierowali na współpracę gospodarczą z tym krajem pewnie Białystok skorzystałby na tym.
          • bogo2 co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! 03.04.12, 18:12
            alez to nie chodzi o stare czasy.... chodzi o pomysl na miasto...!
            tego pomyslu, na to miasto nie ma....te miasto, teraz , to miasto jak z czechowa...!


            jerzyk.eu napisał:

            > To oczywiste, że stare czasy nie wrócą. (...)
            • jerzyk.eu Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! 03.04.12, 18:31
              Tylko silna gospodarka może być pomysłem na miasto i cały region. Idiotyzmem jest nie wykorzystywanie szansy jaką daje przygraniczne położenie.
              • Gość: stach.konwa Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 18:41
                Ale żeby wykorzystać tę szansę, należy wspierać demokratyzację Białorusi, bo warunkiem wykorzystania tej szansy jest m.in. stopniowe otwieranie granicy z tym krajem i wspieranie stowarzyszenia Białorusi z UE.
                • jerzyk.eu Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! 03.04.12, 18:48
                  A z Chinami wszyscy handlują nie oglądając się na demokrację. Poza tym to Łukaszenko jest obecnie gwarantem niepodległości Białorusi. Społeczeństwo białoruskie widzi co się dzieje na demokratycznej ale biednej i skorumpowanej Ukrainie i nie chce takiej demokracji. Po co więc Białorusinów uszczęśliwiać na siłę ?
                  • Gość: stach.konwa Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 19:26
                    Jasne, Białoruś jest krajem mlekiem i miodem płynącym, miliony ludzi śpią tam na kasie i jak zechcą cały Białystok wykupią, a gdyby nie Łukaszenka, natychmiast kraj ten straciłby niepodległość. Dzielny człowiek doprawdy. W każdym razie tam za granicą z Bialorusią no to po prostu nieograniczony rynek jest...
                    • jerzyk.eu Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! 04.04.12, 17:00
                      Nie jestem zwolennikiem tego co się dzieje na Białorusi. Wręcz przeciwnie.
                      Jestem natomiast zwolennikiem jak najszerszej współpracy gospodarczej z Białorusią. Podlasie na pewno na tym by skorzystało. Przed laty cała masa towarów wywożonych z Polski poprzez Białoruś trafiała do Rosji. Chociażby odlaski przemysł mięsny bardzo dużo eksportował na Wschód.
                      Zamiast szerokiej współpracy gospodarczej mamy teraz zabawę w politykę.
                      A propos Łukaszenki, to ma on poparcie na Białorusi. Skoro Białorusinom to odpowiada ten przywódca po co ich uszczęśliwiać na siłę.
                      • Gość: stach.konwa Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 18:25
                        Jasne. Co za jełopy z Nixona, Forda, Cartera i Wolnej Europy. Bawili się w politykę, a przecież Gierek miał poparcie. Po co nas uszczęśliwiali na siłę? Mogli przecież handlować- wszystko by sie u nas sprzedało.
                        • jerzyk.eu Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! 05.04.12, 08:02
                          > Jasne. Co za jełopy z Nixona, Forda, Cartera i Wolnej Europy. Bawili się w poli
                          > tykę, a przecież Gierek miał poparcie. Po co nas uszczęśliwiali na siłę? Mogli
                          > przecież handlować- wszystko by sie u nas sprzedało

                          A nie handlowali ? A skąd się wzięły długi PRL-u względem Zachodu z czasów Gierka ?
                          Celem USA było zniszczenie systemu komunistycznego gdyż czuli zagrożenie z tej strony.
                          Jakoś dla Nixona, Cartera czy Forda nie przeszkadzały dyktatury w krajach Ameryki Łacińskiej czy Afryki. Arabia Saudyjska, kraj w którym trudno mówić o jakiejkolwiek demokracji, prawach kobiet czy wolności religijnej zawsze była i jest sojusznikiem USA.
              • bogo2 Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! 03.04.12, 18:43
                gadasz jak pawlak.... inaczej, postulatywnie,, dlatego nalezy cie tepic, jak pchle...!

                jerzyk.eu napisał:

                > Tylko silna gospodarka może być pomysłem na miasto i cały region. Idiotyzmem je
                > st nie wykorzystywanie szansy jaką daje przygraniczne położenie.
                • Gość: stach.konwa Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 19:27
                  Powinna być silna gospodarka, wszyscy zdrowi, piękni i bogaci, a każda firma dostać od państwa jakiś milion złotych rocznie dotacji! I tego trzymać się trzeba!
                  • azp11 Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! 03.04.12, 23:27
                    Twój idol to nawet po sto milionów na głowę dawał. Fakt, że tylko jednorazowo :(
                    • bogo2 Re: co bialystok moze zrobic, a bialorus nie..! 04.04.12, 16:47
                      by mu sie upieko, gdyby nie kazik...
                      www.youtube.com/watch?v=nSbmbt2aFm4


                      azp11 napisał:

                      > Twój idol to nawet po sto milionów na głowę dawał. Fakt, że tylko jednorazowo :
                      > (
    • rafal.kosno11 Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC (... 03.04.12, 18:32
      cóż nie tylko knocą wszystko co dziś ale i brak im wizji:) deptak, drogi rowerowe, darmowa komunikacja miejska, kolej miejska, Białystok- miasto ogród - to wszystko pomysly Rafała Kosno:)

      Dotychczasowe władze realizując program z epoki Gierka – lat 70tych XX wieku (to jest o 40 lat za późno) nie rozwiążą problemów miasta.

      Budowa nowych dróg (które rozlatują się już po 3 latach gwarancji dając zarobek firmom w kółko je remontującym) powoduje coraz większe korki. Sztandarowy przykład to wiadukt na ul Dąbrowskiego w Białymstoku “remontowany” co roku od wielu lat. Jeżeli kryterium na przetargu jest tylko cena a nie np. długość gwarancji to drogi specjalnie robi się byle jak by potem zarabiać na ich niekończących się remontach. jest nawet polska “specjalność”: sposób kładzenia asfaltu przy wilgoci/przymrozkach by szybko te dziury powstawały (link) Władze zamiast służyć ludziom i konsultować z nimi inwestycje w wielu przypadkach okazują im pogardę, działają wbrew mieszkańcom powodując konflikty związane np. z brakiem odszkodowań przy wywłaszczeniach.

      Także przebudowa dawnych “obwodnic” Białegostoku które nie są już obwodnicami a ulicami wewnątrz miasta zamiast wyrzucenia tirów w tranzycie poza miasto spowoduje narastające korki, wzrost hałasu, zanieczyszczeń i wypadków, utrudnienia dla mieszkańców.

      W Białymstoku sygnalizacja drogowa zamiast ułatwiać jazdę kierowcom ją utrudnia, zamiast poprawiać płynność ruchu powoduje korki, wydłuża czas jazdy zwiększa hałas, zatrucie środowiska i zużycie paliwa. Władze są głuche i ślepe na nowoczesne rozwiązania sterowania i organizacji ruchu stosowane w innych miastach jak np. “zielona fala”.

      Sprawne miasto to przede wszystkim miasto niezakorkowane, komunikacja zbiorowa: tańsza (a nawet darmowa jak np. w belgijskim Hasselt i kilku innych miastach UE niekasuj.blogspot.com/2009/06/gdyby-transport-by-bezpatny.html by zachęcać ludzi do jak najczęstszego pozostawiania aut w domu by nie tracić większych kwot na korki i remonty zniszczonych dróg) wygodniejsza (a więc np. z klimatyzacją, skutecznym monitoringiem, na ekologiczny gaz CNG oznaczający o połowę niższe koszty zamiast rakotwórczego diesla) i szybsza niż własne auto. Pasażerowie zasługują by każdy przystanek miał ławkę do siedzenia, zadaszenie a autobusy jeździły np. minimum co 15 minut a nawet co 10 minut w godzinach szczytu komunikacyjnego.
    • rafal.kosno11 Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC (... 03.04.12, 18:33
      Sprawne miasto to pomysł Szybkiej Kolei Miejskiej łączącej Kleosin, Starosielce, Zielone Wzgórza, Fasty, Białystok Fabryczny, Zaścianki, Wasilków z centrum miasta będące nowym kręgosłupem miasta i rozwój nowych terenów inwestycyjnych i mieszkaniowych.

      Dla mieszkańców istotny jest też bezpłatny miejski internet oraz bezpłatne toalety szczególnie w centrum miasta z czym dotychczasowe władze nie poradziły sobie do dziś pomimo fałszywej propagandy sukcesu.

      Najważniejszą inwestycją sportową ma być stadion, jednak na razie zaprojektowano go bez ruchomego zadaszenia jak na Stadionie Narodowym w Warszawie, co powoduje że przez 3/4 roku będzie bezużyteczny. Ruchome zadaszenie sprawi, że powstanie całoroczne największe w regionie miejskie na koncerty, widowiska, imprezy kulturalne, targi, spotkania, imprezy sportowe na minimum 20 tys. osób i niepotrzebna będzie budowa hali widowiskowo sportowej na zaledwie 5 tys. osób. Taki stadion nie będzie wykorzystywany tylko na mecze 2 razy w miesiącu lecz przez 365 dni w roku także na duże imprezy jak np. miejski sylwester, bowiem większe imprezy powyżej 1000 osób nie sprawdzają się na Rynku czy innych placach gdzie widzowie widzą najczęściej zamiast sceny tylko plecy innych widzów, nie wspominając o kłopotach z brakiem bezpieczeństwa, komunikacją itd.

      Sport dla mieszkańców to możliwość codziennego ruchu poprzez np. drogi rowerowe, tereny spacerowe, parki, bezpłatny dostęp do miejskich basenów/pływalni, siłowni i sal gimnastycznych w miejskich szkołach po godzinach lekcyjnych, które powinny pełnić także rolę osiedlowych centrów kultury, rozwijania pasji, hobby i zainteresowań.

      Największymi błędami inwestycyjnym są:

      Nierealne pomysły budowy małego deficytowego lotniska które miałoby służyć praktycznie tylko urzędnikom z maksymalnie 2 samolotami dziennie zamiast szybkiej kolei z Białegostoku do Warszawy (dojeżdżającej w godzinę i kursującej co godzinę)

      i deficytowej, rakotwórczej spalarni śmieci oznaczającej 600% podwyżki i plagę dzikich wysypisk zamiast recyklingu odpadów wymaganego przez UE i zatruwającej ujęcia wody pitnej dla miasta za ponad 650 mln zł to jest 50% rocznego budżetu miasta www.spalar-nie.bo.pl, podczas gdy wdrożenie tańszej i ekolog ocznej segregacji odpadów wymaganej przez UE kosztowałoby 10 x mniej i stworzyłoby około 2000 nowych miejsc pracy dla ludzi szczególnie zagrożonych biedą i bezrobociem.

      Dziś Białystok jest miastem przez który przejeżdża co roku mnóstwo turystów nie znajdując w nim nic wyjątkowego i wartego uwagi, odwiedzających Białowieżę (która może być bardziej popularna niż np. Zakopane i jest wyjątkowa na świecie jako ostatni naturalny las w Europie), tereny nad Biebrzą, Narwią, Augustów itp. Białystok jest barokowym miastem ogrodem wokół Pałacu Branickich -Podlaskiego Wersalu. Jednak np. stadion, czy opera które są już w wielu innych miastach w Polsce i na świecie nie są jednak niczym wyjątkowym, tak jak np. windy czy ruchome schody, chwalenie się nimi przez polityków w np. wyborach świadczy raczej o ich zaściankowych kompleksach.

      Wyjątkowy i unikalny na skalę światową w Białymstoku jest np. pomysł i idea Esperanto rozumiana nie tylko jako niezbyt popularny język ale sposób na porozumienie ponad podziałami religijnymi, narodowościowymi, kulturowymi.

      Taki unikalny na całym świecie potencjał idei dialogu i współpracy ponad wszelkimi podziałami przeciwko wojnom, konfliktom, fanatyzmom jest praktycznie niewykorzystywany, a władze dotychczas nieudolnie kopiują miałkie i bezbarwne pomysły które pasują bardziej do wielu innych miast i regionów na w Polsce i na świecie. Przykład kompromitacji ze splagiatowanym logo “wSCHODZĄCY Białystok” które pasowałoby do tysięcy innych miast a więc nie ma żadnej istotnej unikalnej wyróżniającej wartości promocyjnej a więc jest nieskuteczną promocją wskazuje że władze nie potrafią przyznać się do błędów i lekceważą mieszkańców miasta.
    • rafal.kosno11 Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC (... 03.04.12, 18:35
      Białystok odwrócił się od turystów np. z Białorusi zamiast wspierać na niej przemiany demokratyczne. Różne tablice informacyjne ustawiane w mieście które leży 50 km od granicy z dawnym ZSRR powinny oprócz wersji angielskiej i esperanto mieć tez przede wszystkim wersję rosyjskojęzyczną tak jak np. miasta przy granicy z Niemcami mają informacje dla Niemców itp.

      Nie wykorzystujemy także współpracy z “miastami bliźniaczymi” Białegostoku jak Eindhoven (Holandia), Kaliningrad , Psków, (Rosja) Kowno (Litwa), Jełgawa (Łotwa) , Grodno (Białoruś), Milwaukee (USA), Dijon (Francja).

      Bardzo słabo do promocji i informacji wykorzystywane są strony internetowe Urzędu Miasta www.bialystok.pl które powinny być najlepszym w Białymstoku źródłem informacji o mieście, wydarzeniach, imprezach, mieć forum dyskusyjne, transmitować online ciekawe wydarzenia jak np. koncerty, promować lokalnych twórców i talenty itp.

      Zamiast splagiatowanego loga “wSCHODZĄCY Białystok” można byłoby wykorzystać np. zielona gwiazdę symbolizującą esperanto do którego symbolu Białystok jako miasto urodzin twórcy esperanto Ludwika Zamenhofa ma największe prawa

      Miasto powinno wspierać działalność gospodarczą jego mieszkańców, tymczasem dotychczasowa polityka rekordowego zadłużania Białegostoku i nietrafionych, absurdalnych inwestycji powoduje bezrobocie, poprzez np. zakazy działalności handlowej, usługowej czy gastronomicznej dla małych i średnich przedsiębiorców w centrum miasta, likwidacja bazaru na Jurowieckiej (podczas gdy inne miasta z pomocą UE cywilizują takie miejsca wspierając np. sprzedaż zdrowej, ekologicznej żywności).

      Czy niedługo np. pasażerowie nie będą mogli kupić nawet biletu, gazety czy innych drobiazgów na przystankach?

      Np. firma sprowadzona na tzw. Węglówkę ma zajmować się ściąganiem długów. Brzmi to jak ponury żart.

      Władze finansowane przez lobby biznesowe blokują wchodzenie do Białegostoku konkurencyjnych firm (przykład: zablokowana Galeria Handlowa Focus Park przy ul, Jurowieckiej konkurencyjna wobec Galerii Jagiellonia, która ostatecznie i tak nie powstała).

      Dzięki szybkiej kolei z Białegostoku do Warszawy (dojeżdżającej w godzinę i kursującej co godzinę) Białystok stanie się jednym z najatrakcyjniejszych w Polsce miejsc do życia, pracy i inwestycji.

      Sprawna gospodarka wynika z demokracji, elastycznego wdrażania sprawdzonych gdzie indziej rozwiązań, a nie arogancji z czym mają największy problem władze unikające kontaktu z mieszkańcami jak to miało miejsce podczas debaty kandydatów na prezydenta w Podlaskim Klubie Biznesu.

      Tymczasem władze zamiast służyć mieszkańcom utrudniają im normalne życie, przykładem są działania 150 osób zatrudnionych w straży miejskiej, którzy np. podczas ubiegłorocznej zimy (która przez nieudolne odśnieżanie paraliżowała miasto) zamiast sami wziąć się do roboty potrafili wręczać mandaty mieszkańcom za nieodśnieżone chodniki zasypane śniegiem z miejskich ulic.

      Trzeba naprawdę obudzić Białystok a nie kontynuować błędy dotychczasowych władz przypisując sobie cudze osiągnięcia.

      Białystok jest barokowym, zielonym miastem ogrodem który powstał wokół Pałacu Branickich -Podlaskiego Wersalu.

      Wycięcie w ciągu roku ok. 3000 drzew, brak troski o parki, zasuszenie lip na ul. Lipowej to smutne przejawy barbarzyństwa i bezmyślności.

      Późniejsze losy miasta z czasów rewolucji przemysłowej są typowe dla tysięcy innych miast na świecie i nie są niczym specjalnie wyróżniającym Białystok.

      Nazwa Białystok pochodzi od rzeki Białej (biały oznacza czysty, a stok – potok). Zabudowa rzek zamieniała je w kanały ściekowe bez zieleni a miasto powinno wykorzystać rzekę jako ciąg zieleni, przewietrzania, spacerowo - rekreacyjny, a woda w rzece powinna być na tyle czysta by powróciły do niej ryby. Czy wyobrażacie sobie Państwo spływ kajakowy rzeką Białą?

      Troska o zabytki powinna zaspokajać potrzeby ludzi a nie utrudniać im życie jak np. nawierzchnie z kostki wokół Ratusza niszczące kobietom obcasy czy uniemożliwiające poruszanie się osobom niepełnosprawnym przez bariery, schody wokół Ratusza itp.

      W wielu miejscach miasta powinno się urządzić punkty widokowe dostępne dla turystów i mieszkańców na wieżach Ratusza, Kościoła Rocha, Farnego itp.

      W Pałacu Branickich powinno mieścić się Muzeum Podlaskie, a w Ratuszu Muzeum Esperanto.

      Muzea jako i tak finansowane głównie z budżetu powinny mieć bezpłatny wstęp i być otwarte dla zwiedzających także do późnych godzin wieczornych kiedy mieszkańcy po pracy/szkole i turyści po całodziennym zwiedzaniu mogliby je odwiedzać. Dziś są to nieatrakcyjne miejsca wiejące pustką i nudą, w których zwiedzający są traktowani jak intruzi podobnie jak np. Teatr Dramatyczny zamykany podczas wakacji zamiast przygotować ofertę dla turystów.

      W 1996 r Rafał Kosno (jeden z kandydatów do Rady Miasta Białystok z Komitetu Wyborczego Wspólna Inicjatywa Polska Podlasie) i Stowarzyszenie Federacja Zielonych skierowało petycję do ówczesnego Prezydenta Miasta wraz z 500 podpisami mieszkańców ulicy Lipowej domagającymi się utworzenia deptaka od Kościoła Św. Rocha do Kościoła Farnego oraz dróg rowerowych w centrum miasta.

      Dzisiejszy deptak to jedynie namiastka centrum, z prowizorkami w stylu sezonowych piwnych stolików naruszających ciszę nocną zamiast klubów i dyskotek z prawdziwego zdarzenia a dotychczasowe błędy w np. najmie miejskich lokali spowodowały ucieczkę sklepów z centrum do galerii handlowych.. Wiele miejskich lokali w centrum stoi pustych od ponad roku przynosząc tylko straty.
    • rafal.kosno11 Białystok A.D 2035. Dokąd zdążamy? Raport PwC (... 03.04.12, 18:36
      Stała scena przy Ratuszu umożliwiająca codzienne darmowe prezentację lokalnych zespołów, wykonawców i talentów to pomysł na codzienne życie kulturalne, a zadaszenie całych odcinków ulicy (jak np. w niemieckim Goerlitz) to sposób na całoroczną strefę handlu, usług i kultury atrakcyjniejszą od galerii handlowych, do których uciekł z centrum miasta biznes i mieszkańcy powodując że centrum miasta wymarło i wymaga rewitalizacji/ożywienia.
    • Gość: stach.konwa Musze przyznać, że Rafał Kosno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 19:44
      trafnie wypunktował błędy i problemy, chyba tylko o operze zapomniał wspomnieć.
      • bogo2 Re: Musze przyznać, że Rafał Kosno 04.04.12, 17:24
        mylisz sie, zielony , jak zwykle gadal o sobie...!


        Gość portalu: stach.konwa napisał(a):

        > trafnie wypunktował błędy i problemy,(...)
        • Gość: stach.konwa Re: Musze przyznać, że Rafał Kosno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 18:21
          zielony , jak zwykle gadal o sobie...!
          ---
          To też.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja